Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Amperomierz w prostowniku

27 Gru 2011 15:03 9207 10
  • Poziom 14  
    Witam.
    Zakupiłem ostatnio prostownik do ładowania akumulatorów z tej aukcji http://allegro.pl/prostownik-6-12v-15a-producent-wysylka-gratis-i1968399041.html
    Sprzęt jest wszystko ok, sprawny ładuje, ale podejrzewam amperomierz o zbyt małą czułość. Problem polega na tym, że potencjometrem regulującym prąd ładowania ustawiam się w połowie obrotu (skoku pokrętła), akumulator o pojemności 74 Ah zaczyna w ciągu 10-15sek dość szybko i ostro wrzeć, a amperomierz wskazuje ledwo ponad 5A ładowania. Jak ustawię prąd ładowania tak, żeby akumulator spokojnie "gazował" to wskazówka amperomierza "leży" bez ruchu, czyli nie wiadomo co wskazuje. Czy może to być wina zbyt lipnej jakość lub małej czułości amperomierza? Na innym prostowniku z wbudowanym bakelitowym amperomierzem starej produkcji CCCP prąd ładowania na tym samym akumulatorze wskazuje dokładnie i przy wartości wskazania około 4-5A akumulator ładnie "gazuje".
  • e-miernikie-mierniki
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Dokonałeś pomiaru niezależnego i porównałeś wyniki?
    Sprzęt na gwarancji? To reklamuj.
    Nie chcesz reklamować, to wstaw sam jakiś inny, czy to wskazówkowy, czy elektroniczny. Ile to roboty?
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 15  
    ten amperomierz w prostowniku trzeba traktować raczej jako wskaźnik prądu (brak regulacji zera, nieokreślona klasa), a nie jako przyrząd pomiarowy, podłącz w szereg inny amperomierz i zmierz rzeczywisty prąd, ja uwierzył bym raczej temu amperomierzowi z drugiego prostownika, pomimo iż wygląda staro.
  • Poziom 28  
    -> Bambek

    zrób ten test na rozładowanym akumulatorze i porównaj wyniki!
  • Poziom 14  
    Cytat:
    Dokonałeś pomiaru niezależnego i porównałeś wyniki?
    Sprzęt na gwarancji? To reklamuj.
    Nie chcesz reklamować, to wstaw sam jakiś inny, czy to wskazówkowy, czy elektroniczny. Ile to roboty?

    Pomiary niezależne robiłem na zasadzie tylko porównując dwa prostowniki na tym samym akumulatorze podłączając raz jeden raz drugi, przy tym samym stanie naładowania aku.
    Reklamować szkoda czasu i nerw bo znając życie podejrzewam, że reklamacja by nie została uznana bo wbudowany amperomierz w prostowniku działa tylko ta jego czułość, zmierzę elektronicznym miernikiem płynący prąd w czasie ładowania i porównam.
    Tak jak kolega formant pisze, jest to raczej wskaźnik typu "pi razy drzwi", poszli po kosztach i wsadzili najtańszy szmelc, a może jeszcze się trafiła jakaś sztuka co "ciężko" wskazówka chodzi.... Muszę gdzieś dorwać stary bakielitowy amperomierz z regulacją zera i podmienić, wtedy coś z tego będzie. Dziś zrobię pomiar elektronicznym miernikiem i dam znac jakie są wartości prądu na mierniku i na tym pseudo wskaźniku.
  • Poziom 38  
    Radzil bym sprawdzic tez napiecie oraz diody.
    Jesli laduje pradem zmiennym lub zbyt wysokim napieciem to tez bedzie gotowalo elektrolit i w takich przypadkach uszkodzi aku.
  • Poziom 14  
    Saskia prostownik nie gotuje elektrolitu po podłączeniu do aku od razu, jak pisałem problem polega na tym, że ten wbudowany amperomierz nie wskazuje nawet orientacyjnie. Sprawa wygląda tak, że potencjometr regulacji prądu ładowania ma skok obrotu około 270 stopni, czyli powiedzmy zakres obrotu 0-270 stopni odpowiada w przybliżeniu 0-15A prądowi ładowania. Jak obrócę potencjometr licząc od położenia "0" o około 100 stopni (1/3 obrotu) to prąd ładowania powinien wynosić w przybliżeniu 6A i na takim ustawieniu aku spokojnie gazuje, drugi prostownik z bakelitowym amperomierzem przy podobnym szacunkowo na oko "gazowaniu" wskazuje płynący prąd 5-6A, więc to by się zgadzało. Natomiast mój nie wskazuje nic, wskazówka leży na zero. Jak zrobię potencjometrem nieco więcej od połowy obrotu jakieś powiedzmy 140-150stopni obrotu (licząc cały czas od położenia "0") wtedy aku zaczyna ostro gazować, a wskazówka lekko się podnosi wskazując coś około 5A, a ja podejrzewam, że wtedy już płynie prąd o natężeniu tak naprawdę z 9-10A, jak dam na chwilę potencjometr na max to wskazuje około 7A, ale wtedy to już elektrolit zaczyna się gotować. Na podstawie takich obserwacji wnioskuję, że wbudowany amperomierz w moim prostowniku oszukuje przynajmniej o połowę.
    Dziś zrobię pomiary, sprawdzę napięcie. Jutro rano wrzucę raport z pomiarów.
  • Poziom 22  
    To Gó ... na aukcji (amperomierz ?) jest zaledwie wskaźnikiem sygnału poboru mocy - zawsze będzie skakał i minimalizował przy prostownikach niestabilizowanych. Jak chcesz mierzyć - popieram kolegę powyżej.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Panowie, dziękuję za pomoc i przepraszam, że się nie wywiązałem z obietnic pomiarów i zamieszczenia wyników, ale końcówka starego roku i początek nowego przyniósł mi z godziny na godzinę nieoczekiwane problemy osobiste i nawet nie miałem czasu pomyśleć o prostowniku, ale się jakoś ogarnę na dniach i wrócę do tematu. Jest zapewne tak jak piszecie, że amperomierz w moim prostowniku to najgorszy szajs za 3 zł i wskazuje w zasadzie nic. Trzeba będzie wstawić prawdziwy amperomierz z bocznikiem o odpowiedniej czułości i będzie gadać.

    Wrzuciłem drugi normalny amperomierz, fotka z pomiaru zamieszczona poniżej. To jest to o co chodziło, dziękuję za pomoc.
    Amperomierz w prostowniku