Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Diora WS354A paląca się końcówka mocy i składowa stała na wyjściu (+36V)

09 Gru 2011 15:50 4628 27
  • Poziom 9  
    Witam, dziś dam wam zagadnienie, w którym za pomoc będę bardzo wdzięczny i postaram się odwdzięczyć punkcikami :)
    Posiadam Diorę WS354A, przebieg napraw i historia wzmacniacza jest następująca:
    Dostałem go w prezencie od wujka, ze spaloną końcówką prawego kanału, więc wymieniłem tranzystory prawego kanału tj. T508 na 2N6488 (gdy go dostałem były BD911); T504 na BD139; T502 został oryginalny (BD135-10, sprawdzany miernikiem na diodę, sprawny) T506 na BD140, i T510 na 2N6491 (gdy dostałem był BD 912).
    Niestety po wymianie (przy teście) zwarłem wyjście lewego kanału (sprawnego od początku) i poszła końcówka, ale po wlutowaniu w kanał lewy tranzystorów BD911 i BD912 (2N-ów już nie posiadałem), BD 140 i BD139 (135-10 został oryginalny ponieważ był sprawny, sprawdzany poza układem) po włączeniu od razu poszły dwa bezpieczniki WTAT250/3,15A i końcówka kanału lewego.

    Po wylutowaniu tranzystorów z wadliwego kanału (lewego) i umieszczeniu nowych bezpieczników (na wszelki wypadek dałem mniejsze, 2A) i prawy ożył.

    Po sprawdzeniu tranzystorów sterujących i końcowych sprawdziłem też BD135-10 który również okazał się walnięty. (oczywiście elementy z lewego kanału)

    Następna próba powiodła się ‘prawie’ dobrze, tzn. wlutowałem BD911/912; BD139/140; i zamiast wadliwego BD135-10 dałem BD139 [ich parametry są podobne, obydwa NPN, moc ta sama, BD139 ma większe napięcie ale to chyba nie przeszkadza, parametr „Ft” różni się, dla BD135-10 wynosi 100MHz, a dla BD139 wynosi 50MHz, współczynnik wzmocnienia też się różni (BD139 ma 40/160 a BD135-10 ma 63/160)] po włączeniu wzmacniacz nie wykazywał żadnych niepożądanych skutków, wszystko w porządku na 2A bezpiecznikach zamiast na 3,15. Grał na sporych obrotach ale po przesunięciu balansu do skrajnego lewego położenia wzmacniacz przestał grać a membrana mało co nie wyleciała z kosza. Od razu wyłączyłem wzmacniacz, pomiar napięcia stałego na wyjściu kanału lewego pokazał 36V (tak, 36V, dodam że po wcześniejszy spaleniu końcówki tego kanału na wyjściu też pojawił się stały) a głośnik o dziwo się nie spalił (ani niski ani wysoki), przy pomiarze napięcie na kanale prawym (sprawnym do tej pory) przyniósł taki skutek, że dowiedziałem się że napięcie to mieści się w granicach kilkunastu mV,
    ale zaczęło dymić z płytki przedwzmacniacza (na początku wydawało mi się że to tranzystor KD140 (T713) ale po chwili zorientowałem się że napuchły kondensatory C709 (stara ELWA, 47uF 40V [oryginalny] i wymieniony wcześniej C713 (oryginalnie ELWA 100mikro 6,3V, wlutowany zamiennie ELWA 100uF lecz 16V), po sprawdzeniu tych kondensatorów okazało się że nadal trzymają pojemność, czy trzeba je wymienić czy mogą zostać bez zagrożenia dla wzmacniacza? Dodam że padły wszystkie tranzystory kanału lewego za wyjątkiem BD911.

    I teraz panowie pytanie, o co tu może chodzić i czemu może się tak dziać?
    Para różnicowa (T707-tranzystory 307) sprawdzona i w celu wykluczenia tego, ze dzieje się z nią coś nie tak podczas pracy podmieniona na tę z drugiego kanału i skutek ten sam)

    Prąd spoczynkowy ustawiany był na 15mV (mierzony na zewnętrznych nóżkach oporników emiterowych[w tym wzmacniaczu drutowe]) ale niestety nie kontrolowałem napięcia po nagrzaniu się wzmacniacza, i czy to mogło być przyczyną spalania tranzystorów? (prąd podobno lawinowo rośnie gdy nie ustawi się go po wygrzaniu wzmacniacza)

    Na płytce przedwzmacniacza sprawdzone były (przed ostatnim spaleniem) wszystkie tranzystory, wszystkie są jak najbardziej OK.

