Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Produkcja wodoru przez rozpad cząsteczki wody - rezonans

Warhard 04 Gru 2008 23:35 127082 259
  • #151
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    UCIEKINIER Z TWOREK

    wikipedia napisał:
    Conspiracy theories

    Bearden maintains that many of these advanced technologies are secretly known and used by a number of governments and clandestine organizations. This forms the basis for a broad range of views which many would regard as conspiracy theories. These theories are a central theme in many of his books, particularly Aids: Biological Warfare, Fer de Lance, and Oblivion: America at the Brink.

    Free energy suppression

    In spite of the difficulties and delays in bringing the MEG to market, Bearden maintains that a number of free energy technologies have been available for well over a century, yet have been actively suppressed by government or private interests.

    He has repeatedly expressed his belief that the key to over-unity systems was present in the original form of Maxwell's Equations, and this potential was realized by Nikola Tesla; however, he claims that part of the equations were deliberately suppressed in their vectorization by Heaviside and Lorentz in the late 19th century. Bearden claims this was orchestrated by industrialist J.P. Morgan, in order to protect his oil interests[10]

    He claims that "nuclear power plant consortium" has worked to "ruthlessly suppress" Cold Fusion, and further that this consortium "is almost certainly to blame for the murder of Gene Mallove, the main proponent and activist for cold fusion"[11].

    He has hypothesized that the death of Arie M. DeGeus in Charlotte, North Carolina was actually a murder carried out to suppress his development of a "self-powering battery" [12].

    As discussed earlier, he believes that the Japanese have been covering up an over-unity version of the Wankel rotary engine.

    Secret electromagnetic warfare

    He believes that Russia developed a weapon in the 1960s which uses "time-polarized EM waves" to disrupt the normal flow of time, and used this in Afghanistan in the 1980s [13].

    Chernobyl

    Bearden believes that the Chernobyl disaster "was almost certainly caused by an accidental catastrophic failure of a large TR Woodpecker transmitter about 30 kilometers away", where the device in question generated "giant electrogravitational standing waves". He claims the official story of the meltdown was fabricated by the Soviets after the fact[14].

    Earthquakes and volcanoes

    Bearden has claimed that Russia used various other technologies in the 1980s to cause the destruction of the Challenger space shuttle and induce "several large earthquakes" [15].

    He believes the Japanese Yakuza used this technology to trigger the 2004 Indian Ocean earthquake, and the resulting tsunami, which killed approximately 200,000 people, and that the Yakuza is also plotting to trigger the Yellowstone Supervolcano, which would kill the majority of the US population[16].

    Weather control

    Bearden has maintained that electromagnetic waves can be used to control the weather, and has used this as the basis for an elaborate web of conspiracy theories. Among other things, he claims that the Russian KGB, in collaboration with the Japanese Yakuza and Aum Shinrikyo cult, have been secretly controlling the weather since 1990, and explicitly blames the Yakuza for Hurricane Katrina[17].

    PhD qualifications

    Biographies of Bearden consistently state that he received a BS in Mathematics from Northeastern Louisiana University and an MS in Nuclear Engineering from Georgia Institute of Technology[18], neither of which would include the complex physics concepts discussed in his writings, but which does not preclude the possibility of his acquiring and/or discovering such knowledge through other formal and/or informal educational processes.

    Some time in or before 2001, Bearden began to identify himself as "Tom Bearden, Phd"[19], with no affiliation or details. The Skeptical Inquirer, among others, revealed that Bearden purchased his PhD from Trinity College and University, which the magazine describes as "a British institution with no building, campus, faculty, or president, and run from a post office box in Sioux Falls, South Dakota"[20]. This institution is not accredited by any recognized accreditation association and is generally regarded as a degree mill. It has since changed its name to Bronte International University and its exact location is uncertain.

    Although Bearden has defended his degree and claims to have written a PhD thesis[21], he has never made this thesis public. Since the controversy, he no longer identifies himself as "PhD" on the main page of his web site but, as of July 2005, was continuing to do so in correspondence [1].
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #152
    Dadas123
    Poziom 12  
    _jta_ napisał:
    piszesz rozwlekle i niejasno.


    Piszę jasno i konkretnie. Jeżeli ty tego nie jesteś w stanie przyjąć lub to, co piszę wydaje ci się niejasne, to znaczy, że twój umysł stawia temu opór, i to widać po twoich odpowiedziach. Być może powinieneś wszystkie moje teksty jeszcze raz dokładnie, powoli i w relaksie przeczytać...

    _jta_ napisał:

    Pytasz skąd wzięła się energia - czy masz na myśli energię, która zapaliła reakcje syntezy jądrowej na Słońcu
    (i w gwiazdach), czy też skąd się wziął wodór?


    Pytam, skąd się wzięła energia w ogóle. Zakładając twój tok myślenia, był jakiś początek i będzie jakiś koniec. Skoro coś się zaczyna to ten początek musi być czymś zainicjowany, czyli już musi coś być, co zainicjuje/rozpocznie dane zjawisko. W naszym rozważaniu musiałaby już istnieć energia, która spowodowała wielki wybuch. A skoro ta energia już była, to skąd się ona wzięła???

    Wiem, że to jest trudne pytanie, ale ten tok myślenia wskazuje, że energia zawsze była, jest i będzie. Jest wszechobecna, niezniszczalna i nie można jej stworzyć, tylko co najwyżej przetworzyć.

    _jta_ napisał:

    Wodór powstał na dość wczesnym etapie Wielkiego Wybuchu,
    a grawitacja spowodowała, że zebrał się w duże skupiska, i dostarczyła energii do ich zapłonu.


    O to akurat nie pytam, bo to już jest sprawa wtórna.

    _jta_ napisał:

    Pytanie, skąd się wzięła energia Wielkiego Wybuchu, albo co było przed nim, nie ma sensu w fizyce wewnątrz
    Wszechświata, bo w niej nie ma "przed" - i o ile pamiętam, to już to kiedyś tłumaczyłem. A dla fizyki, która by
    obejmowała coś poza Wszechświatem, energia Wszechświata może być zerowa, i pewnie taka jest - gdyby
    była dodatnia, to powinniśmy mieć możliwość wysłania czegoś poza Wszechświat, a jakoś tego nie widać.


    I ta twoja wypowiedź świadczy o twoim ograniczeniu myślowym. Ja właśnie pytam skąd się wzięła energia wielkiego wybuchu i próbuję naprowadzić cie do przyznania, że ona nie mogła się wziąć ani skądś, ani z znikąd ani w ogóle - bo ona PO PROSTU ZAWSZE BYŁA, ZAWSZE JEST I ZAWSZE BĘDZIE, JEST WSZECHOBECNA, NIEZNISZCZALNA I NIE MOŻNA JEJ STWORZYĆ.

    Co może być poza Wszechświatem? Wszechświat jest wszystkim co jest i czego nie ma, obejmuje wszystkie zjawiska znane i nieznane, widzialne i niewidzialne, możliwe i niemożliwe i to równocześnie, bezwarunkowo i bez jakichkolwiek ograniczeń.

    Cała reszta to wytwór naszego umysłu - mam na myśli ograniczenia.

    Jeżeli jesteś w stanie ogarnąć to, co tutaj piszę, to gwarantuję ci, że twój umysł stanie się wolny i mam nadzieję, że dzięki twojej wiedzy wymyślisz coś, co wszystkim sie przyda.

    Tkwiąc w tym, w czym tkwisz obecnie niczego fajnego nie wymyślisz, niczego nie odkryjesz, nigdzie dalej nie zajdziesz. Będziesz cały czas tkwił w swoich ograniczeniach myślowych.

