Mam problem z autem, pogrzebałem i troche powymieniałem ale już mi się pomysły skończyły. Może wy jeszcze macie jakąś poradę.
Opiszę co się dzieje: Odpalam zimny silnik, odpala bez problemu, po 5-10 sekundach spada z obrotów aż do 250-300 i tak się męczy, dodanie gazu powoduje strzał i obroty wchodzą na około 2000 lecz jak puszczę gaz to znów spada do 200-300.W spalinach czuć jakby benzynę. Czyżby go zalewało i dlatego się dławi?
Jak silnik osiągnie około 20 stopni C' to się zachowuje już w miarę normalnie. Jak się rozgrzeje do temp. pracy to jedzie bez problemu ale na skrzyżowaniach przy redukcji biegu obroty falują 400-1300.
VAG pokazał - czujnik położenia przepustnicy nieprawidłowy sygnał oraz czujnik położenia przepustnicy wysokie napięcie; skasowałem go i postanowiłem zrobić adaptację przepustnicy. Adaptacja się rozpoczęła (ADP RUN) ale nic więcej, nie udała się, po sprawdzeniu błędów znowu wyskoczyło że czujnik położenia przepustnicy nieprawidłowy sygnał , znów skasowałem i znów adaptacja ale nic z tego, znowu błąd i tak w kółko.
Przypomniało mi się też że dawniej po załączeniu stacyjki przepustnica cicho piszczała przez około 30 sekund a potem było takie "klik" i cisza, teraz
natomiast jak załączę stacyjkę to słychać to piszczenie ale nie przestaje, próbowałem czasowo i po 15 minutach dalej piszczy i nie przestaje.
Czy ktoś ma pomysł na rozwiązanie problemu?
Opiszę co się dzieje: Odpalam zimny silnik, odpala bez problemu, po 5-10 sekundach spada z obrotów aż do 250-300 i tak się męczy, dodanie gazu powoduje strzał i obroty wchodzą na około 2000 lecz jak puszczę gaz to znów spada do 200-300.W spalinach czuć jakby benzynę. Czyżby go zalewało i dlatego się dławi?
Jak silnik osiągnie około 20 stopni C' to się zachowuje już w miarę normalnie. Jak się rozgrzeje do temp. pracy to jedzie bez problemu ale na skrzyżowaniach przy redukcji biegu obroty falują 400-1300.
VAG pokazał - czujnik położenia przepustnicy nieprawidłowy sygnał oraz czujnik położenia przepustnicy wysokie napięcie; skasowałem go i postanowiłem zrobić adaptację przepustnicy. Adaptacja się rozpoczęła (ADP RUN) ale nic więcej, nie udała się, po sprawdzeniu błędów znowu wyskoczyło że czujnik położenia przepustnicy nieprawidłowy sygnał , znów skasowałem i znów adaptacja ale nic z tego, znowu błąd i tak w kółko.
Przypomniało mi się też że dawniej po załączeniu stacyjki przepustnica cicho piszczała przez około 30 sekund a potem było takie "klik" i cisza, teraz
natomiast jak załączę stacyjkę to słychać to piszczenie ale nie przestaje, próbowałem czasowo i po 15 minutach dalej piszczy i nie przestaje.
Czy ktoś ma pomysł na rozwiązanie problemu?