Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Produkcja wodoru przez rozpad cząsteczki wody - rezonans

Warhard 08 Jun 2008 09:54 136610 259
Computer Controls
  • #91
    kacperekk
    Level 11  
    Nie przeczytałem wszystkich wątków, ale sądze że nie muszę :) Odpowiedź jest prosta - praw termodynamiki się nie obejdzie i nie oszuka, bilans energetyczny musi wyjść na zero!

    Tak więc wszelkie metody wprowadzania wody w drgania może i zadziałają, ale i tak okaże się, że energia tych drgań musi być co najmniej równa energii rozpadu wiązań O-H, tak więc przy IDEALNEJ sprawności wszelkich prądnic i bez strat np na kablach, złączach itp. Dokładnie tyle samo energii byś otrzymał z reakcji wodoru i tlenu dającej wodę, co z reakcji odwrotnej. Ale to jest niemożliwe, więc ZAWSZE będziesz na MINUS. Więcej energii włożysz w rozkład wody, niż jej otrzymasz z wodoru i tlenu.

    Czyli robota pozbawiona sensu :)

    Co do katalizatorów - katalizator potrafi przyśpieszyć reakcję, ale pod warunkiem że jest to reakcja termodynamicznie możliwa, a na pewno rozkład wody taką reakcją nie jest. Polecam lekturę na temat mechanizmów działania katalizatorów - http://www.chem.univ.gda.pl/~tomek/kataliza.htm

    I na koniec najistotniejszy cytat z powyższej strony:

    Quote:
    W powieściach science-fiction pojawia się czasem pomysł polegający na wynalezieniu katalizatora rozkładającego w temperaturze pokojowej wodę na mieszaninę wodoru i tlenu. Tę mieszaninę odprowadza się rurociągiem, spala (otrzymując energię), a następnie po skropleniu (dodatkowa produkcja energii), zawraca wodę do naczynia z katalizatorem. Czyżby chemiczne perpetuum mobile i rozwiązanie światowego problemu energetycznego? Niestety, rzecz w tym, że katalizator nie może umożliwiać procesu, który w danych warunkach (tu: temperaturowych) jest niemożliwy... W zwykłej temperaturze woda jest trwała, i żaden katalizator nie może zmienić tego faktu. Gdyby zaś nawet możliwy z powodów termodynamicznych był rozkład wody w zwykłej temperaturze, to z kolei mieszanina wodoru i tlenu nie mogłaby być palna...
  • Computer Controls
  • Computer Controls
  • #93
    kacperekk
    Level 11  
    RADASSS wrote:
    i bilans, uwzględniając duże błędy pomiarowe jest na +l


    Przykro mi Kolego, ale to byłoby zaprzeczeniem wszelkich praw termodynamiki.

    NIE DA SIĘ wytworzyć więcej energii niż się wsadziło. Należy ze zdrowym rozsądkiem podchodzić do wszelkich tematów pod wspólnym tytułem "darmowa energia".

    Ale żeby mi nikt nie zarzucił, że jestem zamknięty na nowe - nie kwestionuje że być może istnieją jakieś wymykające się naszej wiedzy źródła energii, które mogą nawet spowodować, że takie urządzenie da więcej energii niż się w nie włoży. Byłaby to jednak obserwacja na gruncie naszej dotychczasowej wiedzy.

    Jednak ogółem, czy to energie znana czy nie znana, NIE MOŻE powstać z NICZEGO. Tego uczą już w podstawówce.

    Pozdrawiam
    Kacper
  • #94
    RADASSS
    Level 14  
    Kolega kacperekk ma rację, i zapoznał się wystarczająco ze zjawiskiem superkawitacji. To cieszy, że Twój post tak wiele wnosi do tematu. Czekamy na więcej tych, tak mało oczywistych stwierdzeń.
  • #95
    kacperekk
    Level 11  
    RADASSS wrote:
    Czekamy na więcej tych, tak mało oczywistych stwierdzeń.

    Więcej nie będzie. Ja natomiast czekam, aż ktoś zbuduje układ zasilany z silniczka np. 1W i przez szereg takich pomp kawitacyjnych zasilających jedna drugą, które to dają więcej energii nich się w nie włoży rozwiąże światowy problem energertyczny :) Pozdrawiam
  • #96
    konel83
    Level 15  
    Ja mam inny pomysł! Przecież wodór wydziela się w momencie wrzucenia metalu do wody (przy większości bardzo powoli!). Jak wrzucimy troszkę sodu to będzie on bardzo gwałtownie reagował i powstanie czysty wodór bo metal sie utleni z tlenem z wody! Na chemii pani nam wielokrotnie pokazywała różne doświadczenia a to było jednym z nich!
  • #97
    _jta_
    Electronics specialist
    Zamiast sodu można użyć glinu (Al - głównego składnika stopów aluminiowych - w języku polskim
    aluminium jest nazwą stopu, a oficjalną nazwą piewiastka jest glin), albo stopu zawierającego
    głównie glin. Tylko trzeba użyć katalizatora - bardzo dobre wyniki daje gal, niezłe również rtęć.

    Informacja z podręcznika chemii: [gal] z glinem tworzy stopy ciekłe w zwyczajnej temperaturze
    i gwałtownie rozkładające wodę analogicznie do sodu, przy czym jedynie glin przechodzi
    w Al(OH)3, natomiast gal pozostaje niezmieniony. (Tołłoczko, CHEMIA NIEORGANICZNA)

    ----

    A swoją drogą, w nazwie tematu jest rezonans, i chyba nie było dotąt ani słowa o tym, co to jest
    rezonans, i jakie są jego właściwości - użyto tego słowa jako mądrze brzmiącego hasła, i tyle.
    Może czas postawić pytanie: czy jakiekolwiek znane właściwości rezonansu uzasadniają tezę,
    że w ten sposób można zwiększyć wydajność na tyle, by to przyniosło jakąkolwiek korzyść?

