Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mazda 6 diesel czy benzyna jaki silnik najlepszy pytania

mareeczek 09 Gru 2011 18:54 47704 35
  • #1 09 Gru 2011 18:54
    mareeczek
    Poziom 11  

    Witam Państwa...
    nie wiem czy to odpowiedni dział ale mam kilka pytań do tego autka...

    - czy silniki diesla mazda produkowała tylko z turbina
    - jaki silnik lepszy beznzyna czy diesel... jaka pojemnosc
    - jak wyglada spalanie

    i takie ostatnie :) mając do wyboru mazda 6 czy ford focus mk2 co byście Państwo wybrali...


    pozdrawiam

    0 29
  • #2 09 Gru 2011 21:41
    postat
    Poziom 12  

    Witam

    Informacji najlepiej szukać na dedykowanych forach. Trzeba tylko brać poprawkę na wielką miłość forumowiczów. Sporo informacji jest na forum mazdaspeed. Jeżeli z podobnego rocznika te samochody to stawiałbym na Mazdę. Z tego co mówią mechanicy w Mazdach lepsze są silniki benzynowe.

    Pozdrawiam Jarek

    1
  • #3 10 Gru 2011 19:54
    chojinka
    Poziom 27  

    Jeśli nie miałeś wcześniej żadnego forda to pewnie nie będzie cię razić jakość plastików! mazda może rdzewieć więc warto na to zwrócić uwagę. Ford z silnikiem 1.8 jest dla spokojnych ludzi którzy nie zamierzają wyprzedać, silnik 2.0 pali trochę więcej ale jest idealny do tej budy. W maździe wszystkie silniki sa wystarczające i palą podobnie jak fordy. Diesel mazdy 140KM jest rewelacyjny ale każdy ma inne wymagania i potrzeby.

    1
  • #4 11 Gru 2011 07:06
    Scalak5
    Poziom 22  

    chojinka napisał:
    mazda może rdzewieć więc warto na to zwrócić uwagę.

    Przecież ford nie jest lepszy rdzewieje tak samo a nawet lepiej i szybciej.

    0
  • #6 11 Gru 2011 12:25
    pawel-jwe
    Poziom 30  

    Jeśli chcesz poczytać wszelkie opinie użytkowników danego auta, spalanie (praktyczne, nie teoretyczne), a nawet poczytać dane techniczne to polecam portal www.autocentrum.pl
    Większość opinii jest bardzo obiektywna i rzetelna.
    A co do samych aut to chyba osobiście bym wolał Focusa mk2, poza tym na ile się orientuję to jest on tańszy niż Mazda 6. Porównując ceny to za te same pieniądze może nawet byś już miał 2-3 lata młodszego Focusa niż 6. Jeśli chodzi o silniki TDCI forda to w mk2 były już dosyć dopracowane i bezawaryjne.

    0
  • #7 11 Gru 2011 22:48
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Mazda 6 i focus to nie sa porównywalne auta- nie ta klasa i stąd róznica w cenie. Silniki mazdy 1,8 120 KM pali 1 l wiecej benzyny niz 120 konny ropniak, a róznica w cenie zakupu nigdy sie nie zwróci ( diesle znacznie drozsze) . Używany diesel dzisiaj to większe ryzyko niż rosyjska ruletka...Mazda ma dobre diesla, ale w razie awarii... Benzynka zapali przy - 30 st C i cichutko pojedzie, a z dieslem ciagłe problemy- filtry, EGR-y turbina, wtryskiwacze itd i strach przed zalaniem jakiegoś dziadostwa, bo 8 tys w plecy . Ja dziekuję za taki "komfort" i jeżdżę od 17 lat na LPG i śmieje sie z posiadaczy diesli w zimę. Moj stary scorpio 2,9 palił od pierwszego strzału przy -34 st, a 10X droższe cuda techniki z pod znaku TDI czekały cieplejszych dni...

    1
  • #8 12 Gru 2011 10:03
    b2r
    Poziom 16  

    @andrzej lukaszewicz
    Jeśli chcesz to możemy poczekać do dużych temperatur ujemnych, wezmę kamerę i odpalę swojego TDI nawet przy -30 st. C "od pierwszego strzału". Skąd możesz mieć opinię na temat silników diesla jeśli od 17 lat masz benzynę w gazie? Nie mam nic do gazu, bo w drugim aucie posiadam LPG. To zależy od właściciela, jak dba o motor, gdzie tankuje, może kupiony z niewiadomym przebiegiem, może ropa z bańki. A potem są problemy.
    Jak dbasz, pamiętasz o kilku zasadach jazdy "z turbo" to nie ma problemów.

