Witam
Jest sobie cewka zaplonowa. Opisywany przypadek ma miejsce w starszym motocyklu(cb400 - 2 cylindry, podwojna cewka zaplonowa) ale nie ma to wiekszego znaczenia poniewaz chodzi mi o teorie dlaczego sie tak dzieje.
Po dluzszym postoju. Przy odpaleniu pracuje tylko na jednym garze. Prawdopodobnie go zalewa(byc moze nie trzyma np zaworek w komorze plywakowej jednego cylindra).Nie chodzi mi o podanie przyczyny dlaczego jest zle tylko o wytlumaczenie ( z punktu widzenia eletrotechniki) takiego zjawiska :
Gdy wyciagne troche fajke ze swiecy - cylinder zaczyna pracowac (slysze wtedy jak iskra przeskakuje tez pomiedzy fajka i swiecą) wsadzam spowrotem fajke na swiece - przestaje. Dzieje sie tak za kazdym razem. Przewody wn i fajki nowe.
Jak wytlumaczyc takie zjawisko ?
Glosno mysle :
- czy moze np zalana swieca przy wiekszym napieciu ma przebicie i gdy oddale fajke i dostaje mniejsze napiecie wtedy iskra przeskakuje ? (troche dziwne wytlumaczenie)
- czy tez moze jest tak : w tym przypadku uzwojenie wtorne tej cewki nie jest podpiete do masy tzn. uklad WN wyglada tak : masa - swieca1 - uzwojenie wtorne cewki WN - swieca2 - masa.
Jesli swieca1 jest "zalana" cale napiecie idzie na swiece 2, teraz jesli troche oddale fajke 1 iskra przeskakuje po jednej i po drugiej stronie cewki i byc moze wtedy w jakis magiczny sposob dostaje sie tez do swiecy1 ?
Dziwne to zjawisko i nie daje mi spokoju
Bardzo prosilbym o wytlumaczenie jego.
Jest sobie cewka zaplonowa. Opisywany przypadek ma miejsce w starszym motocyklu(cb400 - 2 cylindry, podwojna cewka zaplonowa) ale nie ma to wiekszego znaczenia poniewaz chodzi mi o teorie dlaczego sie tak dzieje.
Po dluzszym postoju. Przy odpaleniu pracuje tylko na jednym garze. Prawdopodobnie go zalewa(byc moze nie trzyma np zaworek w komorze plywakowej jednego cylindra).Nie chodzi mi o podanie przyczyny dlaczego jest zle tylko o wytlumaczenie ( z punktu widzenia eletrotechniki) takiego zjawiska :
Gdy wyciagne troche fajke ze swiecy - cylinder zaczyna pracowac (slysze wtedy jak iskra przeskakuje tez pomiedzy fajka i swiecą) wsadzam spowrotem fajke na swiece - przestaje. Dzieje sie tak za kazdym razem. Przewody wn i fajki nowe.
Jak wytlumaczyc takie zjawisko ?
Glosno mysle :
- czy moze np zalana swieca przy wiekszym napieciu ma przebicie i gdy oddale fajke i dostaje mniejsze napiecie wtedy iskra przeskakuje ? (troche dziwne wytlumaczenie)
- czy tez moze jest tak : w tym przypadku uzwojenie wtorne tej cewki nie jest podpiete do masy tzn. uklad WN wyglada tak : masa - swieca1 - uzwojenie wtorne cewki WN - swieca2 - masa.
Jesli swieca1 jest "zalana" cale napiecie idzie na swiece 2, teraz jesli troche oddale fajke 1 iskra przeskakuje po jednej i po drugiej stronie cewki i byc moze wtedy w jakis magiczny sposob dostaje sie tez do swiecy1 ?
Dziwne to zjawisko i nie daje mi spokoju
Bardzo prosilbym o wytlumaczenie jego.