    ----

    Uwaga o właściwościach glinu może pasować do tematu znacznie lepiej, niż się wydaje na pierwszy
    rzut oka: glin jest w stanie reagować z wodą podobnie jak sód, ale zwykle pokrywa się warstwą
    tlenku, który w tym przeszkadza; gal i rtęć przeciwdziałają wytwarzaniu takiej warstwy tlenku; może
    prąd o częstotliwości rezonansowej też mógłby niszczyć warstwę tlenku i dawać podobny wynik?
  • #98
    gpql
    Level 17  
    Witam forumowiczow,
    Zastanawiałem się nad różnymi rodzajami "wolnej energii" i pomimo wielkiego zapału i po paru doświadczeniach uznałem, że "przekierowuje" swoje prace na tory bardziej ekonomicznego spalenia surowców.
    Eksperyment jaki zamierzam wykonać to generator holzgas-u do tego silnik o mocy 10kW.
    Przy pomocy kolegi zajmującego się chłodniami stworzyliśmy namiastkę pompy ciepła zasilana z wału silnika spalinowego.
    Po poskładaniu w całość na razie pracuje tylko generator i silnik.

    Założenia:
    W kolejności spalam drewno do gazu po oczyszczeniu z części smolistych zasilam silnik spalinowy z energii wytworzonej zasilam pompę ciepła która pobiera energie z wymiennika gruntowego i ogrzewa moje mieszkanko.

    Z kalkulacji:
    wytworzenie gazu z drewna przy współczynniku sprawności około 40% dla generatora i zamiana na energie mechaniczną 20 %.
    Energetycznie wychodzi ze z 2,5-3 kg drewna uzyskuje moc 40kWh
    co po uwzględnieniu COP pompy ciepła około 3,7-4,0 daje 110kWh energii cieplnej czyli dla domu o powierzchni 100m2 zapotrzebowanie szczytowe 10kW/h czyli 3 kg drewna ogrzewa dom przez 10 godzin. 0,003T *3,3 wsp objętości daje 0,009m3 drewna. Obecna cena drewna opalowego za 1m3 wynosi 80 zł.
    1 / 0,009 = 111,1* 10h = 46,2 dni ogrzewania szczytowego czyli na zewnątrz mamy -25stC.
    okres grzewczy to około 4 m-ce czyli 120 dni /46 = 2,6 m3 drewna * 80 zł = 210 zł zima.

    Należy zwrócić uwagę ze założyłem ze przez 120 dni mamy -25 na zewnątrz.
    Jeżeli coś pomyliłem to proszę o konstruktywne uwagi.
    Sporo materiału jest na portalu:
    http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/yugo-45-na-gaz-drzewny/
    http://gaz-drzewny.zlotemysli.pl/

    Sukcesywnie będę zdawał relację z postępów prac i wyników.
    Zamierzam to porządnie o pomiarować , żeby nie można było dyskutować z faktami.
    Pozdrawiam
  • #100
    Fyszo
    Level 37  
    Rezonans cząsteczek wody powoduje tylko drgania termiczne. Jak już ktoś zauważył częstotliwość rezonansowa wody 2,45Ghz ma już swoje zastosowanie w technice gastronomicznej.

    Do rozerwania cząstek wody trzeba wytworzyć rezonans wiązań H-O (grubo ponad UV - przeliczając na długości fal). Nie do zrealizowania jest metoda skutecznego rozdzielenia cząsteczek H2 i O2 od siebie podczas napromieniowywania. Przy małych dawkach nigdy nie powstaną gazy (rekombinacja rodników).

    Praktycznie jedyna sensowna metoda pozyskania i odzielenia wodoru to elektroliza.

    Do skroplenia wodoru potrzeba olbrzymich energii. Przy rozprężaniu następuje bardzo silne schłodzenie, co prawie niweluje efekt grzewczy. Próby stosowania ciekłego wodoru uważam za chybione - więcej problemów niż korzyści.
  • #101
    tomasz wilk
    Level 1  
    na stronie www.on-steam.com jest propagowana technologia hho (hydroxy lub gaz browna) gdzie przy malym poborze mocy z akumulatora woda jest rozczepiona przez elektrolizer na tlen i wodór, podawane do komory spalania jak dodatek do paliwa - daje to oszczędności w spalaniu paliwa
  • #103
    hubert2508
    Level 12  
    Witam ,zaprzecze ze nie mozna pozyskac wiecej energi po spaleniu wodoru z tlenem jest to silnie wubuchowa mieszanka , wystarczy odpowiedni rezonans o czestotliwosci pomiedzy 150hz a 160hz i napieciu okolo 100 i 150 volt .Pisze to jako przypuszczenie poniewarz zalezy to od odleglosci elektrod oraz warunkuw fizycznych jak teperatura .Podaje link do strony ktura opisuje dokladny schemat budowy rezonansu http://pl.youtube.com/watch?v=vKjUzsNj8NM&feature=related .
  • #104
    _jta_
    Electronics specialist
    :arrow: hubert2508 - a może byś tak nie powtarzał byle plotki wyciągniętej ze śmietnika "youtube", i to pisząc z błędami ortograficznymi?
    Zależy mi, żeby nasze forum miało jakiś przyzwoity poziom, a takie wypowiedzi go zaniżają - ba, wręcz zaśmiecają nasze forum.
    Jeśli chcesz podać jakąś informację, to najpierw zweryfikuj ją opierając się na wiarygodnym źródle, i dopiero wtedy pisz.
  • #105
    Fyszo
    Level 37  
    hubert2508 wrote:
    Witam ,zaprzecze ze nie mozna pozyskac wiecej energi po spaleniu wodoru z tlenem jest to silnie wubuchowa mieszanka , wystarczy odpowiedni rezonans o czestotliwosci pomiedzy 150hz a 160hz i napieciu okolo 100 i 150 volt .Pisze to jako przypuszczenie poniewarz zalezy to od odleglosci elektrod oraz warunkuw fizycznych jak teperatura .Podaje link do strony ktura opisuje dokladny schemat budowy rezonansu http://pl.youtube.com/watch?v=vKjUzsNj8NM&feature=related .

    Zacznijcie chodzić w końcu na lekcje - fizykę/chemię w szczególności...
  • #106
    marek_Łódź
    Level 36  
    Wszystkich zwolenników energii ze słoika uprzejmie informuję, że do przejechania 100km potrzeba około 1kg wodoru, co odpowiada zużyciu około 8 litrów wody. W związku z powyższym chciałem zapytać jakie jest zużycie wody w tym urządzeniu i jak często trzeba to uzupełniać, bo przy założeniu, że wodór zastąpi tylko 10% benzyny wychodzi mi, że urządzenie zużyje jakiś litr wody na 100 km. Czyli przy słoiku półlitrowym musimy dolewać co 50km.