    @mareeczek
    Gdzie tym autem będziesz jeździł i ile?

    Wypowiem się na temat diesla forda. Sporo znajomych miało mega problemy. To wtrysk "lał", to do wymiany. Koszta ogromne. Silniki benzynowe ok.

    Mazda posiada dobre silniki diesla jak i benzyny.

    2
  • #9 12 Gru 2011 19:59
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    b2r napisał:
    Skąd możesz mieć opinię na temat silników diesla jeśli od 17 lat masz benzynę w gazie?

    Właśnie dlatego , bo widze koszty napraw i ciągłe problemy z dieslami, dlatego, ze sa stare-zużyte, albo , ze na nowe- tragicznie awaryjne. A pozorne oszczedności zjadaja bardzo duże koszty eksploatacji i napraw. Dobre paliwo kosztuje, dodatki do paliwa tez.
    Ponadto nie lubie klekotu silników z auta stojacego obok mojego , gdy swojego-benzynowego nie słysze swojego... I ta trzesaca się buda i kierownica na postoju. Brrr.

    -2
  • #10 12 Gru 2011 21:36
    b2r
    Poziom 16  

    Posiadam tego nowego diesla, ma 90k przebiegu. Oprócz wymiany oleju i teraz wymiany rozrządu, który sam wymienię nic się nie psuje.

    Trzęsąca się kierownica to raczej od źle wyważonych kół a nie rodzaju paliwa. Przetestuj a później się wypowiadaj, a nie polegaj na opinii znajomych.

    1
  • #11 12 Gru 2011 21:53
    jonas
    Poziom 19  

    Trzęsąca się kierownica na postoju to nie wina źle wyważonych kół, tylko niskiej kultury pracy diesla. Te silniki mają same wady i tylko jedną zaletę - niskie spalanie. Przy obecnej tendencji cen ropy ten argument ma coraz mniejsze znaczenie.

    0
  • #12 12 Gru 2011 22:31
    b2r
    Poziom 16  

    Jutro / pojutrze wrzucę film, że nic się nie trzęsie.

    0
  • #13 12 Gru 2011 23:13
    jonas
    Poziom 19  

    Kto twierdzi, że to widać? Te wibracje są po prostu odczuwalne niemal w każdym dieslu, którym miałem okazję jechać i tyle.

    Wracając zaś do tematu - nie wiem jakie przebiegi zamierza rocznie robić autor tematu, ale jeśli mniej niż 10-20k km, doradzam benzynę. Jeśli dobrze kojarzę, Mazda oferuje silniki benzynowe wolnossące z rozrządem na łańcuchu, czyli odpada koszt jego wymiany (chyba że zaczyna hałasować, ale tego można oczekiwać przy realnym przebiegu 200, czasem 300k km). W dieslu masz rozrząd na pasku, delikatne wtryski paliwa, turbosprężarkę, to wszystko kosztuje w razie awarii. Spalanie różnić się będzie o litr-dwa dla 1.8/2.0 benzyny i 2.0 diesla, ale w przypadku benzyny masz święty spokój z silnikiem.
    Twój wybór.

    0
  • #14 13 Gru 2011 12:50
    pawel-jwe
    Poziom 30  

    jonas napisał:
    Trzęsąca się kierownica na postoju to nie wina źle wyważonych kół, tylko niskiej kultury pracy diesla.

    Niekoniecznie, w autach gdzie jest koło dwumasowe to powszechny objaw i wcale nie musi oznaczać awarii czy niskiej kultury pracy.

    jonas napisał:
    W dieslu masz rozrząd na pasku

    Wiele diesli ma rozrząd na łańcuszku, chociaż by większość modeli Toyoty i to już nawet 5-6 letnie auta.

    jonas napisał:
    Te wibracje są po prostu odczuwalne niemal w każdym dieslu, którym miałem okazję jechać i tyle.