    Napięcia z trafa też sprawdzone i wszystkie w normie (minimalnie większe od nominalnych napięć)

    Oprócz tego czy potencjometr balansu mógł mieć na to jakiś wpływ (przypominam że lewa końcówka poszła przy granicznym lewym położeniu suwaka potencjometru od balansu) ? Zamiast oryginalnego 22Kb z odczepem wstawiony jest 22Kb ale bez odczepu (co skutkowało tym że balans ustawiony był na równo gdy suwak potencjometru był praktycznie przy granicznym prawym położeniu (ok. 1cm został do regulacji ‘w prawo’)

    I jeszcze jedno laikowe (zresztą jak reszta) pytanie na marginesie aby nie śmiecić i nie zakładać nowego tematu.
    Mam kolumny Zg30c115 w których jest GDN Tonsila (właściwie jest to GD) 20/20 8ohm,
    do tego wysokotonowy no-name 4ohm podłączony w ten sposób, że między + wzmacniacza a + przetwornika wstawiony jest kondensator bipolarny MIFLEX (szeregowo) 1uF (250v),
    na średniotonowy głośnik 4ohm wstawione w szeregu połączone równolegle kondensatory MIFLEX (bipolarne, 4,7uF+1,5uF+1,5uF+1uF = 8,7uF) i czy ta rezystancja i kondensatory mogą powodować zagrożenie dla wzmacniacza 8ohm?

    Oporność kolumny mierzona multimetrem wynosi 7,8 - 7,9 Ohm, ale z tego co mi wiadomo zmienia się ona podczas pracy głośników i nie wiem jaki wpływ na to mają te głośniki 4ohm.

    Proszę o odpowiedzi i sugestie które elementu mam sprawdzić i podać wartości, wskazówki i wszystkie podpowiedzi bardzo mile widziane. Proszę o wyrozumiałość i przepraszam za upierdliwość ale mam 16lat i dopiero zaczyna zabawę z elektroniką :D

    P.S. Oczywiście posiada schemat i w miarę umiem odczytać z niego co potrzeba
  • Pomocny post
    Serwisant
    Jeśli idzie o wzmacniacz mierz wszystkie tranzystory omomierzem na wysokim zakresie (przydaje się taki,który mierzy spadek na złączu-0,6V) .Para różnicowa do wymiany profilaktycznie (te tranzystory potrafią "pływać" opornościowo).Zastosuj lepsze np.BC556 lub 557.Przejrzyj małą pionową płytkę wzmacniacza napięciowego.Przerywający potencjometr czasem może powodować wzbudzenie się układu i uszkodzenie końcówki.Ja stosuję BD911/12 i zamiast BD139/140 BD237/8-są lepsze.Niższa impedancja (oporność dynamiczna) kolumn może powodować (przy większej sile głosu) przeciążenie.
  • Poziom 9  
    Dzięki za odpowiedź.
    Tranzystory mam mierzyć omomierzem?
    Jeśli walne głupotę to proszę mnie poprawić ale 'spadek na złączu' o którym mówisz, mój miernik pokazuje na ustawieniu na diodzie i przy sprawnych tranzystorach on właśnie pokazuje wartość ok. 0,6V. Czyli chyba prawidłowo sprawdzam tranzystory.
    A potencjometr nie przerywa, tylko jest zastosowany inny niż być powinien,
    jest 22Kom bez odczepu a powinien być 22Kom z odczepem

    I czy to mogło być powodem uwalenia końcówki?
    Dlatego że ustawiona była za duża/za mała wartość na krańcu tego potencjometru i czy to ta oporność miała na to jakiś wpływ?

    Proszę o jasną odpowiedź na to pytanie, jeśli winny jest potencjometr to kupie prawidłowy i dopiero w tedy wstawię nowe tranzystory, jeśli to nie jego wina problemu doszukiwać się trzeba będzie gdzie indziej.
  • Serwisant
    Tranzystory omomierzem,również w trybie "diody" mierzysz dobrze.Końcówki uszkadzają się od początku istnienia wzmacniaczy.Potencjometr lepiej wymień.
  • Poziom 9  
    radiogaga napisał:
    Końcówki uszkadzają się od początku istnienia wzmacniaczy.Potencjometr lepiej wymień.