    I o tym ja piszę, o ile mnie przeczytasz, zastanowisz się i w ogóle dopuścisz cokolwiek do siebie.


    _jta_ napisał:

    Co do teorii Beardena - czy one wynikają z tego, co ustaliła nauka? To by było dziwne, bo wiadomo, że z tego
    wynika coś innego, czemu Bearden ponoć zaprzecza. Coś z logiką nie w porządku? Pewnie trzeba ją poprawić.


    Ja znam Angielski bardzo dobrze i od wielu lat. Uczyłem sie go nie na kursach, tylko żyjąc przez kilka lat w USA, chodząc tam do szkoły i potem kontynuując naukę w Polsce.

    Oczywiście, że nie wiem wszystkiego, ale taki "papier", jak wyżej wspomniałem przeczytam w kilka godzin, robię to na ogół wieczorem. Jeżeli mam czas, to potrafię cały dzień różne teksty angielskie czytać i to na 2 ekranach równocześnie.

    Thomas Bearden opiera sie na następujących autorach:
    T. D. Lee, John D. Kraus, J.H. Poynting, Oliver
    Heaviside, Maxwell, J.D. Jackson, H.A. Lorentz, Gabriel Kron, D. Hilbert, A.A. Logunov, Yu. M. Loskutov, David Linden, Colin A.
    Vincent, Bruno Scrosati, T.W. Barrett, Nikola Tesla, V.S. Letokhov, N.M. Lawandy, D.S. Wiersma, M.P. van Albada, A. Lagendijk, Bart A. van Tiggelen, F. Sheffold, J. Gomez Rivas, Gijs van Soest, Makoto
    Tomita, A. Kirchner, K. Busch, C. M. Soukoulis, M.W. Evans, William B. Burford III, H. Grey Verner, Hall, Paulo N. Correa, Alexandra N. Correa, Kenneth R. Shoulders, Steve Shoulders, Shang-Xian Jin, Hal Fox, Teruo Kawai, Martin Diestelhorst, Horst Beige, Ralph-Peter Kapsch, Romano M. DeSantis, J. H. Andreatta, Tom L. Dennis, Jr., Heber J. Morrison, Howard R. Johnson, B. D. Cullity, A.G. Gurevich, G.A. Melkov, Victor S. L'vov, L.A. Prozorova, A.S. Borovik-Romanov, S.K. Sinha, Shoukai Wang, D.D.L. Chung, Ilya Prigogine, L. Brillouin, G. Nicolis, Craig F. Bohren, H. Paul, R. Fischer, Myron Evans, Malcolm Longair, E.T. Whittaker, Richard W. Ziolkowski, Melba Phillips, D.K. Sen, Ibrahim Semiz, Huseyin Yilmaz, Carroll O. Alley, Per Kennett Aschan, S.A. Rice, D. M. Grimes, Patrick Cornille, Michael K. Tippett, Daniel C. Cole, Harold E. Puthoff, Randell Lee Mills, James Patterson, Nabil M. Lawandy, Franklin B. Mead, Jack Nachamkin, Floyd Sweet, L. Mandelstam, N. Papalexi, A. Andronov, S. Chaikin.

    Wybacz, jeżeli kogoś pominąłem.

    A sam Bearden, o ile mi wiadomo, był pracownikiem naukowym:


    Lieutenant Colonel U.S. Army (Retired). President and Chief Executive Officer, CTEC, Inc. MS Nuclear Engineering, Georgia Institute of Technology. BS Mathematics, Northeast Louisiana University. Graduate of Command & General Staff College, U.S. Army. Graduate of Guided Missile Staff Officer's Course, U.S. Army (equivalent to MS in Aerospace Engineering). Numerous electronic warfare and counter-countermeasures courses.


    Mam też nadzieje, że niektórzy inni co wstawiają swoje komentarze tez sie nad tym zastanowią. Kopernika tez do "Tworek" odsyłali i nie tylko jego.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Fyszo napisał:
    Prawdziwa sztuka to przekształcić całą masę w energię lub odwrotnie, jeśli ludzie to będą umieć to wszechświat przestanie mieć dla nich granice...


    Ty to masz "dowcip"!

    Jak przekształcisz całą masę w energię, to przestaniesz istnieć, ty maso...

    Przekształcać masę w energię to akurat umiemy, tylko po co mielibyśmy całą masę przekształcać w energię?

    A energię w masę też umiemy przekształcać, robimy to cały czas.

    Zresztą, przecież wszystko jest w swojej istocie zbudowane jest z energii.

    Dodano po 24 [minuty]:

    _jta_

    Mam do ciebie małą prośbę, bo jestem ciekawy.

    Właściwie to dwie rzeczy:

    Pierwsza:

    Odpowiedz mi, czy według twojej wiedzy opartej na tzw. obowiązującej nauce człowiek może "bezkarnie" przejść gołymi stopami po rozżażonych węglach?

    Podpowiem ci jeszcze jak takie chodzeni po ogniu sie odbywa:
    Bierzesz ok. 1 kubik (może być więcej) suchego drewna iglastego (sosna/świerk). Układasz w stos i podpalasz.

    Gdy już ten stos się wypali, to otrzymasz żar. Rozgrabiasz ten żar tworząc "dywan" lub ścieżkę i na boso maszerujesz po tych rozżażonych węglach.

    Takie są założenia.

    Druga:

    Weź człowieka jako maszynę i zrób mi bilans energetyczny. Ja niczego nie twierdzę, ale jestem ciekaw, czy zgodnie z obowiązującą nauką człowiek zachowuje te wszystkie zasady. Czyli wydaje nie więcej niż zostało włożone?

    Jestś w stanie to zrobić?

    Dodano po 58 [minuty]:

    I jeszcze jedno pytanie:

    Czy można otrzymać patent na urzadzenie, które nie działa?

    United States Patent 6,362,718 March 26, 2002
  • #153
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Dadas123 napisał:
    Mam też nadzieje, że niektórzy inni co wstawiają swoje komentarze tez sie nad tym zastanowią. Kopernika tez do "Tworek" odsyłali i nie tylko jego.
    Psychiatryki są pełne Koperników, Napoleonów i Noblów. Na podstawie cytowanych fragmentów wikipedii, oraz jego własnej strony, diagnoza wypada jednoznacznie: typowy psychopata-gawędziarz, pozujący na ściganego przez siły zła geniusza.

    Dadas123 napisał:
    Czy można otrzymać patent na urzadzenie, które nie działa? United States Patent 6,362,718 March 26, 2002
    Oczywiście, że można. Urząd patentowy nie sprawdza poprawności technicznej, czy fizycznej zgłoszenia i można spokojnie opatentować np. ładowanie baterii przez jej zwarcie grubym drutem, jeśli tylko nikt wcześniej tego nie zrobił.

    Dadas123 napisał:
    A sam Bearden, o ile mi wiadomo, był pracownikiem naukowym:

    Lieutenant Colonel U.S. Army (Retired). President and Chief Executive Officer, CTEC, Inc. MS Nuclear Engineering, Georgia Institute of Technology. BS Mathematics, Northeast Louisiana University. Graduate of Command & General Staff College, U.S. Army. Graduate of Guided Missile Staff Officer's Course, U.S. Army (equivalent to MS in Aerospace Engineering). Numerous electronic warfare and counter-countermeasures courses
    Jeśli tak dobrze znasz angielski, to może pokażesz, gdzie w tym fragmencie jest napisane o pracy naukowej. W cytowanym wyżej fragmencie wikipedii napisano natomiast, ze facio bezprawnie podpisywał się tytułem doktora.

