Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolejny piec na olej przepracowany by MG

mggarbi 18 Gru 2011 22:56 156429 186
  • #61
    andreee
    Poziom 24  
    Ja i tak jestem zdania, że taki piecyk na przepracowany olej nie generuje aż takich zanieczyszczeń jak zasiarczony węgiel.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #62
    mggarbi
    Poziom 15  
    andreee napisał:
    Ja i tak jestem zdania, że taki piecyk na przepracowany olej nie generuje aż takich zanieczyszczeń jak zasiarczony węgiel.


    Popieram Cię kolego, przynajmniej nie widać dymu i nie czuć smrodu, nie osadzają się sadze, itd. Lepsze to niż wąchanie smrodu plastiku z komina sąsiada bądź czarne kropki z sadzy na śniegu.
  • #63
    siejacy_zamet
    Poziom 12  
    Wypraszam sobie straszenie Strażą Miejską! Ja tylko zadałem 2 pytania.

    Z wypowiedzi tutaj rozumiem, że przekwalifikowanie oleju przepracowanego na opałowy jest kosztowne i w tych zastosowaniach zwyczajnie bezsensowne. Mając źródło takiego oleju, można się ogrzewać bardzo niewielkim kosztem i o to tu chodzi.

    Co do koloru dymu, to z biurowca, w którym pracuję, widać codziennie "habemus papam" we wszystkich długościach fal świetlnych. Póki kolega konstruktor nie został nawiedzony przez jakichś piecowych stróży porządku, to znaczy, że jeszcze nikomu zbytnio dymem nie dokuczył.

    Kiedyś wujek prosił mnie o zmajstrowanie dozownika do oleju przepracowanego w zwykłym piecu CO na węgiel. Miała do tego służyć jakaś dysza od dieslowskiego silnika z piaskarki. Ze względu na sporą odległość i brak wolnego czasu projekt upadł, chociaż dojście do oleju nadal wujek ma. Szkoda, bo może i ja mógłbym się pochwalić jakąś konstrukcją w tym temacie.

    Pozdrawiam wszystkich eko-terrorystów z zapylonego Krakowa! Zmykajcie szukać modraszka koło kombinatu!
  • #64
    Kotek1
    Poziom 11  
    Zaciekawił mnie projekt, gdyż ostatnio widziałem podobny patent do ogrzewania myjni. Dyskusja na temat ekologii jak najbardziej na miejscu bo to oznacza jednak , że jej świadomość w narodzie rośnie.
    Ja natomiast chciałem poinformować szanownych Obrońców Środowiska , że kilka lat temu pracowałem w firmie motoryzacyjnej w której pracował piec c.o. (o ile pamiętam viessman) z palnikiem na przepracowany olej (w pomieszczeniu obok kotłowni zbiorniki po 1000l na olej przepracowany). Instalacja sprawdzała się nieźle do czasu gdy zwiększył się udział oleju syntetycznego w obsługiwanych pojazdach.
    "Papierowym" wymogiem było wypełnienie karty przekazania odpadu , wyliczenie i wniesienie opłaty środowiskowej związanej z wprowadzaniem zanieczyszczeń do środowiska.
    Jest ustalone minimum, poniżej którego nie ma obowiązku przedsiębiorca płacić tej opłaty.
    Jeśli są produkowane tego typu palniki , to znaczy że jest możliwe utrzymanie w rozsądnych ryzach produktów spalania w takich piecach.
    PS.
    Dodam, że palnik składał się z dyszy i wentylatora oraz elektryki do zapłonu a piec był taki sam jak np. do opalania olejem opałowym.
  • #65
    GacekSSJ4
    Poziom 12  
    michalslack napisał:
    mggarbi napisał:
    A co do kwestii prawne to powiem tyle że takich piecyków w Polsce jest sto tysięcy a nawet więcej
    i jeszcze innych konstrukcji które spalają jakieś dziwne substancje i jakoś nikt nic nikomu nie powiedział i nie zakazał palić

    Wszyscy bez podłączenia do kanalizacji robią "przyłącze" bezpośrednie do pobliskiego odbiornika więc niech każdy tak robi. Zamknijmy oczyszczalnie ścieków, "same się oczyszczą" w oceanie :)
    jacekrado napisał:
    Ciekawe, czy ci co piszą te krytyczne posty są tacy pro-eko!!!
    Proszę nie mylić ludzi wykształconych z zakresu ochrony i inżynierii środowiska z "ekologami" green peace i innymi "myślącymi inaczej", którzy niestety psują reputację poważnej nauki.
    jacekrado napisał:
    A zobaczcie co jest po węglu brunatnym.
    Zgodzę się, że zimą szczególnie na terenach wiejskich gdzie się grzeje węglem jest duże a nawet bardzo duże zapylenie. Tylko, że nie można porównywać spalania węgla ze spalaniem odpadów niebezpiecznych. Może zaczniemy ogrzewać się oponami.