    No tak, ale od początku ich istnienia zawsze był jakiś powód tego spalenie, który w tym przypadku nie wiadomo jaki jest.
    3 końcówki pod rząd to już chyba nie jest przypadek.

    Ponawia prośbę o odpowiedzenie na pytanie czy winny mógł być ten potencjometr?
    Czy on miał prawo przyczynić się do spalenia końcówki mocy czy nie mógł być przyczyną spalenia.

    Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam! :)
  • Pomocny post
    Serwisant
    Sprawdź wszystkie tranzystory od stopni napięciowych,do końcowych,zwróć uwagę na opory emiterowe.Wymień potencjometr (jak pisałem).Ustaw prąd spoczynkowy.Sprawdź na 8-omowych kolumnach.Zrób to dokładnie,a będzie pozytywny efekt.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Kolego, a jak mierzysz tranzystory złączem diodowym? Z tej epopei co napisałeś wyczytałem między wierszami, że nie do końca sprawdziłeś tranzystory. Pamiętaj, że dioda przewodzi w jedną stronę a także że pomiędzy kolektorem a emiterem takiego złącza nie ma, więc rezystancja będzie dość duża.

    Potencjometr nie miał prawa tego zrobić. Zastosuj się do wskazówek postu, który prezyklejony jest na początku w tym dziale. Masz to ładnie opisane step by step. https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=4455259#4455259

    Nakombinowałeś już sporo, sporo złego już narobiłeś, więc teraz trzeba systematycznie posprawdzać wszystko.

    Stałe napięcie na wyjściu może być tylko w 3 przypadkach: uwalony tranzystor wzmacniacza prądowego, uwalony tranzystor sterujący go, oraz uwalony wzmacniacz różnicowy. Uważaj na podkładki pod traznzystory - najlepiej wstawić nowe.
  • Poziom 30  
    000andrzej napisał:
    Kolego, a jak mierzysz tranzystory złączem diodowym? Z tej epopei co napisałeś wyczytałem między wierszami, że nie do końca sprawdziłeś tranzystory. Pamiętaj, że dioda przewodzi w jedną stronę a także że pomiędzy kolektorem a emiterem takiego złącza nie ma, więc rezystancja będzie dość duża.

    A nie można tak sprawdzać? Od ok. 35 lat tak sprawdzam tranzystory bipolarne. Brak przejścia pomiędzy kolektorem a emiterem dla obu kierunków podłączenia omomierza przy sprawności złącz B-E i B-C był dla mnie zawsze wystarczającym dowodem sprawności tranzystora. I nigdy się nie zawiodłem. Oczywiście trzeba wiedzieć czy tranzystor nie zawiera dodatkowej diody zabezpieczającej, rezystora itd. albo czy przypadkiem nie jest to tranzystor w układzie Darlingtona.
    Andrzej
  • Poziom 37  
    Czy to było pytanie do mnie? Jeśli tak to zgadzam się z Tobą -można tak mierzyć, tylko kolega autor epopei nie opisał sposobu, napisał tylko, że ma 0,6V spadku, natomiast nic nie wspomniał o pomiarze w kierunku zaporowym. To samo z E-C jeśli miał 0,6V to tranzystor walnięty.
    Za mało szczegółów, a zdarzył się walnięty tranzystor, dlatego spytałem o sposób, oraz poddałem w wątpliwość prawidłowość pomiaru.
  • Poziom 9  
    Kolego Andrzeju, dziękuje Ci za pomoc bo tylko ty potrafiłeś odpowiedzieć na moje pytanie związane z potencjometrem.

    Ale bez przesady, nie musisz mnie nazywać autorem Epopei :) chodź rozumiem że dla Ciebie jestem autorytetem i sam miał byś problem żeby cokolwiek opisać/wysłowić się w tak długim i skomplikowanym opisie problemu (współczuje).

    000andrzej napisał:
    Kolego, a jak mierzysz tranzystory złączem diodowym? Z tej epopei co napisałeś wyczytałem między wierszami, że nie do końca sprawdziłeś tranzystory.