    Widać, że rzadko jeździsz dieslem. Już 4-5 letnie diesle maja często lepszą kulturę pracy niż nie jeden nowszy benzyniak, ale wiadomo że trzeba dbać, a nie lać opał (jak ktoś już wspomniał).
    Dla przykładu 1,5 roku temu znajomy kupił nową Toyote Verso 2.0 D4D i do dzisiaj, każdy kto pierwszy raz widzi jak auto pracuje jest mylnie przekonany, że to benzyniak. Silnik ma niesamowitą kulturę pracy, chodzi cicho i równo. A benzyna o mocy ponad 120KM i 320NM na pewno nie spali 6l/100KM. Niestety ceny oleju napędowego są takie a nie inne, ale mi to osobiście nie przeszkadza (i tak wychodzi taniej niż na benzynie z porównywalną mocą).

    2
  • #15 13 Gru 2011 13:23
    p_gralewicz
    Poziom 2  

    To jest dobre pytanie: diesel czy benzyna. Zależy to czy dużo jeździsz, gdzie jeździsz i jak jeździsz. Na trasę polecam diesla - małe spalanie, elastyczniejszy (dzięki turbinie), prawie wcale się nie zużywa. Do miasta to już raczej benzyna - spalanie wyjdzie prawie to samo co w dieslu, można od razu po odpaleniu "gnieść" gaz w podłogę, cichy, zero problemów w zimę z odpaleniem. Co do marki to raczej wszystkie się zachowują podobnie. Mazda to dobre auto. Szczególnie ta nowsza "szóstka". Mnie się podoba ;-)

    -1
  • #16 13 Gru 2011 13:44
    jonas
    Poziom 19  

    Zgadza się, nic nie wiemy o stylu użytkowania samochodu przez autora tematu. To bardzo ułatwiłoby dobór właściwego silnika.

    pawel-jwe napisał:
    Niekoniecznie, w autach gdzie jest koło dwumasowe to powszechny objaw i wcale nie musi oznaczać awarii czy niskiej kultury pracy.

    To mamy widocznie różne oczekiwania co do kultury pracy silnika, obojętnie czym zasilanego. Ale masz rację, mało jeżdżę dieslami, bo ich zwyczajnie nie lubię.

    pawel-jwe napisał:
    jonas napisał:
    W dieslu masz rozrząd na pasku

    Wiele diesli ma rozrząd na łańcuszku, chociaż by większość modeli Toyoty i to już nawet 5-6 letnie auta.

    Mówiłem o tym konkretnym przypadku, czyli dieslu w Maździe 6, tam jest pasek.

    pawel-jwe napisał:
    A benzyna o mocy ponad 120KM i 320NM na pewno nie spali 6l/100KM.

    Proszę, moja dwulitrowa benzyna o mocy 143 KM na trasie Piła-Jelenia Góra i z powrotem:
    Mazda 6 diesel czy benzyna jaki silnik najlepszy pytania

    0
  • #17 13 Gru 2011 16:06
    pawel-jwe
    Poziom 30  

    jonas napisał:
    Proszę, moja dwulitrowa benzyna o mocy 143 KM na trasie Piła-Jelenia Góra i z powrotem:

    Fakt spalanie niewielkie jak na taki silnik, ale warto zwrócić uwagę na fakt, iż dwu litrowa benzyna ma "zapas mocy" i nie trzeba nie wiadomo jak bardzo "deptać" żeby szybko i zwinnie wyprzedzać i ogólnie się poruszać. W momencie gdy mamy benzynę o pojemności np. 1.6 to już tak wesoło nie będzie, utrzymanie podobnej dynamiki jazdy spowoduje większe spalanie o jakieś 1-2L.
    Był kiedyś taki test w TopGear i udowodnili, że silnik o większej pojemności i zapasie mocy spali mniej niż mniejsza jednostka przy takim samym stylu jazdy (prędkość itp.).

    1
  • #18 13 Gru 2011 22:09
    b2r
    Poziom 16  

    ~80km, w tym z 20km po mieście, prędkość 100-110, wyprzedzanie też.
    1.9TDI 105PS@130PS
    Mazda 6 diesel czy benzyna jaki silnik najlepszy pytania
    Sprawdzałeś na dystrybutorze? Bo jeden komputer będzie oszukiwał, drugi będzie dobrze pokazywał. Ja sprawdziłem i jest ok.

