Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutownica transformatorowa LUND 100 W - słabo grzeje.

29 Gru 2011 19:08 7219 16
  • Poziom 15  
    Witam. Posiadam od jakichś 8 miesięcy lutownicę transformatorową, LUND 100W, kupiona w sklepie TOYA. Od niedawna pojawił się problem. Otóż, grot słabo się nagrzewa. Jest on ciepły ale nie gorący. Kalafonię topi, ale cynę już nie ;/. Oryginalny grot do niej przepalił mi się bardzo szybko pomimo, że gotowałem go w kalafonii, więc zrobiłem własny grot. Znalazłem u siebie w warsztacie miedziany 3-żyłowy przewód od instalacji elektrycznej. Był on trochę okryty sadzą i innymi syfami. Wyczyściłem go papierem ściernym do błysku, obciąłem na odpowiednią długość i uformowałem z niego grot. Zawsze spisywał się idealnie. Sądziłem że powodem tego że lutownica słabo grzeje jest zużyty grot, ale dzisiaj wykonałem identyczny z tego samego drutu i nadal słabo grzeje. Żaróweczka w lutownicy grzeje, także chyba w środku jest w porządku. Sądzę, że wina stoi po stronie tych pręcików, do których wsadza się grot i potem przykręca, ale nie mam jak się dobrać do środka tych pręcików. Może w nich pojawiła się sadza i nie doprowadza odpowiedniej ilości prądu? Nie wiem. Proszę o pomoc. Dołączam zdjęcie, nie wiem czy coś pomoże. :)
    Lutownica transformatorowa LUND 100 W - słabo grzeje.
  • Poziom 39  
    Bez wątpienia chodzi o te króćce, wewnątrz osadziły się tlenki- wydrap to jakimś wiertełkiem.
  • Poziom 15  
    Wydrapałem gwoździem tapicerskim, bo nic lepszego nie miałem, ale nie pomogło. Obydwie końcówki grota tez zeszlifowałem, żeby były proste a nie takie zmiażdżone (przez obcięcie).
  • Poziom 39  
    W takim razie musiała się przetrzeć gdzieś izolacja na uzwojeniu wtórnym, tym grubym, może zwierać jeden zwój.
    Albo, zastosowałeś
    1- drut na grot- zbyt długi
    2- zbyt krótki
    3- zbyt cienki
    4- zbyt gruby

    Ja do lutownicy 100W, stosuję drut Cu 2,5 mm2, jego długość jest ważna- ok. 5cm część od zacisku- do zacisku.
  • Poziom 38  
    Z Twojego pierwszego postu :

    1.Grotu się nie gotuje w kalafonii.
    2. Żaróweczka w lutownicy również nie grzeje.

    Co do braku odpowiedniej temperatury masz problem na styku grot lutownica. Brud który należy oczyścić lub słabe dokręcenie grotu do lutownicy.
  • Poziom 15  
    Zawsze korzystałem z tego drutu i było OK. Aha. Kiedyś jak nie grzała to postawiłem lutownice pionowo, grotem do dołu i lekko stuknąłem grotem w podłoże wtedy grzała od razu, tak jak powinna. Ale nie robię tego, bo boje się, że coś uszkodzę jeszcze bardziej. A co do izolacji to nie wiem jakim cudem mogła się zetrzeć skoro obudowa nigdy nie była otwierana ani nie spadła mi lutownica, nie waliłem ją jak młotkiem. No nie wiem co jest nie tak. Ewentualnie oddam na gwarancji. Ale myślałem, można coś z nią zrobić. Kupię może jutro grot oryginalny i sprawdzę. Ale wątpię, że to wina grota.

    janek1815 napisał:
    Z Twojego pierwszego postu :

    1.Grotu się nie gotuje w kalafonii.
    2. Żaróweczka w lutownicy również nie grzeje.

    Co do braku odpowiedniej temperatury masz problem na styku grot lutownica. Brud który należy oczyścić lub słabe dokręcenie grotu do lutownicy.