    Oto jak mierze tranzystory na złączu diodowym:
    (aha, i powiedz mi gdzie w mojej 'epopei' jest napisane że nie do końca wiem jak sprawdzać tranzystory, albo że nie do końca je sprawdziłem?)

    Włączam multimetr, pokrętełko ustawiam na diodę;
    1.
    a)Końcówkę czerwonego przewodu przykładam do pierwszej nogi tranzystora (Emiter)
    końcówkę czarnego do ostatniej nóżki (Baza),
    b)Następnie trzymając końcówkę czerwonego przy pierwszej nóżce (Emiter), końcówkę czarnego przykładam do środkowej nóżki (Kolektor)
    c)Teraz trzymając końcówkę czarnego przewodu przy trzeciej nóżce (Baza) końcówkę czerwonego przykładam do środkowej nóżki (Kolektor)
    -W tych trzech przypadkach multimetr nie pokazuje zupełnie nic.
    2. (tranzystor obrócony przodem do tyłu)
    a)Końcówkę czarnego przykładam do trzeciej nóżki(Emiter) a końcówkę czerwonego przykładam do nóżki środkowej (Kolektor)
    w tym przypadku multimetr również nic nie pokazuje
    b)Końcówkę czarnego przykładam do trzeciej nóżki (Emiter) a końcówkę czerwonego do pierwszej nóżki(Baza)
    Teraz multimetr pokazuje 0.655V
    c)Końcówkę czerwonego trzymam przy pierwszej nóżce (Baza) a końcówkę czarnego przy środkowej (Kolektor)
    Teraz multimetr pokazuje 0.653V

    Jeśli wszystko jest jak powyżej to tranzystor uznaje za sprawny.
    (oprócz dwóch ostatnich przypadków multimetr nie może pokazywać żadnej wartości w żadnym innym przypadku, jeśli ją pokazuje [np.0,2v] to uznaje tranzystor za spalony)

    Radiogaga, dzięki Ci za odpowiedzi i zainteresowanie w temacie,
    Sprawdzę tranzystory od stopni napięciowych,do końcowych i napisze jak to się ma.
    Jeśli chodzi o rezystory emiterowe to na co w nich mam zwrócić szczególną uwagę? (oprócz tego że mam je sprawdzić ohm'omierzem)

    P.S. Andrzeju, czytałem ten wątek, do którego podałeś mi link i starałem jak najdokładniej się do niego stosować :)

    Dzięki wszystkim za ogólne chęci odpisania w ogóle na moje wypocinki :)
    "Sprawdź wszystkie tranzystory od stopni napięciowych,do końcowych,zwróć uwagę na opory emiterowe.Wymień potencjometr (jak pisałem).Ustaw prąd spoczynkowy.Sprawdź na 8-omowych kolumnach.Zrób to dokładnie,a będzie pozytywny efekt. "

    Tak też zrobię i będę pisać dalej, ale proszę a dalsze propozycje co i jak zrobić aby to wreszcie zagrało, i pograło długo i szczęśliwie:)

    Pozdrawiam
  • Poziom 37  
    Kolego malinp - z opisu wynika, że prawidłowo mierzysz tranzystory npn, natomiast rozumiem, że wiesz również, że dla pnp wyniki będą odwrotne.
    Moje podejrzenia o nieprawidłowe mierzenie wynikały z niepełnego opisu:
    Cytat:
    ..'spadek na złączu' o którym mówisz, mój miernik pokazuje na ustawieniu na diodzie i przy sprawnych tranzystorach on właśnie pokazuje wartość ok. 0,6V.
    , oraz zagmatwanego opisu w pierwszym poście. Zamiast pisać krótko i treściwie tak zagmatwałeś, że się pogubiłem z tymi tranzystorami końcowymi i sterującymi.
    Zrób tak jak masz w podaym linku a na pewno wzmacniacz ożyje.

