Człowiek z czasem zwiększa swoją wiedzę na temat elektroniki no i postanowiłem do problemu podejść od nowa w inny, jak mi się wydaje lepszy sposób.
Nadal ma to być kolumna aktywna. Chce do niej włożyć dwa głośniki GDN 30/100/8, głośnik 16/80/8 i GDWT 9/80 od Tonsila . Sterować głośnikami GDN miałby holton 200 (dwie pary tranzystorów) ale zamierzam obniżyć napięcie zasilania do +/- 46-48 V tak, żeby głośnikami GDM i GDWT mogły sterować kostki TDA7394. Z moich obliczeń wynika, że przy zasilaniu 48 V holton będzie w stanie oddać prawie 300 W do obciążenia. Kostki TDA natomiast mają w nocie katalogowej napięcie zasilania max +/- 50 V więc powinny to wytrzymać. Dzięki takiemu zastosowaniu będę potrzebował tylko jeden zasilacz (+ jakiś mały do przedwzmacniacza i zwrotnicy) , niższe koszty. Ewentualnie można by jeszcze zmniejszyć napięcie zasilania bo tak właściwie potrzebuje 200 W do pełnego wysterowania głośników GDN.
Ilość głośników jest zasugerowana ich skutecznością.
Do przedwzmacniacza chcę włożyć regulacje głośności, basów i wysokich tonów.
Za przedwzmacniaczem będzie zwrotnica aktywna (filtry 4 rzędu) oparta o nisko-szumne wzmacniacze operacyjne. Będzie ona rozdzielać pasmo na odpowiednie końcówki mocy. Dodatkowo będzie można wyregulować głośność każdego pasma z osobna. Tutaj mam taki pomysł by ustawić wartość sygnału na jednym poziomie i odtworzyć sinus od 20 Hz do 20 kHz i sprawdzać głośność w danej odległości od kolumny.
Sugerując się mocami znamionowymi głośników, zasilacz powinien mieć min 367 W.
Zakładam tu 68% skuteczność. Najprawdopodobniej włożę 400 W.
Czekam na wasze opinie i uprzedzam pytanie po co mi tak dużo mocy:
Często robię w ogrodzie imprezki oraz kameralne imprezy w innych "lokalach" a wożenie zestawu 4 głośników, miksera, wzmacniacza i oczywiście okablowania do tego jest uciążliwe

.