Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Polski Edison - zapomniana postać

Paweł.ko 31 Gru 2011 20:56 2171 23
  • #1 31 Gru 2011 20:56
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka

    Na Elektrodzie nie znalazłem nic na temat tej osoby a trzeba o niej pamiętać!
    Na myśli mam polskiego Edisona czyli Karola Pollaka
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Pollak

    Wynalazł on między innymi mostek prostowniczy (znany jako mostek Gretza) czy kondensator elektrolityczny...

    Szkoda że tak mało mówi się o tej postaci a w szczególności w szkołach.

    0 23
  • #2 31 Gru 2011 23:08
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 31 Gru 2011 23:20
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 01 Sty 2012 06:19
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka

    To nie patriotyzm... to żal...
    Czy Maria - ta od radu i polonu to Polka czy kobieta z Francji ?
    Generalnie: gnębiły i gnębią nas rozbiory i ogólny brak państwowości, a chyba najbardziej brak nam ludzi nauki :) Przykre to ale jak oczywiste...

    0
  • #5 01 Sty 2012 14:44
    agent.orange
    Poziom 15  

    Paweł.ko napisał:
    To nie patriotyzm... to żal...
    Czy Maria - ta od radu i polonu to Polka czy kobieta z Francji ?
    Generalnie: gnębiły i gnębią nas rozbiory i ogólny brak państwowości, a chyba najbardziej brak nam ludzi nauki :) Przykre to ale jak oczywiste...


    Urodziła się w Polsce ale większość badań robiła we Francji więc bez francuskiego wsparcia do niczego by nie doszło.
    Poza tym to nie był jej wybór gdzie się miała urodzić ale to ona wybrała gdzie wyjechać i gdzie robić badania - zamiast w Polsce wolała wyjechać.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Proctor napisał:
    Ah ten patriotyzm lokalny...


    Parę cytatów z Wiki:
    Cytat:
    Karol Franciszek Pollak (ur. 15 listopada 1859 w Sanoku, zm. 17 grudnia 1928 w Bielsku-Białej) - polski elektrotechnik, przedsiębiorca i wynalazca.


    Co to znaczy że był Polakiem? Urodził się na terenach, które po wojnie zostały Polsce rozdzielone. To koniec oczywistego związku z Polską.
    Dalej trzeba być ostrożnym co do tożsamości narodowej, czy Karol Pollak jawnie określał swoją narodowość pisząc o tym w np. listach? To jest teren zaboru austriackiego, wiele osób wtedy z tamtych okolic określało samych siebie jako Austriaków, nie można każdemu wciskać narodowości polskiej.

    0
  • #6 01 Sty 2012 14:55
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 01 Sty 2012 15:35
    agent.orange
    Poziom 15  

    Motronic napisał:
    Masz rację. Miłosz to żaden Polak, wiec jego Nobel nie jest nasz. Pisał na obczyźnie przecież.
    A taki Kopernik? Niemiec jak nic, Chopin zaś to Francuz. O Mickiewiczu nie gadamy bo to Litwin a poza tym zabawiał sie z jakimś transwestytą, niby baba a miała na imię George.


    Z Miłoszem sprawa jest znacznie prostsza, bo jest wiele dowodów na samookreślenie jego tożsamości, do tego zmarł całkiem niedawno.

    Wracając do Karola Pollacka, znajoma rodzina o głębokich rodzinnych tradycjach pochodzi właśnie z Bielska- Białej i mimo że dziś potomkowie to
    Polacy to wtedy, za czasów Pollacka, sprawa wyglądała zupełnie inaczej, przodkowie ich uważali się za patriotów austriackich (z na stronie Wiki nie ma o tym ani słowa!). I zaliczanie ich dzisiaj do grona Polaków to spore nadużycie. Dodatkowo w Bielsku-Białej, gdzie Pollack rozkręcił interes na początku XX wieku ponad 81% posługiwało się w domu językiem niemieckim.

    Jeśli zaś chodzi o narodowość Kopernika, nie wiem czy miałeś okazję chodzić do szkoły ale określenie 'narodowość' zupełnie nie ma sensu w okresie w którym żył Kopernik...

    Pominę milczeniem żenujące wstawki o transwestytach.

    Motronic napisał:

    A co z żydowskimi wynalazcami, noblistami, którzy mieli osiągnięcia kiedy nie było państwa Izrael?


