Witam
Jak w temacie Octavia 1,6 benzyna, 2000rok
Dzis zdarzyła mi się po raz trzeci dziwna sytuacja.
Po przejechaniu okolo 60km zatrzymałem sie na chwilkę na parkingu po czym znów chcąc kontynuować jazdę auto odpaliłem ( i tu bez problemu). Po przejechaniu 100 metrów i gdy miałem ruszać ze skrzyzowania nagle auto jakby opadło całkiem z sil i zgasło. Trzy kolejne paroby odpalenia auta kończyły sie krótkim zapłonem po czym auto znów gasło. Wyraźnie było odczuwalne jakby nie wchodziło na właściwe obroty. Za 4 razem auto odpaliło normalnie i znów moglem kontynuować podroż. Czy ktos ma jakieś pomysły gdzie może byc problem? Sprawdziłem bezpieczniki sa wporządku.
Jak w temacie Octavia 1,6 benzyna, 2000rok
Dzis zdarzyła mi się po raz trzeci dziwna sytuacja.
Po przejechaniu okolo 60km zatrzymałem sie na chwilkę na parkingu po czym znów chcąc kontynuować jazdę auto odpaliłem ( i tu bez problemu). Po przejechaniu 100 metrów i gdy miałem ruszać ze skrzyzowania nagle auto jakby opadło całkiem z sil i zgasło. Trzy kolejne paroby odpalenia auta kończyły sie krótkim zapłonem po czym auto znów gasło. Wyraźnie było odczuwalne jakby nie wchodziło na właściwe obroty. Za 4 razem auto odpaliło normalnie i znów moglem kontynuować podroż. Czy ktos ma jakieś pomysły gdzie może byc problem? Sprawdziłem bezpieczniki sa wporządku.