    1
  • #19 13 Gru 2011 22:19
    jonas
    Poziom 19  

    Jakbym nie sprawdził, to bym się tu nie wychylał. Ja zaliczyłem przy tym spalaniu jeszcze trochę miasta, zwiedzanie kawałka Sudetów i autostradę, miejscami 180 km/h - i wyszło raptem dwa litry więcej, a nie musiałem słuchać tego ohydnego klekotania i czekać aż turbo mi nadmucha koni.

    No ale dość tego offtopiku, autor się najwyraźniej wystraszył lub zniechęcił, bo nic już nie pisze.

    0
  • #20 13 Gru 2011 23:06
    b2r
    Poziom 16  

    Na trasie ~350km wyszłoby jeszcze mniej. A przed turbo jest jeszcze moment obrotowy który ciągnie od samego dołu.
    Raptem 2 litry? Na 100km to róznica 10zł licząc na okrągło. Na 1000km - 100zł, a na 100 000km? To już 10k zł. Przy dbaniu o motor, turbo i pompowtryski wytrzymają spokojnie 300 000 km. Rozrząd zaraz ktoś napisze? Co 90k w przypadku paska, czyli 3 razy wymiana, 600zł oryginalne części.
    A common rail to już w ogóle nie klekocze, bo nie ma co klekotać.

    1
  • #21 13 Gru 2011 23:54
    jonas
    Poziom 19  

    Na temat charakterystyki diesli rozpisywać się nie zamierzam, bo posypią się gromy i całkiem zdryfujemy z tematu. Dość powiedzieć, że kompletnie mi nie odpowiada.

    Robię rocznie 5k, może 10k km, więc mam ten rodzaj luksusu, że nie muszę ciągle wpatrywać się we wskaźnik spalania i szlochać pod dystrybutorem (choć oczywiście z nieba mi nie spada i odczuwam w portfelu różnicę między 4,90 a 5,40 za litr). Gdybym musiał jeździć więcej, nie byłoby już tak różowo i wątpię, czy wziąłbym dwulitrową benzynę bez LPG.

    0
  • #22 14 Gru 2011 09:03
    pawel-jwe
    Poziom 30  

    Prawda jest taka, że na tą chwilę decyzja o wyborze diesla, benzyny, czy nawet LPG to już w dużej mierze kwestia gustu. Większość nowoczesnych konstrukcje jest już bardzo dopracowanych jeśli chodzi o kulturę pracy i wytrzymałość na przebiegi. Jeśli się dba prawidłowo o silnik (i ogólnie auto) to jaki by to nie był motor to pojeździ długo i bezawaryjnie (oczywiście zawsze zdarzają się odstępstwa, ale to niestety nieuniknione).
    Jeśli kogoś stać na nowsze auto i jego prawidłowe utrzymanie to wydaje mi się, że nie będzie zwracać uwagi na takie czy inne spalanie (po prostu go stać). Chyba, że ktoś faktycznie robi bardzo dużo kilometrów, ale to już sprawa indywidualna.
    A wracając do autora i samego tematu to oba auta są dobre (chociaż osobiście brał bym Focusa mk2 ;) ), ale najważniejsze jest żeby znaleźć dobry, zadbany i pewny egzemplarz (zwłaszcza technicznie). Sam 3-4 miesiące temu kupiłem auto, a szukałem ponad rok! i to nie konkretnego modelu tylko rozglądałem się za różnymi markami. Niestety zazwyczaj trafiały się dojechane złomy (i to 5-6 letnie auta), które były tylko po praniu tapicerki i ładnie się świeciły (niestety mnóstwo tego w komisach).

    0
  • #23 29 Gru 2011 10:41
    Piasek80
    Poziom 28  

    Diesel ma sens tylko w przyp. robienia rocznych przelotów na poziomie min 30 tyś km przy długim trzymaniu lub ile się da przy krótkim (czyli firmówki i 200 tyś km w max 3 lata)

    Robienie mniejszych przebiegów dieslem jest kompletnie nieuzasadnione ekonomicznie - powie Wam to każdy użytkownik diesla.
    - spalanie 5/100 można włożyć między bajki (dzisiejsze 2-litrowe wysilone diesle średnio ok 7 litrów spalają)
    - mnogość systemów oczyszczania spalin które nieeksploatowane w trasach są strasznie problematyczne a ich serwis bardzo kosztowny
    - niska żywotność układów zasilania paliwem. Warunki w jakich pracują dzisiejsze CR`y nie dają im szans na żywotność dłuższą niż 200 tyś km (a na polskich paliwach niestety sporo krótszą)
    - nieumiejętne obchodzenie się z silnikiem błyskawicznie zniszczy turbinę.

