Witam,
problem gaśnięcia silnika i wolnych obrotów poruszany co prawda już był, ale nie znalazłem czegoś co odpowiadałoby mojemu problemowi.
Moje autko to Peugeot 406 z 96r 1.8 16V. Od jakiegoś czasu ma dziwną przypadłość.
Silnik pracuje ładnie, samochód jeździ tydzień dwa po czym nagle podczas hamowania lub stojąc na światłach gaśnie. Ponowne uruchomienie czasem przychodzi z trudem a jak odpali i puszczę pedał gazu gaśnie. Odłączenie akumulatora na chwilę kasuje usterkę choć czasem zdarza się, że problem mija sam po przejechaniu kilku kilometrów. Niestety za jakiś bliżej nieokreślony czas problem powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Czasem zwiastunem tej sytuacji są falujące obroty przez chwilę ewentualnie po puszczeniu gazu obroty spadają tak, ze na chwilę zapalają się kontrolki, ale silnik podnosi się.
Z wymienionych elementów: Cewka zapłonowa, map sensor, lambda, świece. Krokowy był czyszczony.
Może ktoś się z tym już spotkał, będę wdzięczny za każdą sugestię. Problem trudny ponieważ pojawia się i znika.
Pozdrawiam Robert
problem gaśnięcia silnika i wolnych obrotów poruszany co prawda już był, ale nie znalazłem czegoś co odpowiadałoby mojemu problemowi.
Moje autko to Peugeot 406 z 96r 1.8 16V. Od jakiegoś czasu ma dziwną przypadłość.
Silnik pracuje ładnie, samochód jeździ tydzień dwa po czym nagle podczas hamowania lub stojąc na światłach gaśnie. Ponowne uruchomienie czasem przychodzi z trudem a jak odpali i puszczę pedał gazu gaśnie. Odłączenie akumulatora na chwilę kasuje usterkę choć czasem zdarza się, że problem mija sam po przejechaniu kilku kilometrów. Niestety za jakiś bliżej nieokreślony czas problem powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Czasem zwiastunem tej sytuacji są falujące obroty przez chwilę ewentualnie po puszczeniu gazu obroty spadają tak, ze na chwilę zapalają się kontrolki, ale silnik podnosi się.
Z wymienionych elementów: Cewka zapłonowa, map sensor, lambda, świece. Krokowy był czyszczony.
Może ktoś się z tym już spotkał, będę wdzięczny za każdą sugestię. Problem trudny ponieważ pojawia się i znika.
Pozdrawiam Robert