    Cytat:
    T. D. Lee, John D. Kraus, J.H. Poynting, Oliver
    Heaviside, Maxwell, J.D. Jackson, H.A. Lorentz, Gabriel Kron, D. Hilbert, A.A. Logunov, Yu. M. Loskutov, David Linden, Colin A.
    Vincent, Bruno Scrosati, T.W. Barrett, Nikola Tesla, V.S. Letokhov, N.M. Lawandy, D.S. Wiersma, M.P. van Albada, A. Lagendijk, Bart A. van Tiggelen, F. Sheffold, J. Gomez Rivas, Gijs van Soest, Makoto
    Tomita, A. Kirchner, K. Busch, C. M. Soukoulis, M.W. Evans, William B. Burford III, H. Grey Verner, Hall, Paulo N. Correa, Alexandra N. Correa, Kenneth R. Shoulders, Steve Shoulders, Shang-Xian Jin, Hal Fox, Teruo Kawai, Martin Diestelhorst, Horst Beige, Ralph-Peter Kapsch, Romano M. DeSantis, J. H. Andreatta, Tom L. Dennis, Jr., Heber J. Morrison, Howard R. Johnson, B. D. Cullity, A.G. Gurevich, G.A. Melkov, Victor S. L'vov, L.A. Prozorova, A.S. Borovik-Romanov, S.K. Sinha, Shoukai Wang, D.D.L. Chung, Ilya Prigogine, L. Brillouin, G. Nicolis, Craig F. Bohren, H. Paul, R. Fischer, Myron Evans, Malcolm Longair, E.T. Whittaker, Richard W. Ziolkowski, Melba Phillips, D.K. Sen, Ibrahim Semiz, Huseyin Yilmaz, Carroll O. Alley, Per Kennett Aschan, S.A. Rice, D. M. Grimes, Patrick Cornille, Michael K. Tippett, Daniel C. Cole, Harold E. Puthoff, Randell Lee Mills, James Patterson, Nabil M. Lawandy, Franklin B. Mead, Jack Nachamkin, Floyd Sweet, L. Mandelstam, N. Papalexi, A. Andronov, S. Chaikin.
    Niezależnie od wiarygodności tej listy , to co ja robię u siebie na stole, jest też podparte listą kilkuset naukowców i inżynierów, a gdy przypadkiem się zdarzy, że składany układ da ogniem i zostawi dziurę w obrusie, to jest niechybny znak, ze lobby paliwowo-energetyczno-nuklearne podłożyło mi świnię.
  • #154
    Fyszo
    Spec od GSM
    Dadas123 napisał:

    Co może być poza Wszechświatem? Wszechświat jest wszystkim co jest i czego nie ma, obejmuje wszystkie zjawiska znane i nieznane, widzialne i niewidzialne, możliwe i niemożliwe i to równocześnie, bezwarunkowo i bez jakichkolwiek ograniczeń.

    Gratuluję wiedzy. Tylko skąd ty wiesz jak to jest, skoro nikt tego nie wie? Tworzysz własną abstrakcję pojęciową? Nie prościej, aby być zrozumianym, przyjąć abstrakcję powszechnie akceptowalną, dotyczącą wielkiego wybuchu i początku/końca świata?

    Dadas123 napisał:

    Cała reszta to wytwór naszego umysłu - mam na myśli ograniczenia.

    W toku poprzedniej dyskusji o czasie wyłoniła się teoria, stara jak świat zresztą, o tym że ludzkie postrzeganie w całości jest abstrakcją.

    Dadas123 napisał:

    Fyszo napisał:
    Prawdziwa sztuka to przekształcić całą masę w energię lub odwrotnie, jeśli ludzie to będą umieć to wszechświat przestanie mieć dla nich granice...


    Ty to masz "dowcip"!

    Jak przekształcisz całą masę w energię, to przestaniesz istnieć, ty maso...

    Nieprecyzyjnie się wyraziłem - prawdziwa sztuka to przekształcić masę w energię ze 100% efektywnością... Czyli nie całą masę wszechświata, ale np. 1kg ze 100% efektywnością... Wtedy energii będzie pod dostatkiem... może się zdarzyć że ktoś postanowi wykorzystać moją masę i... przestanę istnieć...

    Dadas123 napisał:

    Przekształcać masę w energię to akurat umiemy, tylko po co mielibyśmy całą masę przekształcać w energię?


    Umiemy zaledwie promil wybranej masy (pierw. promieniotwórcze) przekształcić w energię, a i ta masa też jest promilem wsród innych mas (zawartość uranu we wszechświecie)... wychodzi ileś tam zer po przecinku - a ja mówiłem o 100% efektywności...

    Dadas123 napisał:

    A energię w masę też umiemy przekształcać, robimy to cały czas.

    Mówisz o czym? O fotoelektronach? Sprawdź ile energii słonecznej dociera do ziemii (fotony) i ile z tego wykorzystują ludzie i jaki jest w tym udział zamiany energii na masę...


    Po prostu ja żyje w innym świecie... skoro ludzie umieją zamieniać masę w energię, a tego nie robią tylko, spalają węgiel (w moim świecie)...
  • #155
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: Dadas123 - Jeśli stawiasz sprawę tak, że Wszechświat jest wszystkim, to nie masz miejsca na pytanie,
    skąd się wziął - twój opis z definicji zawiera tylko to, co istnieje we Wszechświecie, kiedy on już jest.

    :arrow: marek_Łódź - Gratuluję świetnej odpowiedzi.
  • #156
    Dadas123
    Poziom 12  
    Kurcze, to sie staje coraz ciekawsze.

    Wkrótce nie będę w stanie nadążać z odpowiedziami.

    Dodano po 7 [minuty]:

    marek_Łódź napisał:
    Dadas123 napisał:
    Mam też nadzieje, że niektórzy inni co wstawiają swoje komentarze tez sie nad tym zastanowią. Kopernika tez do "Tworek" odsyłali i nie tylko jego.
    Psychiatryki są pełne Koperników, Napoleonów i Noblów. Na podstawie cytowanych fragmentów wikipedii, oraz jego własnej strony, diagnoza wypada jednoznacznie: typowy psychopata-gawędziarz, pozujący na ściganego przez siły zła geniusza.


    Dziwnym trafem często obserwuję, że w tym świecie "Dyzma" zostaje prezydentem, a geniusz trafia do "Tworek".

    Dadas123 napisał:
    Czy można otrzymać patent na urzadzenie, które nie działa? United States Patent 6,362,718 March 26, 2002

    marek_Łódź napisał:

    Oczywiście, że można. Urząd patentowy nie sprawdza poprawności technicznej, czy fizycznej zgłoszenia i można spokojnie opatentować np. ładowanie baterii przez jej zwarcie grubym drutem, jeśli tylko nikt wcześniej tego nie zrobił.


    Chyba raczej nie, bo wtedy każdy głupi pomysł byłby już dawno opatentowany.

    Dadas123 napisał:
    A sam Bearden, o ile mi wiadomo, był pracownikiem naukowym:

    Lieutenant Colonel U.S. Army (Retired). President and Chief Executive Officer, CTEC, Inc. MS Nuclear Engineering, Georgia Institute of Technology. BS Mathematics, Northeast Louisiana University. Graduate of Command & General Staff College, U.S. Army. Graduate of Guided Missile Staff Officer's Course, U.S. Army (equivalent to MS in Aerospace Engineering). Numerous electronic warfare and counter-countermeasures courses

    marek_Łódź napisał:

    Jeśli tak dobrze znasz angielski, to może pokażesz, gdzie w tym fragmencie jest napisane o pracy naukowej. W cytowanym wyżej fragmencie wikipedii napisano natomiast, ze facio bezprawnie podpisywał się tytułem doktora.