    Także jeżeli auto do domu i przebiegów poniżej 30 tys km rocznie to tylko benzyna. Jak będzie trzeba jeździć więcej - można zainwestować w LPG i wówczas żaden diesel się nie skalkuluje.

    0
  • #24 29 Gru 2011 11:50
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    pawel-jwe napisał:
    Większość nowoczesnych konstrukcje jest już bardzo dopracowanych jeśli chodzi o kulturę pracy i wytrzymałość na przebiegi. Jeśli się dba prawidłowo o silnik (i ogólnie auto) to jaki by to nie był motor to pojeździ długo i bezawaryjnie (oczywiście zawsze zdarzają się odstępstwa, ale to niestety nieuniknione).

    Chyba cytujesz jakieś foldery reklamowe, bo każdy mechanik powie Ci dokładnie odwrotną opinię o dzisiejszych autach i ich "trwałości".

    0
  • #25 30 Gru 2011 16:24
    pawel-jwe
    Poziom 30  

    Piasek80 napisał:
    - niska żywotność układów zasilania paliwem. Warunki w jakich pracują dzisiejsze CR`y nie dają im szans na żywotność dłuższą niż 200 tyś km (a na polskich paliwach niestety sporo krótszą)

    Mam diesla 1.9dci 120KM (na CR) już jest ok 250tyś. i zero problemów, a paliwo w Polsce wcale nie jest takie złe tylko trzeba wiedzieć gdzie tankować, a nie np. brać "oszczędności" od tirowców.
    Piasek80 napisał:
    - mnogość systemów oczyszczania spalin które nieeksploatowane w trasach są strasznie problematyczne a ich serwis bardzo kosztowny

    Bzdura, nawet jeśli jest FAP i problem z nim to każdy lepszy mechanik przepali go za 200zł i z zrobione. Większym problemem są układy stosujące tzw. "płyn katalityczny", ale od tego rozwiązania już się odeszło (ostatnio powszechnie był w Peugeot 307 HDI)
    Piasek80 napisał:
    spalanie 5/100 można włożyć między bajki (dzisiejsze 2-litrowe wysilone diesle średnio ok 7 litrów spalają)

    Jak już wspomniałem mam 1.9dCi 120KM i średnie nigdy nie wyszło mi powyżej 6.5 (połowa po mieście), mam okazje też jeździć 2.0D4D 126KM i średnie też 6.5 przy bardzo ciężkiej nodze
    Piasek80 napisał:
    - nieumiejętne obchodzenie się z silnikiem błyskawicznie zniszczy turbinę.

    Fakt, że turbina jest czułym elementem, ale w chwili obecnej mit o padających turbinach odszedł wraz z erą 1.9TDI od VAG

    0
  • #26 14 Mar 2012 21:27
    Piotrek_Otw
    Poziom 9  

    Witam
    Jestem nowy na tym temacie i mam takie jedno pytanko.
    Jak silniki mazdy a konkretnie Mazda 6 2,0 z rocznika 2002-2004 znoszą instalacje gazowe?
    Czy długo da się pojeździć na takim silniku bez awaryjnie?
    Pytam bo jakieś 2-3 lata temu mój wujek miał toyote yaris i po założeniu LPG, po 100tyś. silnik praktycznie padł. A zanim założona była instalacja LPG to śmigał aż miło (250tyś bez problemu, żadnych napraw silnika). Oczywiście pierwsze usterki pojawiły się po przejechaniu 20-30 tyś.km a później już się sypało.
    Jesienią chciałbym kupić Mazdę 6 Kombi (zakładam rodzinę) i zastanawiam się jaki silnik wybrać, żeby w nim nie dłubać non stop.
    Ogólnie polecacie LPG do Mazda 6 z silnikiem 2,0 (141 lub 147KM)?