    Z Żydami są podobne problemy jak z innymi nacjami: w Polsce przedwojennej Żydzi byli jawnie i powszechnie dyskryminowani (numerus clausus, getta ławkowe na uniwersytetach), wiele zawodów było niedostępnych dla ludzi pochodzenia żydowskiego (urzędnik, tramwajarz, w wojsku polskim oficerowie pochodzenia żydowskiego stanowili mniej niż 0.2%). Więc sporym nadużyciem byłoby zaliczanie teraz do Polaków mniejszości której wtedy odmawiano polskości. Dodatkowo syjoniści chcieli jak najszybciej wyjechać do Palestyny (wielu z Żydów nie znało języka polskiego, posługiwali się jedynie jidisz) w przeciwieństwie do ludności zasymilowanej, która czuła się polakami ale nadal była dyskryminowana... więc jak widzisz lub nie sprawa nie jest łatwa i zanim powie się cokolwiek trzeba wykazać się znajomością tematu i zdrowym rozsądkiem, ale niektórym brak obu.

    Motronic napisał:

    agent.orange, ogólnie słyniesz z tego, że jesteś autorem wypowiedzi o których można powiedzieć wszystko, ale nie to, że swój początek wzieły w głowie.


    A Ty chyba słyniesz z tego, że w przypadku braku argumentów przechodzisz do wycieczek osobistych i obrzucasz innych błotem? A do tego, jako że jesteś moderatorem, usuwasz niewygodne dla Ciebie posty lub je cenzurujesz, prawda?

    0
  • #8 01 Sty 2012 16:02
    Krzysztof L.
    Poziom 34  

    agent.orange napisał:
    Motronic napisał:

    agent.orange, ogólnie słyniesz z tego, że jesteś autorem wypowiedzi o których można powiedzieć wszystko, ale nie to, że swój początek wzieły w głowie.


    A Ty chyba słyniesz z tego, że w przypadku braku argumentów przechodzisz do wycieczek osobistych i obrzucasz innych błotem? A do tego, jako że jesteś moderatorem, usuwasz niewygodne dla Ciebie posty lub je cenzurujesz, prawda?


    Wyobraź sobie, że gdy Motronic np. gra w "rzutki", to praktycznie zawsze trafia w środek tarczy.

    Taka przerzutnia poetycka...

    0
  • #9 01 Sty 2012 16:08
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 01 Sty 2012 16:34
    agent.orange
    Poziom 15  

    Krzysztof L. napisał:

    Wyobraź sobie, że gdy Motronic np. gra w "rzutki", to praktycznie zawsze trafia w środek tarczy.

    Taka przerzutnia poetycka...


    To, co dla jednych jest rzutem rzutką do tarczy dla innych jest strzałem kulą w płot.
    I nie przerzutnia tylko przenośnia (lub metafora).

    0
  • #11 01 Sty 2012 16:38
    Krzysztof L.
    Poziom 34  

    bueheh :lol:

    agent.orange napisał:
    I nie przerzutnia tylko przenośnia (lub metafora)


    Acha... :D

    0
  • #12 01 Sty 2012 16:39
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 01 Sty 2012 18:07
    Tommy82
    Poziom 39  

    Trudna sprawa z tą Curie jest bo ona nawet polskiego obywatelstwa w dzisiejszym rozumieniu nie miała. Wtedy nawet Polski nie było tylko Królestwo Kongresowe. Obywatelstwo jak by nie patrzeć miała nabyte francuskie. A to z urodzenia to polskie czy bardziej rosyjskie? Co więcej jak by została w Polsce to by pewnie czyjeś dzieci uczyła dodawać a nie dwa noble skosiła. A polon i rad to by sobie psiaki mogła nazwać.
    Podobnie jest z Kopernikiem który był w zasadzie trudno powiedzieć kim z narodowości (hanzeata?), No w kazdym razie matkę miał na pewno Niemkę i potem u wuja Niemca robił (a jak wiemy jak ktoś u Niemca robi to nie jest prawdziwym Polakiem ;)).
    Mickiewicz był Litwinem no chociaż urodzonym na Białorusi dzisiejszej wiec może to białoruski wieszcz? Litwini zresztą wcale nas nie kochają jak to się niektórym wydaje i trochę inaczej odbierają Unie Polski z Litwą. Jednym z przejawów tej miłości do Polski jest sprawa pisowni polskich nazwisk.
    No można powiedzieć ze Mickiewicz był Polakiem no ale pisał "Litwo ojczyzno moja.." No można powiedzieć ze wtedy Litwa i Polska ale dziś przecież nie a wręcz może i odwrotnie.

    Chopin był Francuzem po połowie wiec Francuzi mają co najmniej taki same prawa do niego jak my zresztą jak by z francuska się sam pisał.