    Ph.D., nuclear engineer, retired Lieutenant Colonel (U.S. Army), CEO of CTEC, Inc., Director of the Association of Distinguished American Scientists, and Fellow Emeritus of the Alpha Foundation's Institute for Advanced Study. Tom is a theoretical conceptualist active in the study of scalar electromagnetics, advanced electrodynamics, unified field theory, KGB energetics weapons and phenomena, free energy systems, electromagnetic healing via the unified field action of extended Sachs-Evans electrodynamics, and human development. Particularly known for his work establishing a theory of overunity electrical power systems, scalar electromagnetic weapons, energetics weapons, and the use of time-as-energy in both power systems and the mind-body interaction.

    Cytat:
    T. D. Lee, John D. Kraus, J.H. Poynting, Oliver
    Heaviside, Maxwell, J.D. Jackson, H.A. Lorentz, Gabriel Kron, D. Hilbert, A.A. Logunov, Yu. M. Loskutov, David Linden, Colin A.
    Vincent, Bruno Scrosati, T.W. Barrett, Nikola Tesla, V.S. Letokhov, N.M. Lawandy, D.S. Wiersma, M.P. van Albada, A. Lagendijk, Bart A. van Tiggelen, F. Sheffold, J. Gomez Rivas, Gijs van Soest, Makoto
    Tomita, A. Kirchner, K. Busch, C. M. Soukoulis, M.W. Evans, William B. Burford III, H. Grey Verner, Hall, Paulo N. Correa, Alexandra N. Correa, Kenneth R. Shoulders, Steve Shoulders, Shang-Xian Jin, Hal Fox, Teruo Kawai, Martin Diestelhorst, Horst Beige, Ralph-Peter Kapsch, Romano M. DeSantis, J. H. Andreatta, Tom L. Dennis, Jr., Heber J. Morrison, Howard R. Johnson, B. D. Cullity, A.G. Gurevich, G.A. Melkov, Victor S. L'vov, L.A. Prozorova, A.S. Borovik-Romanov, S.K. Sinha, Shoukai Wang, D.D.L. Chung, Ilya Prigogine, L. Brillouin, G. Nicolis, Craig F. Bohren, H. Paul, R. Fischer, Myron Evans, Malcolm Longair, E.T. Whittaker, Richard W. Ziolkowski, Melba Phillips, D.K. Sen, Ibrahim Semiz, Huseyin Yilmaz, Carroll O. Alley, Per Kennett Aschan, S.A. Rice, D. M. Grimes, Patrick Cornille, Michael K. Tippett, Daniel C. Cole, Harold E. Puthoff, Randell Lee Mills, James Patterson, Nabil M. Lawandy, Franklin B. Mead, Jack Nachamkin, Floyd Sweet, L. Mandelstam, N. Papalexi, A. Andronov, S. Chaikin.

    marek_Łódź napisał:

    Niezależnie od wiarygodności tej listy , to co ja robię u siebie na stole, jest też podparte listą kilkuset naukowców i inżynierów, a gdy przypadkiem się zdarzy, że składany układ da ogniem i zostawi dziurę w obrusie, to jest niechybny znak, ze lobby paliwowo-energetyczno-nuklearne podłożyło mi świnię.


    Człowiek, który już tylko umie zanalizować i potem zsytetyzować taką ilość wiedzy i potem jeszcze stworzyć własne teorie i je logicznie uzasadnić na pewno do głupich nie należy i raczej stawiałbym, że jest bardziej inteligentny i wie więcej niż większość z tutaj wypowiadających się, razem z moją szacowną osobą.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #158
    Dadas123
    Poziom 12  
    Dadas123 napisał:

    Co może być poza Wszechświatem? Wszechświat jest wszystkim co jest i czego nie ma, obejmuje wszystkie zjawiska znane i nieznane, widzialne i niewidzialne, możliwe i niemożliwe i to równocześnie, bezwarunkowo i bez jakichkolwiek ograniczeń.

    Fyszo napisał:
    Gratuluję wiedzy. Tylko skąd ty wiesz jak to jest, skoro nikt tego nie wie? Tworzysz własną abstrakcję pojęciową? Nie prościej, aby być zrozumianym, przyjąć abstrakcję powszechnie akceptowalną, dotyczącą wielkiego wybuchu i początku/końca świata?


    Nie chodzi tu o to co wiesz, bo wiedzieć tak naprawdę nie możesz niczego - tylko w co wierzysz. Nie jesteś w stanie udowodnić, że moja wizja Wszeświata jest błędna. Ja także nie jestem w stanie udowodnić, że alternatywna wizja Wszeświata jest błędna i wcale nie mam zamiaru tego robić. Z kolei nie muszę nikomu udowadniać, że moja wizja jest prawdziwa, bo strona dowodowa leży po stronie tego, kto podważa, a nie tego, kto tak twierdzi.

    Dadas123 napisał:

    Cała reszta to wytwór naszego umysłu - mam na myśli ograniczenia.

    Fyszo napisał:

    W toku poprzedniej dyskusji o czasie wyłoniła się teoria, stara jak świat zresztą, o tym że ludzkie postrzeganie w całości jest abstrakcją.


    Nie tyle abstrakcją, co ograniczonym modelem rzeczywistości. Chociaż abstrakcję też nasz umysł umie tworzyć.

    Dadas123 napisał:

    Fyszo napisał:
    Prawdziwa sztuka to przekształcić całą masę w energię lub odwrotnie, jeśli ludzie to będą umieć to wszechświat przestanie mieć dla nich granice...


    Ty to masz "dowcip"!

    Jak przekształcisz całą masę w energię, to przestaniesz istnieć, ty maso...

    Fyszo napisał:
    Nieprecyzyjnie się wyraziłem - prawdziwa sztuka to przekształcić masę w energię ze 100% efektywnością... Czyli nie całą masę wszechświata, ale np. 1kg ze 100% efektywnością... Wtedy energii będzie pod dostatkiem... może się zdarzyć że ktoś postanowi wykorzystać moją masę i... przestanę istnieć...


    Przecież są już od dawna handlowe towary o sprawności powyżej 100% - np. piece gazowe do ogrzewania z różnymi bajerami typu odzyskiwanie ciepła przez skraplanie pary itp. Parę lat temu siedziałem mocno w tym temacie bo szukałem nowoczesnego pieca gazowego do ogrzewania domu i c.w.u. Z powodu ograniczonych środków finansowych zakupiłem pieć o sprwności ok. 90% - to i tak od razu dało mi oszczędności ok. 45% w stosunku do roku poprzedniego, kiedy miałem bardzo stary i prymitywny piec gazowy. Mówię o metrach sześciennych, oczywiście.

    Dadas123 napisał:

    A energię w masę też umiemy przekształcać, robimy to cały czas.
    Fyszo napisał:
    Mówisz o czym? O fotoelektronach? Sprawdź ile energii słonecznej dociera do ziemii (fotony) i ile z tego wykorzystują ludzie i jaki jest w tym udział zamiany energii na masę...


    Mówię o czymś, czego tutaj nie będe poruszał. Mogę ci prywatnie to wytłumaczyć, jeżeli byś był zainteresowany.

    Fyszo napisał:

    Po prostu ja żyje w innym świecie... skoro ludzie umieją zamieniać masę w energię, a tego nie robią tylko, spalają węgiel (w moim świecie)...


    Coś chyba pokręciłeś. Spalanie węgla to jest przecież spalanie masy w energię. A jeżeli chodzi i zaminę energii na masę, to j.w. napisałem - prywatnie.

