keseszel napisał: Jedynka służy wyłącznie do ruszania. Przynajmniej ja mam tak zakodowane od nauki jazdy, a jeżdżę ponad 20 lat. Co do "przedmuchania " tłoków- sądzisz, ze jak jeździsz wolno to tłoki robią mniejszy skok w cylindrze? No proszę cię, bez bzdur.
Nie twierdze, że zmniejsza się skok. Trochę starszymi dieslami jeżdżę (w sumie tylko takimi autami) i wiem z doświadczenia, że np taka Mazda 323 1.7D po przejechaniu raz na jakiś czas trasy bez zmulania silnika, w mieście zachowuje się lepiej niż przy miesięcznym śmiganiu w korkach. Nie wiem czy to jest spowodowane, może złą jakością paliwa. Wątpię, żeby to była wina auta, bo to samo działo się w Golfie I 1.6D oraz Mercedesie Atego. Mam na myśli kolokwialnie nazywane odmulenie auta raz na jakiś czas, które jeździ tylko w zakorkowanych miastach. Czy tak jest w nowych dieslach? Czas pokaże. Mam teraz Volvo V40 1.9, ale za krótko nim jeżdżę, żeby coś powiedzieć na ten temat.
Dodano po 4 [minuty]: Co do jedynki tylko do ruszania. Tak uczono, gdy na ulicach było dużo Fiatów 126p, ponieważ nie posiadają one synchronizatora na pierwszym biegu. W innych autach można spokojnie na jedynce jeździć, tylko teraz pytanie - po co? Chyba, że w totalnym korku. Ja mam metodę taką, że lekko ruszam i wbijam na luz a auto się toczy do przodu.