    Oczywiście o zużycie energii na rozłożenie litra wody na wodór i tlen nie pytam, żeby nie wywołać zgorszenia.
  • #107
    hubert2508
    Level 12  
    Przepraszam za bledy i pozwole sobie przedstawic fakt iz powstal juz samochod na wode tylko i wylacznie http://en.wikipedia.org/wiki/Stanley_Meyer
    Chcial bym rowniez dodac ze nie spala sie samego wodoru lecz gotowa mieszanke tak zwane HHO pozyskane z wody .
    A co do ilosci wody w stosunku do odleglosci z wyliczen Stanley Mayera wynosi ze na litrze wody mozemy przejechac 60 km z predkoscia 80 km/h

    I mam pytanie dla tych ktorzy twierdza ze nie mozna pozyskac wiecej energi niz sie wklada .Prosze o podanie fizycznego wzoru lub jakiegokolwiek wniosku.Poniewaz z tego co wiemy energia nigdy nie ginie lecz przeksztalca sie
    Wiec moze istnieje tani sposob na przekstalcenie materi w inny stan skupienia i pozyskanie o wiele wiekszej energi np. podczas spalania???
  • #108
    _jta_
    Electronics specialist
    Fakt? Przeczytałeś to chociaż? Meyer's claims about his "Water Fuel Cell" and the car that it powered were found to be fraudulent by an Ohio court.
    Popatrzyłeś na listę kategorii? Są wymienione: Pseudoscience, Hoaxes, American fraudsters, Urban legends, United States district court cases...

    Proponuję takie zadanie, żeby nabrać wprawy: przepisz te kategorie jako linki do odpowiednich haseł w Wikipedii - np. Hoaxes jako
    [url=http://en.wikipedia.org/wiki/Hoax]Hoaxes[/url]

    następnie kliknij na każde z nich, przeczytaj, co napisano tam w Wikipedii, i napisz tutaj streszczenie (już po polsku).

    Co do twojego pytania - sformułuj je sensownie. Mam wrażenie, że prawie podałeś odpowiedź - może jak przeczytasz, to sam to zobaczysz.
  • #109
    marek_Łódź
    Level 36  
    gruhojad wrote:
    ...Dodatkowe drastyczne rozwiązania w sferze edukacji zaproponował Heinrich Himmler w dokumencie[27] z dnia 15 maja 1940, w którym proponuje aby na terenie Polski pozostały jedynie czteroklasowe szkoły powszechne, uczono by w nich liczenia do 500, pisania nazwiska i wpajano by zasadę, iż nakazem bożym ludności polskiej jest posłuszeństwo wobec Niemców[28], uczciwość, pilność i grzeczność. Nie byłoby konieczne aby ludność polska potrafiła czytać...

    Obecnie pewnie by zezwolili na oglądanie YouTube.

    Pozdrawiam

    Dzisiaj nie potrzeba dyrektyw z berlin.de...dzieci infostrady, komiksów i sitkomów łykną wszystko, co nie wymaga wysiłku umysłowego (przykładem ten wątek). Strach pomyśleć co będzie, gdy dorosną
  • #110
    _jta_
    Electronics specialist
    Ja już widziałem dorosłe - rzeczywiście horror, zdolność rozumowania tylko infinitezymalnie różna od zera,
    za to wyobrażenia o swojej wiedzy niebotyczne. Po jednym takim mam na wiele lat roboty z naprawianiem
    tego, co ono popsuło pracując jako administrator sieci komputerowej - większość sprzętu poszła na złom...

    A co do tego rezonansu, i poglądu, że mógłby zmniejszyć energię potrzebną do rozdzielenia wody na wodór
    i tlen - rezonans może pomóc w poprawieniu efektywności przekazywania energii od jej źródła do cząsteczki
    (swoją drogą, częstotliwość rezonansu to jakieś gigaherce), ale nie spowoduje, żeby trzeba było jej mniej.
    Twierdzenie, że od rezonansu mogłoby przybywać energii, wynika pewnie z mylnego rozumienia rezonansu -
    on wprawdzie powoduje, że na wyjściu jest większa moc, ale razem i to, że i większa jest pobierana na wejściu.
  • #111
    Dadas123
    Level 13  
    Czytam, czytam, czytam i muszę skomentować - nie mogę się powstrzymać.

    Tematem różnych alternatywnych źródeł energii i alternatywnych sposobów jej wytwarzania interesuję się już dosyć długo. Czytam różne fora i kółka zainteresowań.

    Mój kometntarz nie wyjaśni czy dana metoda jest właściwa, poprawna i czy rzeczywiście działa, ale mam nadzieję, że może niektórym pomoże, żeby oni z kolei pomogli innym - tym, którzy chcą coś uzyskać, chcą spróbować i być może się im uda.

    Na forach pojawiają się różni komentatorzy. Jedni są tylko i wyłącznie przypadkowymi gośćmi chcącymi wtrącić swoje "dwa grosze", a rzeczywiście mają bardzo nikłe albo wręcz żadne pojęcie, nie mówiąc już o wiedzy teoretycznej czy praktycznej. Na tych nie warto zwracać uwagi i marnować czasu na komentowanie ich wypowiedzi.

    Pojawiają się też "praktycy-eksperymentatorzy", którzy twierdzą, że próbują, coś tam budują i to im nawet czasami działa. Ale nie mają czasu, albo pieniędzy. Rozumiem ich, ponieważ jest tak rzeczywiście, że ta nasz rzeczywistość jest ustawiona pod kątem wymiany pieniężnej, więc rzeczywiście trudno jest zapaleńcowi nie posiadającemu kapitału cokolwiek poważnego stworzyć, a i kapitał nie łatwo jest zdobyć.

    Potem pojawiają się "teoretycy", którzy na podstawie ścisłej wiedzy naukowej, swojej własnej lub przeczytanej w źródłach, które stanowią dla nich autorytet twierdzą, że to niemożliwe, bo nie można uzyskać czegoś z niczego. Są to ludzie, którzy niewątpliwie wiedzę posiadają i mogli by wiele pomóc tym "praktykom", którzy posiadają tylko wiedzę doświadczalną. Jednak z założenia, że coś nie może się wziąć z niczego od razu stawiają się w roli oponenta, zamiast pomocnika.

    Oczywiście, że coś nie bierze się z niczego! Mendelejew stworzył swoją tablicę pierwiastków przeczuwając jedynie, że muszą one istnieć i potem na podstawie obliczeń. Nie wiedział, że one rzeczywiście istnieją, a jednak miał rację. Tak samo fakt, że ktoś pozyskuje więcej energii niż wydawałoby się włożył, nie oznacza, że ją wyprodukował z niczego.

    Czy ktokolwiek zna odpowiedź na pytanie skąd wogóle wzięła się cała energia, którą dysponuje Wszechświat? Kto, co i z czego ją niby wytworzył? No bo jak? Z niczego?

    Jest teoria Wielkiego Wybuchu... Ale co było przed tym wybuchem? Skąd się ten wybuch wziął? A skąd się wzięła energia, która się wyzwoliła podczas tego Wielkiego BUUUUUUM???

    Tak samo, jeżeli nie wiemy skąd się wzięła wytworzona energia, czy to oznacza, że się wzięła z niczego?

    My, ludzie zużywamy tak minimalne ilości energii w porównaniu z całą energią Wszechświata, że jest to niezauważalny promil, a może jeszcze mniejsza wartość. Z pewnością nie znamy jeszcze wszystkich żródeł energii, chociaż przeczuwamy, że istnieją.

    W Wszechświecie nie ma pustki, nie ma próżni, nie ma "niczego". Zawsze jest coś - w najbardziej podstawowej postaci jest to energia, z której wszystko inne jest tworzone. Nie pytajcie się w jaki sposób, bo ani ja, ani nikt tego nie wie i jeszcze długo nie będzie wiedział. Może wtedy, gdy będziemy w stanie wykorzystać 100% ludzkiego umysłu, może wtedy muśniemy ledwie tej wiedzy.

    Dlatego niech ci, którzy mają już sporo wiedzy pomogą tym, którzy jej mają mniej, lecz nie poprzez zaprzeczenie, ale poprzez głębokie zastanowienie, w jaki sposób może jednak być to możliwe. Jak doradzić, skąd brać materiały, jak coś zrobić tanim domowym sposobem, zamiast płacić fortunę wielkim koncernom za "tajemnice" naszych babć i prababć.

    Znane nam wszystkim sklepy telewizyjne sprzedają małe "rewelacje" warte kilka lub kilkanście złotych, za kilkaset złotych a nawet drożej. Tak jest z większością popularnych produktów, płacimy za niewiedzę, za brak czasu na zgłębienie wiedzy spowodowany "koniecznością" zdobywania pieniędzy na to, co "musimy" mieć.

    Dlatego apeluję do ignorantów - NAJPIERW SIĘ POUCZCIE I UŻYJCIE SWOJEGO ROZUMU - o ile wogóle go macie.

    Dlatego apeluję do zapaleńców - RÓBCIE TO DALEJ!

    Dlatego apeluję do wiedzących - ZASTANÓWCIE SIĘ JAK POMÓC TYM ZAPALEŃCOM!

    Każda energia jest darmowa. Nie płacimy za energię, tylko za jej przetworzenie i dostarczenie jej w postaci, którą możemy wykorzystać do naszych celów.

    Energii jeswt wokół nas więcej niż kiedykolwiek będziemy potrzebowali i więcej niż kiedykolwiek będziemy w stanie wykorzystać.

    Każdy może sobie zbudować prywatną elektrownię - tylko ilu z nas zechce to zrobić, a ilu to rzeczywiście zrobi?

    Za wodę też trzeba płacić - chociaż możesz sobie studnię wykopać i nie płacić.

    POMYŚLCIE - naprawdę pomyślcie - WY WIEDZĄCY LEPIEJ - pomóżcie nam wiedzącym mniej, a jednak mającym nadzieję, że możemy ogrzać nasz dom za darmo, ogrzać wodę za darmo i może pojeździć za niewielkie pieniądze.

    W końcu samochód też możemy sami zbudować i jeździć po polu, bo po drogach publicznych to już będzie ciężej - SYSTEM.

    Konno też można jeździć, bardzo tanio - podobno utrzymanie konia kosztuje pk. 200 zł/mies.

    Ale jak się ma kawałek łąki, to może praktycznie za odrobinę własnej pracy - chociaż SYSTEM i tak nas w końcu dopadnie!
  • #112
    _jta_
    Electronics specialist
    Co do kapitału - to mam pytanie: jaki jest potrzebny, aby zbudować jedno takie urządzenie?
    Widzę na forum wiele wypowiedzi, że ktoś coś buduje, tylko powoli mu idzie, bo nie ma za co.
    Czy to, co robi, jest aż tak kosztowne, że zdobycie wystarczającej kasy to istotny problem?

    Co do energii Wszechświata: prawa obowiązujące dla Wszechświata widzianego jako całość,
    spoza niego, mogą być inne, niż prawa obowiązujące wewnątrz niego - te "całościowe" są poza
    zasięgiem badań nauki, i nie wiemy, czy kiedykolwiek uda się do nich sięgnąć. Może być
    tak, że prawo zachowania energii ogranicza się do obiektów, które mogą mieć jakiś kontakt
    z innymi - i nie działa na Wszechświat, który jest jeden, i nie ma nic poza nim. Pokazano, że
    jest związek tego prawa z czasem - jeśli przed powstaniem Wszechświata czas nie istniał,
    to prawo to nie obowiązywało dla momentu jego powstania - ale teraz już obowiązuje.
    Ale dla nauki interesujące są te prawa, które możemy badać - reszta to już raczej metafizyka.
    W końcu, cokolwiek zrobimy we Wszechświecie, będzie podlegać prawom wewnątrz niego,
    obowiązującym w czasie, gdy Wszechświat już istnieje - nie tym, które działały "przedtem".

    Piszesz o zastanowieniu, w jaki sposób coś może być możliwe - może warto by określić, co.
    I może warto się zastanowić, czy mamy powody do uważania, że to coś jest możliwe - bo
    rzeczy niemożliwych wymyślono już więcej, niż ktokolwiek jest w stanie poznać, i można by
    spędzić całe życie na myśleniu, w jaki sposób mogą być możliwe te rzeczy niemożliwe.
    A po to coś badano, po to się przekazuje wiedzę, żeby zaoszczędzić zbędnej pracy.

    Prywatną elektrownię można sobie zrobić - było o tym dużo na forum - pytanie jakim kosztem,
    czy nie będzie on większy, niż koszt zakupu energii elektrycznej, której by dostarczyła?
    Na pewno można kupić agregat na ropę, i wytwarzać sobie prąd - będzie dużo drożej, musi
    tak być, bo przemysłowa produkcja energii wykorzystuje te paliwa, które są najkorzystniejsze
    pod względem kosztów, bo duża elektrownia ma dużo lepszą sprawność od agregatu.
  • #113
    hubert2508
    Level 12  
    Widzę ze w końcu znalazł sie ktoś kto mówi do rzeczy i popieram w pełni wypowiedz pana dadas123

    A co do kosztów budowy generatora to jest tak jak ze wszystkim
    Czyli czym więcej wydasz tym lepsze efekty
    Ja zastosowałem w moim generatorze blaszki z kwasopurki powiem ze całkiem dobrze sie zachowują ponieważ nie rdzewieją jedynie zostaje na nich osad.A do generatora powinniśmy użyć stanley steel jest ona najlepszym materiałem lecz stosunkowo drogim

    Chciał bym powiedzieć ze buduje juz 4 generator

    Pierwszy generator zbudowałem z rurek które były stosowane do zraszaczy pożarowych lecz strasznie zachodzą w reakcje i po 5 min mamy galareta żelaza na powierzchni
    W Drugim generatorze zaś zastosowałem aluminiowe rurki .To była totalna porażka ponieważ aluminium bardzo dziwnie reagowało,
    z obserwacji wyniosłem wniosek za aluminium utlenia sie natychmiast po kontakcie z tlenem a gaz który powstaje jedynie sie pali i to niezadobrze
    a elektrody zaśniedziały , poprostu aluminium sie nie nadaje
    trzeci generator zbudowałem z rurek z kwasopurki które nie sa tanim materiałem tj. 4 podwójne rurki o długości ok 25cm kosztowały mnie 150zl lecz jest wystarczająco odporny na wpływ elektrolizy
    Natomiast czwarty generator mam właśnie w budowie
    tj.pisałem wyżej zastosowałem blaszki 10cm na 10cm także z kwasopurki
    mogę powiedzieć ze sprawuje sie dobrze


    Chciał bym zbudować teraz jedynie rezonans
    Jestem chętny do zrobienia takiego układu tylko ze potrzeba mi pomocy z strony elektroniki
    Czy znajdzie sie jakaś osoba która zrobiła by mi płytkę
  • #114
    User removed account
    User removed account  
  • #115
    _jta_
    Electronics specialist
    :arrow: hubert2508 - ja do robienia układu na próbę, jak wiem, że pewnie będzie jeden egzemplarz, i może
    jeszcze będzie zmieniany, w żadnym wypadku nie używałbym płytki - kiedyś próbowałem wytrawiać płytki
    w takiej sytuacji, ale szybko doszedłem do wniosku, że nie opłaca się, bo dużo roboty, a mało pożytku.

    Stosuję płytkę kupioną z przeceny, która była do innego układu, a da się dopasować, montuję na pająka,
    albo na łączówkach (świetnie się nadają podstawki od przekaźników, albo piny do zakładania zworek),
    dobrą metodą, jak coś ma być trwałe, jest żeby przykleić elementy do płytki izolacyjnej, i połączyć ich
    nóżki przewodami - zamocować to w pudełku, i można to zrzucić z paru pięter, a się nie uszkodzi
    - a jak robiłem układy na płytkach drukowanych, to byle stuknięcie, i już gdzieś się robiła przerwa.

    Natomiast co do działania rezonansu, to już wyraziłem swoją opinię wcześniej.
  • #116
    Dadas123
    Level 13  
    Co do kosztów, to zależy od projektu - mogą sięgać nawet kilku tysięcy złotych.

    Ja np. miałem ochotę zbudować generator prądu zasilając jakiś stary silnik V8 lub V12 benzyniak o dużej mocy ogniwem Joego (JoeCell), ale już samo zdobycie odpowiednich rurek z odpwiuedniej stali mnie zniechęca, bo raz że trudno takie znaleźć w tak stosukowo niewielkiej ilości handlowej, a już o cenie nie wspominam.

    Poza tym, nadal funkcjonuję w domysłach i teoriach. Nie chcę wyrzucić nawet 1 tysiąca złotych na zabawę w doświadczenia, których efektu nie jestem pewien.

    Stąd uważam, że należy połączyć siły - niech ci co wiedzą pomyślą, czy to ma szansę sukcesu a ci, co ich stać, niech to zrobią i powiedzą, że działa.

    Osobiście, ze wszystkich pomysłów, magnetycznych, telekinetycznych, wiatrowych, elektromagnetycznych, wysokich napięć, itp. najbardziej przekonuje mnie jednak elektroliza i tzw. urządzenia bepośredniego podawania mieszanki wodorowej, bo jednak uważam, że chodzi tu o elektrolizę na pewnym subtelnym poziomie i przenikanie wodoru do komory spalania. Inne uradzenia są naprawde bardziej skomplikowane w wykonaniu - chyba, że ma to być opisywana przez Pajaka grzałka zanurzeniowa, której konstrukcja jest prosta aż nieprzyzwoicie i która w rzeczywistości przypominaj pewną odmianę bardzo podstawowego ogniwa Joego i ma wykorzystywać rezonans.

    Co do wytrawiania obwodów drukowanych, to nie jest to skomplikowana sprawa - kiedyś się tym zajmowałem zawodowo - jakieś 25 lat temu. Trochę trzeba uważać przy samym wytrawianiu, bo to jednak są żrące substancje, ale najprościej to robisz tak:

    Najpierw na papierze rastrowym robisz projekt ścieżek i punktów lutowniczych. Trochę jak dziecinna gra w "kartofla" - znaczy łączenie punktów i omijanie już powstałych ścieżek. W skali 1:1 robisz projekt, oczywiście pamietając, że elementy są po przeciwnej stronie. Czyli dobrze jest najpierw rozmieścić sobie elementy - czyli zrobić architekturę zaznaczając wpierw otwory, a potem połączyć ścieżkami.

    Jak już masz projekt gotowy, to nakładasz go na płytkę, albo przyklejasz, tak żeby się nie ruszał - oczywiście od strony miedzi (zakładam, że taki będziesz miał materiał) - i punktakiem punktujesz wszystkie otwory - delikatnie, żeby płytki nie połamać.

    Gdy już napunktujesz otwory, to zdejmujesz swój projekt na papierze i małym wiertłem, takim 1 - 1,5 mm wywiercasz te otwory.

    Teraz bierzesz jakiś stary wkład od długopisu, najlepiej taki zwykły, plastikowy i nabierasz tym wkładem kroplę tuszu kreślarskiego np. i nanosisz taką kropelkę tuszu na wywiercone otwory wkladając w otwór końcówkę wkładu do długopisu. Nie potrzeba wiele praktyki, a będzisz miał idealnie okrągłe punkty lutownicze. Czekasz aż dobrze wyschnie tusz.

    Potem rysujesz też tym tuszem ścieżki według swojego projektu, czyli łączysz punkty.

    Gdy tusz dobrze wyschnie, wkładasz płytkę do roztworu trawiącego. Już dokładnie nie pamiętam co to było, bo jak technik brałem z magazynu gotowy roztwór, tylko uważałem, żeby się nie popryskać, bo jak już jakaś kropelka kapnęła na ubranie, to było do wyrzucenia.

    Ważne, żeby ten kwas nie był za silny. Im silniejszy, tym szybciej się płytka wytrawi, ale też może podtrwaić ścieżki. Więc w jeden otwór przewlekasz sobie kawałek drutu, albo żylki plastikowej, to będzie łatwiej włożyć płytkę i potem ją wyjąć.

    A musisz w trakcie wytrawiania kontrolować jego przebieg, żeby nie nadtrawić ścieżek, więc musisz wyjąć i zobaczyć jak idzie.

    Potem wytrawioną płytkę pod dużą ilość kranówy, żeby dokładnie wypłukać. Nie żałuj kranówy, bo potem będą problemy.

    No i na koniec zmywasz ten tusz. Wkładasz elementy, lutujesz ostrożnie z dużą ilością kalafonii i z zachwaniem pewnych zasad, zależy jaki element lutujesz. Na koniec, gdy już uruchomisz układ i upewnisz się, że działa według założeń, to możesz druk polakierować lub kalafonią pokryć ścieżki np. - to je zabezpieczy.

    Pozdro.

    Dodano po 23 [minuty]:

    _jta_ :
    Wkraczasz na bardzo poważny grunt. "Wszechświat widziany jako całość spoza niego.." czyli skąd? Czy jest jakieś miejsce, z którego teoretycznie moglibyśmy spojrzeć na Wszechświat? Powiem ci, że osobiście mogę sobie wyobrazić takie miejsce, ale tylko wyobrazić.

    Jako technikę mentalną służącą relaksowi i odcięciu się na chwilę od "tego świata" jestem w stanie mentalnie przenieść się w takie miejsce totalnej pustki i ciemności, że nawet Wszechświata stamtą nie widać. Ale czy takie miejsce fizycznie istnieje?

    Ja raczej miałem na myśli, że nasz Wszechświat, widziany z tego punktu, w któym jesteśmy jest przepełniony wszechobecną energią, z której wszystko jest stworzone i jeżeli nie wiemy skąd się wzięła energia wytworzona przez jakieś urządzenie, które wydaje się być "overunity" to z pewnością nie wzięła się ta energia znikąd ani z niczego tylko już jest, a my może przypadkowo zdołaliśmy uzyskać do niej dostęp - znaczy pochodzi ze źródła, którego istnienia na tem moment albo nie jesteśmy w stanie udowodnić naukowo, albo nie jest nam danay dostęp do tej wiedzy w tym momencie.

    Jestem mocno przekonany, że nie należy wszystkiego ogłaszać publicznie do wiadomości wszystkich, ponieważ nie wszyscy są gotowi na wiedzę. Ludzie żyją w różnych światach, pomimo, że żyją obok siebie. Jdeni żyją o 100 lat naprzód - nieliczni, a inni o 300 lat do tyłu - tych jest wielu.

    Już teraz istnieją i są wykorzystywane technologie, o których się dowiemy za 50 lub za 100 lat, jeżeli dożyjemy.

    Niektóre dopiero dzisiaj ujawnione technologie były rozpracowane już w latach 50-tych i 60-tych XX wieku.

    I o tym mówię - nie próbuj człowieku tłumaczyć toerii o prawach rządzących Wszechświatem widzianym spoza niego, bo to jest tylko kolejne dorabianie teorii do ograniczonego umysłu ludzkiego.

    Czas nie istnieje, a jest jedynie wymysłem umysłu ludzkiego i tylko w tym kontekscie istnieje. Obiektywnie istnieje tylko zmienijąca się rzeczyswistość, które to zmiany nasz umysł odbiera w kategoriach czasu, bo tak jest wygodnie i łatwiej poukładać uysłowi logicznemu pewne zjawiska - oczywiście masz prawo się z tym nie zgadzać.
  • #117
    _jta_
    Electronics specialist
    Kilka tysięcy zł to nie jest dużo - niektórzy tyle zarabiają przez miesiąc. Kwestia wyboru zawodu i przyłożenia się do roboty.

    Piszesz "niech ci co wiedzą pomyślą, czy to ma szansę sukcesu" - to już dawno zostało zrobione, tylko może o tym nie wiesz.

    Co do trawienia płytek - to ja wiem, czego najczęściej używano, choć bardzo niewiele się tym zajmowałem: FeCl3.

    Nie możemy na Wszechświat spojrzeć z zewnątrz, bo jesteśmy jego częścią, bo cała nasza fizyka jest wewnątrz niego.
    Osobna sprawa, że Wszechświat raczej jest otwarty - a mówienie o jakimś "na zewnątrz" ma sens dla zamkniętego.
    Jednak tylko z punktu widzenia "na zewnątrz" można formułować twierdzenie, że jego energia wzięła się znikąd -
    z punktu widzenia "wewnątrz" energia Wszechświata może po prostu istnieć od początku - nie musi się zmieniać.
  • #118
    Fyszo
    Level 37  
    Dadas123 wrote:

    Czas nie istnieje, a jest jedynie wymysłem umysłu ludzkiego i tylko w tym kontekscie istnieje. Obiektywnie istnieje tylko zmienijąca się rzeczyswistość, które to zmiany nasz umysł odbiera w kategoriach czasu, bo tak jest wygodnie i łatwiej poukładać uysłowi logicznemu pewne zjawiska - oczywiście masz prawo się z tym nie zgadzać.


    Proponuje lekturę 'krótkiej historii czasu' sławnego astrofizyka (znajdziesz bez problemu, a czyta się lekko).
    No cóż, to tak samo jak z powietrzem - też go nie widać - tylko to niczego nie dowodzi... że go nie ma... a raczej dowodzi że nasza percepcja jest ograniczona, jako element obserwujący wszechświat - ludzie - w nim uczestniczą, stąd pewne detale nie moga być poznawalne, stąd te ekstrapolacje (czy jak to tam nazwać) poza wszechświat... jako próba wyjaśniania czegokolwiek...

    Co do HHO - nie czytałem całości - nigdy się tym nie interesowałem - ale za to mam pewne wykształcenie chemiczne. Wiem co to jest współczynnik dyfuzji i jak on wpływa na elektrolizę. Śmiem nawet twierdzić że on jest główną teorią elektrochemii (nie prawa Faradaya). Spektroskopia jasno i wyraźnie tłumaczy wszelkie wpływy światła na substancje chemiczne, tłumaczy także jaki to ma związek z ruchem cząstek - także ich rezonansem. Jednym z działów/dziedzin spektroskopii jest spektroskopia w podczerwieni, tłumacząca wpływ fotonów/pól elektrom. na ruch cząsteczek. Dotyczy głównie chemii organicznej i badań związków, ale dzięki temu doskonale poznano mechanizmy pochłaniania fotonów podczerwieni i ciepła oraz ich wpływ na poszczególne wiązania, a dokładniej ruch tych wiązań. Nie wnikając w szczegóły każdy typ wiązania ma specyficzne własności ruchowe. Np. amoniak (cząsteczka w kształcie piramidki) potrafi dokonać 'wywinięcia' ramion w górę i utworzyć odwróconą piramidkę wiąże się do z pochłonięciem energii (pewnej dawki - kwantu). Stąd foton o tej energii odpowiada za rezonans cząsteczek amoniaku a częstotliwość tego światła jest jego częstotliwością 'rezonansową' (wykorzystanie w laserach itp.). Więc podsumowując - rezonans powoduje - że cząskeczka wykonuje ruch 'po minimum energetycznym', mniejsze ilości nie spowodują inwersji amoniaku - doprowadzą za to do wyższej intensywności innych ruchów (wirowy, posuwisty itp.) co powoduje wzrost temperatury (obserwowanej) - ciepło to w skrócie ruch cząstek. Nadmiar energii powoduje takie 'szarpanie' cząstką, że albo się rozpada, albo wogóle nie myśli o jakimkolwiek rezonansie. Więc rezonans jest po prostu energią wymaganą do 'rozedrgania' cząski w określony-kontrolowany sposób. Naświetlając materiał fotonami o częstotliwości rezonansowej powodujemy ich największe pochłanianie i najmniejsze oddawanie z powrotem. Po prostu materiał przyjmuje energię - powoduje rozedrganie swoich cząstek, i nie ma ochoty wygenerować jej ponownie. W innych częstotliwościach następuje pochłonięcie, rozedrganie i wygenerowanie z powrotem fotonów. W jaki sposób rezonans cząsteczek wody (ok Ghz) może powodować jej mniejsze zużycie przy elektrolizie? Tłumaczyłbym to sobie, że wraz z temperaturą zmienia się stopień dyfuzji do elektrody (zwiększa się wymiana jonów na powierzchni), tylko po co do tego mieszać rezonans jak wystarczy zwykłe podgrzanie? Dodatkowo grzanie w ten sposób wcale nie jest powoduje dostarczania mniejszej energii. Ciepło właściwe wody nadal obowiązuje - 4200J energii na każdy kilogram wody którą ogrzewamy o stopień. Jeszcze ta dziwna - za niska częstotliwość... leżąca miliony razy poza zakresem rezonansowym wszelkich ruchów cząsteczkowych (nie tylko wody). Więc nie ma możliwości aby częstotliwości pola elektromagnetycznego w okolicach kilkuset herców cokolwiek rozruszały (poza wyobraźnią).
  • #119
    Dadas123
    Level 13  
    _jta_ wrote:
    Kilka tysięcy zł to nie jest dużo - niektórzy tyle zarabiają przez miesiąc.

    Odp:
    Niektórzy zarabiają znacznie więcej, inni znacznie mniej - ameryki nie odkrywasz tym stwierdzeniem! I nie wiem po co to piszesz??? Co takiego ma niby to stwierdzenie wnosić?

    _jta_ wrote:
    Kwestia wyboru zawodu i przyłożenia się do roboty..

    Odp:
    J.w. - nie rozumiem po co ta wstawka - ani mnie nie znasz, ani nic na mój temat odnośnie zawodu i przykładania się do roboty nie wiesz.

    Jeżeli chcesz komukolwiek pomóc, to zaproponuj konkretne rozwiązanie. Konkretną propozycję zawodu i zarabiania pieniędzy, tak np. 5000,- zł na rękę miesięcznie. Tylko nie na tym wątku, bo on nie jest do tego.

    _jta_ wrote:

    Piszesz "niech ci co wiedzą pomyślą, czy to ma szansę sukcesu" - to już dawno zostało zrobione, tylko może o tym nie wiesz...

    Odp:
    A ty oczywiście o tym wiesz...
    Poproszę o konkretne przykłady. Nie informacje w internecie, tylko konkretne adresy gdzie to mogę zobaczyć w akcji w 3D i w realu, dotknąć, poddać pomiarom, zbadać czy nie ma tam jakiejś ściemy...
    Poproszę o konkrety, a nie tylko deklaracje.

    powiedzieć można wszystko, co tylko ślina na język przyniesie. Fotki też można odpowiedni spreparować i filmiki też.

    _jta_ wrote:

    Co do trawienia płytek - to ja wiem, czego najczęściej używano, choć bardzo niewiele się tym zajmowałem: FeCl3.

