Witam.Mam problem z doładowywaniem akumulatora .Samochód Fiat uno 1.4.Akumulator nowy Exide 44 Ah 360 A.Pobierany prąd na postoju 0.03 A czyli niedużo.Wczesniej Napięcie ładowania alternatora bez obciążenia mialem13.8 bez obciazenia i 13.6-13.7 z obciazeniem.Dziś wymieniłem szczotkotrzymacz sprawdziłem i wyczysciłem przewody i troche sie poprawiło 14.1V bez obciązenia a pod obciążeniem(światła,nadmuch,radio) to 14V.Akumulator sprawdzany na testerze w warsztacie jako całkowicie sprawny.Klemy w porządku,przewód masowy do korpusu silnika sprawdzany i czyszczony.Więc zastanawia mnie dlaczego akumulator po całonocnym postoju z rana lekko "jąda" choć zapala z pierwszego.A dzień wcześniej nawet był doładowywany prostownikiem.Czy to moze byc przez nieodpowiednie natęzenie alternatora?Nie jestem pewny jaki ma amperaż- nie jest oryginalny z uno ale z fiata Regata 1.3 gdyż oryginalny padł i ten słuzy jako zamienny(identyczna obudowa altka).Chyba ma 55 A a do uno 1.4 idzie 65 A.Czy taka róznica jest znacząca i moze powodowac problemy z doladowywaniem?A może sie poprawi jak teraz daje ladowanie 14.1V.Sam nie wiem.Najprościej byłoby wymienic altka na oryginał ale brak funduszu i nie wiem czy coś to da Proszę o porade