    Kolego, ja mam jedno pytanie. Jesli jesteś taki kuty inżynier. Mój sąsiad pali w piecu miałem, gdzie z komina cały czas unosi się czarny dym (im czarniejszy, tym chyba bardziej brudzi srodowisko bo ma więcej niespalonych cząsteczek), gdzie ja musze mieć zamknięte okna jak on pali, bo żyć się nie da tak siarą wali.
    Czy to jest ekologiczne? Jest dozwolone, ale czy ekologiczne? Wiesz, że żyjemy w kraju nonsensów.

    Naszego rządu nie interesuje, co jest ekologiczne. Ekologiczne jest to, na czym zarabiają. Węgiel/miał podchodzi pod jakies akcyzy, czy podatki... nie wiem... to jest legalny.
    Olej, pomimo że wszystko jest spalane ze względu na temperaturę, jest już nielegalny, bo niema akcyzy na której zarabiają.

    A jak jesteś kuty inżynier i uważasz inaczej, to znaczy że zrobili Ci niezłą sieczkę z mózgu. Wyprali i wmówili co jest ekologiczne.

    Reaktory jądrowe też są ekologiczne... one tylko promieniują :)
  • #66
    glapsson
    Poziom 18  
    SIEKIERA_666 napisał:
    Ze zdjęć i filmiku wynika, że piec rozgrzewa się do znacznej temperatury. Pewnie nie jest w stanie oddać tyle ciepła do otoczenia. Większość ciepła pewnie tracisz kominem. Dospawaj do pieca pionowe blachy coś jak stateczniki w rakiecie tylko gęściej na kształt radiatora. Piec zacznie szybciej oddawać ciepło do otoczenia i w krótszym czasie rozgrzeje pomieszczenie.

    Pozdrawiam SIEKIER'a
    :twisted:


    Sądzę że takie rozwiązanie spowoduje zbyt szybkie studzenie spalin a co za tym idzie nie spalą się wszystkie substancje ( niebezpieczne które do tej pory się spalały).
    Faktem jest jednak że spora część ciepła leci w komin.
    A gdyby tak zastosować kanały ... jak w piecach węglowych- są w takich piecach dwa lub trzy kanały górne lub boczne.
  • #67
    GacekSSJ4
    Poziom 12  
    glapsson napisał:
    SIEKIERA_666 napisał:
    Ze zdjęć i filmiku wynika, że piec rozgrzewa się do znacznej temperatury. Pewnie nie jest w stanie oddać tyle ciepła do otoczenia. Większość ciepła pewnie tracisz kominem. Dospawaj do pieca pionowe blachy coś jak stateczniki w rakiecie tylko gęściej na kształt radiatora. Piec zacznie szybciej oddawać ciepło do otoczenia i w krótszym czasie rozgrzeje pomieszczenie.

    Pozdrawiam SIEKIER'a
    :twisted:


    Sądzę że takie rozwiązanie spowoduje zbyt szybkie studzenie spalin a co za tym idzie nie spalą się wszystkie substancje ( niebezpieczne które do tej pory się spalały).
    Faktem jest jednak że spora część ciepła leci w komin.
    A gdyby tak zastosować kanały ... jak w piecach węglowych- są w takich piecach dwa lub trzy kanały górne lub boczne.


    A czy przypadkiem nie jest tutaj zainstalowana też wężownica jakaś? Ten sześcienny blok nad paleniskiem?
    Jak to nie to, to może byś znalazł 2 grube stalowe rury i zrobił boiler przez środek któego będzie szedł komin i oddawał ciepło do wody po bokach? :P:P

    A tak serio, to to jest prototyp na 4 godziny grzania tygodniowo :P Nie coś czym się ogrzewa cały dom 24h. Więc pewno koledze nie zależy tutaj bardzo na małych stratach. Jeszcze by się nam upiekł ;P
  • #68
    KeinXor
    Poziom 24  
    Projekt bardzo ciekawy ale należało by pomyśleć o lepszym odzysku energii cieplnej, np. przez wydłużenie przewodu kominowego po ukosie i jak też ktoś wcześniej wspomniał dospawanie „lotek” wzdłuż komory spalania co znacznie zwiększyło by powierzchnie. Można by też skierować strumień powietrza z dodatkowego wentylatora na piec.

