Auto to: Passat B3/4 Kombi typ: 35i, 1996r 110KM
Padł mi akumulator, wyciągnąłem go i ku mojemu zdziwieniu ujrzałem za nim kable idące blisko zbiornika z płynem do spryskiwaczy. Lekko je pociągnąłem do góry i ukazało mi się bardzo nieprofesjonalne połączenie kabli za pomocą taśmy.
Zacząłem tą taśmę odrywać,a by połączyć je na nowo i owinąć izolacja, jednakże ku mojemu zaskoczeniu kable wysunęły się w całości spod zbiornika na płyn tam gdzie były (CHYBA) do czegoś podłączone, a pod grubą warstwą taśmy ukazał mi się bezpiecznik 20A.
No i teraz pytanie gdzie to mogło być podłączone i w jakim celu?
Wszystko widać na zdjęciu.
Z tego co widziałem kable włażą do auta
(biegną obok bezpieczników), a później w próg od strony kierowcy
dalej trop się urywa (nie chcę wszystkiego odkręcać, aby to sprawdzić. Może to było tylko uziemienie do czegoś?
Proszę o pomoc
Padł mi akumulator, wyciągnąłem go i ku mojemu zdziwieniu ujrzałem za nim kable idące blisko zbiornika z płynem do spryskiwaczy. Lekko je pociągnąłem do góry i ukazało mi się bardzo nieprofesjonalne połączenie kabli za pomocą taśmy.
Zacząłem tą taśmę odrywać,a by połączyć je na nowo i owinąć izolacja, jednakże ku mojemu zaskoczeniu kable wysunęły się w całości spod zbiornika na płyn tam gdzie były (CHYBA) do czegoś podłączone, a pod grubą warstwą taśmy ukazał mi się bezpiecznik 20A.
No i teraz pytanie gdzie to mogło być podłączone i w jakim celu?
Wszystko widać na zdjęciu.
Z tego co widziałem kable włażą do auta
(biegną obok bezpieczników), a później w próg od strony kierowcy
Proszę o pomoc