    Dodano po 9 [minuty]:

    _jta_ napisał:
    :arrow: Dadas123 - Jeśli stawiasz sprawę tak, że Wszechświat jest wszystkim, to nie masz miejsca na pytanie,
    skąd się wziął - twój opis z definicji zawiera tylko to, co istnieje we Wszechświecie, kiedy on już jest.


    Zgadza się. Ja tobie zadaję to pytanie, a nie sobie. Dla mnie Wszechświat był, jest i będzie, jest zbudowany z energii, która wypełnia go i jest wszędzie, zawsze była, jest i będzie, nie można jej stworzyć ani nie można jej zniszczyć. Umysł ludzki jest zbyt ograniczony, żeby to wszystko ogarnąć i funkcjonuje w zamknietych rama początku i końca, przez co co rusz natrafia na niewytłumaczalne paradoksy.

    _jta_ napisał:
    :
    :arrow: marek_Łódź - Gratuluję świetnej odpowiedzi.


    Widzisz, masz sprzymierzeńca - a ja jestem sam na was już trzech.

    Dodano po 7 [minuty]:

    _jta_ napisał:
    :arrow: Dadas123 - popraw formatowanie twojej wypowiedzi, bo tak, jak jest, nie pokazuje, co cytujesz, a co piszesz od siebie.


    Ja nie wiem, co ty widzisz, ale u mnie wszystkie cytaty sa na białym tle, a to co ja odpowiadam, jest na takim kolorze khaki.

    Czasem mi się coś za pierwszym razem nie uda, to zaraz poprawię, tak że mogłeś w danej chwili trafic na niepoprawionego posta.

    Dla celów nadążania za myślą pozostawiam swój wątek - odpowiedź np. twoją i moją kontynuację.

    Postaraj sie nadążyć.


    I jeszcze jedno:

    We wcześniejszym poście miałem dwie prośby do ciebie, co ty na to?


    Dodano po 17 [minuty]:

    Fyszo napisał:
    Tworzysz własną abstrakcję pojęciową? Nie prościej, aby być zrozumianym, przyjąć abstrakcję powszechnie akceptowalną, dotyczącą wielkiego wybuchu i początku/końca świata?


    Zapewniam cię, że na świecie, i to na ogół w karajach o wiele bardziej rozwiniętych niż Polska jest bardzo wielu takich, co myślą podobnie do mnie. Oni wybierają wyjątkowość, a nie przeciętność.

    Zapewniam cię, że wśród tych ludzi jest wielu bogatych, mądrych i twórczych.

    Zapewniam cię, że ja wybrałem drogę nieprzeciętności ok. 30 lat temu i nią od tego czasu kroczę.

    Zapeniam cię, z własnego doświadczenia, a zjechałem kawał świata i spotkałem wielu różnych ludzi, że w Polsce niestety ciężko być nieprzeciętnym.

    Zapewniam cię też, że zwiedziłem prawie całą Polskę.

    Zapewniam cię także, że ze swej drogi nie zejdę i będę nią dalej kroczył.

    Zapewniam cię, że prościej jest być przeciętniakiem, ale na pewno nie ciekawiej!
  • #159
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Dadas123 napisał:
    Nie jesteś w stanie udowodnić, że moja wizja Wszeświata jest błędna.
    Jeśli twoja wizja zawiera stanowisko, że Wszechświat jest wszystkim, co istnieje, i pytanie, skąd się wziął, to
    jest błędna, bo zawiera sprzeczność - w tym pytaniu jest ukryte stwierdzenie, że jest coś poza Wszechświatem.

    Dadas123 napisał:
    towary o sprawności powyżej 100% - np. piece gazowe do ogrzewania z różnymi bajerami typu odzyskiwanie ciepła przez skraplanie pary
    Ale to nie daje sprawności ponad 100% - może tylko więcej niż 100% tego, co byłoby bez ulepszeń... a to już nie to samo ;)

    Dadas123 napisał:
    Ja tobie zadaję to pytanie, a nie sobie.
    Jeśli zadajesz pytanie nie mieszczące się w twoim systemie pojęć, nie licz, że odpowiedź się w nim zmieści. ;)

    Dadas123 napisał:
    czy według twojej wiedzy opartej na tzw. obowiązującej nauce człowiek może "bezkarnie" przejść gołymi stopami po rozżażonych węglach?
    To w zasadzie nie moja dziedzina wiedzy, więc nie wiem, co może twierdzić na ten temat nauka;
    na pewno jest możliwe zwiększenie odporności na oparzenia, ale nie wiem, czy wystarczające; czytałem o takich
    przypadkach, że ktoś chodził i się nie poparzył - nie mam jak sprawdzić, czy było tak naprawdę - zdarza się, że
    robi się pokazy, na których to jest iluzja; może też to być rezultat cudu, który jest ponad tym, co bada nauka.

    Dadas123 napisał:
    Weź człowieka jako maszynę i zrób mi bilans energetyczny.
    Człowiek zwykle spożywa dziennie pokarm, który dostarcza mu 8-24MJ energii. Przyjmując dolną wartość
    i wagę 80kG można obliczyć, że to mu wystarczy, by wejść na wysokość 10km, albo przejść ponad 100km -
    raczej tego nie robimy, a jeśli już podejmujemy zwiększony wysiłek, to i jadamy więcej. Aha, 8MJ zawarte
    jest w 200g tłuszczu, więc przy sprawności 100% można by wspinać się po 10km dziennie i chudnąć tylko
    o te 200g - dopóki w organizmie jest jeszcze tkanka tłuszczowa, którą może wykorzystać.
    Ale to wszystko jest w podręcznikach, tylko rozumiem, że z założenia nie chcesz ich czytać?

    Dadas123 napisał:
    Zapewniam cię, że ja wybrałem drogę nieprzeciętności ok. 30 lat temu i nią od tego czasu kroczę.
    O ile pamiętam, od tego typu stwierdzeń zaczyna się schizofrenia (nazywa się to chyba "olśnieniem").
  • #160
    Dadas123
    Poziom 12  
    _jta_ napisał:
    Jeśli twoja wizja zawiera stanowisko, że Wszechświat jest wszystkim, co istnieje, i pytanie, skąd się wziął, to
    jest błędna, bo zawiera sprzeczność - w tym pytaniu jest ukryte stwierdzenie, że jest coś poza Wszechświatem.


    Ale ja tobie zadaję to pytanie, nie po to, żebyś ty mi na nie odpowiedział, bo nie jesteś w stanie na nie odpowiedzieć. Ja nie szukan u ciebie ani na tym forum odpowiedzi na to pytanie. Wogóle nie szukam odpowiedzi na to pytanie, ponieważ już ją przedstawiłem w kilku nawet postach. Nie w tym celu zadaję to pytanie.

    _jta_ napisał:
    Ale to nie daje sprawności ponad 100% - może tylko więcej niż 100% tego, co byłoby bez ulepszeń... a to już nie to samo ;)


    Nie wiem, tak było w materiałach reklamowych i pewnie sam mógłbyś to sprawdzić, gdybyś chciał. Ja teraz musiałbym poszukać.

    _jta_ napisał:

    Jeśli zadajesz pytanie nie mieszczące się w twoim systemie pojęć, nie licz, że odpowiedź się w nim zmieści. ;)


    J.w. - wcale nie liczę, ani nie oczekuję, że ktokolwiek mi na to pytanie odpowie. Jest to pytanie, dzięki któremu ktoś może cos sobie uświadomić, albo i nie. Zresztą cała ta dyskusja już dowodzi, że tak sformułowane pytanie budzi co najmnioej niepokój w umysłach niektórych.

