Witam wszystkich.
Jako, że zima już daje się we znaki chciałem zainstalować w swoim samochodzie podgrzewacz płynu chłodniczego. Gotowy dostałem na szrocie chyba od Renault. Wpięty w odpowiednie miejsce w układzie chłodzenia podgrzewa płyn w małym obiegu za pomocą trzech świec żarowych. Chciałem do tego dorobić odpowiedni układ sterujący i tu zaczyna się problem. Moja koncepcja, z racji niskiego nakładu kosztów jest taka: załączanie przyciskiem migowym powoduje załączenie przekaźnika bistabilnego. Ten załącza przekaźnik czasowy (ustawiony np: na 60 sek.) a ten z kolei steruje przekaźnikiem od świec w podgrzewaczu (z uwagi na duże prądy na świecach potrzeba "solidnego" przekaźnika a czasowego na 60A na razie nie znalazłem).
To jest koncepcja wyjściowa którą chciałem zainstalować ale piszę tu o tym, żeby z wasza pomocą udoskonalić układ np: wykorzystując jakiś czujnik temperatury/termometr zamiast przekaźnika czasowego. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł i chciałby się podzielić to słucham...
Jako, że zima już daje się we znaki chciałem zainstalować w swoim samochodzie podgrzewacz płynu chłodniczego. Gotowy dostałem na szrocie chyba od Renault. Wpięty w odpowiednie miejsce w układzie chłodzenia podgrzewa płyn w małym obiegu za pomocą trzech świec żarowych. Chciałem do tego dorobić odpowiedni układ sterujący i tu zaczyna się problem. Moja koncepcja, z racji niskiego nakładu kosztów jest taka: załączanie przyciskiem migowym powoduje załączenie przekaźnika bistabilnego. Ten załącza przekaźnik czasowy (ustawiony np: na 60 sek.) a ten z kolei steruje przekaźnikiem od świec w podgrzewaczu (z uwagi na duże prądy na świecach potrzeba "solidnego" przekaźnika a czasowego na 60A na razie nie znalazłem).
To jest koncepcja wyjściowa którą chciałem zainstalować ale piszę tu o tym, żeby z wasza pomocą udoskonalić układ np: wykorzystując jakiś czujnik temperatury/termometr zamiast przekaźnika czasowego. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł i chciałby się podzielić to słucham...