    A straż miejska powinna zająć się sprzątaniem psich kup jak nie potrafią upilnować właścicieli żeby zbierali kabany swoich pupili a nie inspekcją piecy o czym nie mają pojęcia !!!
  • #69
    H3nry
    Poziom 30  
    Fajna konstrukcja ze względu na jej prostotę ;)Widziałem bardziej wydumane a przez to awaryjne systemy :D
    Warto rozbudować o system odzyskujący ciepło ze spalin jak np tu : Link
    lub dołożyć przynajmniej radiator blaszany.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #70
    byrrt
    Poziom 21  
    KeinXor napisał:
    A straż miejska powinna zająć się sprzątaniem psich kup jak nie potrafią upilnować właścicieli żeby zbierali kabany swoich pupili a nie inspekcją piecy o czym nie mają pojęcia !!!

    Pięknie powiedziane :) Odnośnie zużytego oleju to po wymianie go w aucie przez 2 miesiące szukałem miejsca gdzie można by ten olej oddać i zutylizować. Pisałem nawet do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bydgoszczy z prośbą o wskazanie miejsca w Bydgoszczy lub okolicy gdzie można taki olej oddać. Po zdaje się 2ch tygodniach otrzymałem oficjalne pismo w którym wyczytałem że WIOŚ nie jest odpowiedzialny za informowanie o punktach zbioru odpadów (tak w skrócie). Ręce odpadają.. Jadąc raz kiedyś z pracy wpadłem do zakładu mechanicznego i spytałem wprost czy nie chcą może na opał albo co.. Jak się ucieszyli ;) Tyle na temat ochrony środowiska.. Lepsze to niż wylać to w lesie albo do Wisły..
  • #71
    piochuxl
    Poziom 20  
    Skrócę gdybanie dot szamotu itd .
    Piec spala opary oleju więc nie może być ciepły a musi być gorący.
    Jeśli umieścimy w nim szamot będzie ciężko się paliło.
  • #72
    Galareta
    Poziom 22  
    Panowie pomijając ochronę środowiska. Mniejsza wersja takiego paleniska też by działała? Chodzi o to że ten olej spadając na gorący metal zaczyna parować i się palą opary?

