Witam. Dostałem w rozliczeniu cb radio Magnum MX, miało być dobre, a znam człowieka i jak dobre to dobre, ale mniejsza z tym.
Radyjko leżało 3 miesiące nie używane, jedynym mankamentem jest wciśnięty klawisz FM/AM.
A jak wiadomo w Polsce używamy przeważnie modulacji AM a pech chciał, że AM nie da rady włączyć. Ale to chyba nie problem, bo po wyciągnięciu wykałaczką dioda FM gaśnie, więc domyślam się że pracuje już na AM. Muszę tu podkreślić że nie mam jeszcze anteny więc prowadzę tylko nasłuch na kawałku drutu, a jak nadaje to tylko 2 sek.
Lecz na AM nic nie słyszę, czasami jest szum nawet na 19 nic, szum najgłośniejszy na kanale 22.
Jednak jak dałem ponownie na FM mimo że tam sporadycznie ktoś siedzi, szłyszałem na kanale 23 rozmowę była bardzo dobrej jakości.
Z ciekawości rozebrałem ten wtyk od mikrofonu, są tam 4 piny.
Zwarcia nie ma, są 4 piny jak pisałem czyli powinny być 4 kable chyba a tam widziałem 3 a jeden zaledwie na włosku takim siedział, sprawa wygląda tak :
Pin 1-żółty
Pin 2-?
Pin 3-niebieski
Pin 4-czerwony
Czy kłopoty jakie opisałem mają związek z tymi objawami, czy raczej to nie jest to?
Jutro zobaczę jaki to kabelek i go dolutuje.
Chciałem też zaznaczyć, że po naćiśnięciu nadawanie na dosłownie 2 sekundy, żeby tranzystora nie uwalić,i raz są te kreski na wyświetlaczu raz nie, a dziwne jest to że jak sprawdzałem miernikiem samą gruszkę, to jak (nadawałem) przepływ był, miernik wydawał sygnał dźwiękowy.
Dobra rozpisałem się jak już pytałem, czy to wina mikrofonu, czy coś innego uwalone, jak tak to co to może być?
I co jeszcze myślicie o zepsutym przycisku on też może być winowajcą? Myślałem żeby pzelutować ten z szybkiej 9 bo nie potrzebny jest.
Bardzo proszę o poradę, i Wesołych Świąt życzę
Radyjko leżało 3 miesiące nie używane, jedynym mankamentem jest wciśnięty klawisz FM/AM.
A jak wiadomo w Polsce używamy przeważnie modulacji AM a pech chciał, że AM nie da rady włączyć. Ale to chyba nie problem, bo po wyciągnięciu wykałaczką dioda FM gaśnie, więc domyślam się że pracuje już na AM. Muszę tu podkreślić że nie mam jeszcze anteny więc prowadzę tylko nasłuch na kawałku drutu, a jak nadaje to tylko 2 sek.
Lecz na AM nic nie słyszę, czasami jest szum nawet na 19 nic, szum najgłośniejszy na kanale 22.
Jednak jak dałem ponownie na FM mimo że tam sporadycznie ktoś siedzi, szłyszałem na kanale 23 rozmowę była bardzo dobrej jakości.
Z ciekawości rozebrałem ten wtyk od mikrofonu, są tam 4 piny.
Zwarcia nie ma, są 4 piny jak pisałem czyli powinny być 4 kable chyba a tam widziałem 3 a jeden zaledwie na włosku takim siedział, sprawa wygląda tak :
Pin 1-żółty
Pin 2-?
Pin 3-niebieski
Pin 4-czerwony
Czy kłopoty jakie opisałem mają związek z tymi objawami, czy raczej to nie jest to?
Jutro zobaczę jaki to kabelek i go dolutuje.
Chciałem też zaznaczyć, że po naćiśnięciu nadawanie na dosłownie 2 sekundy, żeby tranzystora nie uwalić,i raz są te kreski na wyświetlaczu raz nie, a dziwne jest to że jak sprawdzałem miernikiem samą gruszkę, to jak (nadawałem) przepływ był, miernik wydawał sygnał dźwiękowy.
Dobra rozpisałem się jak już pytałem, czy to wina mikrofonu, czy coś innego uwalone, jak tak to co to może być?
I co jeszcze myślicie o zepsutym przycisku on też może być winowajcą? Myślałem żeby pzelutować ten z szybkiej 9 bo nie potrzebny jest.
Bardzo proszę o poradę, i Wesołych Świąt życzę
