Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co i jak aby otworzyć firmę do pomiarów elektrycznych

MariuszM89 02 Mar 2012 10:35 26600 102
  • Pomocny post
    #91 02 Mar 2012 10:35
    pm.001
    Specjalista elektryk

    Plumpi napisał:
    Zasady są takie, że nie jest łatwo zdobyć świadectw kwalifikacyjnych pomiarowych bez wykształcenia kierunkowego oraz wcześniejszego stażu pracy przy prądzie.

    Gdy czytam wiadomości na forum i widzę jak pracują ludzie to odnoszę wrażenie że to co kolega prezentuje opisuje sytuację w innej alternatywnej rzeczywistości.
    Czy mi się wydaje czy nabijamy ilość postów tylko na zasadzie przedstawiania swoich życzeń i bliżej nie skonkretyzowanych zasad. Problem w tym że takie zasady nie istnieją gdyż nie są spisane w prawie na podstawie którego świadectwa są przyznawane. Mogę oceniać stan chorego prawa, które nakazuje zdobycie świadectwa kwalifikacji osobie, która ma tyle wspólnego z szeroko rozumianą elektryką, iż obsługuje jakieś tam urządzenia przez które prąd płynie niezależnie od tego czy go produkują/przetwarzają/zużywają. Ale osoba ta nie ma bladego pojęcia o procesach elektrotechniki zachodzących w urządzeniu/instalacji a tym bardziej nie wie dlaczego są takie a nie inne klocki w środku. Tyle tylko, że od wyrażania mojego stanowiska nie zmieni się prawo. Nie wiem też czy absolwenci szkół mają taką wiedzę aby dopuścić ich do pracy tylko i wyłącznie na podstawie świadectwa szkolnego. Kto wówczas będzie odpowiadał za wypadki powstałe z winy nieświadomych zagrożeń młodych ludzi? Podejście do sytuacji polegające na twierdzeniu iż po szkole kierunkowej można zlecić do samodzielnej pracy coś więcej niż wymianę żarówki (w domowej oprawie oświetleniowej) na wyłączonym i bezpiecznym obwodzie jest idealistyczne albo ignoranckie zależnie od punktu widzenia.
    Przed wyrażeniem świętego oburzenia proszę zwrócić uwagę iż mój komentarz dotyczy postaw a nie osób
    Dla mnie EOT
    pozdrawiam
    pm001

  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #92 02 Mar 2012 12:09
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    pm.001 napisał:
    Gdy czytam wiadomości na forum i widzę jak pracują ludzie to odnoszę wrażenie że to co kolega prezentuje opisuje sytuację w innej alternatywnej rzeczywistości.


    Kolego jakie posiadasz świadectwa kwalifikacyjne i od kiedy?
    Ile razy je zdobywałeś?
    Ja posiadam nieprzerwanie świadectwa kwalifikacyjne od 1986 roku eksploatacyjne, troszkę krócej dozorowe oraz pomiarowe.
    Jak więc widzisz przez ponad ćwierć wieku, kilka razy musiałem stawać do egzaminów, bo zawsze były ważne tylko przez 5 lat. Stawałem przed różnymi komisjami kwalifikacyjnymi. To co piszę na temat wymagań i zdawalności nie jest moim wyobrażeniem lecz wiedzą jaką zdobyłem odbywając kolejne szkolenia oraz zdając egzaminy. Wiele osób, które zdawały wraz ze mną oblało egzaminy na pomiarówkę. Wiele osób które chciało świadectwa bez ograniczeń lub do 16kV musiało się zadowolić świadectwem do 1kV i to jeszcze w okrojonym zakresie niż to napisali na wnioskach.

    pm.001 napisał:

    Problem w tym że takie zasady nie istnieją gdyż nie są spisane w prawie na podstawie którego świadectwa są przyznawane.


