Mam problemy ze sciemniaczem od swiatla. Dzialal ok, ale od niedawna zaczyna wariowac. Jest tam taka blaszka ktora jak sie dotknie to swiatlo sie zapala. On sie zachowuje jakby blaszke ciagle cos dotykalo. Te blaszke idzie zdjac, wtedy tym elementem czulym jest taka sprezynka ktora tej blaszki dotyka. Gdy nie ma blaszki wszystko ok. Niewygodnie jednak zapalac dotykajac sprezynki (no i nie wyglada to zbyt ladnie).
O co chodzi? Czy na tej blaszcze jest jakis ladunek? Czsami gdy blaszka postoi kilka godzin to moge ja zalozyc i smiga. Ale po jakims czasie znowu zaczyna wariowac. Ma ktos jakies pomysly?
Narka
O co chodzi? Czy na tej blaszcze jest jakis ladunek? Czsami gdy blaszka postoi kilka godzin to moge ja zalozyc i smiga. Ale po jakims czasie znowu zaczyna wariowac. Ma ktos jakies pomysly?
Narka