    _jta_ napisał:
    To w zasadzie nie moja dziedzina wiedzy, więc nie wiem, co może twierdzić na ten temat nauka;
    na pewno jest możliwe zwiększenie odporności na oparzenia, ale nie wiem, czy wystarczające; czytałem o takich
    przypadkach, że ktoś chodził i się nie poparzył - nie mam jak sprawdzić, czy było tak naprawdę - zdarza się, że
    robi się pokazy, na których to jest iluzja; może też to być rezultat cudu, który jest ponad tym, co bada nauka.


    I jednak nawet twój naukowy umysł podpowiada ci, że są jakieś cuda - których przecież nauka nie uznaje - których nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć. No bo przecież wewnątrz takiego rozżarzonego węgla jest temperatura pomyżej 1000 stC a na zewnątrz to cgyba jakieś 700 stC.

    A jednak ja sam osobiście parokrotnie chodziłem po takich węglach boso i w towarzystwie innych ludzi, całkiem normalnych. Nwet moja 5-cio letnia córka przeszła z nami i ona nie miała ani śladu jakichkolwiek nawet najmniejszych zaczerwienień, bo skoro mama i tata potrafią, to czemu ona nie? Ja się czasem lekko, ale to bardzo lekko uparzyłem, ale nic takiego, co by miało mi np. utrudnić chodzenie.


    _jta_ napisał:
    Człowiek zwykle spożywa dziennie pokarm, który dostarcza mu 8-24MJ energii. Przyjmując dolną wartość
    i wagę 80kG można obliczyć, że to mu wystarczy, by wejść na wysokość 10km, albo przejść ponad 100km -
    raczej tego nie robimy, a jeśli już podejmujemy zwiększony wysiłek, to i jadamy więcej. Aha, 8MJ zawarte
    jest w 200g tłuszczu, więc przy sprawności 100% można by wspinać się po 10km dziennie i chudnąć tylko
    o te 200g - dopóki w organizmie jest jeszcze tkanka tłuszczowa, którą może wykorzystać.


    To już wiem skąd Pudzian ma tyle pary - dzięki. Wiem, że to jest dosyć skomplikowany temat do badań. Jednak dowodzi to też, żeskoro tak naprawdę wykorzystujemy tak niewiele, bo wielu z nas nawet 1km dziennie nie zrobi, to np. bardzo łatwo możnaby sobie zrobić mała elektrownię w roweru stacjonarnego i np. grzać wodę albo ładować akumulatory i mieć przy tym ćwiczenia fizyczne. Każdy w rodzinie tak po 1h dziennie - przyjemne z pozytecznym!

    Z doświadczenia wiemy, że to są teoretyczne dane, a w praktyce bardzo, ale to bardzo duży wpływ na to, co jesteśmy w stanie zrobić ma stan naszego umysłu, nasz nastrój psychiczny. Czyli na dobrą sprawę oznaczałoby to, że sporo energii zużywamy nie na procesy fizyczne, ale na procesy psychiczne. Czym więc jest myśl? Czy istnieje, czy nie? W jaki sposób myśli i uczucia zużywają nam energię i wtedy nawet ludzie umierają, chociaż fizycznie i zgodnie z wynikami badań są zdrowi?

    _jta_ napisał:
    Ale to wszystko jest w podręcznikach, tylko rozumiem, że z założenia nie chcesz ich czytać?


    Rzeczywiście, nie starcza czasu na wiele rzeczy. 1 człowiek, tyle pytań, tak dużo informacji do przetrawienia i tak dużo obowiązków. Nie starcza momentów w rzeczywistości.

    _jta_ napisał:
    O ile pamiętam, od tego typu stwierdzeń zaczyna się schizofrenia (nazywa się to chyba "olśnieniem").


    Mam nadzieję, że nie chcesz mnie obrazić?

    Jest takie zjawisko, co się nazywa oświeceniem. Olśnienie to tylko nagła myśl, która daje nam odpowiedź lub dzięki której cos sobie przypominamy lub uświadamiamy. Oświecenie to coś większego, co raczej otwiera umysł i pozwala szerzej spojrzeć. Oświecenie to wiedza, którą otrzymują ludzie żyjący w ciemnocie - tych jest nadal wielu.

    Chrześcijanie próbują oświecać ludzi na swój sposób, ateiści na swój sposób, świadkowie Jehowy na swój sposób, itd., itp...

    Schizofrenia, to rodzaj choroby psychicznej i nic to nie ma wspólnego w w/w zjawiskami olśnienia i oświecenia.

    Dodano po 14 [minuty]:

    _Jta_

    Poaptrz tutaj:

    http://www.saunierduval.pl/manuals/pdf/current_products/Ecosy.pdf

    na stronie 43-ciej są dane techniczne.

    Sprawność dla parametrów 80/60 C = 98,1%

    Sprawność dla parametrów 50/30 C = 105%

    Sprawność dla temperatury 30 C i 30% mocy kotła = 108,2%

    Wytłumacz mi to.
  • #161
    Fyszo
    Spec od GSM
    Spalanie węgla nie jest zamianą masy na energię. Bilans mas jest zachowany. A energia pochodzi z rozerwanych/tworzonych wiązań... i jest to rodzaj energii potencjalnej...
  • #162
    Dadas123
    Poziom 12  
    Fyszo napisał:
    Spalanie węgla nie jest zamianą masy na energię. Bilans mas jest zachowany. A energia pochodzi z rozerwanych/tworzonych wiązań... i jest to rodzaj energii potencjalnej...


    Jeżeli cię dobrze rozumiem, to znaczy, że masa popiołu, który wyjąłem z pieca jest równa masie węgla, który włożyłem do niego?

    Czytam w innym forum "Popiołu powinno być jakieś 10% masy spalonego węgla. " Więc gdzie się podziało 90% masy? Czy nie zamieniliśmy części tych 90% masy na energię, bo wiadomo, że jeszcze inne syfy po drodze powstały i z komina wyleciały, albo w kominie zostały.
  • #163
    000andrzej
    Poziom 37  
    Dadas123 napisał:
    ...Poaptrz tutaj:

    http://www.saunierduval.pl/manuals/pdf/current_products/Ecosy.pdf

    na stronie 43-ciej są dane techniczne.

    Sprawność dla parametrów 80/60 C = 98,1%

    Sprawność dla parametrów 50/30 C = 105%

    Sprawność dla temperatury 30 C i 30% mocy kotła = 108,2%

    Wytłumacz mi to.


    "W tym miejscu warto zaznaczyć, że sprawność kotła gazowego mierzy się stosunkiem ilości ciepła przekazanego w kotle wodzie grzejnej do wartości opałowej gazu. Wartość opałową gazu stanowi ilość ciepła uzyskana po całkowitym spaleniu metra sześciennego gazu i ochłodzeniu produktów spalania do temperatury gazu zasilającego kocioł. W tradycyjnych kotłach grzewczych około 11% energii cieplnej uzyskanej w procesie spalania jest odprowadzane wraz ze spalinami do komina i bezpowrotnie tracone. Całkowita ilość ciepła wydzielona w procesie spalania jest większa od wartości opałowej o ciepło skroplenia pary wodnej zawartej w spalinach, czyli o około 11%. Ciepło to wykorzystywane jest w kotłach kondensacyjnych. Kotły te posiadają sprawność powyżej 100%. Przekroczenie tej granicy w kotłach kondensacyjnych jest konsekwencją założenia normatywnego nie uwzględniającego możliwości odzyskania owych 11% energii cieplnej zawartej w spalinach. Stosując ten normatyw w odniesieniu do najnowszych kotłów kondensacyjnych, wynika, że urządzenia te mogą uzyskać teoretycznie nie 100% a 111% sprawności. "

    źródło: http://www.studioatrium.pl/Kotly-grzewcze,289.html

    I to napisane jest w narzeczu polskim. Wystarczy wygooglować.
  • #164
    Fyszo
    Spec od GSM
    Dadas123 napisał:
    Fyszo napisał:
    Spalanie węgla nie jest zamianą masy na energię. Bilans mas jest zachowany. A energia pochodzi z rozerwanych/tworzonych wiązań... i jest to rodzaj energii potencjalnej...


