Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lampki choinkowe- połączenie szeregowe

Ireczek110 19 Gru 2011 12:01 11079 10
  • #1 19 Gru 2011 12:01
    Ireczek110
    Poziom 2  

    Witam!
    Mam 3 komplety lampek choinkowych po 150szt są to zwykłe sople: http://www.hurtownicy.com.pl/images/items//76/sople32031_big.jpg Chciałbym je podłączyć wszystkie razem aby mrugały jednocześnie. Podłączyłem je wszystkie szeregowo pod jeden sterownik, lecz każdy komplet świeci inaczej (1 komplet mocniej; 2,3 dużo słabiej).
    Jak mogę je podłączyć aby uzyskać jednakową moc??
    Jestem początkującym elektronikiem więc proszę o wyrozumiałość ;]
    Pozdrawiam

    1 10
  • #2 19 Gru 2011 12:08
    kindlar
    Poziom 38  

    Szeregowo możesz łączyć żarówki o tej samej mocy. Jeżeli któryś zestaw ma większą moc, będzie słabiej świecił w połączeniu szeregowym. Nie chodzi tu o liczbę żarówek tylko moc. Jeden zestaw może mieć 40W a drugi 60W choć oba mogą mieć po 150 żarówek.

    1
  • #3 19 Gru 2011 12:14
    kaputo
    Poziom 20  

    Co powoduje że mrugają? Jeżeli masz jakiś układzik do mrugania to z tego układu zasilasz te trzy zestawy równolegle. Każdy zestaw dostaje wtedy 230V i świeci normalnie.
    A może każdy zestaw ma swój sterowniczek? To wtedy tego nie zrobisz. (W prosty sposób :)).

    0
  • #4 19 Gru 2011 13:55
    Ireczek110
    Poziom 2  

    Żarówki są faktycznie różnej mocy. Każdy z tych kompletów ma osobny sterownik, a jak po prostu wyjąłem odpowiednie kable ze sterowników i podłączyłem je równolegle do jednego sterownika, który jest w pierwszym komplecie.

    Dodano po 1 [godziny] 26 [minuty]:

    A jest jakaś inna opcja aby mrugały jednocześnie z taką samą mocą??

    0
  • #5 19 Gru 2011 21:28
    kaputo
    Poziom 20  

    Najpierw pisałeś że połączyłeś szeregowo, wtedy przy różnej mocy faktycznie różnie będą świecić. Generalnie byłyby zasilane 1/3 napięcia czyli słabo. Przy równoległym połączeniu powinny świecić każdy zestaw swoją mocą. Tylko wtedy element sterujący (triak) może być przeciążony. Jest przewidziany przecież na jeden zestaw. Można spróbować z podmianą triaka na taki o większym prądzie.

    0
  • #6 20 Gru 2011 14:09
    Mario430
    Poziom 9  

    Witam wszystkich
    Pozwolicie, że podłącze się do tego tematu nie zakładając nowego i zapytam o takową rzecz związaną właśnie z szeregowym połączeniem lampek choinkowych pod napięcie 230. I tak:
    - czy faktycznie każda lampka po przepaleniu dalej przewodzi, czy tylko niektóre w zależności od typu, rodzaju i czy wizualnie można to jakoś poznać?
    - jaki miej więcej opór powinna mieć sprawna lampka choinkowa, a jaki przepalona, ale przewodząca - jest jakaś różnica?

    W zasadzie zmierzam do tego, że jeśli lampka po przepaleniu dalej przewodzi, to takie "domowe" sprawdzanie" miernikiem (oporu lub napięcia) nic nam nie da, bo ciągłość obwodu powinna być zachowana (chyba, że gniazdo w których siedzi lampka ma przerwę), a co za tym idzie i napięcie też powinno być, czyli w zasadzie jesteśmy dalej w kropce ...
    Da się w ogóle to w jakiś jednoznaczny sposób sprawdzić, bo przyznam, że już przy tym zgłupiałem ...
    Pozdrawiam

    0
  • #7 20 Gru 2011 14:28
    kaputo
    Poziom 20  

    Lampka przewodzi ale nie świeci, więc nie musisz szukać przerwy. Widać która lampka jest spalona i ją wymieniasz. Spalona ma mniejszy opór powiedzmy w przybliżeniu praktycznie zerowy. Gdybyś poczekał aż więcej się spali, 230V rozkłada się na mniej żarówek, dostają większe napięcie i szybciej się spalą.