    Oczywiście nie istnieją zapisy prawne, ale istnieją zasady, które stosują komisje kwalifikacyjne.
    Powtarzam jeszcze raz, że to nie są ani moje "pobożne życzenia", ani fantazje, lecz stosowane praktyki.

    pm.001 napisał:
    Podejście do sytuacji polegające na twierdzeniu iż po szkole kierunkowej można zlecić do samodzielnej pracy coś więcej niż wymianę żarówki (w domowej oprawie oświetleniowej) na wyłączonym i bezpiecznym obwodzie jest idealistyczne albo ignoranckie zależnie od punktu widzenia.


    Czyli jesteś za tym, aby każdą szkołę potwierdzać świadectwami kwalifikacyjnymi, które może zdobyć każdy, nawet bez szkoły?
    Wiesz mnie naprawdę dziwi, że obecnie w Polsce prawo traktuje absolwenta technikum czy też wyższej szkoły na równi jak osobę po gimnazjum.
    Na szczęście komisje kwalifikacyjne potrafią to kulawe prawo w pewnym zakresie korygować. Dlatego też osoby bez wykształcenia kierunkowego, a ubiegające się o większy zakres świadectw kwalifikacyjnych muszą się wykazać większą wiedzą przed tymi komisjami niż osoby z wykształceniem kierunkowym.

    Napiszę to bardziej obrazowo jak to wygląda w praktyce:
    Osoba, która ubiega się o świadectwo kwalifikacyjne np. bez ograniczeń z pomiarami, a nie posiada wykształcenia kierunkowego, teoretycznie może je uzyskać, ale jest dość mocno egzaminowana, zarówno z wiedzy technicznej, praktycznej, podstaw elektotechniki, a także norm i prawa. Najdrobniejsze błędy w trakcie egzaminu powodują, że komisja ogranicza tej osobie zakres świadectw kwalifikacyjnych np. poprzez wydanie świadectw do 16kV czy też nawet tylko do 1kV i to bez pomiarów.
    Natomiast osoba, która posiada wyższe wykształcenie elektryczne bez najmniejszego problemu dostaje takie świadectwa kwalifikacyjne, a cały egzamin ogranicza się do luźnej rozmowy o wykonywanej przez tę osobę pracy i odpowiedzi na 3-4 pytania, zazwyczaj z zakresu norm i prawa. Uznaje się, że skoro ta osoba posiada tytuł inżyniera czy magistra elektryka lub kierunku zbliżonego to posiada także wiedzę techniczną, aby uzyskać takie kwalifikacje.

    To nie są moje pobożne życzenia - po prostu takie są obecnie praktyki.

  • Technik Elektryk - Faber CK
  • Pomocny post
    #93 02 Mar 2012 12:59
    pm.001
    Specjalista elektryk

    Ze świadectw kwalifikacyjnych posiadam E, D, bez ogr. napięcia także EX.
    Posiadam też UB do projektowania i kierowania robotami - bez ograniczeń.
    Nieprawdą jest iż zawsze świadectwa były ważne 5 lat - całkiem niedawno były bezterminowe i dopiero kolejna aktualizacja prawa przywróciła 5-letni okres ważności jako praktyk; nie mogłeś o tym nie wiedzieć. Dlaczego więc z Twojego tekstu wynika coś innego?
    Osobiście wystawiając wnioski dla podległych mi osób, zawsze sugeruję zakres o jaki powinna konkretna osoba się ubiegać. Wiem jednak, iż to jest moja inicjatywa a nie komisji. To, co Ty nazywasz "mocnym egzaminowaniem", ja nazywam elementarną wiedzą, której brak zarówno absolwentom szkoły, jak i starszym kolegom, którym wydaje się, że wiedza wyniesiona kiedyś ze szkoły wystarczy do emerytury. Przykłady widoczne aż za dobrze, także na forum (innych też).
    Nim po raz kolejny, kolego, wyślesz absolwenta szkoły do samodzielnej pracy, przeanalizuj zagadnienia bezpieczeństwa. Może wówczas zmienisz zdanie.
    Twoja argumentacja w kolejnych postach w tym temacie niewiele wnosi - stoisz mocno na swojej pozycji i nie dopuszczasz krytycznych uwag w kwestii działania komisji oraz przyznawania świadectw kwalifikacyjnych nawet wbrew oczywistym faktom podanym przez uczestników dyskusji we wcześniejszych wpisach.
    P.S. EOT w tłumaczeniu oznacza koniec tematu, zaś ta odpowiedź pojawia się tylko dlatego, że zostałem imiennie wywołany do tablicy. Każdy z nas pozostanie przy swoim zdaniu, więc nie męczmy innych. Oczywiście pozostaje Ci prawo do ostatniego zdania, ale proszę nie wyciągaj mnie ponownie do zabrania głosu.
    Pozdrawiam,
    pm001.