    Podaj jeszszcze jedną daną - gdzie masz w tej chwili 4 podłączenie (kontur), które miało być do potencjometru głośności?
    Nie umiem sobie wyobrazić normalnej sytuacji, kiedy mógłby pójść wzmacniacz końcowy przy kręceniu balansem.
  • Spec od sprzętu Unitra
    malinp napisał:
    i jak zrobić aby to wreszcie zagrało, i pograło długo i szczęśliwie:)
    O tym wzmacniaczu napisano tutaj wiele. Koledzy chyba niepotrzebnie się powtarzają. Pisałem też osobiście parę razy, że ten wzmacniacz nie jest do nauki i dla początkujących.
    A z tym życzeniem:
    malinp napisał:
    pograło długo i szczęśliwie

    To ciężko, one lubią uszkadzać się od tak, nawet po naprawie. Jeśli nie chcesz mieć już problemu to wymień go na inny model po naprawie.
  • Poziom 9  
    Rozróżniam NPN i PNP (na schemacie [od ws354] jest pokazane które są które i które ich nóżki w widoku od przodu są emiterem a które bazą) ale zazwyczaj jak sprawdzam to nie przyciągam do tego uwagi tylko patrze na to czy tylko i wyłącznie w dwóch przypadkach multimetr pokazuje 0,6V.

    Przyznam Ci Andrzeju że faktycznie, mogłem napisać to bardziej treściwie i zwięźle, ale kierowałem się tym że lepiej nadmiar opisu i informacji niż niedomiar. :)

    A co to jest "4 podłączenie" ? Wiem co to za funkcja kontur, i że ona powinna stopniowo się wyłączać proporcjonalnie do rozgłośnienia wzmacniacza, ale który przewód/y jest od tej funkcji to pojęcia nie mam.

    Marian, tak zrobię, jak ożyje to pójdzie w ludzi za tabliczkę czekolady razem z tymi pudłami tonsila :)

    Dziś się z tym pobawię i napisze jaki efekt to wszystko przyniosło.

    P.S. Nie mam już BD912, mam 1 x BD911, 1x 2N6488 i 1x2N6491 z tym że 2Ny są 'z innej fabryki', czy mogę je użyć mimo tego że wyglądają inaczej od siebie? (mogą być źle sparowane albo coś takiego i czym to może skutkować?)
    P.S.2 Dziś zauważyłem dziwną rzecz, mam drugi wzmacniacz WS354 (bez A na końcu) w życiu nie rozkręcany i pod trafem przez kratki wentylacyjne widzę jakąś dziwną płytkę, której w ws354A nie ma. od czego ona jest/była? i czy to ona może tak psocić? :))

    Diora WS354A paląca się końcówka mocy i składowa stała na wyjściu (+36V)
    (lewy dolny róg zdjęcia, płytka między trafem a płytką z potencjometrami korektora graficznego.
  • Pomocny post
    Serwisant
    Nie mieszaj w tranzystorach (nawet w tak młodym wieku wydatek 2zł za sztukę nie powinien być problemem:). Porównaj wartości oporów emiterowych precyzyjnym omomierzem. WS354 i 354A różni się modernizacją korektora barwy. Nie szukaj tu przyczyny. Co do pot. balansu to oryginalny miał odczep wyprowadzony na masę. Balans jest elementem bezpośrednio sprzężonym z końcówką. Ja w przeciwieństwie do niektórych widziałem awarię wzmacniacza przy wadliwym potencjometrze balansu. Popierając kolegę Mariana poprę opinię, że WS354 jest chimerycznym sprzętem i wrażliwym na właściwego naprawiającego. Krew pot i łzy przed tobą. Jak nie popalisz worka elementów nie nauczysz się niczego.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Właśnie luknąłem do schematu - rzeczywiście czwarty odczep jest na potencjometrze balansu a nie na regulacji głośności. I to nie jest kontur, jak wcześniej sugerowałem a stosuje się takie rozwiąznie w innych wzmacniaczach Unitry. Przepraszam za zamieszanie.

    Zgadzam się z poprzednikiem, abyś nie mieszał tranzystorów, chociaż w celach edukacyjnych można je podłączyć. Będziesz miał jednak zniekształcenia, oraz w skrajnym rzypadku ryzyko kolejnego uszkodzenia.

    1. Czy po wylutowaniu trazystorów układu Darlingtona masz stałe napięcie na wyjściu?
    2. Jeśli nie to, czy po wlutowaniu tzw. "sterujących" (choć niezbyt udane określenie) masz stałe na wyjściu? Jeśli nie to podłącz kolumny a przynajmniej słuchawki.
    3. Czy masz prawidłowy dźwięk bez zniekształceń?
    4. Jeśli tak to podłącz końcowe tranzystory wzmacniacza prądowego (tzw. końcowe).
    5. Jeśli nie ma stałego na wyjściu, sprawdź prąd spoczynkowy i podreguluj.
    6. Sprawdź dźwięk i ciesz się udaną naprawą.

