BMW 318 is / e36 / 1994 r.
U mnie ubywało płynu chłodniczego i nie było ogrzewania w zimie. Raz silnik się przegrzał podczas jazdy. Zaświeciła się czerwona kontrolka. Natychmiast zatrzymałam auto i otworzyłam maskę. Spod uszczelki pod głowicą na rogu wyrzucało białą parę pod ciśnieniem. Wróciłam na holu. Chłodnica została odpowietrzona. Teraz tak jakby z wydechu wydobywa się obficie biały dym i ubywa bardzo dużo płynu chłodzącego (ok 600 ml / 80 km). Mechanik wziął go na przegląd, żeby szukać wycieku, chociaż wskazałam miejsce, z kórego uciekał płyn. Wydaje mi się, że ewidentnie widać, że to uszczelka pod głowicą i jazda tym autem w takim stanie nie jest wskazana. Dlatego wydaje mi się, że nie ominie mnie wymiana uszczelki. Co o tym sądzicie?
U mnie ubywało płynu chłodniczego i nie było ogrzewania w zimie. Raz silnik się przegrzał podczas jazdy. Zaświeciła się czerwona kontrolka. Natychmiast zatrzymałam auto i otworzyłam maskę. Spod uszczelki pod głowicą na rogu wyrzucało białą parę pod ciśnieniem. Wróciłam na holu. Chłodnica została odpowietrzona. Teraz tak jakby z wydechu wydobywa się obficie biały dym i ubywa bardzo dużo płynu chłodzącego (ok 600 ml / 80 km). Mechanik wziął go na przegląd, żeby szukać wycieku, chociaż wskazałam miejsce, z kórego uciekał płyn. Wydaje mi się, że ewidentnie widać, że to uszczelka pod głowicą i jazda tym autem w takim stanie nie jest wskazana. Dlatego wydaje mi się, że nie ominie mnie wymiana uszczelki. Co o tym sądzicie?