    Odp:
    No tak, trójchlorek żelaza - nigdy nie miałem głowy do chemii!

    _jta_ wrote:

    Nie możemy na Wszechświat spojrzeć z zewnątrz, bo jesteśmy jego częścią, bo cała nasza fizyka jest wewnątrz niego.
    Osobna sprawa, że Wszechświat raczej jest otwarty - a mówienie o jakimś "na zewnątrz" ma sens dla zamkniętego.
    Jednak tylko z punktu widzenia "na zewnątrz" można formułować twierdzenie, że jego energia wzięła się znikąd -
    z punktu widzenia "wewnątrz" energia Wszechświata może po prostu istnieć od początku - nie musi się zmieniać.

    Odp:
    Bla, bla, bla.... To raczej niczemu nie służy. Nie jesteś w tej dziedzinie żadnym autorytetem, na pewno nie dla mnie, więc daruj sobie te dywagacje. Oczywiście, że energia Wszechświata istnieje od zawsze - tylko nasz rozum nie jest w stanie tak do końca ogarnąć koncepcji nieskończoności i nieograniczoności, tak samo jak nie jest w stanie ogarnąć pojęcia nicości. Nasz umysł jest ograniczony i funkcjonuje w zakresie ograniczonych modeli. Musi tak robić, żebyśmy nie oszaleli!

    Dodano po 20 [minuty]:

    Fyszo wrote:
    Dadas123 wrote:

    Czas nie istnieje, a jest jedynie wymysłem umysłu ludzkiego i tylko w tym kontekscie istnieje. Obiektywnie istnieje tylko zmienijąca się rzeczyswistość, które to zmiany nasz umysł odbiera w kategoriach czasu, bo tak jest wygodnie i łatwiej poukładać uysłowi logicznemu pewne zjawiska - oczywiście masz prawo się z tym nie zgadzać.


    Proponuje lekturę 'krótkiej historii czasu' sławnego astrofizyka (znajdziesz bez problemu, a czyta się lekko).
    No cóż, to tak samo jak z powietrzem - też go nie widać - tylko to niczego nie dowodzi... że go nie ma... a raczej dowodzi że nasza percepcja jest ograniczona, jako element obserwujący wszechświat - ludzie - w nim uczestniczą, stąd pewne detale nie moga być poznawalne, stąd te ekstrapolacje (czy jak to tam nazwać) poza wszechświat... jako próba wyjaśniania czegokolwiek...

    Odp:
    Za propozycję lektury dziękuję. Wiele się w życiu naczytałem i wiele przymyślałem, wiele też doświadczyłem i mam swój własny pogląd. Nie bazuję na teoriach innych - mam własny rozum i własne wnioski.

    Moim zdaniem czas funkcjomuje tylko w kontekscie umysłu. Nie istnieje nic takiego fyzycznie jak czas. Jest to tylko koncepcja naszego umysłu. I nie chodzi tutaj wcale o to, że coś jest widzialne albo nie. Jako koncepcja umysłu czas istnieje i jest wykorzystywany do modelowego opisywania zdarzeń, które to modele potrzebne są naszemu bardzo ograniczonemu umysłowi, żeby wogóle mógł on funkcjonować i żebyśmy mogli tworzyć różne rzeczy. Bez tego nie bylibyśmy w stanie osiągnąć tego wszystkiego co dzisiaj mamy.

    Gdyby czas istniał, to także musiałaby istnieć metoda manipulacji czasem - i nie mam tu na myśli jedynie "podróży w czasie". Podróże w czasie są możliwe na poziomie umysłu i wyobraźni, czyli w tym kontekscie, w którym czas istnieje. W kontekscie rzeczywistości poza naszym umysłem czas nie istnieje i nie są możliwe podróże w czaswie ani żadna inna manipulacja czasem.

    Pozorne wrażenie, że czas obecnie płynie szybciej niż kiedyś polega na tym, że człowiek dzisiaj przetwarza w umyśle znacznie więcej informacji niż np. 20 lat temu. A to przez komputery, TV, komórki, itp...

    Film, który 20lat temu wydawał się wartki pod względem akcji, oglądany dzisiaj wlecze się jak ślimak. Nowe filmy zawierają coraz więcej informacji i coraz szybszą akcję, ponieważ umysł widza się tego domaga - jest głodny informacji a jego możliwości są jeszcze znacznie, znacznie większe.

    I dlatego mamy wrażenie, że czas płynie szybciej, bo wypełniamy umysł ciągłym zajęciem. Niektórzy siedzą przed ekranem kompa cały dzień - więc ich umysł nie ma chwili świadomego wytchnienia - jest cały czas zajęty oprócz kilku godzin snu.

    Takiemu człowiekowi czas śmiga okorpnie szybko. Ale jest to nadal tylko wrażenie umysłu - nic więcej.

    Obiektywnie, istnieje ciągle zmieniająca się rzeczywistość. Czyli energia, która ulega ciągłej przemianie w swej postaci.

    Czas nie istnieje, tak jak wiele innych pojęć, które istnieją tylko w naszej wyobraźni.
  • #120
    _jta_
    Electronics specialist
    Dadas123 wrote:
    _jta_ wrote:
    Kilka tysięcy zł to nie jest dużo - niektórzy tyle zarabiają przez miesiąc.
    Co takiego ma niby to stwierdzenie wnosić?
    Że jakby ktoś chciał znaleźć pieniądze na zrobienie takiego urządzenia, toby mógł je zarobić. Nie w pieniądzach jest problem.

    Dadas123 wrote:
    zaproponuj konkretne rozwiązanie. Konkretną propozycję zawodu i zarabiania pieniędzy, tak np. 5000,- zł na rękę miesięcznie.
    Zajrzyj do tematu: Wasze zarobki (lista płac).

    Dadas123 wrote:
    _jta_ wrote:
    Piszesz "niech ci co wiedzą pomyślą, czy to ma szansę sukcesu" - to już dawno zostało zrobione, tylko może o tym nie wiesz...
    Poproszę o konkretne przykłady.
    Najkrócej - masz to w podręczniku szkolnym: nie może istnieć urządzenie dające energię za darmo, z niczego.

    Dadas123 wrote:
    Czas nie istnieje, tak jak wiele innych pojęć, które istnieją tylko w naszej wyobraźni.
    A cóż więc takiego wskazują zegary? ;)