Witam
Już od pewnego czasu staram się wymyślić coś co działaniem będzie przypominało obrotomierz, coby w desce rozdzielczej mieć elegancki zegar a nie zaślepkę jak dotychczas... Samochód to Mercedes G 300GD W460 '87
Czego próbowałem: próbowałem przerobić układ ze scalakiem SAK215, bez rezultatu. Starałem się też naprawić "firmowy" mercedesowy układ wzmacniacza sygnału z czujnika na wale, jednak w jedynym sklepie w którym jest ten scalak, kosztuje on 50zł, a według wyczytanych relacji układ ten psuje się regularnie z iście niemiecką precyzją, więc sobie odpuściłem...
Aktualnie jestem na etapie ujarzmiania układu NE555, przetwarzającego sygnały z wyjścia W alternatora.
Oto rysunek układu na którym się opierałem:
Problemów jest kilka: nie mam oscyloskopu, więc nie wiem jaki jest zakres częstotliwości na wyjściu W, miernik mam tylko cyfrowy więc o realnych pomiarach raczej nie ma mowy, zegarów/tachometrów mam kilka, jednak nie mam pojęcia jaki jest ich zakres prądowy i nie wiem jak to sprawdzić (ale ponoć wszystkie są do diesla).
Skonstruowałem układ w środowisku symulatora Falstad ( http://www.falstad.com/circuit/ ), tam wszystko pięknie działa, co z resztą można sprawdzić samemu, importując poniższy kod:
Jak układ działa w rzeczywistości:
Potencjometrem można regulować zakres wychylenia wskazówki, tu się wszystko zgadza.
Ale: gdy delikatnie dodaję gazu (nie więcej niż +200-300rpm "na ucho" więc też nie jestem w stanie dokładnie tego stwierdzić) to strzałka się podnosi o te kilka milimetrów i gdy gazu się odejmie to strzałka naturalnie również przyzwoicie opada. Problemy zaczynają się przy znacznym zwiększeniu obrotów, gdzie strzałka gwałtownie się podniesie, po czym zacznie się bujać na wszystkie strony i ostatecznie cofnie się na pozycję gdzie była przy obrotach bez gazowania i na kilka sekund przestaje reagować na "user input", po czym znów gazujemy i sytuacja się powtarza.
Pomysł zaczerpnąłem stąd:
http://www.555-timer-circuits.com/car-tachometer.html
Jest to pierwszy układ do obrotomierza który w ogóle reaguje, więc chciałbym go z Waszą pomocą rozwinąć/ulepszyć/naprawić, a nie rzucić w kąt jak poprzednie dwa.
Jakieś sugestie?
Już od pewnego czasu staram się wymyślić coś co działaniem będzie przypominało obrotomierz, coby w desce rozdzielczej mieć elegancki zegar a nie zaślepkę jak dotychczas... Samochód to Mercedes G 300GD W460 '87
Czego próbowałem: próbowałem przerobić układ ze scalakiem SAK215, bez rezultatu. Starałem się też naprawić "firmowy" mercedesowy układ wzmacniacza sygnału z czujnika na wale, jednak w jedynym sklepie w którym jest ten scalak, kosztuje on 50zł, a według wyczytanych relacji układ ten psuje się regularnie z iście niemiecką precyzją, więc sobie odpuściłem...
Aktualnie jestem na etapie ujarzmiania układu NE555, przetwarzającego sygnały z wyjścia W alternatora.
Oto rysunek układu na którym się opierałem:
Problemów jest kilka: nie mam oscyloskopu, więc nie wiem jaki jest zakres częstotliwości na wyjściu W, miernik mam tylko cyfrowy więc o realnych pomiarach raczej nie ma mowy, zegarów/tachometrów mam kilka, jednak nie mam pojęcia jaki jest ich zakres prądowy i nie wiem jak to sprawdzić (ale ponoć wszystkie są do diesla).
Skonstruowałem układ w środowisku symulatora Falstad ( http://www.falstad.com/circuit/ ), tam wszystko pięknie działa, co z resztą można sprawdzić samemu, importując poniższy kod:
$ 1 5.0E-6 9.78399845368213 58 5.0 50
165 368 160 384 160 2 0.0
w 496 224 624 224 0
O 624 336 624 400 0
w 624 272 624 336 0
r 624 64 624 112 0 4700.0
w 624 112 624 224 0
w 496 192 496 64 0
w 496 64 624 64 0
w 368 192 336 192 0
w 336 192 336 288 0
w 336 288 368 288 0
r 336 80 336 128 0 47000.0
w 336 128 336 192 0
w 336 80 336 64 0
c 336 288 336 368 0 1.0E-7 -0.13463537545301105
g 336 368 336 400 0
w 336 64 432 64 0
w 432 64 496 64 0
c 432 320 432 352 0 1.0E-8 6.066757792204275
g 432 352 432 400 0
r 272 80 272 240 0 6800.0
r 272 288 272 368 0 6800.0
g 272 368 272 400 0
w 368 256 272 256 0
w 272 240 272 256 0
w 272 288 272 256 0
w 336 64 272 64 0
w 272 64 272 80 0
z 208 112 208 80 1 0.805904783 9.0
g 208 112 208 144 0
w 208 64 272 64 0
c 144 80 144 112 0 4.7E-5 9.09958407405504
g 144 112 144 128 0
w 144 80 144 64 0
w 144 64 208 64 0
r 144 64 80 64 0 120.0
R 80 64 48 64 0 0 40.0 12.0 0.0 0.0 0.5
c 272 256 208 256 0 1.0E-7 4.99220347843507
r 208 256 160 256 0 2000.0
z 208 336 208 256 1 0.805904783 6.0
g 208 336 208 400 0
r 80 288 80 368 0 1000.0
g 80 368 80 400 0
w 160 256 80 256 0
w 80 256 80 288 0
R 80 256 32 256 0 1 80.0 12.0 0.0 0.0 0.5
w 432 64 432 128 0
w 208 64 208 80 0
r 624 224 624 272 0 20000.0
o 1 64 0 39 10.0 0.003125 0 -1
o 45 64 0 39 20.0 0.025 0 -1
o 3 64 0 39 10.0 9.765625E-5 0 -1
Jak układ działa w rzeczywistości:
Potencjometrem można regulować zakres wychylenia wskazówki, tu się wszystko zgadza.
Ale: gdy delikatnie dodaję gazu (nie więcej niż +200-300rpm "na ucho" więc też nie jestem w stanie dokładnie tego stwierdzić) to strzałka się podnosi o te kilka milimetrów i gdy gazu się odejmie to strzałka naturalnie również przyzwoicie opada. Problemy zaczynają się przy znacznym zwiększeniu obrotów, gdzie strzałka gwałtownie się podniesie, po czym zacznie się bujać na wszystkie strony i ostatecznie cofnie się na pozycję gdzie była przy obrotach bez gazowania i na kilka sekund przestaje reagować na "user input", po czym znów gazujemy i sytuacja się powtarza.
Pomysł zaczerpnąłem stąd:
http://www.555-timer-circuits.com/car-tachometer.html
Jest to pierwszy układ do obrotomierza który w ogóle reaguje, więc chciałbym go z Waszą pomocą rozwinąć/ulepszyć/naprawić, a nie rzucić w kąt jak poprzednie dwa.
Jakieś sugestie?