    0
  • #27 15 Mar 2012 08:15
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Silnik w tej toyocie i tak by padł przy przebiegu 350 tys, więc nie zwalaj tego na LPG. Policz na ile takich silników zaoszczędził Twój wujek po przejechaniu tych 100tys na gazie. Żadne auto nie jest wieczne i trzeba to wszystko skalkulować. Znam przypadek ( mondeo 1,8 zetec) założony gaz przy 250 tys i auto zostało jeszcze sprzedane ( na chodzie) z przebiegiem 450 tys.km !!! Im większy silnik tym z reguły trwalszy. Oczywiście jak ktoś schrzani instalację, to i 30 tys nie przejedziesz, a jeśli będzie dobrze zamontowana to 50-80 tys bez wiekszych problemów. Wiele osób wogóle nie serwisuje instalacji gazowych ipóźniej sa zdziwieni, że dziadostwo,pada, psuje silnik itp. Ta instalacja rozkalibrowuje sie wraz z naturalnym zużyciem wtryskiwaczy, reduktorów itd.
    Gaz: TAK- na dłuższe odcinki , pow 20 km dziennie. Koło komina lepiej sobie darować.

    0
  • #28 29 Mar 2012 14:32
    pioszym6
    Poziom 15  

    Witam oczywiście są zwolennicy i przeciwnicy diesli i benzyny. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest jednak benzyna ze względu na bezawaryjność a jeśli chodzi o gaz to centralka stag wtryski hana 200 reduktor AC R1 no i oczywiście dobry gazownik oczywiscie najlepszy silnik to 2.0 Pozdrawiam

    0
  • #29 06 Kwi 2012 17:37
    frigo
    Poziom 12  

    Przy obecnych cenach paliw i stopniu ryzyka związanego z zakupem 'dyzla' trzeba się naprawdę mocno się przekonywać i wmawiać sobie że ON będzie lepszym wyborem jako auto rodzinne. ON kalkuluje sie jeszcze gdy auto nabywamy pod kątem ustawy podatkowej i wydatków które możemy wrzucić w koszty tudzież dużych przebiegów przy których nie będzie problemów z przepalaniem zawartości dpf. W każdym innym przypadku kupowania auta napędzanego ON nie widzę choć sam mam hdi. Na szczęście jest bez FAP ale jest eksploatowany w sposób w jaki nie powinien być bo jeździ po prostu na zbyt krótkich odcinkach. Powodem zakupu była cena ON w 2004r a obok tego fakt że ewentualne koszta drogich części jakby nie było wrzucać można w podatkowe słupki. Auto ma zaledwie 90tyś nabite ale sama buda to niestety słabo wygląda. Plastiki pod maską żyją własnym życiem, siedzenia powycierane jakby tam stdo słoni uprawiało party... przecież nim się naprawdę mało jeździło. Sam silnik oceniam bardzo pozytywnie - dziś już takich konfiguracji się nie robi niestety - wszystko z fap.
    Obecnie diesla już bym nie kupił bo po prostu to się nie kalkuluje przy moim 'przebiegu', przy tych wszystkich fapach, dpf , sprzęgłach których wymiana kosztuje kilka tyś pln. jedyną zaletą jest po prostu mniejsze spalanie - i to wszystko. Dla fascynatów zostają momenty obrotowe , mruczanda, klekotania a człowiek który ma zamiar spokojnie przejechać z punktu a do b głowy takowymi sobie nie powinien zawracać.
    Nie wiem, nie liczylem ile trzeba jeździć aby diesel dziś się zwrócił ale matematyka jest nieubłagana - jeździć trzeba coraz więcej. Nie ratuje nawet kupno używanego diesla - tutaj zaoszczędzoną kwotę odkładamy sobie na regenerację DPF, zabawę z kołem dwumasowym i inne niespodzianki które niechybnie się pojawią w aucie z przebiegiem ca 200kkm.
    Gdybym miał teraz kupować to w zależności od planowanego przebiegu kupiłbym benzynę z opcją dobrze założonej instalacji LPG a generalnie to gdyby nie spalanie to wróciłbym do starych diesli albo benzyniaków. Taka Carina kasuje do dziś większość nowych aut... Tylko to już po prostu melodia przeszłosci choć można wyczesać jeszcze zadbany egzemplarz z mikroskopijnym przebiegiem.
    A co do przebiegu diesli w niemczech to wystarczy spojrzeć na byle stronę z ogłoszeniami. Znaleźc coś poniżej 200tyś jest może i łatwo tylko ile te auta kosztują. Są droższe niż po sprowadzeniu do PL i wystawieniu ich w komisie :-). Niemcy diesle kupuja do jazdy po autostradach i wiekszośc to po prostu egzemplarze z długą historią a w nowoczesnych dieslach wymiana dpf parę tyś kosztuje jakby nie było że dwumasie nie wspomnę. Nie w iem czy to warte tych 1,5 litra mniej niżby spaliła benzyna. Dla mnie chyba już nie. Popatrzę sobie na znajomego co sprowadził sobie VW z tymi wszystkimi dieslowskimi bajerami - jak mu nic się nie będzie działo to może zmienie zdanie ale na razie to jestem na nie. na razie miał alarm pożarniczy - zapaliła się kontrolka dpf i był przymusowy wyjazd na przepalankę podczas której spalił pewnie tyle co by wyrównać różnice w spalaniu z benzyną ;-)
    A co do samej mazdy6 to jest takowa w rodzinie w wersji ON. Wszystko pięknie było do czasu gdy traf chciał że pod nogą zięcia padło sprzęgło. Nie wiem ile to tysięcy było ale od tego czasu stosunki z teściowa mocno się ochłodziły :-) Poza tym były jakies mniejsze problemy z częściami które ciężko było znaleźć a głupie zarówki od czegoś tam nie dośc że trzeba było kupować w ASo to jeszcze jedna kosztowała tyle co komplet chyba komplet przednich + tył w moim p 307. No ale to dawno było więc może się zmieniło coś pod tym wzgl bo to coraz bardziej popularne auta.
    Auto w zasadzie bezawaryjne ale większość aut dziś jest stosunkowo bezawaryjna jeśli jest prawidłowo eksploatowana na co wpływu nie mamy przy kupnie używek. W moim p307 nie miałem żadnej awarii napędu. natomiast było mnóstwo standardowych pierdółek łącznie z padką stacyjki i lawetą. W Maździe raczej takich niespodzianek nie świadczysz ale jeśli już to poczujesz je mocno w kieszeni.
    A co do LpG w tej maździe to zastanawiam się po prostu po co? Takie piękne auto i niewiele w sumie palące... Ja bym nie ryzykował aczkolwiek dobrze założona instalacja przez gościa z głową może i będzie dobrze pracowała ale do takich samochodów nie będzie to tania inwestycja.

    0
  • #30 16 Kwi 2012 09:57
    Kyrzan
    Poziom 15  

    Wiem że temat stary ale ... też mi się Mazda podoba dlatego szukam o niej informacji i tu trafiłem.

    andrzej lukaszewicz napisał:
    a róznica w cenie zakupu nigdy się nie zwróci ( diesle znacznie drozsze) .

    Nie wiem czy zauważyliście ale diesel droższy od benzyny to chyba tylko nowy.
    Jak ostatnimi czasy przeglądałem ogłoszenia o sprzedaży samochodów na alledrogo itp. to w przypadku popularnych w Polsce marek:
    1. diesli jest 5x więcej niż benzyniaków. Np 1500 aut ma silnik Diesla, 300 szt silnik benzynowy. Ten sam model i rocznik auta.
    2. Ceny diesli zaczynają się niżej niż benzynowych. (ktoś wie może dlaczego? ja zakładam że to padła i nikt nie chce tego kupić, dlatego sprzedawcy tak schodzą z ceną)

    frigo napisał:

    A co do przebiegu diesli w niemczech to wystarczy spojrzeć na byle stronę z ogłoszeniami. Znaleźc coś poniżej 200tyś jest może i łatwo tylko ile te auta kosztują. Są droższe niż po sprowadzeniu do PL i wystawieniu ich w komisie :-). Niemcy diesle kupuja do jazdy po autostradach i wiekszośc to po prostu egzemplarze z długą historią a w nowoczesnych dieslach wymiana dpf parę tyś kosztuje jakby nie było że dwumasie nie wspomnę.

    Trzeba jeszcze pamiętać że Mazda uciekła z Polski.
    Samochody z lat 2005-2007 (nawet i 2008 bo wtedy startowali na nowo) to tylko i wyłącznie samochody sprowadzone.
    W tym czasie salonów Mazdy nie było u nas i nie można było kupić nowej Mazdy w naszym kraju.
    Biorąc pod uwagę to co pisze frigo to co musiały przejść Mazdy które są sprzedawane u nas jako tańsze niż w kraju pochodzenia.

    0