Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lacetti 1.8, dłuższe kręcenie podczas odpalania powyżej połowy zbiornika paliwa.

29 Gru 2011 20:17 2558 5
  • Poziom 12  
    Witam,

    Nurtuje mnie pewne pytanie i chciałbym zasięgnąć porady.
    Pacjent: Daewoo Lacetti 1.8., 2005r.
    Instalacja LPG: LR Omegas.
    Objaw: dłuższe 2-3s kręcenie aby odpalić, jedynie gdy paliwa w baku jest powyżej połowy wskaźnika.

    Obserwacje: W momencie gdy kupiłem samochód, paliwa było poniżej połowy i problemu nie zaobserwowałem. Po około 2 miesiącach zalałem paliwa do pełna. Na następny dzień okazało się, że samochód ciężko palił, udało się gdzieś za 3cim razem, poszło też trochę białego dymu. Potem w ten sam dzień i kilka następnych palił w porządku. Pierwsza myśl - zawór zwrotny, bo samochód stał przez 3 dni i pewnie paliwo ściekło do baku. Z odpalaniem było potem systematycznie coraz gorzej. W międzyczasie też pojawiał się problem z Checkiem. W końcu odbyła się wizyta u gazownika, regulacja (i tu skasowanie adaptacji - już z tragicznego odpalania powrócił do 2-3s), potem okazało się, że jednak wtryski musiały zostać poddane regeneracji (czyszczenie/kalibracja + wymiana jednego na nowy). Następnie znów regulacja instalacji. Od tego momentu nie ma checków, silnik chodzi równo, nie trzęsie tak wtryskami i chodzą ciszej. Pozostał jednak problem z odpalaniem przez 3s. Czasem jak nie przytrzymam kluczyka i nie odpalę, to za drugim razem odpala już od razu bez żadnego zająknięcia.

    Przyzwyczaiłem się trochę do tego, że ten typ tak ma. W lipcu wymienione zostały: filtr paliwa, filtr powietrza, filtry gazowe, świece (NGK) i kable WN (Sentech). Nic to jednak nie pomogło. Zbadałem też wydajność akumulatora i stwierdzono, iż jest prawie nówka. Jako, że jeżdżę na LPG, a na PB9x rzadziej, raczej tankowałem zawsze do pełna, gdy już nawet wskazówka zbliżała się do połowy.

    Ostatnio jednak doznałem szoku, gdy okazało się, że nagle samochód sam się naprawił i zaczął odpalać od razu, bez zająknięcia, nieważne czy na dworze +7 czy -3, czy stał lekko "z górki" czy "pod górkę" czy na płaskim. Nieważne też jaki czas stał nieużywany (z tym, że raczej nie stoi nieużywany powyżej 3 dni, podobnie jak wcześniej). Jedyne co zauważyłem to fakt, iż wskazówka poziomu paliwa spadła poniżej połowy. No i od tego momentu wszystko jak ręką odjął. Pojeździłem tak 3 tygodnie i wszystko było idealnie. Potem dla testu zatankowałem do poziomu 3/4 no i spowrotem wróciło. Pisałem o problemie na kąciku chevroleta, koledzy doradzali pojeździć na benzynie by wykluczyć adaptację. Tak też zrobiłem, lecz nic to nie zmieniło. Potem jeszcze trochę pojeździłem, wskazówka spadła poniżej połowy i ponownie wszystko się naprawiło i znów jest igła.

    Dzisiaj byłem akurat wymienić termostat i rozmawiałem z mechanikiem, ten zwrócił uwagę, że najprawdopodobniej to problem z odpowietrzeniem zbiornika, na początek doradził wymienić korek, bo ponoć on też odpowiada za ciśnienie w baku i też może mieć wpływ na to zjawisko. Coś takiego miałem w głowie już wcześniej, ale nie usłyszałem żadnego syczenia podczas odkręcania. A Wy co uważacie? Czy faktycznie jest sens zainwestować w nowy korek?

    Problemem w moim myśleniu mógł być zaworek zwrotny, jednak przy pełnym baku paliwu powinno być ciężej spłynąć do baku niż przy niepełnym zbiorniku... podobnie z wydajnością pompy, gdy ma więcej paliwa, powinno być jej lżej zaciągnąć. Stąd też zaczynam myśleć nad tym odpowietrzeniem, ale czy faktycznie korek? czy prędzej jakieś przewody odpowietrzające przy zbiorniku?

    Za wszystkie porady będę wdzięczny.
  • Poziom 13  
    Korek to możesz bez inwestowania w korek odkręcić i zapalać i jeździć sobie na próbę bez korka dla testów czy to wina korka... Dodatkowo zastanowiłbym się nad próbą zatankowania u innego dystrybutora skoro ma to związek z tankowaniem jakim takim. Podobne objawy z cięższym zapalaniem ale na gazie miałem gdy tankowałem u jednego dystrybutora - jak się okazało nieuczciwego, nie będę uskuteczniał kryptoreeklamy...
  • Poziom 12  
    Poluzować mogę, ale zupełnie odkręcić to nie wiem, czy to, coś da. Za korkiem jest jakaś guma, która w momencie tankowania czy wkręcenia korka się cofa, po czym przy okręceniu lub wyciągnięciu wraca na swoje miejsce. Nie wiem, czy jest ona w stanie utrzymać ciśnienie, ale może to jest jakaś myśl żeby poluzować ten korek "na stałe".
  • Poziom 13  
    Spróbuj zmienić jeszcze dystrybutora paliwa, jak wyżej napisałem bo może jakieś cięższe frakcje np. z wodą przeszkadzają zwłaszcza zaraz po tankowaniu...
    Niektórzy dla neutralizacji złego wpływu wody na zapłon wlewają do baku ćwiartkę denaturatu, zwłaszcza w zimie w niskich temperaturach...
    http://www.motonews.pl/forum/?op=fvt&t=241030&c=45&f=20
    W każdej opowieści znajdziesz ziarno prawdy, może na CPN są jakieś inne środki niż denaturat niwelujące zły wpływ wody w paliwie na zapłon?
    Przypomnij sobie, czy akurat te dwa tankowania powyżej połowy zbiornika to nie robiłeś na jakiejś podejrzanej (tej samej) stacji? Bo oprócz wody są także i inne frakcje, które chętnie są dolewane przez wszelkiej maści oszustów do paliwa... Za komuny nie można było dolewać oleju roślinnego, dzisiaj możesz znaleźć go w paliwie nawet ponad normę, czy ktoś to w ogóle sprawdza na stacjach?
    Tankujesz badziewie, dopóki nie wyjeździsz tego z dołu zbiornika to masz kłopoty a potem nie - czyli wpływ mają cięższe frakcje paliwa na zapłon - może?
    W każdym razie kierowca długo jeżdżący zauważa różnice w czasie zapłonu po zatankowaniu na różnych podejrzanych stacjach nie tylko paliwa ale i gazu... Gdy Ty to zauważyłeś to znaczy, że masz zmysł obserwacji i zastanowiłbym się na Twoim miejscu także nad aspektem jakości tankowanego paliwa... :)
    Zawsze też możesz wyjeżdzić paliwo do rezerwy a zatankować tym razem 1/4 zbiornika i gdy problem wystąpi ponowne po tankowaniu pomimo, że paliwa w zbiorniku będzie mniej niż połowę to będzie znaczyło, że wpływ miała na zapłon jakość paliwa a nie jego ilość w zbiorniku?
  • Poziom 12  
    stonogan napisał:

    W każdym razie kierowca długo jeżdżący zauważa różnice w czasie zapłonu po zatankowaniu na różnych podejrzanych stacjach nie tylko paliwa ale i gazu... Gdy Ty to zauważyłeś to znaczy, że masz zmysł obserwacji i zastanowiłbym się na Twoim miejscu także nad aspektem jakości tankowanego paliwa... :)
    Zawsze też możesz wyjeżdzić paliwo do rezerwy a zatankować tym razem 1/4 zbiornika i gdy problem wystąpi ponowne po tankowaniu pomimo, że paliwa w zbiorniku będzie mniej niż połowę to będzie znaczyło, że wpływ miała na zapłon jakość paliwa a nie jego ilość w zbiorniku?


    W 99.9% tankuje na Orlen/Bliska, natomiast różne stacje pod względem lokalizacji. Spróbować mogę. Tym razem, gdy już mi zejdzie wskazanie do poniżej 1/4 postaram się wlać tak, aby nie przekroczyć połowy i wtedy zobaczymy, co z tego wyniknie.
  • Poziom 12  
    Testy trwają nadal, na razie ustaliłem, że zatankowanie na tej samej stacji, przy tym samym dystrybutorze do poziomu poniżej połowy zbiornika nie powoduje utrudnionego zapalania. Jak się zrobi jeszcze cieplej (dla pewności, żeby teraz jeszcze nie męczyć kręceniem) to spróbuję zatankować na innej stacji powyżej połowy.