Witam mam straszny problem otóż pewnego dnia wracałem z uczelni i jak zwykle zapaliłem silnik odpalił bez problemu zacząłem jechać (oczywiście na benzynie) i podczas jazdy poczułem dziwne szarpanie. Następnie dodawałem gazu by nie zgasł ale jednak zgasł i potem już w ogóle nie odpalał kręciłem cały czas rozrusznikiem a on zero reakcji. Następnie zadzwoniłem po kogoś by mi mógł pomóc z holować go do domu na linie. Podczas holowania próbowałem go odpalać i odpalał ciężko strasznie nie równo pracował ale tylko chodził powyżej 2 tys obrotów, a poniżej już gasł. Wprowadziłem go do garażu i postanowiłem coś naprawiać. Podłączyłem kabelek do pinów żeby wy mrugać błędy bo oczywiście paliła się cały czas kontrolka "check engine" i wy mrugało błąd 19 co oznacza sygnał obrotomierza lub jego obwód (przerwany sygnał). Potem stwierdziłem czytając forum że może to być moduł aparatu zapłonowego lub rozrząd to podmieniłem taki sam dobry moduł aparatu zapłonowego lecz było to samo żadnych reakcji. Więc następnie sprawdziłem rozrząd czy jest na znakach czy nie przeskoczył też jest dobrze. Po rozrządzie sprawdziłem ciśnienie w cylindrach też jest odpowiednie, dodam również że jak sprawdzałem olej to jest go ponad miarę i czuć go benzyną. Nie wiem co mam dalej robić, może miał ktoś już taki problem ? To się stało nagle i nie wiadomo dla czego w ogóle teraz nie łapie. Proszę o pomoc.