Witam,
Ostatnio byłem na wyregulowaniu zaworów (były 2 podparte konkretnie i 2 tak sobie), telepało strasznie w kabinie i silnik chodził jak traktor.
Zostały wyregulowane i od tego czasu zrobiłem około 3tyś. km i powoli znowu zaczynam słyszeć zawory, sądzę że 1szy się podparł (kiedyś miałem taki objaw i był dokładnie 1 podparty - ale dużo na tym nie jeździłem bo ogólnie auto nie miało regulaci przez ponad 90tyś. więc czas najwyższy było to zrobić). Chodzi o toyote corolle.
Podobno jak raz są podparte to później już raczej będą miały taką tendencję - czy to kwestia speca co ustawia i np. powinny być ustawione z większym luzem, aby nie podpierały się, czy to nie ma już znaczenia?
Od pierwszego metalicznego dzwięku zrobiłem już 1tyś. km i teraz pytanie:
1) Czy jeżeli słychać metaliczny dzwięk na benzynie to znaczy, że ten zawór pracuje czy że jest podparty. Na LPG w ogóle nic nie słychać i jest niby OK? Kierownicą nie trzęsie, silnik pracuje stabilnie.
Nie wiem teraz czy tak jeździć czy może się coś stać?
2) Ewentualnie co może się stać gdy jeździ się bez przeginania całkiem spokojnie na LPG z podpartym zaworem (nie chałasuje - nie słychać zaworu).
3) Czy może być tak, że w zależności od paliwa zawór pracuje prawidłowo lub nie czy raczej nie ma takiej możliwości?
4) Czy mogę jeździć i oddać auto do ponownej regulacji, gdy znowu zacznie telepać silnikiem (czyli, że podparta większa ilość zaworów)?
5) Czy może zdarzyć się tak, że nie będzie już fazy przejściowej - czyli telepanie autem, a silnik po porstu stanie?
Auto odpala za każdym razem bez problemu. Ma moc i moment, zbiera się tak samo jak 6 lat temu - gdy telepał nie miał mocy od 2-3 tyś. wołek i trzeba było kręcić ponad 3tyś. po tej ostatniej regulacji, jest stabilny silnik, lekko może przenosi się na kabinę i tylko metaliczny pogłos na benzynie. Nie bierze w ogóle oleju. Z prędkości maksymalnej nic nie stracił - dobija do 184km/h (silnik 4efe czyli 1.4), ze stoperem w ręku ma nawet lepsze przyśpieszenie jak fabryczne 11,3sek, wg specyfikacji 12,5sek/100. Ale wiadomo pomair nie tak dokładny (chociaz z video i GSMa wychodzi tak samo). Na benzynie 10,9-11sek.
Najmocniej przepraszam miało iść do działu mechaniki, a poszło do elektryki. Mam nadzieję, że zostanie ten post przeniesiony w stosowne miejsce.
Dziękuję
Ostatnio byłem na wyregulowaniu zaworów (były 2 podparte konkretnie i 2 tak sobie), telepało strasznie w kabinie i silnik chodził jak traktor.
Zostały wyregulowane i od tego czasu zrobiłem około 3tyś. km i powoli znowu zaczynam słyszeć zawory, sądzę że 1szy się podparł (kiedyś miałem taki objaw i był dokładnie 1 podparty - ale dużo na tym nie jeździłem bo ogólnie auto nie miało regulaci przez ponad 90tyś. więc czas najwyższy było to zrobić). Chodzi o toyote corolle.
Podobno jak raz są podparte to później już raczej będą miały taką tendencję - czy to kwestia speca co ustawia i np. powinny być ustawione z większym luzem, aby nie podpierały się, czy to nie ma już znaczenia?
Od pierwszego metalicznego dzwięku zrobiłem już 1tyś. km i teraz pytanie:
1) Czy jeżeli słychać metaliczny dzwięk na benzynie to znaczy, że ten zawór pracuje czy że jest podparty. Na LPG w ogóle nic nie słychać i jest niby OK? Kierownicą nie trzęsie, silnik pracuje stabilnie.
Nie wiem teraz czy tak jeździć czy może się coś stać?
2) Ewentualnie co może się stać gdy jeździ się bez przeginania całkiem spokojnie na LPG z podpartym zaworem (nie chałasuje - nie słychać zaworu).
3) Czy może być tak, że w zależności od paliwa zawór pracuje prawidłowo lub nie czy raczej nie ma takiej możliwości?
4) Czy mogę jeździć i oddać auto do ponownej regulacji, gdy znowu zacznie telepać silnikiem (czyli, że podparta większa ilość zaworów)?
5) Czy może zdarzyć się tak, że nie będzie już fazy przejściowej - czyli telepanie autem, a silnik po porstu stanie?
Auto odpala za każdym razem bez problemu. Ma moc i moment, zbiera się tak samo jak 6 lat temu - gdy telepał nie miał mocy od 2-3 tyś. wołek i trzeba było kręcić ponad 3tyś. po tej ostatniej regulacji, jest stabilny silnik, lekko może przenosi się na kabinę i tylko metaliczny pogłos na benzynie. Nie bierze w ogóle oleju. Z prędkości maksymalnej nic nie stracił - dobija do 184km/h (silnik 4efe czyli 1.4), ze stoperem w ręku ma nawet lepsze przyśpieszenie jak fabryczne 11,3sek, wg specyfikacji 12,5sek/100. Ale wiadomo pomair nie tak dokładny (chociaz z video i GSMa wychodzi tak samo). Na benzynie 10,9-11sek.
Najmocniej przepraszam miało iść do działu mechaniki, a poszło do elektryki. Mam nadzieję, że zostanie ten post przeniesiony w stosowne miejsce.
Dziękuję