    Ciekawe czy np starsze silniki diesla by to spaliły...
  • #73
    neo_84
    Poziom 14  
    Fajny pomysł z tym piecykiem można by przerobić piec od centralnego pewnie przy 15kW spalało by coś w granicach 1-2 L na godzinę. Na cała zimę potrzebował bym coś około 2000 L oleju tylko pytanie skąd go wziąć ? bo wątpię żeby zakłady mechaniczne o tak mi go dały ... pewnie muszą mieć jakieś potwierdzenie recyklingu ? Oczywiście tak sobie tylko gdybam.. :D
  • #74
    carot
    Poziom 26  
    mggarbi
    Daj sobie sondę Lambda w komin i niech ona steruje wentylatorem. Jako sterownik wskaźnik do lambdy na 2 diodach (czerwona/zielona) i gotowe.
  • #75
    toku74
    Poziom 31  
    Pomysł fajny. Sam jakieś cztery lata temu zrobiłem coś podobnego na bazie butli gazowej z samochodu. Obudowana blachą, a pomiędzy /z dołu/ wdmuchiwane powietrze. Górą wylatywało gorące /70oC/. Problemów z nim miałem co nie miara, a właściwie z jego regulacją. Podobna jak tutaj na zaworze kulowym. Otóż, jak wchodziłem do warsztatu, olej w zbiorniku zimny i mocniej trzeba było otworzyć zawór, jak chwilę popracował, nagrzewał sie olej i zawór trzeba było przymykać. Niestety granice zamknięcia zaworu były tak niewielkie, że albo kopcił jak Tatra przy rozruchu i zalewał się, albo słabo grzał. Zamieniłem go na styropian i dociepliłem warsztat. 3 lata temu kupiłem gotowca /na portalu aukcyjnym/. Zalewam zbiornik /w podstawie/,pompka podaje ile trzeba w zależności od ustawienia i nie ma problemów z przelewaniem, niedogrzewaniem i kopceniem. Nad kominem widać tylko "załamanie powietrza", w budzie ciepełko, dwa zakresy regulacji- 22kW /ok. 2 litry/godz i 30kW ok. 3 litry/godz.
    Gratulacje z wykonania, ale dobrze go pilnuj.
  • #76
    czark123
    Poziom 10  
    Do tematu przyłącze się ze względu na ochronę środowiska ponieważ mieszkam w bloku i mam kaloryfery to piecyk nie jest mi potrzebny. Pracuje w firmie mieszczącej się na osiedlu domków jednorodzinnych, jadąc rano do pracy rowerem wdycham dym z setek kominów, dym o zapachu torebek foliowych, butelek, szmat i innych ciekawych "eko" paliw, tak więc wydaje mi się że olej spalony w wysokiej temperaturze daje mniejszy syf niż domowe śmieci. Co do piecy fabrycznych na olej opałowy to przy złych ustawieniach i oszczędnościach żeby za dużo nie spaliły, nie są wcale eko - tak tłumaczy serwis mojemu szefowi.
  • #77
    mggarbi
    Poziom 15  
    toku74 napisał:
    Pomysł fajny. Sam jakieś cztery lata temu zrobiłem coś podobnego na bazie butli gazowej z samochodu. Obudowana blachą, a pomiędzy /z dołu/ wdmuchiwane powietrze. Górą wylatywało gorące /70oC/. Problemów z nim miałem co nie miara, a właściwie z jego regulacją. Podobna jak tutaj na zaworze kulowym. Otóż, jak wchodziłem do warsztatu, olej w zbiorniku zimny i mocniej trzeba było otworzyć zawór, jak chwilę popracował, nagrzewał sie olej i zawór trzeba było przymykać. Niestety granice zamknięcia zaworu były tak niewielkie, że albo kopcił jak Tatra przy rozruchu i zalewał się, albo słabo grzał. Zamieniłem go na styropian i dociepliłem warsztat. 3 lata temu kupiłem gotowca /na portalu aukcyjnym/. Zalewam zbiornik /w podstawie/,pompka podaje ile trzeba w zależności od ustawienia i nie ma problemów z przelewaniem, niedogrzewaniem i kopceniem. Nad kominem widać tylko "załamanie powietrza", w budzie ciepełko, dwa zakresy regulacji- 22kW /ok. 2 litry/godz i 30kW ok. 3 litry/godz.
    Gratulacje z wykonania, ale dobrze go pilnuj.

    myślałem właśnie o jakiejś pompce oleju ze sterownikiem jednak czas mi zbytnio nie pozwala po pracy abym sobie dorobił takie urządzenie wiem że to jest wygoda itd.
    co do sondy lambda pomysł dał mi kumpel tylko muszę u wujka google poszukać jak takie coś zrobić :) chyba że ktoś wie to proszę o pomoc i z góry dziękuję .
  • #78
    Galareta
    Poziom 22  
    On ma czerwony komin więc ma tyle;) Wie ktoś w przybliżeniu jak obsługiwać taką sondę?
  • #79
    carot
    Poziom 26  
    Galareta napisał:
    Wie ktoś w przybliżeniu jak obsługiwać taką sondę?

    Są gotowe wskaźniki na 2 diodach, czerwona-zła mieszanka, zielona-dobra mieszanka. Pod zieloną dajesz przekaźnik sterujący wentylatorem i samo sobie daje tyle powietrza ile wymaga.
  • #80
    MZETZ251e
    Poziom 10  
    To nie znaczy dobra czy zła mieszanka, tylko bogata albo uboga! Obie nie są "dobre"...
  • #81
    hubiwit
    Poziom 25  
    Witam
    Czy koza jest z rury stalowej czy z żeliwa?
  • #82
    filozof16
    Poziom 11  
    Bardzo fajny projekt. Lecz gdzie w nim jakieś zabezpieczenia? Na zdjęciu ich nie widzę. Konstrukcja bardzo okrojona. Gdy olej jest bardzo zimny, nie ma problemu z ogrzaniem go?? Z moich eksperymentów, olej spala się najlepiej, gdy ma 96*C. Ciągle pracujemy z tata, nad takim piecem(dyszowym) w wolnych chwilach. Teraz projektujemy dyszę, aby jej kształt wewnątrzny jak najlepiej rozpylał cząstki oleju.
  • #83
    Kwiatek X
    Poziom 12  
    andreee napisał:
    Ja i tak jestem zdania, że taki piecyk na przepracowany olej nie generuje aż takich zanieczyszczeń jak zasiarczony węgiel.


    Racja, w tysiącach polskich domów pali się gorsze świństwa, albo pali się je nieumiejętnie, co jest prawdziwym powodem do zmartwień. Nie przesadzałbym także ze "szkodliwością" olei samochodowych, jakby tak było zawód mechanika samochodowego byłby zawodem ginącym ;) Oleje są płynne więc zanieczyszczenia w nich są łatwiejsze do spalenia niż syfy w węglu kamiennym. Jeśli tylko da się utrzymać odpowiednio wysoką temperaturę spalania prezentowany (fajny) piecyk będzie bardziej przyjazny dla środowiska niż większość polskich pieców na węgiel kamienny, często nieumiejętnie palonych.

    Gratuluję ciekawej konstrukcji!
  • #84
    figa_miga
    Poziom 19  
    Popieram idee w 100%. Jako dozownik proponuje wszelkiej maści pompki zębate,ślimakowe. Całkiem ciekawe są pompy wężykowe. W ramach ekologi na komin wstawisz katalizator albo nawet DPF. Będzie można nawet pod warsztatowego VAGa podpiąć :) niby zabawne, ale z drugiej strony pewnie nie głupie. Domyślam sie jednak że ta gałąź kotlarstwa nie rozwinie się do tego stopnia aby powstały takie rozwiązania do montażu w naszych domach. Takich olei bądź co bądź wiele nie krąży.

    Nie wiem dlaczego jesteście źli na rząd że zabrania palić dziadostwem. Teraz zajmują się podniesieniem wieku emerytalnego i chcą zapewnić godziwe dociągnięcie do tej emeryturki, wczoraj jakiś magik stwierdził iż trendy są takie że aktualne pokolenie będzie żyć po 90lat :D Zapomniał chyba dodać że zawiera się w tym 30 lat potrzebnych na recykling na komunalnym cmentarzu.

    U mnie w garażu powstał piec na ekogroszek, bazą był wymiennik z pieca gazowego. Dymu nie widać, ale dwa sztachnięcia spalinami i migrena na cały dzień gwarantowana, widać w oczach jak zżera go korozja (wylot, komin, etc) Jak piec był składany groszek był tani. Dziś każda godzina palenia wciąga ok 1kg tj 70gr. Najpierw ludzi zagonią do korzystania z jakiś pro ekologicznych rozwiązań, a jak będzie odpowiednia ilość frajerów to zaciskają pętelkę na szyi. Tak samo było z ropą, opałowym i... sami sobie dopiszcie czym jeszcze. No to wg trendów kolejną grupą "frajerów" do odstrzału będą peletowcy. Tak że dziękuje, ale zainwestuje właśnie w czarny olej- zbierać można całe lato, mimo sprzeciwu krawatów. Ja mogę nawet palić złotem jeśli mi tak każą, warunek jednak jest taki aby było mnie na to stać.
    Co do straży wiejskiej, mało chłopaki zarabiają na fotoradarach- dajcie im ostrą broń może zaczną wymuszać. Cała ta telewizyjna propaganda z paleniem butelek ma pewnie podłoże w nie dającej zbytnio po tyłku zimie. Idzie mniej opału... będzie mniejsze wydobycie... będzie mniej kasy w korycie. Co robimy?, kto nie pali węglem dostaje bana. Szkoda że jeszcze nie proponują "uprzejmym sąsiadom" bonusów. Głosujcie na mnie to przy najbliższej takiej pogodowej okazji skieruje miejskich i sąsiadów do budowy autostrad na OJRO, albo pogłębiania koryt w rzekach.
    Niech mi nikt mi nikt nie mówi że ma piec na węgiel i zawsze palił tym co ma napisane na tabliczce znamionowej. Spotkał się ktoś z realnym liczbami na temat różnej maści syfu paliw kopalnych i tych alternatywnych?. Ja bym to chętnie bym zobaczył.
  • #85
    nUp
    Poziom 12  
    witam,
    dużo ciepła tracisz przez tą blache tak jak mówiłeś... zrób tą obejme z blachy lub czegokolwiek dookoła pieca od paleniska do wysokosci POWYZEJ płaszcza wodnego i zasyp ta przestrzen piachem albo gipsem. W tani sposob zaizolujesz to wszystko i powinno Ci to dać o wiele wieksza wydajnosc. Do tego izolacja na rurki i dżinsy na kaloryferze Ci wyschną w pół godziny :) A co do dyskusji o ekologie to ja pale gazem w domku wolnostojacym bo mnie na to stac ale nie wmawiajcie ludzia ze lepiej wziasc prowidenta na gaz jak ktos nie ma i zdechnac z glodu. Pozdrawiam
  • #86
    mggarbi
    Poziom 15  
    hubiwit napisał:
    Witam
    Czy koza jest z rury stalowej czy z żeliwa?


    Koza jest w całości wykonana ze stali całe szczęście bo gdyby była z żeliwa to nie miał bym nawet jak zbytnio zrobić jej modyfikacji .

    filozof16 napisał:
    Bardzo fajny projekt. Lecz gdzie w nim jakieś zabezpieczenia? Na zdjęciu ich nie widzę. Konstrukcja bardzo okrojona. Gdy olej jest bardzo zimny, nie ma problemu z ogrzaniem go?? Z moich eksperymentów, olej spala się najlepiej, gdy ma 96*C. Ciągle pracujemy z tata, nad takim piecem(dyszowym) w wolnych chwilach. Teraz projektujemy dyszę, aby jej kształt wewnątrzny jak najlepiej rozpylał cząstki oleju.


    przypominam że to jest pierwsza moja tego typu konstrukcja i chciałem żeby działała a resztę modyfikacji w zabezpieczenia itd będzie wprowadzona w przyszłości .



    Padały pytania na PW jak rozpalam w piecu w przybliżeniu opiszę to ponieważ zimny olej sie nie zapali a to wymaga wprawy przy takim prymitywnym rozwiązaniu.dodam jeszcze że wentylator zasilam transformatorem z regulacją napięcia poprzez potencjometr co ułatwia dostosowanie odpowiedniej siły nadmuchu bo przecież za mocny podmuch na starcie zgasi słaby płomień za słaby sprawi że zacznie nam wydymać wszystkimi dziurami opisze poniżej w punktach najważniejsze etapy rozpalania przypominam że efektywność i szybkość rozpalenia zależy od wprawy mi z chodziło za pierwszym razem trochę więcej czasu ale obecnie robię to dosyć szybko .
    ..............................................................................................................
    1/ Wlej około 100ml oleju na dno palnika i rozprowadź go po całej powieszchni blachy denka.
    2/ do rozpalenia używaj zawsze rozpałki do grila bądź szczypek sosnowych (ponieważ tak zwana "szmatka" nasączona rozpuszczalnikiem nie jest w stanie wytworzyć odpowiedniej temperatury aby rozgrzać olej rozprowadzony po zimnym denku palnika) po rozpaleniu szczypek ułóż na nich kawałki drewienek które potrzymają płomień . Na tym etapie pod ŻADNYM POZOREM NIE WŁĄCZAJ WENTYLATORA !!!.
    3/Kiedy płomień z drewienek jest dostatecznie wysoki i gdy palnik nabierze temperatury co trwa od 3 do 5minut ustaw zawór kulowy w takiej pozycji aby gęsty olej miał odpowiednio duży otwór by mógł powoli opróżniać zbiornik,a dostatecznie mały by nie zalać i nie zagasić płomienia.
    4/ Gdy widzimy że kapiący powoli olej zaczyna się zapalać włączamy wentylator na bardzo wolne obroty tak aby dostarczyć odpowiedzią ilość tlenu niezbędną do dalszego procesu .
    5/Kiedy olej w miarę ładnie się pali a rurka doprowadzająca nagrzewa się wraz z piecykiem i olej zaczyna wylatywać z otworu rurki strumieniem ciągłym przystępujemy do ostatniej operacji.
    6/ Ustawiamy zawór kulowy w odpowiadającą nam pozycje dozowania strumień ciągły "gruby" lub "cienki" albo przerywany oraz regulujemy siłe nadmuchu tak aby dym z komina stał sie przezroczysty ponieważ w poprzednich etapach mógł być dosyć czarny i gęsty albo nieco siwawy .

