Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Silnik bocznikowy dużej mocy

Marcin8051 13 Dec 2004 22:00 3218 9
  • #1
    Marcin8051
    Level 19  
    Silnik bocznikowy dużej mocy
    Mam do zrobienie sterowanie silnika bocznikowego dużej mocy.
    Napięcie twornika około 300V prąd 90A max
    Prąd wzbudzenia 25A max
    musi być płynna regulacja prędkości z możliwością hamowania (Dla prędkości 0 jest hamulec mechaniczny).
    Układ będzie oczywiście zasilany 3f 400V.
    Poszukuje wszelkich materiałów o sterowaniu tak dużej maszyny:). Podstawy znam ale podejrzewam że .spotkam problemy które w teorii nie są opisywane.

    Silnik napędza coś w rodzaju wózka o dużej masie wiec hamowanie musi być jakoś uwzględnione.

    Mam kilka koncepcji sterowania ale nie bende podawał żeby nie sugerować :) mam nadzieje że podsuniecie coś dobrego:). Może powiem tyle chciałem to zrobić na tranzystorach bo prostowniki regulowane są dość trudne a poza tym nie mam z nimi doświadczeń :).
  • #2
    cyruss
    Level 30  
    W przemyśle takie napędy robi się głównie na tyrystorach. Na tranzystorach trochę łatwiej zrobić układ nawrotny. W stanach awaryjnych prąd moze być kilkanaście razy większy od znamionowego. Apator z Torunia robił takie rzeczy (TUN, MIN itp). Żeby regulacja była stabilna i dokładna potrzebna jest prądniczka tachometryczna (sprzężenie zwrotne), jeśli nie ma jakichś szczególnych wymagań wystarczy regulacja napięcia twornika z ograniczeniem prądowym. Niestety nie znalazłem schematu żadnego z takich urządzeń ale chyba są na elektrodzie.
  • #3
    Marcin8051
    Level 19  
    chyba nie dopisałem ale potrzebna mi jest regulacja prędkości z możliwością zmiany kierunku w maksymalnie dużym zakresie. Możliwość hamowania. Oraz wprowadzenia ograniczenia momentu najlepiej zmienna zależna ow wielobloczka zamocowanego tak rzeby liny nie zerwać. Pozdrawiam. Jakie zalety ma tyrystor bo jakoś ich niewidze a wad jest wiele począwszy od bardziej skomplikowanego wyzwalania?
  • #4
    Krisgorn
    Level 19  
    Proponuję dwa prostowniki tyrystorowe sześciopulsowe połączone przeciwrównolegle. Bedzisz mógł pracować w czterech ćwiartkach układu prędkość moment.

    Poszukaj na elektrodzie gdzieś widziałem schematy DMLa produkcji wspomianego Apatora.

    A nie jest to silniki obcowznudny a nie bocznikowy? Obwód wzbudzenia zasilany jest wtedy najcześciej z prostownika diodowego, chyba że chcesz go odwzbudzać.

    Zaleta tyrystora w porównaniu do tranzystora: cena.

    A co do regulacji silników zasilanych z prostowników tyrystorowych to poczytasz cos na ten temat na www.powercontrol.pl.
  • #5
    cyruss
    Level 30  
    Sterowanie tyrystora nie jest bardziej skomplikowane niż tranzystora, przy tych mocach to nie prosta regulacja napięciem a wyłącznie układy impulsowe (PWM). Na tranzystorach nie zrobisz hamowania z odzyskiem energii do sieci, a na tyrystorach to kwestia odpowiedniego wysterowania. Chyba nie chcesz hamować i tracić 30 kW w opornikach?
    Nie wiem czy jest sens konstruowania od podstaw czegoś co inni już doprowadzili do perfekcji - przestudiuj dokumentację DMM czy TUN - wypadałoby go skopiować jota w jotę, bo tu juz grają rolę ułożenie szyn, promienie ich gięcia, mikrohenrowe indukcyjności. Robienie tego samemu i uczenie się na błędach jest chyba zbyt kosztowne - w mostkach trzeba dać tyrystory min. 50 A - 1200 V, a żeby przeżyły eksperymenty to właściwie powinny być 100 A. W efekcie urządzenie będzie kosztowało 2 razy więcej niż fabryczne.
    Silnik oczywiście w takich napędach pracuje w 99% jako obcowzbudny - bocznikowy tu nawet nie ruszy. Jeszcze jedno zagadnienie - silniki do napędów tyrystorowych mają blachowany stojan ze wzgl. na straty od pulsującego pola magnetycznego. Można ten efekt pominąć przy 1-2 kW, ale nie przy 30 kW.
  • #6
    Marcin8051
    Level 19  
    faktycznie to silnik obcowzbudny przepraszam za nieścisłość :( . Jest to stary układ na tyrystorach niestety układ regulacji troche szwankuje co kończy się wymianą bezpieczników po 50 zł sztuka a zwykle leci ich 6 :). Dławiki tyrystory trasformatory są wiec można je by wykorzystać :). Układy wyzwalania tyrystorów są troche jak dla mnie kosmiczne bo to jeszcze czasy gdy chyba inaczej się niedało 1985r. czy zrobienie wyzwalania tyrystorów i jego sterowania to naprawde duży problem? Mikroprocesory i program to niebedzie problem pod warunkiem że gdzieś znajde algorytmy:). Ale obawiam się że wyzwalanie tyrystorów to już tak prosto niebedzie jak z trazystorami :(.

