Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
flexghzflexghz
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

jaki samolot, śmigłowiec rc wybrać ?

29 Gru 2011 12:36 2946 2
  • Poziom 1  
    witam wszystkich może ktoś z was pomoże mi przy trudnej dezyzjii mianowicie
    poszukuję śmigłowca wcześniej latałem na aluminiowych zabawkach oraz na lamie v4
    myślę nad
    http://hobby-model.pl/honey-bee-cp3-2-4ghz-czarny-e-sky.html
    śmigłowiec musi spełniać takie kryteria :
    -musi być w wersji RTF
    -cena nie może przekroczyć 430zł
    TO BYŁO BY TYLE W KWESTII ŚMIGŁOWCA
    PRZEJDŹMY DO SAMOLOTÓW RC
    poszukuję samolotu ii tak tutaj zaczyna się mój problem mam aparaturę
    http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php?p4416,aparatura-cadet-4ch-2-4ghz-pelikan
    i myślę czy w jakiś sposób by jej nie wykorzystać w nowym samolocie, latałem już na
    http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php?p4541,funtic-rtf-2-4-ghz-zestaw-rc
    więc mam już trochę doświadczenia w pilotażu samolotu rc
    wymagane warunki samolotu
    -cena nie może przekroczyć 400zł
    -samolot może być w wersji rtf lub w wersji bez aparatury
    -posiadam również pakiet 11,1v BEC i serwa i silnik

    a tak przy okazji to jest mój samolot który sam zbudowałem

    http://www.youtube.com/watch?v=XyTm0GwNMOI

    Jak rozpoczynamy i kończymy zdania/ pisownia?
    PW
    [_P_]
  • flexghzflexghz
  • Poziom 14  
    Ten helikopter ,któy podałeś jest nie warty tych pieniędzy, odpusć sobie bo się jescze zrazisz
  • Moderator Robotyka
    Śmigłowiec:

    W tej cenie - nowa Lama... ;)

    Niestety kolego, ale nic poniżej Belta od Esky'a nie kupisz, żeby było bardziej zaawansowane od "małej Lamy".

    Honey Bee, to w zasadzie odpowiednik Lamy, tylko nie tak udany. Konstrukcja generalnie mało polecana (oględnie mówiąc).

    Na pewno nic podobnego nie znajdziesz w polskich sklepach.
    Obecnie, na model śmigłowca sześciokanałowego, z regulowanym skokiem trzeba wydać przynajmniej 700zł i mieć z drugie tyle na późniejsze naprawy. Kraksy są już o wiele droższe niż w przypadku Lamy.

    A co gorsza, praktycznie całe twoje "doświadczenie" z Lamą można o kant stołu potłuc. Pilotażu będziesz się uczył całkowicie od zera i będą to tygodnie treningu, nim zdołasz takim modelem zrobić poprawne kółeczko z lądowaniem.
    Ludzie spędzają po miesiąc czasu na samej nauce startu, zawisu 1,5m nad ziemią i lądowania. A każdy z tych elementów trzeba ćwiczyć do perfekcji.

    To już będzie zupełnie inna liga niż "Lama", która w zasadzie lata sama.
    Po za tym kwestia bezpieczeństwa. Takim modelem już w pokoju nie polatasz, chyba, że chcesz kogoś zabić (lub siebie).
    Lama może przeciąć skórę jak brzytwa. Ale jest nie wiele groźniejsza od zabawek. Taki model jak Belt, obcina palce jak kosiarka i może zabić.
    To już po prostu nie jest zabawka.

    I jeżeli nie masz cierpliwości do wielomiesięcznej nauki oraz funduszy na utrzymanie takiego modelu w sprawności - odpuść sobie.

    Możesz pomyśleć o Big Lamie. Większa, lata na dworze, nie wiele bardziej skomplikowana.

    Samolot:

    Obejrzałem twój filmik i mogę tylko powiedzieć jedno. Postaw go na półce.
    A pierwszy, samodzielnie zbudowany model, wykonaj ze sprawdzonych planów. Jest tego pełno w sieci, nie mówiąc o takich konstrukcjach jak popularny, depronowy RWD-5, czy balsowo, sosnowy Wicherek 10.

    Widzisz, zbudowałeś ten kadłub, wg zasady "jak podobne, to dobre".
    Niestety tu tak nie działa. Widać, że budowałeś "na oko". Proporcje stateczników i sterów wziąłeś z głowy, lub oparłeś się na jakimś zdjęciu normalnego samolotu.
    Proporcje budowy modelu leżą i kwiczą. Model będzie kompletnie niesterowny. Widać to już teraz.

    W kadłubie nie ma żadnych wręg. To będzie tylko proste pudło, które będzie się giąć i skręcać jak wietrzyk zechce.
    Boki okleiłeś prawie po całości deską z balsy... Po co? Jedyne co to daje, to większa masa do uniesienia. Półka na serwa ładna... Ale mocowanie popychaczy do sterów - tragiczne. Punkt mocowania popychacza do dźwigni sterów (to czarne co ze steru wystaje), MUSI być dokładnie w osi zawiasu. A u ciebie jest gdzieś w połowie statecznika. Założę się, że już masz problem z ich wychylaniem.
    Stery nie wiem, na jakich zawiasach je montowałeś, ale szczeliny są coś strasznie wielkie.
    Podłączenie silnika na kostce zaciskowej?! To tylko przyszłe problemy i niemal pewne szybkie spalenie silnika. Wywal kostkę i kup złączki typu Gold 3mm. Żeńskie od strony regulatora, męskie od silnika.
    Wręga silnikowa, nie wiem czy dobrze widzę, ale czy to nie jest depron, dwukrotnie oklejony balsą? Bardzo złe rozwiązanie do montażu silnika tej wielkości.
    Wręga w tym wypadku powinna być zrobiona ze sklejki 2-3mm grubości. Sklejkę najlepiej kupić lotniczą, ale jak nie chcesz, to może być sklejka ze skrzynek po owocach. W każdym warzywniaku mają ich na kopy. Wystarczy ładnie poprosić.
    Odbiornik... Chłopie, to jak wyprowadziłeś OBIE anteny to śmiech na sali.
    Poczytaj może jakieś poradniki dla początkujących modelarzy, jak prowadzić w modelu anteny. Zwłaszcza dwuantenowe 2,4GHz.

    Generalnie wszystko co pokazujesz, to znak, że dzwony słyszałeś, tylko nie wiesz w którym kościele.

    Śmiać się nie śmieje, bo mój pierwszy model latający nie wyglądał dużo lepiej... ;)
    Też się uparłem, że go ulotnię. Pierwszy lot, kosztował mnie najpierw 10 kraks i wymianę połowy konstrukcji na nową. ;)
    Dlatego pragnę ci oszczędzić rozczarowania. Bo jak coś "wygląda jak samolot", to nie znaczy, że samolotem jest.
    Za dużo fizyki i kombinowania.

    Dopóki nie zbudujesz co najmniej kilku modeli, wg cudzych planów, nie poznasz tajników i zasad budowy modeli, to ci się nie uda. Po prostu.
    Ja dopiero po 20-tu paru modelach (o kurcze... sporo ich już było :roll: Właśnie sobie to uświadomiłem... :P ), odważyłem się zaprojektować własnego deproniaka i to też nie była kaszka z mleczkiem. Łącznie 4 prototypy i dwa rodzaje napędów.

    Przemyśl to. Wiem, że szkoda porzucać własne dzieło, ale w tym wypadku to jedyne sensowne wyjście.

    Po drugie, nie możesz patrzeć na modelarstwo w kategorii "mam 400zł i tylko tyle wydam". Masz 400zł i kupujesz to, co potrzebujesz. Jak brakuje, zbierasz więcej i dokupujesz.

    Co do modelu gotowego, to musisz podać jaki masz pakiet, regulator, silnik, serwa. Jeżeli też od Funtica... to nie wiele się przyda do większego modelu.
    Jest to tzw. wyposażenie zestawowe, czyli minimalne (najtańsze), jakie mógł dać producent, żeby ten model latał.
    Z tego wszystkiego może się przydać nadajnik i odbiornik, oraz może regulator, o ile znasz jego dane techniczne i prąd znamionowy. Jeżeli nie znasz... to dużo ryzykujesz.

    Silnik w Funticu jest, o ile pamiętam szybkoobrotowy. Nie nadaje się do takiego dużego modelu jaki budujesz. Ma za małą moc i współpracuje z za małym śmigłem.

    Do modelu tej wielkości dobry byłby Emax 2812 ze śmigłem 8x4SF i pakietem 3S (11,1V) 1000-1300mAh 20C. Regulator 20A.

    Plany sugeruję wziąć, jak wspominałem, RWD-5 autorstwa Skazoo. Budować z "podkładów po panele podłogowe Arbitron 5mm". Są dostępne w każdym sklepie z panelami podłogowymi. Jest to dokładnie ten sam materiał co Depron, tylko dużo tańszy od tego, ze sklepu modelarskiego. Za paczkę 10 arkuszy, zapłacisz coś koło 30zł. Paczka starcza na budowę 4-5 modeli.

    Serwa Tower Pro SG-91 - 2 sztuki (po ok 20zł).
    Lub podobne, o momencie co najmniej 1kg.

    W modelarstwie nie dobiera się modelu do wyposażenia, tylko wyposażenie do modelu. I nie można przy tym tak rygorystycznie patrzeć na koszty.


    Jeżeli chcesz kupić model gotowy, poszukaj modelu "Pioneer". To klon popularnej Bety 1400.
    Przypomina trochę Funtica pod względem kształtu.
    Model z silnikiem, serwami i regulatorem to koszt ok 310zł:
    http://abc-rc.pl/p/63/2983/model-pioneer-1400...etny-zestaw-fpv-akcesoria-modele-kamery-.html
    Do tego akumulator LIPO 11.1V 2200mAh 20C. Odbiornik i nadajnik masz.

    Jest to już bardzo duży model, blisko półtora metra rozpiętości.
    Doskonale lata i szybuje. Co ważniejsze i ciekawsze - można później dołączyć do niego jakąś kamerkę. Bez trudu ją uniesie.
    Nie jest tak zwrotny i nerwowy jak Funtic i nie zrobisz nim akrobacji. Ale będzie świetny do lotów spokojnych i długotrwałych.