Hej Wam,
najpierw krótki wstęp, który zarysuje mój problem.
Posiadam w samochodzie ogrzewanie postojowe Eberspraecher D5WS z którym był pewien problem. Ogrzewanie włączało się i zazwyczaj po 5-10 minutach pracy wyłączało. Zdarzało się jednak, że "zaskoczyło" i pracowało normalnie. Nierzadko było tak, że po pierwszym uruchomieniu gdy wyłączyło się po kilku minutach wystarczyło poczekać ze 20 minut i udawało się je włączyć ponownie tak, że pracowało już długo.
Niemniej jednak było kapryśne i w tym momencie np. ustawianie timera nie spełniałoby roli. Pomyślałem, że to pewnie problem z jakimś czujnikiem i warto to naprawić. Udałem się do serwisu Eberspraecher. W serwisie ogrzewanie uruchomiło się i pracowało normalnie... Na słuch stwierdził, że wszystko jest poprawnie ale nie miał możliwości podpięcia się pod nie by odczytać błędy bo idzie po magistrali CAN.
Podpiąłem więc auto pod komputer by sprawdzić błędy. Wyskoczył błąd, który oznaczał, że zanotowana została przerwa w czujniku temperatury płomienia.
Z informacją o błędzie udałem się ponownie do serwisu Eberspraecher uznając, że skoro oni są producentem to zrobią to najlepiej. Serwisant po wyjęciu czujnika płomienia uznał, że na pewno jest dobry i winny jest sterownik.
Powiedział, że może go spróbować rozwiercić i sprawdzić czy np. nie ma "zimnych lutów". Mówił, że zdarzały się takie przypadki. Powiedziałem by robił jak uważa. Przewiercił to i zaczął składać. Okazało się, że po złożeniu ogrzewanie postojowe w ogóle nie da się uruchomić...
Zły jestem jak cholera... Wjechałem do warsztatu z chorym pacjentem, wyjechałem z uśmierconym. Podejrzewam, że serwisant coś zepsuł przy rozwięcaniu - innej możliwości raczej nie ma.
No i mam poważny problem, który spędza mi sen z powiek. Nowy sterownik jest trudno dostępny a jego cena jest dość zaporowa. A najgorsze jest to, że jak sobie później to przemyślałem to niewykloczne, że tak naprawdę sterownik nie był problemem tylko np. coś nie łączyło czego serwisant nie zauważył i dlatego czujnik płomienia w testach wyszedł na sprawny.
Jedyna nadzieja pozostaje w Was. Może znacie dobrego elektronika, który mógłby zobaczyć co jest nie tak z tym sterownikiem i go zrobić?
Jest taka możliwość?
najpierw krótki wstęp, który zarysuje mój problem.
Posiadam w samochodzie ogrzewanie postojowe Eberspraecher D5WS z którym był pewien problem. Ogrzewanie włączało się i zazwyczaj po 5-10 minutach pracy wyłączało. Zdarzało się jednak, że "zaskoczyło" i pracowało normalnie. Nierzadko było tak, że po pierwszym uruchomieniu gdy wyłączyło się po kilku minutach wystarczyło poczekać ze 20 minut i udawało się je włączyć ponownie tak, że pracowało już długo.
Niemniej jednak było kapryśne i w tym momencie np. ustawianie timera nie spełniałoby roli. Pomyślałem, że to pewnie problem z jakimś czujnikiem i warto to naprawić. Udałem się do serwisu Eberspraecher. W serwisie ogrzewanie uruchomiło się i pracowało normalnie... Na słuch stwierdził, że wszystko jest poprawnie ale nie miał możliwości podpięcia się pod nie by odczytać błędy bo idzie po magistrali CAN.
Podpiąłem więc auto pod komputer by sprawdzić błędy. Wyskoczył błąd, który oznaczał, że zanotowana została przerwa w czujniku temperatury płomienia.
Z informacją o błędzie udałem się ponownie do serwisu Eberspraecher uznając, że skoro oni są producentem to zrobią to najlepiej. Serwisant po wyjęciu czujnika płomienia uznał, że na pewno jest dobry i winny jest sterownik.
Powiedział, że może go spróbować rozwiercić i sprawdzić czy np. nie ma "zimnych lutów". Mówił, że zdarzały się takie przypadki. Powiedziałem by robił jak uważa. Przewiercił to i zaczął składać. Okazało się, że po złożeniu ogrzewanie postojowe w ogóle nie da się uruchomić...
Zły jestem jak cholera... Wjechałem do warsztatu z chorym pacjentem, wyjechałem z uśmierconym. Podejrzewam, że serwisant coś zepsuł przy rozwięcaniu - innej możliwości raczej nie ma.
No i mam poważny problem, który spędza mi sen z powiek. Nowy sterownik jest trudno dostępny a jego cena jest dość zaporowa. A najgorsze jest to, że jak sobie później to przemyślałem to niewykloczne, że tak naprawdę sterownik nie był problemem tylko np. coś nie łączyło czego serwisant nie zauważył i dlatego czujnik płomienia w testach wyszedł na sprawny.
Jedyna nadzieja pozostaje w Was. Może znacie dobrego elektronika, który mógłby zobaczyć co jest nie tak z tym sterownikiem i go zrobić?
Jest taka możliwość?