    ..............................................................................................................
    I oto cała filozofia myślę że wytłumaczyłem cały proces w miarę przyzwoicie i bez błędów ort. więc można karteczkę wydrukować i wykuć na pamięć :)
    oczywiście żartuje :) w razie pytań proszę śmiało pisać na bank odpowiem na wszystkie pytania i życzę dobrej stosunkowo udanej nocy :).

    Dodano po 13 [minuty]:

    nUp napisał:
    witam,
    dużo ciepła tracisz przez tą blache tak jak mówiłeś... zrób tą obejme z blachy lub czegokolwiek dookoła pieca od paleniska do wysokosci POWYZEJ płaszcza wodnego i zasyp ta przestrzen piachem albo gipsem. W tani sposob zaizolujesz to wszystko i powinno Ci to dać o wiele wieksza wydajnosc. Do tego izolacja na rurki i dżinsy na kaloryferze Ci wyschną w pół godziny :) A co do dyskusji o ekologie to ja pale gazem w domku wolnostojacym bo mnie na to stac ale nie wmawiajcie ludzia ze lepiej wziasc prowidenta na gaz jak ktos nie ma i zdechnac z glodu. Pozdrawiam


    u mnie w mieście da się kupić takie coś jak zaprawa szamotowa dosyć tanie miesza się z woda i sie klei cegły jak cementem
    właśnie zastanawiam się czy wywalcowany kołnierz z blachy 3mm nie przyspawać wokół piecyka i nie zalać do środka takiej zaprawy ubić ją mocno i po zastygnięci co na opakowaniu piszę że schnie 48godzin rozpalić w piecyku i cieszyć się ciepłem przez długi czas .
    A gdy pisze post pomysły mi podchodzą same do głowy i wpadłem na pomysł że zanim zaleje tą pustą przestrzeń zaprawą mogę wygiąć rury z miedzi miękkiej i zrobić coś na wygląd jakiegoś typu płaszcza wodnego :).
  • #87
    andexp
    Poziom 20  
    Do rozpalenia mozna także używać rozrobionego oleju w stosunku 1:1 z benzyną ekstrakcyjną (najlepsza) lub innych rozpuszczalników. Bez zabawy z drewienkami, szmatkami itp. Reszta zgodnie z opisem. Aby spaliny były czyste potrzebna jest wysoka temperatura im wyzsza tym lepsza, dlatego warto zamontować wentylator z duzym naddatkiem. Niestety problemem tych pieców o prostej konstrukcji jest potrzeba ich ciągłej kontroli.
  • #88
    nUp
    Poziom 12  
    mggarbi napisał:

    u mnie w mieście da się kupić takie coś jak zaprawa szamotowa dosyć tanie miesza się z woda i sie klei cegły jak cementem

    nie robiąc żadnej reklamy bo i tak kupisz u siebie w miescie jak sie zdecydujesz ale znalazlem przed chwila tego linka: http://centrum-ogrzewania.pl/zaprawa-szamotowa-10kg-p-1716.html i piszą że 10kg kosztuje 20zł, patrząc na kształt Twojego piecyka widze ze potrzebowałbyś tego całkiem sporo. Drugą kwestią jest to że nie wiadomo czy Ci woda z tej zaprawy wyjdzie na tych zagięciach i może zacząć rdzewieć. I tak zrobisz po swojemu a suchy piach skad wziąść chyba nie musze mówić, wystarczy tylko w dnie tego kolnieza wyciac kołko i przykryc je od srodka kwadracikiem który przesunięty kiedyś w bok pozwoli na to żeby piach sie wysypał jakbyś zmienił koncepcje lub chciałbyś coś przerabiać.
  • #89
    przatowiak
    Poziom 2  
    mggarbi napisał:
    myślałem właśnie o jakiejś pompce oleju ze sterownikiem jednak czas mi zbytnio nie pozwala po pracy abym sobie dorobił takie urządzenie wiem że to jest wygoda itd.
    gdzieś to już było...pompa olejowa np; z Poloneza napędzna silnikiem od wycieraczek tez z Poloneza sterowana oryginalnym sterownikiem czasowym wycieraczek.
  • #90
    pimark
    Poziom 11  
    Można zwiększyć efektywność takiego pieca poprzez dostarczenie ogrzanego powietrza do wentylatora. Można wstawić coś w rodzaju prostego rekuperatora odzyskującego ciepło z komina.