    Jeśli którykolwiek punkt nie jest spełniony, zatrzymaj się i szukaj uszkodzenia w tym miejscu na podstawie pomiarów napięcia na poszczególnych elementach. Oczywiście jeśli punkt jest prawidłowo zaliczony nie zaszkodzi kontrolnie sprawdzić woltomierzem czy tranzystory poprawnie pracują.
  • Poziom 11  
    malinp napisał:


    P.S.2 Dziś zauważyłem dziwną rzecz, mam drugi wzmacniacz WS354 (bez A na końcu) w życiu nie rozkręcany i pod trafem przez kratki wentylacyjne widzę jakąś dziwną płytkę, której w ws354A nie ma. od czego ona jest/była? i czy to ona może tak psocić? :))



    Ta blaszka to ekran korektora graficznego
  • Poziom 9  
    000andrzej napisał:

    1. Czy po wylutowaniu trazystorów układu Darlingtona masz stałe napięcie na wyjściu?


    Po uszkodzeniu końcówki wylutowałem wszystkie tranzystory (‘termiczny’, dwa sterujące, i dwa końcowe) i bez nich napięcie stałe jakie pojawia się na wyjściu (bez sygnału podanego na wzmacniacz) wynosi 275mV, na drugim (sprawnym) kanale wynosi 11,5mV.

    Czy to jakaś wskazówka podpowiadająca który element może być uszkodzony? Czy to normalne że bez tranzystorów napięcie na wyjściu jest wyższe?

    000andrzej napisał:

    2. Jeśli nie to, czy po wlutowaniu tzw. "sterujących" (choć niezbyt udane określenie) masz stałe na wyjściu? Jeśli nie to podłącz kolumny a przynajmniej słuchawki.


    Same sterujące BD140 i BD139 wlutowane, ale niestety nie mam drugiego 139 żeby wstawić go zamiast 135-10 (aha, i czy go na pewno można użyć jako zamiennik?[środkowy tranzystor, ‘termiczny’?) i czy mogę odpalić wzmacniacz bez niego? Oczywiście tylko w takim celu aby sprawdzić stały na wyjściu i czy i jak będzie grać na słuchawkach.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Nie ma powodu do paniki 0,2V to prawidłowy odczyt. Zauważ, że nie masz części układu.
    W tym układzie BD135 jako tranzystor od kompensacji termicznej jest jak najbardziej prawidłowy. Możesz tam wstawić BD139 lub inny o podobnych parametrach na radiatorze. Czy możesz bez niego odpalić tranzystory "sterujące"? Chwilowo możesz. Nie powinno się nic dziać. Sprawdź jakie stałe napięcie panuje na wyjściu. Z końcowymi na razie się wstrzymaj dopóki kompensacyjnego nie wstawisz.
  • Poziom 9  
    Oka :) Jutro jak uda mi się zdobyć BD139 to wlutuje go w miejsce BD135-10 i zmierzę napięcie na wyjściu, sprawdzę czy działają oba kanały na słuchawkach.
    Dziś bez niego nie będę kusił losu :)

    P.S. Radiogaga, wydatek 2plnów na tranzystor nie jest problemem, czy 10zł na całą końcówkę.
    Problem jest w tym że mieszkam w małym miasteczku (20tys. mieszkańców) i te elementy są tu po prostu nie do dostania.
    Musze jechać do Warszawy na wolumen i dopiero tam kupić elementy
    (50km autobusem to porażka, tata nie zawsze może i nie zawsze chce ze mną tam jechać)
    bilet po warszawie 2,60 jednorazowy, do Warszawy 8zł, co daje (8+2,60)x2 w przybliżeniu 21zł na dojazd + cena elementów i dochodzi do tego jeszcze cały dzień stracony.
    Ew. mogę zamówić przez internet (niestety trzeba czekać na paczkę i wydać drugie tyle na przesyłkę co na elementy) nie wiem czemu nie podoba mi się to rozwiązanie.

