Witam wszystkich serdecznie. Chcialbym zapytac was co moze byc.Samochod nie odpala. Znajomy mowil ze zaczelo cos stukac jakies dziwne dzwieki i zgasl( jak by rozrzad sie przestawil ale to moja diagnoza) jak kreci sie rozrusznikiem slychac jakies stukanie (jak by jeden z zaworow),czasami slychac jak zapala ale doslownie na sekunde i czy moga to byc zawory? Robilem dzisiaj diagnostyke i komputer wykazal ze jest uszkodzony czujnik połozenia wałka rozrzadu a dokladnie Camshaft sensor/ engine speed sensor, wiec sprawdzilem go na oscyloskopie i wedlug instrukcji (snapon Modis) zasilanie takie jak powino byc i sygnal tez wyglada na dobry ale nie jestem pewien do konca. Prosze o porady- jak ecu pokazuje ze jest uszkodzony czujnik to moze to byc przez przestawiony rozrzad? dodam jeszcze ze kolo 2 miesiecy temu wymieniany mial w garazu rozrzad (ale te angielskie garaze to porazka, moze nie wymienili napinacza i pasek przeskoczyl). Z dory wszystkim dziekuje za porady i zycze szczesliwego nowego roku a takze szampanskiej zabawy 