    Dokładniej - po spaleniu powstaje ponad 3x więcej masy niż było węgla... ale żadna przemiana masy w energię nie następuje. Tzn. myśląc w kategoriach ludzi sprzed 200 lat to tak - nastąpił ubytek paliwa... Związane jest to ze spalinami i tlenem który jest wymagany do spalania...
    Dadas123 napisał:

    Jeżeli cię dobrze rozumiem, to znaczy, że masa popiołu, który wyjąłem z pieca jest równa masie węgla, który włożyłem do niego?

    Jest równa ilości zanieczyszczeń w tym węglu...
  • #165
    Dadas123
    Poziom 12  
    000andrzej napisał:

    "W tym miejscu warto zaznaczyć, że sprawność kotła gazowego mierzy się stosunkiem ilości ciepła przekazanego w kotle wodzie grzejnej do wartości opałowej gazu. Wartość opałową gazu stanowi ilość ciepła uzyskana po całkowitym spaleniu metra sześciennego gazu i ochłodzeniu produktów spalania do temperatury gazu zasilającego kocioł. W tradycyjnych kotłach grzewczych około 11% energii cieplnej uzyskanej w procesie spalania jest odprowadzane wraz ze spalinami do komina i bezpowrotnie tracone. Całkowita ilość ciepła wydzielona w procesie spalania jest większa od wartości opałowej o ciepło skroplenia pary wodnej zawartej w spalinach, czyli o około 11%. Ciepło to wykorzystywane jest w kotłach kondensacyjnych. Kotły te posiadają sprawność powyżej 100%. Przekroczenie tej granicy w kotłach kondensacyjnych jest konsekwencją założenia normatywnego nie uwzględniającego możliwości odzyskania owych 11% energii cieplnej zawartej w spalinach. Stosując ten normatyw w odniesieniu do najnowszych kotłów kondensacyjnych, wynika, że urządzenia te mogą uzyskać teoretycznie nie 100% a 111% sprawności. "

    źródło: http://www.studioatrium.pl/Kotly-grzewcze,289.html

    I to napisane jest w narzeczu polskim. Wystarczy wygooglować.


    Ja googluje na okrągło - dzięki! Teraz sobie przypominam, że 10 lat temu też ten tekst czytałem.

    No ale jest to jakby nie patrzyć urządzenie overunity w sensie tym, że uzyskujesz więcej niż włożyłeś, chociaż straty na gazie wyrównujesz innym procesem procesem. Gdybyś mógł mieć ten gaz za darmo, to nadwyżkę mógłbyś zużyć do czegoś innego.

    Wiem, wiem - nie uwzgledniam jeszcze energii włożonej w wydobycie surowca i przetworzenie gazu i dostarczenie mi do instalacji domowej.

    W ten sposób patrząc to żadne urządzenie nie jest overunity, dopóki nie spłaci tej części.

    Świadczy to, jednak o tym, że inne urządzenia też mogą podobnie działać, odzyskując straty z innego źródła niż to, które obowiązuje w oficjalnej nauce.

    Przeczytaj ten tekst jeszcze raz:
    Kotły te posiadają sprawność powyżej 100%.

    dodaj odzysk z pary:

    Stosując ten normatyw w odniesieniu do najnowszych kotłów kondensacyjnych, wynika, że urządzenia te mogą uzyskać teoretycznie nie 100% a 111% sprawności.

    Albo ja nie rozumiem tego, co ty napisałeś, albo twój Polski jest jakiś dziwny, bo ja tu widzę wyraźnie, że oni twierdzą, że rzeczywiście producenci zaniżają sprawność, bo one jest wyższa.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Fyszo napisał:

    Dokładniej - po spaleniu powstaje ponad 3x więcej masy niż było węgla... ale żadna przemiana masy w energię nie następuje.


    Teraz to ja cię już wogóle nie rozumiem. Twierdzisz, że po spaleniu X masy węgla powstaje 3X masy czegoś tam? Cudowne rozmnożenie!

    Gdzie tu jest zachowane prawo zachowania masy?

    Ale jedno mnie pociesza - skoro żadna przemiana masy na energię nie następuje, to mam rację twierdząc, że wykorzystujemy tylko energię, która już jest, nie tworzymy jej, ani nie niszczymy jej, tylko przetwarzamy z jednej psotaci w inną.

    Potwierdza to także wszystkie stwierdzenia np. Beardena. I umacnia moje przekonanie, że urządzenia tzw. overunity są możliwe i działają na zasadzie czerpania energii nie np. z akumulatora, tylko z zewnętrznego pola energii, które istnieje i jest doświadczalnie od lat wiadome, że istnieje - od samego Tesli począwszy.
  • #166
    Fyszo
    Spec od GSM
    Dadas123 napisał:

    Fyszo napisał:

    Dokładniej - po spaleniu powstaje ponad 3x więcej masy niż było węgla... ale żadna przemiana masy w energię nie następuje.


    Teraz to ja cię już wogóle nie rozumiem. Twierdzisz, że po spaleniu X masy węgla powstaje 3X masy czegoś tam? Cudowne rozmnożenie!

    12g węgla który spala się z 32g tlenu powstaje 44g dwutlenku węgla...
    Dadas123 napisał:

    Ale jedno mnie pociesza - skoro żadna przemiana masy na energię nie następuje, to mam rację twierdząc, że wykorzystujemy tylko energię, która już jest, nie tworzymy jej, ani nie niszczymy jej, tylko przetwarzamy z jednej postaci w inną.

    Zgadza się. Ale masę teoretycznie można traktować jako rodzaj energii (i na odwrót) stąd - zdolność przekształcenia atomu w energię jest tak cenna...
  • #167
    Dadas123
    Poziom 12  
    Fyszo,

    Z tego co czytam, to ty jesteś chemikiem.

    Słuchaj, widziałem dzisiaj reportaż i w USA jeden gość produkuję Diesla i benzynę ze śmieci. Nazywa się to jakoś, nie pamiętam dokładnie, ale ma związek z temperaturą. Znaczy założenie jest takie, że wszystko na tej naszej ziemi zawiera węgiel. Więc bierze te śmieci, np. opony stare i je miele i miesza z wodą. Potem poddaje obróbce cieplnej co powoduje przyspieszony proces identyczny jak ten co w naturze zachodzi tylko znacznie szybciej. No i w efekcie otrzymuje po kolei od dołu do góry: ressztki stałe, wodę, ropę i gazy. Łatwo odzielić bo wiadomo.

    Ty, u PL-u to chyba nikt na to nie wpadł?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Fyszo napisał:

    12g węgla który spala się z 32g tlenu powstaje 44g dwutlenku węgla...


    A co tym dwutlenkiem węgla - nie dałoby się tego wykorzystać?

    Wiem, że jest niepalny, wiem, że jest szkodliwy dla środowiska w nadmiarze, ale może ktoś by wymyślił jakies gromadzenie i nie wiem, jakieś zastowanie - ja tego nie wymysle, bo sie nie znam.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Fyszo napisał:
    Zgadza się. Ale masę teoretycznie można traktować jako rodzaj energii (i na odwrót) stąd - zdolność przekształcenia atomu w energię jest tak cenna...


