Witam wszystkich serdecznie. Wiem, że święta, że trzeba odpoczywać itd. ale może akurat ktoś nie będzie miał nic innego do roboty i zerknie na mój układ
Mam taki oto sobie układzik:
Link
Co prawda jest tam jeszcze kilka drobiazgów ale robiłem różne podstępy i mam silne przeczucie, że nie mają one znaczenia.
A mianowicie: W bascomie steruję przez pwm dwoma silnikami DC. Jeden pobiera ok 0,7A, drugi ok 2,5A. (jak trzeba to wrzucę jeszcze kod, ale to na prawdę kilka linijek zgodnie z książką Marcina Wiązani, z resztą sterowanie działa). Programator Usbasp jest podłączony do układu przez ISP i przez USB do kompa. Po kilku sekundach pracy ponowne zaprogramowanie układu jest niemożliwe. Okienko avrdude pokazuje sie i znika od razu jakby programator był odłączony od kompa. Układ programowany działa, bo podłączyłem jeszcze Pr10k do ADC i zmieniam wypełnienie PWM. Natomiast programator nie programuje już układu. W menedżerze urządzeń programator jest widoczny, ale nie działa. Wystarczy wtyczkę USB odłączyć i od razu podłączyć ponownie i znów raz albo dwa razy można układ zaprogramować, ale za chwilę znów to samo.
Jak jest na układzie (a wcześniej nie było) podłączyłem do silnika diodę, kondenstor i jeszcze diodę za stabilizatorem, ale nic sie nie zmieniło. Zmiana na inną atmegę w programatorze nie pomaga, a sam programator w innym układzie działa bez zarzutu. Z resztą w tym układzie też działa do czasu aż uruchomię PWM za pomocą Pr10k.
Układ zasilam z zasilacza impulsowego, ale ze stabilizowanego jest to samo. Po przełączeniu zasilania atmegi w układzie na usb też nic nie zmienia.
Myślałem, żeby na linie sck mosi i miso wsadzić zenerki, ale akurat takich co trzeba nie mam. Zasilanie z programatora jest odłączone, masa oczywiście jest i musi być podłączona.... i nie wiem co jeszcze
Panowie jakieś sugestie? Brakuje mi pomysłów.
Pewnie jakiś głupi podstawowy błąd popełniłem i go nie widzę.
Mam taki oto sobie układzik:
Link
Co prawda jest tam jeszcze kilka drobiazgów ale robiłem różne podstępy i mam silne przeczucie, że nie mają one znaczenia.
A mianowicie: W bascomie steruję przez pwm dwoma silnikami DC. Jeden pobiera ok 0,7A, drugi ok 2,5A. (jak trzeba to wrzucę jeszcze kod, ale to na prawdę kilka linijek zgodnie z książką Marcina Wiązani, z resztą sterowanie działa). Programator Usbasp jest podłączony do układu przez ISP i przez USB do kompa. Po kilku sekundach pracy ponowne zaprogramowanie układu jest niemożliwe. Okienko avrdude pokazuje sie i znika od razu jakby programator był odłączony od kompa. Układ programowany działa, bo podłączyłem jeszcze Pr10k do ADC i zmieniam wypełnienie PWM. Natomiast programator nie programuje już układu. W menedżerze urządzeń programator jest widoczny, ale nie działa. Wystarczy wtyczkę USB odłączyć i od razu podłączyć ponownie i znów raz albo dwa razy można układ zaprogramować, ale za chwilę znów to samo.
Jak jest na układzie (a wcześniej nie było) podłączyłem do silnika diodę, kondenstor i jeszcze diodę za stabilizatorem, ale nic sie nie zmieniło. Zmiana na inną atmegę w programatorze nie pomaga, a sam programator w innym układzie działa bez zarzutu. Z resztą w tym układzie też działa do czasu aż uruchomię PWM za pomocą Pr10k.
Układ zasilam z zasilacza impulsowego, ale ze stabilizowanego jest to samo. Po przełączeniu zasilania atmegi w układzie na usb też nic nie zmienia.
Myślałem, żeby na linie sck mosi i miso wsadzić zenerki, ale akurat takich co trzeba nie mam. Zasilanie z programatora jest odłączone, masa oczywiście jest i musi być podłączona.... i nie wiem co jeszcze
Panowie jakieś sugestie? Brakuje mi pomysłów.
Pewnie jakiś głupi podstawowy błąd popełniłem i go nie widzę.