    A pozatym obawiam się że jak zostawie stare tyrystory to może się okazać że to oneszwankują i i tak bede musiał je wymienić. Czy tyrystory mogą się troche uszkodzić jeśli tak to jak je sprawdzić?
  • #8
    Marcin8051
    Level 19  
    orginalne sterowanie to wielka szafa z płytami zrobionymi głównie na kondesatorachi i trazystorach niewidziałem tam prawie żadnuch scalaków ;). Ale zato wszystko produkcji polskiej. Producente jest elmor ale z tego co wiem to to użądzenie od samego początku nie działało dobrze. Wiec wyzwalanie bezpieczniki i trafa moge zostawić ale sterowanie raczej trzeba wymienić. Płyty wyglądają dośc ciekwaie rozmiaru A3 i pełno krosów po wieszchu nie mówiąc o szynie zera pod spodem z drótami do różnych miejsc płyty wygląda jak pajączek ;). Oczywiście wszystko pieknie zapaćkane lakierem :).
  • #9
    cyruss
    Level 30  
    Wykonanie dlatego takie (zalakierowane), bo miało pracować na statku, czyli ma być odporne na wilgoć.
    Tyrystor jest albo dobry albo zły, jeśli zły to pierze bezpieczniki od razu.
    Problemy mogą wynikać z braku lub złej regulacji zabezpieczenia nadprądowego (elektronicznego) - często w nim pracowały hallotrony które były bardzo zawodne (padało kilka na rok). Może być też kwestia doboru nastaw układu sterowania.
    Stosowanie w takim układzie procesora to według mnie nieporozumienie - jest tam tyle zakłóceń i silnych pól że czarno widzę jego właściwą pracę.
    Obecnie istnieją kości (proste analogowe, wcale nie procesory) które realizują te same funkcje co tamte całe płyty. Nie jestem na bieżąco w temacie, przy napędach nie pracuję od 15 lat. Wtedy robiło się to na pojedynczych tranzystorach plus wzmacniacze operacyjne 709.
    Proponuję zostawić całą część mocy, sprawdzić połączenia (dokręcić śruby, poprawić luty) skopiować z jakiegoś nowszego urządzenia układ sterowania, ewent. zamiast hallotronu zastosować jakiś współczesny scalony czujnik prądu.
    Jeśli tyrystory wytrzymaly tyle wybić bezpieczników to muszą mieć niezły zapas parametrów, pożyją jeszcze długo.
  • #10
    j23xyz
    Level 13  
    Stary układ tyrystorowy może też źle działać bo źle działa układ synchronizacji z siecią. Teraz jest dużo odbiorników, które zakłócają działanie takiego prostownika i wtedy tyrystory się źle synchronizują z siecią załączają się z złym momencie i lecą bezpieczniki.
    Możesz kupić np. nowego DMLa w Apatorze ze sterowaniem analogowym lub MENTORA ze sterowaniem cyfrowym.
    Jeśli chcesz zostawić cały układ mocy a zastosować tylko nowe sterowanie to proponuję kupic w Apatorze tylko płytę sterowania DMLa i czujnik LEM do pomiaru prądu silnika. Jeśli znasz się na energoelektronice to bez większych problemów sobie poradzisz. Oczywiście DML ma możliwość sterowania prędkością silnika w obu kierunkach z hamowaniem i zwrotem energii do sieci.
    Układ tranzystorowy, chociaż zapewnia lepszą regulację prędkości, będzie droższy jeśli chcesz uzyskać zwrot energii hamowania do sieci.