Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Matiz] Skończyła się regulacja aparatu zapłonowego

11 Gru 2011 12:29 4371 8
  • Poziom 2  
    Witam wszystkich.
    Problem mam taki. Skończyła się regulacja aparatu zapłonowego tzn. nie można więcej przyspieszyć zapłonu. Aparat przekręcony do oporu w lewo a mimo to zapłon wpada gdzieś poza 20*. Dodam że rozrząd wymieniony i ustawiony idealnie. Wymienione kable, kopułka, palec, świece. Cz jest możliwe że przestawiona jest nakładka napędzająca aparat? Z tego co widać na zdjęciach które znalazłem w internecie wychodzi że jest to całość razem z wałkiem ale mogę się mylić. Ktoś już widział wałek na "żywca" by móc to jednoznacznie potwierdzić?
  • Poziom 40  
    Przestaw kable o 120° i będziesz na początku regulacji.
  • Poziom 2  
    Jak przestawię kable według twojej podpowiedzi to i tak nic nie da bo wtedy palec przypadnie daleko przed pierwszym garem i trzeba by było aparat przestawić w drugą stronę do oporu i zapłon wyszedłby sporo przyspieszony. Zresztą na kopułce jest oznaczenie pierwszego cylindra.
  • Poziom 11  
    Mam podobny problem, po wymianie wałka rozrządu i popychaczy zaworowych nie mogłem odpalić auta. Rozrusznik kręci i w chwili gdy jest zapłon kręcenie gwałtownie ustaje, jak by eksplozja paliwa w garze gwałtownie hamowała obroty silnika, bardzo dziwny efekt. Sprawdziłem z 10x poprawność założenia paska rozrządu, zakładałem go już dziesiątki razy więc jestem pewien że zrobiłem to prawidłowo. I teraz słuchajcie, podobnie jak u Kolegi muszę obrócić aparat w maksymalne lewe położenie, w innym wypadku nie da się odpalić auta. Sprawdzałem lampą stroboskopową, zapłon na pierwszym garze wypada dosłownie bez wyprzedzenia. Gdy podczas pracy silnika próbuję kręcić aparatem w prawo żeby uzyskać wyprzedzenie 10 stopni, silnik zaczyna się dusić i gaśnie. Ręce mi już opadają, nie wiem co robić. Mam nadzieję że któryś z doświadczonych kolegów zna lekarstwo na ten problem. Zakładam że coś robię nie tak ale nie mam pojęcia co.
    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Nie bardzo rozumiem, jak ręką przytrzymać palec rozdzielacza, tam jest przecież pokrywa z kablami do świec. Więc podczas pracy nie da się przytrzymać palca rozdzielacza. Chyba że masz na myśli wciśnięcie palca rozdzielacza głębiej na swoja pozycje bo lubi z niej wypadać.

    Dodano po 1 [godziny] 56 [minuty]:

    Panowie mała pomyłka, okazuje się że nieprawidłowo sprawdzałem punkt zapłonu. Po dokładnym sprawdzeniu już jestem pewien że mam ogromne wyprzedzenie, gdy maksymalnie obracam aparat w lewo punkt zapłonu jest tak daleko że ledwo jestem w stanie dostrzec to małe wycięcie na kole pasowym z paska do napędu alternatora. Jak to możliwe żeby zapłon "uciekł" tak daleko. Co mogłem poskładać źle. Przypominam że wymieniłem wałek rozrządu wraz z dźwigienkami zaworowymi.

    Dodano po 37 [minuty]:

    No i po prostu nie wierzę, Panowie wygląda na to że fabrycznie nowy wałek ma nieprawidłowo wycięte miejsce do przyłączenia aparatu zapłonowego. Porównałem z dwoma wałkami jakie posiadam, w obu zgodnie jest wycięte miejsce w tych samych miejscach, natomiast w nowym mam wycięcie przesunięte o kilkadziesiąt stopni. Czy ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem? Może to wałek z jakiegoś innego modelu matiza. Może to wałek z Matiza o większej pojemności. Proszę bardzo o pomoc w problemie bo chciałbym go reklamować.
  • Poziom 11  
    Wiem że wracam do tematu z przed wielu lat, ale może komuś się przyda. U mnie problemem był wadliwie wykonany wałek rozrządu. Na końcu wałka jest nacięcie wykonane mimośrodowo dla sprzężenia z czujnikiem optycznym położenia wału oraz aparatem zapłonowym. Owe nacięcie było wykonane w niewłaściwym miejscu. Zaspawałem elektrodą do żeliwa błędnie wykonane nacięcia, wypiłowałem piłką do metalu nowe i auto ruszyło. Nadmienię że ów wałek pracuje do dziś.
    Pozdrawiam
  • Poziom 36  
    mirorcz napisał:
    Wiem że wracam do tematu z przed wielu lat, ale może komuś się przyda. U mnie problemem był wadliwie wykonany wałek rozrządu. Na końcu wałka jest nacięcie wykonane mimośrodowo dla sprzężenia z czujnikiem optycznym położenia wału oraz aparatem zapłonowym. Owe nacięcie było wykonane w niewłaściwym miejscu. Zaspawałem elektrodą do żeliwa błędnie wykonane nacięcia, wypiłowałem piłką do metalu nowe i auto ruszyło. Nadmienię że ów wałek pracuje do dziś.
    Pozdrawiam


    Były 2 wersje silników. Ktoś zaimportował bo tanio było duuuzo wałków. Krążą w handlu jeszcze po chyba 10 latach od pierwszych problemów.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Panowie jeżeli mówimy o Matizie ze stajni Daewoo , była procedura ustawienia zapłonu po zblokowaniu sterowania wyprzedzeniem z ECU.
    Dobrej zabawy i sukcesów.