  • #94 03 Mar 2012 16:01
    MariuszM89
    Poziom 7  

    Plumpi napisał:
    Czytam kolejne posty autora wątku i od razu nasuwa mi się na myśl dzisiejsze zdanie znajomego, który od prawie 30 lat prowadzi zakład stolarski, gdzie produkuje drewniane drzwi i okna. Powiedział, że "Wielu pracowników to typowe cwaniaczki, które przychodzą do pracy, żeby podpatrzeć, a później odejść i działać na własną rękę. Psują rynek kiepską jakością, bo nie zdążą się nauczyć oraz dumpingowymi cenami, nierzadko okradając mnie, bo podkradając moich klientów, na moim podwórku. Robiąc "na lewo" fuchy w moim warsztacie na moich maszynach podczas mojej nieobecności i biorąc ode mnie pieniądze za każdy dzień pracy, także i ten, w którym mnie okradali".

    Kolego, świadectw kwalifikacyjnych dotyczących pomiarów nie może zdobyć osoba bez wykształcenia zawodowego lub średniego i to kierunku jeszcze powiązanego z elektryką. Aby zdać egzaminy na świadectwa kwalifikacyjne trzeba nie tylko znać się na elektryce i elektryczności, ale trzeba znać normy jak pacierz. Ponadto świadectwa pomiarowe niechętnie dają osobom, które po raz pierwszy przystępują do egzaminów. Z Twoich wypowiedzi jednoznacznie wynika, że masz ogromne braki w wiedzy jak i w praktyce. Raptem liznąłeś zagadnienia przez parę miesięcy pracując u kogoś, kto przypuszczalnie załatwił Ci te świadectwa kwalifikacyjne, bo niemożliwe jest, abyś je zdobył w normalny sposób bez protekcji, a teraz Ci się wydaje, że "złapałeś Pana Boga za nogi" i zrobisz na tym wielki interes. Pracujesz dla kogoś, kto firmuje Twoje pomiary i bierze na siebie pełną odpowiedzialność, a Tobie płaci za pracę. Trzymaj się tej pracy, zdobywaj wiedzę i wykształcenie, bo w razie problemów to nie Ty będziesz stawał przed prokuratorem, lecz Twój pracodawca. Pamiętaj, że pracując na swoim to Ty będziesz musiał odpowiadać przed prokuratorem, kiedy dojdzie do nieszczęśliwego wypadku. Nawet jeżeli Twoje pomiary będą wykonane prawidłowo to prokurator (a konkretniej powołany prze niego biegły - zazwyczaj są to egzaminatorzy z SEP) szybko zweryfikuje Twoją wiedzę i szybko może wyjść na jaw, że Ty nie powinieneś mieć tych świadectw, ani się zajmować pomiarami, a wtedy nawet jak nie zawiniłeś to Ci tę winę przypiszą.