    Heh. Mówiąc gotowanie miałem na myśli to, że wsadziłem grot do lutownicy a następnie podgrzewałem kalafonie. :D Grot oryginalny był ocynkowany wiec nie trzymała się cyna na nim.
    Jeżeli chodzi o żaróweczkę to pomyliło mi się z rozpędu. Chodziło mi o to, że świeci :)
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Niekoniecznie.
    Lutownica grzała się bardzo w czasie pracy?
    Zaczęła wydawać jakieś dźwięki (bzyczenie, brzęczenie)?
    Czuć było z niej przegrzaną izolacją?
    Jeśli to nic z grotem ani jego mocowaniem, to przyjrzałbym się wnętrzu.
  • Poziom 39  
    Te uzwojenia przyciągają się w czasie pracy dość znacznie i wibracja 50Hz, pomaga w uszkodzeniu izolacji.
    To że po uderzeniu pionowo, zaczęła grzać, to może oznaczać znów:
    słaby kontakt grotu, ale także zwarcie wewnątrz.
    Jeśli jest gwarancja, to masz wszystko proste.
  • Poziom 15  
    Błażej napisał:
    Niekoniecznie.
    Lutownica grzała się bardzo w czasie pracy?
    Zaczęła wydawać jakieś dźwięki (bzyczenie, brzęczenie)?
    Czuć było z niej przegrzaną izolacją?
    Jeśli to nic z grotem ani jego mocowaniem, to przyjrzałbym się wnętrzu.


    1. Lutownica grzała się trochę podczas pracy. Czasem bardziej czasem mniej. To zależało chyba od długości nagrzewania.
    2. Dziwne dźwięki też się pojawiały. Był to odgłos transformatora ale taki głośniejszy - działo się to wtedy gdy puknąłem grotem o blat.(jak pisałem kilka postów wyżej).
    3. Co do izolacji to nie zwróciłem uwagi czy było czuć. Co najwyżej czułem topiący się plastik. Ale to według mnie był plastik z tego miejsca z którego wychodzą te pręciki, do których wkłada się grot. (ten plastik, stopiony widać na zdjęciu w pierwszym poście.)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jeśli sprzęt na gwarancji, reklamuj. Jeśli nie, to otwieraj i sprawdzaj.
  • Poziom 15  
    Błażej napisał:
    Jeśli sprzęt na gwarancji, reklamuj. Jeśli nie, to otwieraj i sprawdzaj.

    OK. Pojadę w najbliższych dniach oddać na gwarancji. Dziękuję wszystkim za pomoc. Wkrótce napiszę co i jak udało mi się załatwić.
    Szanowne Władze forum proszę o nie zamykanie wątku. :)
    Pozdrawiam!
  • Poziom 15  
    klamocik napisał:
    Obawiam się że jest to lutownica która potrzebuje grota wykonanego z drutu oporowego i sam go nie potrafisz wykonać trzeba kupić.

    A jak on wygląda? To taki srebrny? Błyszczący? Bo taki był w komplecie jak kupiłem lutownicę. Ale w instrukcji nie ma nic o tym. Nawet nie ma wymiarów grota. :)
    Czym taki grot różni się od miedzianego?
    Może być ten? http:xxxxx

    Moderowany przez Błażej:

    Nie może.
    3.1.18. (10.11) Zabronione jest publikowanie informacji do źródeł, które po pewnym czasie wygasają (publikowanie odnośników do stron o charakterze krótkotrwałym).

  • Poziom 15  
    Dzisiaj zrobiłem nowy grot miedziany.
    Ale dokręciłem go mocno za pomocą kombinerek.
    Grot nagrzewa się bardzo dobrze, lecz z lutownicy dochodzą dziwne dźwięki.
    Jest to odgłos transformatora połączony ze szmerami, które pojawiają się sporadycznie.
    Nie jest to głośne, ale jak przyłożę lutownice do ucha to wtedy dopiero to słyszę.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    No więc jest ok. Transformator pracujący praktycznie na zwarcie, ma prawo wydawać dzwięk o czym pisał Kolega. Poza tym to niestety narzędzie made in China, czyli pomysł czasem genialny, albo kopia czegoś dobrego, natomiast wykonanie (?) różnie z nim bywa, a piętą Achillesa to użyte materiały.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Bo kupuje się nasze krajowe lutownice Lutola lub ZDZ, które mają dobrą opinię. Warto dołożyć kilka złotych...
  • Poziom 15  
    Błażej napisał:
    Bo kupuje się nasze krajowe lutownice Lutola lub ZDZ, które mają dobrą opinię. Warto dołożyć kilka złotych...


    W sklepach w mojej okolicy nie było takich.
    Były chyba same chinole.
    A przez internet nie będę kupował, bo przesyłka wynosi połowę ceny lutownicy, także nie jest to interes godny polecenia.
    Lutownice potrzebowałem "na gwałt". Więc kupiłem to co było.
    Nie kupowałem ją z myślą, że będę lutował codziennie lecz sporadycznie - drobne naprawy i nauka elektroniki.
    A do takich rzeczy, które wykonuje jest ona wystarczająca.
    Dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam.