Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Częściowo zimne grzejniki w bloku - ratunku!

08 Gru 2011 23:35 29734 9
  • Poziom 2  
    Mam taki problem: mieszkam w bloku (niski blok, ostatnie piętro) i kolejny sezon część grzejników w mieszkaniu nie grzeje w całości - kilka żeberek gorących, tych najbliżej wiązek, reszta letnia lub wręcz zimna. Do tego grzejniki cieplejsze na górze niż na dole (na dole ledwo letnie!)

    Grzejniki mają ręczne odpowietrzniki, nic nie jest zapowietrzone, wszystkie grzejniki mają regulację termostatyczną (głównie Danfoss Everis).

    Problem dotyczy przede wszystkim dwóch grzejników, z tym że jeden grzeje lepiej, a drugi znacznie gorzej.

    Od strony administracji sprawa wygląda tak: ich zdaniem moje mieszkanie leży dość daleko od węzła, a pompa SPEC-u na węźle nie daje rady dostarczyć ciepła do mojego mieszkania.

    Dodajmy jeszcze, że hydraulika w budynku woła o pomstę do nieba, grzejniki ustawiane byle jak, ludzie wymontowują grzejniki, na ich miejsce wstawiają inne, bez patrzenia na ich moc, montują bez regulacji zawory termostatyczne. Wolna amerykanka i brak kontroli.

    Robiłem ostatnio różne testy - pozdejmowałem głowice termo, żeby wyeliminować podejrzenie błędnego działania termostatu. Po zdjęciu głowic żadnej różnicy. Nastawę na najzimniejszym grzejniku mam na 7 w skali 1-7, z drugim grzejnikiem jest gorzej jeśli chodzi o regulację i odczyt (starszy Danfoss), więc nie wiem.

    Aha, no i dodajmy, że ten najsłabszy, najzimniejszy grzejnik ma pion dzielony z sąsiadem. Tzn. u niego w domu jest pion, z niego wychodzą dwie gałązki, jedna do niego, a druga, przez ścianę - do mojego pół-zimnego grzejnika.

    Co można począć w takiej sytuacji? Administracja twierdzi, że to problem SPEC-u, bo pompa w węźle jest ich, a adm. nie jest w stanie zmusić ich by zamontowali mocniejszą, bo podobno są bezczelni i mówią, że tego nie zrobią. SPEC z kolei nie chce ze mną rozmawiać, bo mówi że ich klientem jest spółdzielnia i że to oni mają problem gdzieś na pionach.

    Ja proponuję administracji różne rzeczy: wstawienie na najsłabszych pionach małych pomp, które by pchały wodę do góry, przejście się po piętrach i poregulowanie ludziom grzejników, żeby nie kradły całego ciepła... Niestety, są odporni na moje rady i efekt jest taki, że mam dwa półzimne grzejniki na starcie zimy.

    Czy ktoś mógłby mi poradzić, co może być przyczyną problemu i jak ew. mu zaradzić, do czego namawiać administrację?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Tylko jedna rada w tej chwili: przejdz sie w swoim pionie grzewczym po sasiadach w czasie kiedy mpec grzeje i popros by zakrecili grzejniki na godzine. Ty u siebie miej otwarte na full zasilanie jak i powrot. Najpierw trzeba sprawdzic czy w tym czasie sie dogrzeja,,, jesli tak to wiadomo,, kryzy zdjete ponizej. ale jest tez nadzieja ze w ciagu tej godziny przeplyw bedzie na tyle duzy i szybki ze przepcha ci instalacje i potem moze nawet hulać... to tak doraznie.... Daj znac co i jak poszlo. bedziemy radzic.
    pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Witam!
    Administracja jest od tego żeby Ci zapewnić ciepło!!!Ich obowiązkiem jest temat załatwić biorą od Ciebie za to kasę.Ciebie nie obchodzi czy pompa jest za mało ,może jej wcale nie być.Zdenerwowałem się .Pracowałem kiedyś w spółdzielni i to był nasz obowiązek.Pisz pisma nic na "gębę" postrasz telewizją.Ręce opadają jak sie czyta o takim traktowaniu klienta który płaci.
  • Poziom 2  
    Gucio: masz pełną rację, tylko że administracja kompletnie mnie zlewa. Nic nie pomaga. Są całkowicie kuloodporni. Mówią jedno, robią coś innego (albo nie robią), problemu nie rozwiązują, zwodzą mnie. Sprawa ocierała się już o prezesa spółdzielni, który też mnie zwodził. Nie mam siły do nich, ręce mi opadają, przez dwa lata (!) nic nie udało im się zrobić w tej sprawie. Ich jedynym patentem było wymontowywanie mojego zaworu termo i wstawianie kulowego, bo podobno kulowy ma większy przepust... Mówię ci, można się pociąć.

    Na razie wymyślili, że zmienią nastawę na grzejnikach sąsiada, z którym dzielę pion (podobno ma ogromny grzejnik). Ale oczywiście wiadomo, że od pomysłu do przemysłu długa droga i od ręki niczego zrobić się nie da... Jak już ich zmuszę, żeby rzeczywiście skręcili sąsiadowi zawór, to dam znać jakie to przyniosło efekty.

    radoslav: dzięki za poradę, wydaje mi się to bardzo sensowne. Ale pójdę za radą Gucia i spróbuję nakłonić do tego administrację... Dam znać, jak przebiegła akcja.
  • Poziom 35  
    Jeśli pierwsze człony grzejnika (te od strony gałązek) grzeją a pozostałe nie, to oznacza ZAPOWIETRZENIE. Jeśli nie ma zapowietrzenia, to ten objaw jest trochę dziwny. Gdy temu towarzyszy sytuacja, kiedy grzejniki są ciepłe (ledwie) u samej góry a już w połowie całkiem zimne, to znaczy, że przepływ wody jest bardzo słaby (czynnik grzewczy natychmiast stygnie po dopłynięciu do grzejnika). Może to być zamulona kryza, może grzejniki na niższych piętrach mają nastawę wstępną "na full" i w efekcie do wyższych kondygnacji źle dopływa ciepło (i ostatnie piętro prawie nie grzeje), a może być też tak, że przykręcono zawór podpionowy na zasilaniu (przez co ciepło źle dochodzi do góry). Nieraz to jest przyczyną. W bloku w którym mieszkam chciano przyoszczędzić ciepło na ogrzewaniu klatek schodowych, by więcej ciepła szło na mieszkania (akurat mieszkania na ogół są przegrzane - zwłaszcza wiosną jest skwar), przykręcono zawory podpionowe na klatki schodowe. Efekt jest taki, że ogrzewanie klatek schodowych działa tylko do 2-go piętra (budynek 9-piętrowy), gdyż tak zakręcono, że nie może dopłynąć czynnik grzewczy wyżej. Tak więc warto sprawdzić, czy zawory podpionowe nie są przykręcone (na zasilaniu).
  • Poziom 2  
    Zbigniew: grzejniki posiadają ręczne odpowietrzniki. Odkręcam je regularnie, leci letnia woda... nic nie syczy.

    Tak jak pisałem, nikt nie panuje nad tym, jak ustawiona jest instalacja. a wiadomo, że domyślnie zawory termo mają nastawę ustawioną na max. Jeśli hydraulik tego nie wyreguluje (a nie robi tego, bo pamiętam jak u mnie wstawiali, nawet nie sprawdzili jak jest ustawione), to potem działa to wszystko, jak chce.

    Za co mnie tak pokarało nieudolną administracją... Musiałem być bardzo złym człowiekiem w poprzednim wcieleniu.
  • Poziom 19  
    Dzieki ferris. Ale tak jak sie Zbyszek wypowiedział, moze byc zamulona kryza i tysiac innych rzeczy. administracja administracją,. wykonaj to o czym pisałem powyzej bez wzgledu na to jak sie toczy sprawa z administracja. Zwiększenie prędkości przepływu spowodowac powinno czesciowe przeplukanie twoich grzejników, a syf spłynie aż do filtra (odmulnika) a tam juz sobie odpowiednie słuzby poradzą. A reszta niech sie toczy swoim trybem.
    pozdrawiam
  • Poziom 9  
    można jeszcze przegonić wodę przez grzejniki lub zwiększyć kryzy na termostatach.
    wodę przeganiamy w ten sposób że zakręcamy zawory (zasilający i powrotny) następnie spuszczamy ciśnienie odpowietrznikiem aż do zera , kiedy to zrobimy odkręcamy cały odpowietrznik i podstawiamy miskę po tych zabiegach odkręcamy pomału zawór powrotny spuszczamy wodę aż do stanu kiedy już będzie lecieć non stop ciepła, następnie zakręcamy powrót i odkręcamy zasilanie spuszczamy wodę do momentu aż non stop będzie lecieć gorąca. W ten sposób poprawiamy przelot rur a także odpowietrzamy instalację i grzejnik.Trochę męczące ale efekt widoczny i odczuwalny.
    Kryzy na termostatach mogą mieć za mały przelot , jakiś paproch i mamy problem.
    kryzy są wkręcane w kaloryfery, aby się do nich dobrać zdejmujemy bądź odkręcamy z zaworu zasilającego termostat i tam nam zostaje kryza z wystającym bolcem lub kulką , pierwszy ruch jaki wykonujemy to bierzemy coś twardego i energicznymi ruchami wciskamy parę razy bolec,może będziemy mieli trochę szczęścia jeśli odczekamy trochę i kaloryfery zaczną działać jak należy to sprawa załatwiona jeśli nie to brniemy dalej ,następną rzeczą jaką robimy to należy zobaczyć na jakiej cyferce nastawiona jest kryza (cyferki z podziałką są wokół bolca lub kulki) poprzez dopasowanie klucza możemy ją zwiększyć lub zmniejszyć(zazwyczaj zwiększamy) ,odczekamy trochę jeśli to nie pomoże to brniemy dalej w temat.
    Mamy zawalone kryzy . W tym przypadku zakręcamy zawory powrót i zasilanie spuszczamy ciśnienie przez odpowietrznik i odkręcamy kryzę przy samym grzejniku po jej odkręcaniu czyścimy delikatnie samą kryzę czyli malutkie przeloty i gniazdo w którym siedzi. Te metody są dla tych którzy maja zawory na zasilaniu i powrocie od dołu a jeśli zasilania są przelotowe czyli boczne to pozostaje nam regulacja kryzą.
    A tak między nami to administracja jest od tego jak d..a od s....a, tylko że oni wola spławiać klientów głupimi nowatorskimi pomysłami
    Osobiście miałem taki przypadek w bloku na 10 piętrze. Mieszkało tam starsze małżeństwo wstawili im zawory termostatyczne z kryzami na nr2, zima mieli w domu jak na Syberii administracja tłumaczyła to 10 piętrem i tym że nowa technologia musi się rozchodzić . Wystarczyły trzy ruch kryzami i wszystko zaczęło hulać jak należy
  • Poziom 33  
    Mam tylko jedno pytanie.
    Czy w domu jest ciepło?
    Ile stopni?
  • Poziom 2  
    Obecnie sytuacja wygląda tak: udało się namówić adm. na przydławienie grzejnika u sąsiada, z którym dzielę pion. To pomogło, półzimny grzejnik ruszył i jako tako grzeje. Rozmawiałem też z hydraulikami, którzy zachwycili się przedstawionym tu pomysłem, by zakręcić wszystkim na moment grzejniki w całym pionie i przedmuchać instalację u mnie :) Sami na to nie wpadli...

    Jeszcze raz dziękuję za pomoc i porady, zima łagodna, więc na razie nie jest źle, a dzięki wam mam wiedzę odnośnie tego, co można proponować zarządcy i hydraulikom, więc w przypadku kolejnych problemów z zimnymi grzejnikami może pójdzie łatwiej. na razie wszystko grzeje.

    A co do temperatury: mam sporo nieocieplonych ścian szczytowych w mieszkaniu, więc jak tylko jest jakiś kłopot z CO, natychmiast to odczuwam. W tej chwili z temperaturą nie jest źle, w najzimniejszym pokoju, między 20.5 a 21.5, co jest wynikiem przyzwoitym. No ale zima jeszcze nie ruszyła, a przy mrozach ściany szczytowe są jak otwarte zamrażarki - wieje od nich mrozem...