Witam,
Opiszę od początku całe zagadnienie: W łazience rozłożona będzie mata grzewcza (800W). Chciałbym wykonać sterownik, tak by móc regulować temperaturę w pomieszczeniu. Sterownik posiadał by dwa czujniki:
- 1 - umieszczony w podłodze w wylewce - jego rola to pilnowanie, by temperatura maty grzewczej podczas pracy nie przekroczyła bezpiecznej wartości (np. 40 st. C),
- 2 - umieszczony gdzieś w pomieszczeniu, ale nie przy oknie. Zadanie - na podstawie wartości temperatury na nim panującej sterowana będzie mata.
Teraz odnośnie sterowania samą matą. Sterowanie szłoby z uC i było to sterowanie grupowe. Jeśli wartość temperatury powietrza jest zbliżona do wartości zadanej to na matę idzie mniejsza moc itp.
Było to rozwiązanie pierwsze. Teraz drugie:
Nadal byłby dwa czujniki, lecz nie byłoby płynnej regulacji. Natomiast wprowadzona zostałaby jakaś histereza (programowalna). Mata była by załączana, gdy temperatura jest zbyt niska, a wyłączana, gdy osiągnie ona wartość zadaną. Użyty byłby triak.
Zabezpieczenie do obu przypadków: zasilanie maty podłączone byłoby dodatkowo pod przekaźnik, który odłączy matę w razie uszkodzenia się triaka. Odłączenie nastąpi również, gdy temperatura maty przekroczy wartość bezpieczną.
Pisząc to nie proszę o wyjaśnianie zasady działania sterowania grupowego. Liczę na dyskusję odnośnie zasady działania takiego sterownika maty grzewczej. Które rozwiązanie byście wybrali, może macie jakieś własne pomysły? Czy pomysł z dwoma czujnikami jest prawidłowy?
Z góry dziękuje za zainteresowanie.
Opiszę od początku całe zagadnienie: W łazience rozłożona będzie mata grzewcza (800W). Chciałbym wykonać sterownik, tak by móc regulować temperaturę w pomieszczeniu. Sterownik posiadał by dwa czujniki:
- 1 - umieszczony w podłodze w wylewce - jego rola to pilnowanie, by temperatura maty grzewczej podczas pracy nie przekroczyła bezpiecznej wartości (np. 40 st. C),
- 2 - umieszczony gdzieś w pomieszczeniu, ale nie przy oknie. Zadanie - na podstawie wartości temperatury na nim panującej sterowana będzie mata.
Teraz odnośnie sterowania samą matą. Sterowanie szłoby z uC i było to sterowanie grupowe. Jeśli wartość temperatury powietrza jest zbliżona do wartości zadanej to na matę idzie mniejsza moc itp.
Było to rozwiązanie pierwsze. Teraz drugie:
Nadal byłby dwa czujniki, lecz nie byłoby płynnej regulacji. Natomiast wprowadzona zostałaby jakaś histereza (programowalna). Mata była by załączana, gdy temperatura jest zbyt niska, a wyłączana, gdy osiągnie ona wartość zadaną. Użyty byłby triak.
Zabezpieczenie do obu przypadków: zasilanie maty podłączone byłoby dodatkowo pod przekaźnik, który odłączy matę w razie uszkodzenia się triaka. Odłączenie nastąpi również, gdy temperatura maty przekroczy wartość bezpieczną.
Pisząc to nie proszę o wyjaśnianie zasady działania sterowania grupowego. Liczę na dyskusję odnośnie zasady działania takiego sterownika maty grzewczej. Które rozwiązanie byście wybrali, może macie jakieś własne pomysły? Czy pomysł z dwoma czujnikami jest prawidłowy?
Z góry dziękuje za zainteresowanie.