Witam. Problem jak w temacie. Kupiłem Sprintera stał trochę czasu i kiedy zacząłem go użytkować zaczęło lecieć ze siemeringów przy półosiach (tylnego mostu). Kupiłem części i zawiozłem auto do "mechanika". "Mechanik" majac problem ze zdjeciem piasty (ograniczony przez krótkie kable czójników ABS i zapieczone czujniki) nie mogąc ich zdemontować obciął kable i po wymianie łożysk i siemeringów "polutował" je zpowrotem. Odebralem auto i podczas hamowania z prędkości ok 60km/h do 0km/h zaczął działać abs (na suchej drodze) i slychac było pompe abs z cyklicznym pukaniem jakby przy kazdym obrocie piasty. Wyczuwalne jest również drżenie pedalu gazu podczas tego pukania i przygasanie świateł. Podczas jazdy tez puka ale przestaje po wciśnięciu sprzęgła lub po odjęciu gazu.
Po rozebraniu kabli, ktore "mechanik" "polutował" opadły mi ręce. Naboblone i owinięte taśmą izolacyjną. Rozebralem hamulce i zdjąłem tarcz. Wymienilem czujniki na nowe, kable polutowałem, zabezpieczylem wszystko koszulkami termokurczliwymi. Okienka na piaście wydmuchane i wyczyszczone. Luzów na lozyskach nie ma. Slyszalem ze to tez czasem powód problemów z ABS. Wydawało by sie ze ok.
Niestety problem dalej ten sam.
Pompa puka cyklicznie dalej (coraz głośniej) i przygasaja światła. Przy dojezdzaniu do krzyżówki działa abs jak bym jechał po lodzie. Auto jest niestety w Danii i serwis cholernie drogi. Cena za godzine 300zl plus vat. Jesli ktoś sie spotkał z takim przypadkiem proszę o pomoc. Auto zjedzie do Polski dopiero w lutym a dobrze by było mieć abs na zime. Naprawa auta w Danii przekroczy jego wartość jak znam zapał do pracy duńczyków.
Z góry dziękuję.
Po rozebraniu kabli, ktore "mechanik" "polutował" opadły mi ręce. Naboblone i owinięte taśmą izolacyjną. Rozebralem hamulce i zdjąłem tarcz. Wymienilem czujniki na nowe, kable polutowałem, zabezpieczylem wszystko koszulkami termokurczliwymi. Okienka na piaście wydmuchane i wyczyszczone. Luzów na lozyskach nie ma. Slyszalem ze to tez czasem powód problemów z ABS. Wydawało by sie ze ok.
Niestety problem dalej ten sam.
Pompa puka cyklicznie dalej (coraz głośniej) i przygasaja światła. Przy dojezdzaniu do krzyżówki działa abs jak bym jechał po lodzie. Auto jest niestety w Danii i serwis cholernie drogi. Cena za godzine 300zl plus vat. Jesli ktoś sie spotkał z takim przypadkiem proszę o pomoc. Auto zjedzie do Polski dopiero w lutym a dobrze by było mieć abs na zime. Naprawa auta w Danii przekroczy jego wartość jak znam zapał do pracy duńczyków.
Z góry dziękuję.