    Z nieba mi spadasz! Dzięki - to także potwierdza moje wcześniejsze wywody!
  • #168
    Fyszo
    Spec od GSM
    Wpadli dawno... polimery (polietylen polipropylen) można rozkładać termicznie na etylen, propylen... tylko łatwiej go uzyskać z ropy...
  • #169
    Dadas123
    Poziom 12  
    Fyszo napisał:
    Wpadli dawno... polimery (polietylen polipropylen) można rozkładać termicznie na etylen, propylen... tylko łatwiej go uzyskać z ropy...


    No ale tamten robi z tego paliwo - benzynę i Diesla - to mu się podobno bardzo opłaca.

    A wiadomo jak jest z ropą.
  • #170
    000andrzej
    Poziom 37  
    Dadas123 napisał:
    ...Słuchaj, widziałem dzisiaj reportaż i w USA jeden gość produkuję Deisla i benzynę ze śmieci. Nazywa się to jakoś, nie pamiętam dokładnie, ale ma związek z temperaturą...


    http://www.ozmoenergy.com/
    Instalacja kosztuje 3,5mln euro. Tworzywa polimerowe można podzielić przy pomocy katalizatora na mniejsze łańcuchy węglowodorów i w rezultacie powstaje coś w rodzaju ropy naftowej (szeroka frakcja zwana KTSF tylko złożona w większości z węglowodorów nienasyconych. Podczas rafinacji można rozdzielić poszczególne frakcje.
    Polska namiastka nie do końca działająca tak jak producent sobie życzy: http://tokarz.pl/
    W chwili obecnej sprawa nieopłacalna bez dopłat.
  • #171
    Dadas123
    Poziom 12  
    000andrzej napisał:

    http://www.ozmoenergy.com/
    Instalacja kosztuje 3,5mln euro. Tworzywa polimerowe można podzielić przy pomocy katalizatora na mniejsze łańcuchy węglowodorów i w rezultacie powstaje coś w rodzaju ropy naftowej (szeroka frakcja zwana KTSF tylko złożona w większości z węglowodorów nienasyconych. Podczas rafinacji można rozdzielić poszczególne frakcje.
    Polska namiastka nie do końca działająca tak jak producent sobie życzy: http://tokarz.pl/
    W chwili obecnej sprawa nieopłacalna bez dopłat.


    Wiadomo, ale ekologia i te sprawy. Podbno Włosi chcą w ten sposób swój problem śmieci rozwiązać.

    Ale temat na biznes jest, bo Unia na te cele dopłaty akurat da bez problemu.

    I z tego co widzę to ten www.tokarz.pl przetwarza odpady tworzyw sztucznych, a ten w USA przetwarzał wszystko jak leci ze śmieciowiska.
  • #172
    Tommy82
    Poziom 40  
    A za czyje pieniądze unia te dopłaty?
  • #173
    Dadas123
    Poziom 12  
    Tommy82 napisał:
    A za czyje pieniądze unia te dopłaty?


    Chcesz powiedzieć, że za twoje, lub podatników?

    I uważasz, że przez to dla ciebie będzie mniej?
  • #174
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    W zasadzie to cały wątek jest "nie na temat", ale poprzestanę na ostatniej stronie. Raportuję:

    wszystkie posty wątku od 5.12.2008 godz 16.59 do chwili obecnej naruszają punkt 8.4 regulaminu forum, jako że kompletnie nie mają związku z tematem.

    Nie karmić trolla.
  • #175
    000andrzej
    Poziom 37  
    ...a filozoficzne wywody o czasie?... Co najmniej od listopada energia szła w gwizdek...
    Dla potomnych zostawił bym, ale przeniósł do jakiegoś działu hyde park.
  • #176
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    000andrzej napisał:
    ...a filozoficzne wywody o czasie?... Co najmniej od listopada energia szła w gwizdek...
    Dla potomnych zostawił bym, ale przeniósł do jakiegoś działu hyde park.
    Było raportować. Jak jakiś moderator wytnie wszystko nieistotne, to zostanie sama esencja (albo woda).
  • #177
    000andrzej
    Poziom 37  
    Ale jakby tak każdy post nie na temat raportować (uwzględnijąc również mój), to dopiero by punkcików przybyło :D Myślę że modemy się sprężą i coś wymyślą.
  • #178
    Dadas123
    Poziom 12  
    Cosik niektórzy się zapędzają.

    Może zarzucicie mi, że rezonansu nie wropwadziłem w temat?

    A czy przy okazji komuś nie rozpadła się częsteczka wody przez to?

    Fyszo

    Mam pytanie:

    W czym tkwi problem w rodzieleniu C od O2?

    Czy nie można by wymyśleć jakiegoś sztucznego procesu fotosyntezy?

    Pytam z ciekawości, bo nigdzie nie znalazłem informacji na ten temat.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Swoją drogą, nic bym nie miał przeciwko przeniesieniu na inny wątek, np zatytułowany "Ecie-Pecie o Wszechświecie".

    Dodano po 23 [minuty]:

    000andrzej napisał:
    dadas123 - co jarałeś?

    marek_Łódź napisał:

    W zasadzie to cały wątek jest "nie na temat", ale poprzestanę na ostatniej stronie. Raportuję:

    wszystkie posty wątku od 5.12.2008 godz 16.59 do chwili obecnej naruszają punkt 8.4 regulaminu forum, jako że kompletnie nie mają związku z tematem.

    Nie karmić trolla.


    Drogi marek_Łódź!i 000andrzej!
    Już tylko za te dwie wypowiedzi to ja powinniem żądać od moderatora, żeby wykluczył twoją osobę z tego forum za treści obraźliwe.
  • #179
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    A moderatorzy śpią.

    000andrzej napisał:
    ...a filozoficzne wywody o czasie?...
    Fakt, że czas można zmierzyć tak, jak odległość (dowód na czasoprzestrzeń), jest powszechnie znany w wojsku w formie rozkazu: "a teraz będziecie kopać rów od tego płotu do szesnastej".
  • #180
    Fyszo
    Spec od GSM
    Dadas123 napisał:

    W czym tkwi problem w rodzieleniu C od O2?


    Taki, że to odpowiednik popiołu... ma niższy poziom energetyczny od węgla więc rozdzielenie na C i O2, musi polegać na dostarczeniu energii która zostanie zmagazynowana w wiązaniach węgla ( węgiel tworzy cząsteczki)... ogólnie jest to reakcja redukcji i przeprowadzają ją rośliny w przyrodzie tworząc związki organiczne - korzystają z energii fotonów...
    Dadas123 napisał:

    Czy nie można by wymyśleć jakiegoś sztucznego procesu fotosyntezy?

    Chodzi o rozwiązanie biologiczne czy chemiczne?
    Biologicznie chyba najlepiej to zrobić tworząc syntetyczne(modyfikowane) porosty (grzybo-glony)...
    Chemicznie to nic trudnego - tylko trzeba dostarczać spore ilości energii...
    Proces przebiega katalitycznie - jest to rodzaj uwodornienia (redukcja wodorem) - otrzymuje się metan. Intensywne prace pod tym kątem mają znaczenie np. w eksploracji marsa. Tylko tam marnotractwo energi na planecie nie ma znaczenia, a liczy się to, by wytworzyć paliwo rakietowe na miejscu zamiast je wozić (chodzi o paliwo na drogę powrotną). Wiezie się tylko wodór w jedną stronę. Przewóz paliwa jest bardzo energochłonny.