    W ten sposób działają lampki tylko specjalnej budowy. W normalnej zobaczysz dwa pręciki umocowane na szklanej kulce. W tych przewodzących pręciki są połączone jakby owiniętym drucikiem. Normalnie na tą zworkę przypada kilkanaście woltów. Po spaleniu żarnika dostaje 230V, następuje przebicie i zworka przewodzi.

    W standardowych lampkach przerwy najlepiej wyszukiwać bezdotykowym detektorem napięcia. Szukasz po kolei aż do zaniku napięcia.

    0
  • #8 20 Gru 2011 15:06
    Mario430
    Poziom 9  

    Dzięki, ale dalej i tak nie rozumiem, bo:
    - jak mogę zlokalizować przerwę, jeśli wszystkie po spaleniu przewodzą, tej przerwy w zasadzie nie powinno być... To, że przy spalaniu kolejnych żarówek większe napięcie przypada na pozostałe jest dla mnie oczywiste i logiczne, ale 230V tak naprawdę przypadnie dopiero na ostatnią dobrą żarówkę (przy założeniu jak piszesz, że opór spalonej-przewodzącej równy jest w przybliżeniu zero. W moim przekonaniu w takim przypadku jedynie wyciąganie i sprawdzanie każdej z żarówek po kolei pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy jest dobra, czy nie? - i tu ponawiam pytanie - jaki miej więcej opór powinna mieć dobra żarówka?
    Co do tych standardowych to miałeś na myśli takie, które po spaleniu mają przerwę, czyli są bez tej zworki? A są takowe? Tutaj jak piszesz miernik napięcia, czy nawet zwykły omomierz da odpowiedź i to rozumiem

    1
  • #9 21 Gru 2011 07:39
    kaputo
    Poziom 20  

    Cytat:

    - jak mogę zlokalizować przerwę, jeśli wszystkie po spaleniu przewodzą, tej przerwy w zasadzie nie powinno być...

    Nie ma przerwy.
    Jeżeli gdzieś jest przerwa (spalona żarówka zwykła, wykręcona, uszkodzona oprawka, etc) to nie świeci żadna lampka. Wtedy szukasz np.tym
    FAZER 777

    Zwykły miernik czy omomierz w tym przypadku nie jest najlepszym narzędziem.

    Jeżeli nie ma przerwy a spalona jest jedna, to widzisz że ta jedna nie świeci i ją wymieniasz. Nie szukasz przerwy bo jej nie ma.

    0
  • #10 21 Gru 2011 08:30
    Mario430
    Poziom 9  

    Jasne teraz rozumiem, nie wiem dlaczego, ale nasunął mi się zaraz skrajny przypadek, kiedy wszystkie są spalone i tym się jakoś zasugerowałem.

    Powiedz mi jeszcze ile omów powinna mieć dobra żarówka ze zworką, dobra żarówko bez zworki i spalona żarówka ze zworką, mniej więcej chodzi mi o rząd wielkości

    0
  • #11 21 Gru 2011 09:18
    forza_zepter
    Poziom 1  

    Witam

    Mam podobny problem.
    Posiadam 2 komplety lampek sopli.
    postanowiłem wyrzucic sterownik, bylo to jeszcze w zeszlym roku i smigaly.
    teraz podlaczam zeby sprawdzic przed powieszeniem a tu nie dziala tak jak by jedna czwarta sopli, to znaczy co czwarty nie dziala.

    Sprawdzilem czy jest zachowana ciaglasc oraz kazda lamke.wszystko jest ok.
    nie wiem co jest

    Poratujecie??

    1