Przeczytałem wszystkie wątki które znalazłem na forum i niestety nie znalazłem rozwiązania.
Już od dłuższego czasu mam problem ze swoim Clio. Silnik 1.4 E7J710 na monowtrysku
Chodzi o problem z uruchomieniem zimnego silnika, jego nierówną pracę i spalanie w okolicy 10-12l w mieście. Kiedyś pamiętam, że spokojnie miesciłem się w 7,5-8.
Dodatkowo jak się zagrzeje mocniej w korku też potrafi zgasnąc i nie da sie uruchomić aż trochę ostygnie.
Między innymi to było głównym powodem tego, że 1,5 temu żona kupiła nowy samochód, a Clio wylądowało na parkingu.
Teraz pomyślałem żeby pobawić sie w KJSy i Clio całkiem nieźle sie nadaje, ale musi być sprawne.
Ale do rzeczy.
Jesli temperatura zewnętrzna jest powyżej 10*C to nie jest idealnie, ale zapali za 1-2 razem.
Jednak jak temperatura zewnętrzna zaczyna spadać poniżej 10*C to coraz trudniej uruchomić auto.
Ostatnio przy -2*C
4-5 pierwszych prób uruchomienia – bezskuteczne, silnik nawet nie próbował załapać.
Po kolejnych 2-3 próbach zapalił, ale trzeba go mocno wspomagać gazem, bo inaczej zgaśnie.
Szybkie wdepnięcie gazu powoduje że silnik się dławi i potrafi kichnąć w kolektor dolotowy.
Równomierne wciskanie gazu - ok
Objawy ustępują częsiowo po ok minucie i mozna już puścić gaz. Wtedy silnik mocno kuleje, ale utrzymuje obroty ~800-1000 i stabilizuje się wraz z dalszym wzrostem temperatury silnika, oraz zaczyna poprawnie reagować na dodawanie gazu.
Gdy silnik osiągnie już połowę skali temperatury – działa jak należy, prawidłowo reaguje na gaz, zpala od pół obrotu wału itd.
Co do tej pory zrobiłem w celu eliminacji usterki:
*Pierwsze podejrzenie – czujniki temperatury cieczy chłodzącej/zasysanego powietrza – pomiary bezpośrednio na czujnikach i złączu wtrysku pokazały prawidłowe wartości
*Czujnik położenia wału 247ohm – czysty
*Zawory wyregulowane osobiście przeze mnie zgodnie z książką – zakładam, że prawidłowo, bo silnik pracuje jakby równiej
*Świece założone nowe ok 1,5 temu zanim samochód został postawiony na kołki – 400km przebiegu – sprawdzone, ale po kilku próbach okopcone i mokre
*Kable/palec i kopułka rozdzielacza/filtr powietrza wymienione w tym samym czasie co świece
*Czujnik położenia przepustnicy pomierzony na złączu komputera 2,37V na zamkniętej przepustnicy, ale podpartej przez krokowy i 4,67V na całkowicie otwartej. Niby wyniki wykraczają poza katalogowe 0,8V i 4,5V, ale montowałem 2 inne przepustnice i nie widać różnicy w działaniu silnika
*Zdemontowałem cewkę i wyczyściłem styki na przejsciu do modułu zapłonowego
*Wtryskiwacz sprawdzony elektrycznie i mechanicznie – ok – podaje paliwo już od pierwszej próbu uruchomienia silnika
*Sonda lambda wymieniona jeszcze niewiele przed świecami na nową oryginalną - zmierzona na ciepłym silniku - działa
*Wymienione węże podciśnienia i uszczelniony dolot
Moje podejrzenia:
*czujnik podciśnienia
*cewka/moduł zapłonowy – choćby ze względu na zapłony widoczne w kolektorze
*uszkodzenie ECU
No i właśnie, jak sprawdzić powyższe, bez podmiany elementów - bo nie chcę wydawać dalszej kasy na niesprawdzone części.
Czy możliwe żeby czujnik położenia wału był walnięty, mimo że ma prawidłową rezystancję?