    Dzięki chłopaki za pomoc i zaangażowanie :D
  • Serwisant
    Niestety samą silną wolą i elokwencją trudno naprawić tak kapryśny sprzęt. Przypominam byś przejrzał tranzystory na płytce różnicowo-napięciowej. Zapach smażonych tranzystorów ma pewien urok jako taki, ale bez inwestycji (w części) nie ma efektów pozytywnych. Jak mawiają starzy elektronicy: nie da się więcej wyjąć, niż się włożyło. :)
  • Poziom 9  
    Tak, zapach wykańczających się tranzystorów i innych elektronicznych elementów faktycznie jest rewelacyjny :D przejdźmy do tematu.

    Wlutowane bd 139/140 i 139 zamiennie za bd135-10

    Ścieżki nie popaprane, robione ze schematem, potem porównywałem do drugiego kanału :)
    Zwarć tez nie ma, nie ma tez przejścia między żadną nóżką tranzystorów a radiatorem.

    Radiogaga, tranzystory na płytce różnicowo-napięciowej (ta pionowa wyciagan płytka mam rozumieć?) zmierzone, niektóre chwilowo pokazują 0,001-0,003V, a po chwili 0, niektóre pokazują 0,8V, więc chyba wiadomo o co chodzi.
    Jutro postaram się pojechać na wycieczkę po tranzystory, wlutuje i zdam relacje:)

    Pomiary stałego na wyjściu:
    400mV lewy kanał
    prawy bez zmian

    Po podpięciu słuchawek gra tylko prawa, w lewej nawet przy dużym wzmocnieniu cicho.
  • Poziom 37  
    No to na razie tyle - szukamy. Pomierz napięcia na T701, T709 potem T711 i T713. Podaj ile tam siedzi na poszczególnych elektrodach.
    Możesz porównać też do sprawnego kanału.
  • Poziom 9  
    Witam ponownie.
    Tranzystorów 307 (płytka różnicowo-napięciowa) nie kupiłem ani nie wymieniłem.
    Przed sprawdzaniem ich, odpalałem wzmacniacz aby zobaczyć czy działają słuchawki,
    to dziwne napięcie na tranzystorach właśnie stąd się brało (kondensatory) :)
    Okazało się że 307ki są sprawne, sfrustrowany brakiem audio w prawej słuchawce wlutowałem nieparowane 2N6488 i 2N6491,
    zachowując przy wszystkim jak największe skupienie, uwagę i ostrożność.
    Co najlepsze wzmacniacz ożył i nawet jeszcze dziś gra :)
    (Przyznam się potęncjometra nie wymieniłem, ale ustawiłem go multimetrem na ~tą samą wartość na dwa kanały i nic się nie dzieje)
    Dzięki chłopaki, naprawdę mi pomogliście:)
  • Poziom 37  
    Skoro poszedłeś na skróty - nie zapomnij ustawić prądu spoczynkowego.
  • Poziom 9  
    Też jestem ciekaw :)
    Co do tego prądu spoczynkowego to kiedy go ustawić?
    Ustawiłem od razu po naprawie na 15mV, po półgodziny prąd skoczył do 30mV.
    I teraz pytanie, czy ustawić go na te +- 20mV od razu na zimnym wzmacniaczu czy po 'wygrzaniu'? (I jeśli nie na 20mV, to na ile?)

    Wesołych świąt Bożego Narodzenia !
  • Serwisant
    15-20 miliA (przelicz-opory mają 0,33ohma) po nagrzaniu.
  • Poziom 34  
    Włącz, poczekaj blisko godzinki, ustaw około 22mV i zakręcaj już te metalowe pudełko :)
    Można zwykle jeszcze przetestować stopnie mocy po większych remontach, podłączając sztuczne obciążenia na wy. i przebieg sin. na we.
    Następnie zostawić to na 10 minut. Oglądnąć przebieg z wyjścia.

    Tu jeszcze ładnie koledzy opisali to i owo pod koniec:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=5928000#5928000

    Z tym, że warto robić pomiary - obserwować wyniki na miernikach (mieć ich nawet kilka - np. amperomierzy na ustrojach), a nie sugerować się tylko żarówką.
  • Poziom 9  
    Panowie temat chyba wyczerpany, wzmacniacz gra do tej pory u nowego właściciela razem z modowanymi kolumienkami :)
    Dziękuje wszystkim za pomoc.