    Zgodzę się z Tobą masz rację. Lecz jak to zasugerowałeś nie zdobyłem uprawnień po przez znajomości tylko wiedzą podpartą całymi tygodniami nauki i moją własną pracą. Zdaję sobie sprawę, że elektryka to bardzo obszerna dziedzina i bez wiedzy nie da się nic zrobić, tak samo zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności która na mnie jak na przyszłym pomiarowcu spoczywa. Swoją wiedzę uzupełniam systematycznie przez ostatnie 6 miesięcy i nie zamierzam na tym poprzestać. Ten wątek ma mi przybliżyć braki abym mógł takowe jak najszybciej zniwelować i zdobyć potrzebną wiedzę. Mówisz, że zajmujesz się pomiarami 25lat ale kto będzie to robił za kolejne dwadzieścia? Zwróć uwagę, że nie pracuje jeszcze na własny rachunek a dopiero zdobywam niezbędną wiedzę która umożliwi mi wykonywanie zawodu dlatego proszę o obiektywne wypowiedzi które pomogą mi to szybko i sprawnie uczynić.

    P.s

    A co do wykształcenia znam wiele osób bez szkół które swoją pracą i wiedzą szanownych panów inżynierów sprowadzili by na ziemię w ciągu 5 minut. Szkoła nie daję tobie kwalifikacji to tylko papier jak dla mnie liczy się wiedza i tylko wiedza

  • Pomocny post
    #95 03 Mar 2012 17:36
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    MariuszM89 napisał:

    Zgodzę się z Tobą masz rację. Lecz jak to zasugerowałeś nie zdobyłem uprawnień po przez znajomości tylko wiedzą podpartą całymi tygodniami nauki i moją własną pracą. Zdaję sobie sprawę, że elektryka to bardzo obszerna dziedzina i bez wiedzy nie da się nic zrobić, tak samo zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności która na mnie jak na przyszłym pomiarowcu spoczywa. Swoją wiedzę uzupełniam systematycznie przez ostatnie 6 miesięcy i nie zamierzam na tym poprzestać. Ten wątek ma mi przybliżyć braki abym mógł takowe jak najszybciej zniwelować i zdobyć potrzebną wiedzę. Mówisz, że zajmujesz się pomiarami 25lat ale kto będzie to robił za kolejne dwadzieścia? Zwróć uwagę, że nie pracuje jeszcze na własny rachunek a dopiero zdobywam niezbędną wiedzę która umożliwi mi wykonywanie zawodu dlatego proszę o obiektywne wypowiedzi które pomogą mi to szybko i sprawnie uczynić.


    Widzisz, problem polega na tym, że próbujesz się porwać na samodzielną działalność w tak krótkim czasie, która wymaga wielu lat praktyki w tym zawodzie oraz dużo wiedzy z zakresu elektrotechniki, prawa oraz norm, zarówno tych obowiązujących jak i tych, które kiedyś obowiązywały.
    Z Twoich postów wynika, że masz jeszcze sporo braków, bez których prowadzenie tego typu działalności jest niemożliwe.
    Raptem zdobyłeś świadectwa kwalifikacyjne. Na ile były one poparte wiedzą, a na ile protekcjami nie będę wnikał, bo nic mi do tego. Chcę Cię tylko uczulić, że tego typu dokumenty w każdej chwili mogą być zweryfikowane i problem się zacznie jeżeli się okaże, że brakuje wiedzy, która mogłaby potwierdzić te świadectwa.
    Rozkręcenie firmy, zwłaszcza w branży pomiarowej wcale nie jest prostą i łatwą sprawą. Na tym rynku trwa walka pomiędzy firmami i osobami, które posiadają już ugruntowane pozycje i nawet im nie jest łatwo. Dużo zależy od układów, znajomości oraz umiejętności "grania" przetargami. Powiem Ci tylko tyle, że musisz mieć "bardzo twardą dupę", bo nie raz Cię wyrolują. Prawda jest taka, że wiele przetargów jest ustawiane i wygrywają je ci co mają wygrać, a pracują ci co startowali i nie wygrali, ale za odpowiednio niższe pieniądze niż te, które oferowali w przetargu. Dostać się do dużych przedsiębiorstw lub instytucji to jest "żyła złota", ale weź pod uwagę, że te roboty zazwyczaj są poobstawiane przez najsilniejszych, a firmy są bezwzględne w walce o te miejsca. Jeżeli chodzi o pomiary u prywatnych inwestorów to tu nie wyżyjesz. Po prostu jest trudno zdobyć tego typu zlecenia, ponieważ prawie każdy instalator sam robi takie pomiary i pozostawia protokoły. To są pomiary, które są robione jeden jedyny raz i nigdy więcej inwestor ich nie powtarza, choć istnieje wymóg wykonywania pomiarów co 5 lat.
    Wkręcenie się w ten rynek trwa minimum 3-4 lata "jazdy" po kosztach, a nierzadko dokładając do interesu.

    Teraz zobaczmy co masz obecnie.
    Robisz pomiary dla firmy. Pod każdymi pomiarami podpisujesz się własnym imieniem i nazwiskiem. Nie interesuje Cię pozyskiwanie klientów, nie interesują Cię podatki, ubezpieczenia, koszty utrzymania działalności gospodarczej. Zdobywasz wiedzę i nabierasz praktyki. Poznajesz rynek i zdobywasz kontakty. Jeżeli odejdziesz teraz to dla obecnego Twojego pracodawcy będziesz konkurencją. Powrót raczej jest niemożliwy.
    Dlatego moja rada jest taka, abyś na razie się wstrzymał, zdobył wiedzę i praktykę, ukończył szkołę, na którą już nie będziesz miał czasu pracując na własny rachunek, poznawał rynek i zasady rządzące tym rynkiem, zdobywał kontakty i układy. Odszedł dopiero wtedy, kiedy będziesz pewny, że samemu "nie utoniesz". W między czasie spróbuj trochę pogrzebać instalatorki, bo to zmusza do myślenia.
    Prawda jest taka, że na pomiarach można zarobić tylko wtedy, kiedy masz dobre układy z dużymi przedsiębiorstwami lub instytucjami lub też samemu prowadzisz firmę instalatorską i zarabiasz na montażu instalacji oraz materiałach, a pomiary są Twoim atutem na rynku instalatorskim.


    MariuszM89 napisał:
    P.s

    A co do wykształcenia znam wiele osób bez szkół które swoją pracą i wiedzą szanownych panów inżynierów sprowadzili by na ziemię w ciągu 5 minut. Szkoła nie daję tobie kwalifikacji to tylko papier jak dla mnie liczy się wiedza i tylko wiedza


    Trochę więcej pokory.
    To naprawdę się opłaca.

  • #96 03 Mar 2012 23:10
    MariuszM89
    Poziom 7  

    Wiem. że to nie jest łatwe i jestem przygotowany na ciągłe zaciskanie pasa i naukę ale biorąc pod uwagę fakt i możliwość zatrudnienia się u jakiegoś prywaciarza dla młodego człowieka są dwa wyjścia.

    Pierwsze albo otworzy coś swojego i zaryzykuje albo wyjedzie za granicę bo wątpię aby ktoś chciał tyrać po 14h dziennie za marne tysiąc złoty zapomogi (wypłatą tego nazwać się nie da w uk większy socjal jest)


    A więc od tego mnie nikt nie odwiedzie. Każdy od czegoś zaczynał nie tylko ja, nikt nie został fachowcem z dnia na dzień a co do prowadzenia firmy potrzebuję ogólny zarys jak to wygląda (i tutaj poprzednim postem dałeś mi ładny zarys tego ) , pracować ze mną będzie doświadczony elektryk który w fachu trochę siedzi (głównie montaż instalacji remonty itp.) jak to się mówi sam z motyką na słońce się nie porwę. No nic na razie pozostaje mi wertowanie kolejnych tomów opracowań i literatury fachowej oraz czekanie na rozwój wydarzeń

  • #97 04 Mar 2012 00:31
    1079413
    Użytkownik usunął konto  
  • #98 08 Mar 2012 13:37
    MariuszM89
    Poziom 7  

    Wiem lord sam staram się o dotację na dzień dzisiejszy u mnie można ubiegać się o 21.5tys zł. Czyli na zakup całego niezbędnego sprzętu + trochę bajerów bardzo przydatnych (kamery inspekcyjne. miernik cęgowy, do pomiaru światła itp.) na niskim zusie łatwo da radę utrzymać firmę przez minimum rok szczególnie jak jestem kawalerem bez żadnych zobowiązań finansowych a potem w zależności od zleceń czy to kontynuować czy zmienić branżę/zamysł. Ale i tak dzięki za podpowiedź

  • #99 29 Kwi 2012 18:29
    r.10
    Poziom 14  

    I to właśnie świadczy, jakim chorym krajem jesteśmy, nepotyzm czystą gębą.
    Egzaminy powinny być obiektywne - anonimowe, arkusze oznaczone tylko numerem, test 100-150 pytań (a)(b)(c)(d), w tym ujemne punkty za błędną odpowiedź celem wyeliminowania "strzelania" - a nie "za nazwisko".

    -----

    Plumpi napisał:

    Oczywiście nie istnieją zapisy prawne, ale istnieją zasady, które stosują komisje kwalifikacyjne.
    Powtarzam jeszcze raz, że to nie są ani moje "pobożne życzenia", ani fantazje, lecz stosowane praktyki.
    Na szczęście komisje kwalifikacyjne potrafią to kulawe prawo w pewnym zakresie korygować.
    Dlatego też osoby bez wykształcenia kierunkowego, a ubiegające się o większy zakres świadectw kwalifikacyjnych muszą się wykazać większą wiedzą przed tymi komisjami niż osoby z wykształceniem kierunkowym.
    Napiszę to bardziej obrazowo jak to wygląda w praktyce:
    Osoba, która ubiega się o świadectwo kwalifikacyjne np. bez ograniczeń z pomiarami, a nie posiada wykształcenia kierunkowego, teoretycznie może je uzyskać, ale jest dość mocno egzaminowana, zarówno z wiedzy technicznej, praktycznej, podstaw elektotechniki, a także norm i prawa.
    Najdrobniejsze błędy w trakcie egzaminu powodują, że komisja ogranicza tej osobie zakres świadectw kwalifikacyjnych np. poprzez wydanie świadectw do 16kV czy też nawet tylko do 1kV i to bez pomiarów.
    Natomiast osoba, która posiada wyższe wykształcenie elektryczne bez najmniejszego problemu dostaje takie świadectwa kwalifikacyjne, a cały egzamin ogranicza się do luźnej rozmowy o wykonywanej przez tę osobę pracy i odpowiedzi na 3-4 pytania, zazwyczaj z zakresu norm i prawa.
    Uznaje się, że skoro ta osoba posiada tytuł inżyniera czy magistra elektryka lub kierunku zbliżonego to posiada także wiedzę techniczną, aby uzyskać takie kwalifikacje.
    To nie są moje pobożne życzenia - po prostu takie są obecnie praktyki.

  • #100 06 Cze 2012 16:06
    MariuszM89
    Poziom 7  

    Witam ponownie szanownych elektryków. Mam pytanie odnośnie aktualnie obowiązujących norm, które muszę posiadać. Które normy aktualnie obowiązują pomiarowców

    Wieloarkuszowa PN-EN 61557 to wiem na pewno całość.
    PN-EN 12464 do pomiarów oświetlenia we wnętrzach.

    I czy całość normy PN-HD 60364 oraz PN-HD 60364 czy tylko zagadnienia. którymi będę się zajmować?

    Z góry dziękuję za odpowiedź

  • Pomocny post
    #101 06 Cze 2012 17:12
    kkas12
    Poziom 41  

    Kolego norma PN-EN 61557 dotyczy raczej producentów mierników a nie ich użytkowników.

    Czy trzeba znać PN HD 60364?
    Jeśli masz opiniować o poprawności wykonania instalacji i jej bezpieczeństwie to przecież ta opinia musi być na czymś oparta.
    A gdzie znajdziesz więcej informacji jak nie w tej normie?

  • #102 26 Sie 2012 15:54
    1079413
    Użytkownik usunął konto