A może macie inne pomysły co może być przyczyną?
Już od dłuższego czasu mam problem ze swoim Clio. Silnik 1.4 E7J710 na monowtrysku
Chodzi o problem z uruchomieniem zimnego silnika, jego nierówną pracę i spalanie w okolicy 10-12l w mieście. Kiedyś pamiętam, że spokojnie miesciłem się w 7,5-8.
Dodatkowo jak się zagrzeje mocniej w korku też potrafi zgasnąc i nie da sie uruchomić aż trochę ostygnie.
Między innymi to było głównym powodem tego, że 1,5 temu żona kupiła nowy samochód, a Clio wylądowało na parkingu.
Teraz pomyślałem żeby pobawić sie w KJSy i Clio całkiem nieźle sie nadaje, ale musi być sprawne.
Ale do rzeczy.
Jesli temperatura zewnętrzna jest powyżej 10*C to nie jest idealnie, ale zapali za 1-2 razem.
Jednak jak temperatura zewnętrzna zaczyna spadać poniżej 10*C to coraz trudniej uruchomić auto.
Ostatnio przy -2*C
4-5 pierwszych prób uruchomienia – bezskuteczne, silnik nawet nie próbował załapać.
Po kolejnych 2-3 próbach zapalił, ale trzeba go mocno wspomagać gazem, bo inaczej zgaśnie.
Szybkie wdepnięcie gazu powoduje że silnik się dławi i potrafi kichnąć w kolektor dolotowy.
Równomierne wciskanie gazu - ok
Objawy ustępują częsiowo po ok minucie i mozna już puścić gaz. Wtedy silnik mocno kuleje, ale utrzymuje obroty ~800-1000 i stabilizuje się wraz z dalszym wzrostem temperatury silnika, oraz zaczyna poprawnie reagować na dodawanie gazu.
Gdy silnik osiągnie już połowę skali temperatury – działa jak należy, prawidłowo reaguje na gaz, zpala od pół obrotu wału itd.
Co do tej pory zrobiłem w celu eliminacji usterki:
*Pierwsze podejrzenie – czujniki temperatury cieczy chłodzącej/zasysanego powietrza – pomiary bezpośrednio na czujnikach i złączu wtrysku pokazały prawidłowe wartości
*Czujnik położenia wału 247ohm – czysty
*Zawory wyregulowane osobiście przeze mnie zgodnie z książką – zakładam, że prawidłowo, bo silnik pracuje jakby równiej
*Świece założone nowe ok 1,5 temu zanim samochód został postawiony na kołki – 400km przebiegu – sprawdzone, ale po kilku próbach okopcone i mokre
*Kable/palec i kopułka rozdzielacza/filtr powietrza wymienione w tym samym czasie co świece
*Czujnik położenia przepustnicy pomierzony na złączu komputera 2,37V na zamkniętej przepustnicy, ale podpartej przez krokowy i 4,67V na całkowicie otwartej. Niby wyniki wykraczają poza katalogowe 0,8V i 4,5V, ale montowałem 2 inne przepustnice i nie widać różnicy w działaniu silnika
*Zdemontowałem cewkę i wyczyściłem styki na przejsciu do modułu zapłonowego
*Wtryskiwacz sprawdzony elektrycznie i mechanicznie – ok – podaje paliwo już od pierwszej próbu uruchomienia silnika
*Sonda lambda wymieniona jeszcze niewiele przed świecami na nową oryginalną - zmierzona na ciepłym silniku - działa
*Wymienione węże podciśnienia i uszczelniony dolot
Moje podejrzenia:
*czujnik podciśnienia
*cewka/moduł zapłonowy – choćby ze względu na zapłony widoczne w kolektorze
*uszkodzenie ECU
No i właśnie, jak sprawdzić powyższe, bez podmiany elementów - bo nie chcę wydawać dalszej kasy na niesprawdzone części.
Czy możliwe żeby czujnik położenia wału był walnięty, mimo że ma prawidłową rezystancję?
A może macie inne pomysły co może być przyczyną?