    Generalnie sprawa pochodzenia nie jest taka prosta. Bo kiedyś chyba nawet bardziej niż dzisiaj nam się wydaje wszystko było płynne. To po drugiej wojnie zapada kurtyna żelazna i zrobiło się łoo. Kiedyś granice państw były nieco bardziej umowne o ile akurat nie toczyła się żadna wojna. To socjalistyczny raj spowodował ze trzeba było ludzi ogrodzić żeby z tego raju nie uciekali. Kiedyś jednej strony ludziom zdarzało się całe życie z jednej wioski dalej jak w pole nie wyjeżdżać a z drugiej ludzie po całym świecie jeździli i znali rożne języki obce. Nie było problemów z przepływem wiedzy ani towarów nic nie przeszkadzało założyć niemieckiemu fabrykantowi fabrykę w Polsce ale i na odwrót nie było problemu. Dało się nawet do Polski końmi winogrona z Wegier sprowadzać. Fabryka Centry została założona w Berlinie (Andrzej Kaczmarek). Kolejną sprawa ze tereny polskie były pod administracją 3 różnych państw i siłą rzeczy było rożnie. Również w kwestii "poczuwania się" I to chyba najbardziej w zaborze Austriackim ponieważ był dla ludzi chyba najmniej upierdliwy. W takim sensie ze nie było co z nim walczyć. I ja się nie dziwie ze po "kilku" latach ludzie do zaboru austriackiego wiele nie mieli. Szczególnie ze to był proces powolny. Ale na przykłąd podczas IIWS górale jak tylko Niemców zobaczyli zaraz aryjczykami zostali (Goralenvolk), oczywiście nie wszyscy żeby była jasność.

    W ogóle dzisiejsza Polska jest sobie w miejscu trochę przesuniętym w stosunku do tego co by ciągłość historyczna nakazywała. Ale co do zaborów to generalnie też nie było specjalnych porblemów Weźmy Jana Mikulicza-Radeckiego. Pracował jako profesor w Królewcu wtedy pewnie już Cesarstwo Niemieckie dziś Rosja, Krakowie wtedy w zaborze austriackim dziś i wcześniej Polska. I Wrocławiu dzisiaj Polskim. Jak widać żaden porblem.




    Jak się na to nałoży jeszcze wojny emigracje i inne takie to sprawy się poważnie komplikują. Wszystko zależy od przyjętych kryteriów. Jest też taki porblem ze każda okolica i epoka ma pewien swój kontekst w którym powinny być rozpatrywane sprawy z nią związane bo potem jak się próbuje to naciągnąć na "czrno-białe" to wychodzą głupoty i sprzeczności. Specjalnie na początku pokazałem takie a nie inne ujecie problemu żeby to pokazać. Bo się okazuje ze dla Niemców Kopernik był Niemcem dla francuzów Curie i Chopin francuzami dla Rosjan Ciołkowski Rosjaninem tak samo mocno jak dla Polaków byli Polakami.
    To wszystko zależy od przyjętych kryteriów a każdy przyjmuje zawsze lokalnie najlepsze mimo ze globalnie mogą powadzić do sprzeczności. Jeśli uznamy ze ktoś był Polakiem bo np był podległy polskiemu królowi to mamy porblem bo Skłodowska się z automatu staje Rosjanką.

    I w sumie kto tam sobie ich za swoich uważa to jest sprawa drugorzędna. Ważne jest to czego dokonali. Co mi przeszkadza ze Francuz jest dumny ze Skłodowskiej? W szczególności jak się ludzie zaczynają o to kłócić czy ktoś był bardziej taki czy owaki przykładając do tego miarę zero jedynkową to już jest dla mnie pewna forma dziecinady pokazująca ze ludziom się co najmniej nudzi. Bo takie spory są bezproduktywne. I radu ani polonu nikt w ten sposób nie odkryje.

    Za to Kolumb był podobno Polakiem wiec może powinniśmy wystąpić o zwrot ameryki ;)
    Maxiu Faktorowicz (Max Faktor) też z Polski się w USA znalazł choć był narodowości izraelskiej.

    A jeśli już przy technice jesteśmy to Patek Antoni tez był Polakiem.
    Konstanty Ciołkowski też był polskiego pochodzenia. A jak już przy rakietach jesteśmy to ciekawą postacią był Kazimierz Siemienowicz.
    Był też Szczepanik Jan zwany polskim Edisonem. To już drugi polski Edison i to praktycznie w tym samym czasie.

    Michał Scipio Del Campo choć Rosjanie uważają go za swojego lotnika był generalnie spolszczony choć rodem z włoskiej szlachty ale na terenach polskich od czasów królowej Bony. Dodam ze 10-cioma językami wymienionymi w Wikipedii władał biegle znał jeszcze 6 innych.
    Wycieraczki wynalazł Józef Hofmann.
    To "radyjko" z amerykańskich filmów z IIWS noszowe przez żołnierzy na plecach tez opracował Polak Henryk Magnuski.

    0
  • #14 01 Sty 2012 18:17
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 01 Sty 2012 19:38
    agent.orange
    Poziom 15  

    Motronic napisał:
    agent.orange napisał:


    Z Żydami są podobne problemy jak z innymi nacjami: w Polsce przedwojennej Żydzi byli jawnie i powszechnie dyskryminowani (numerus clausus, getta ławkowe na uniwersytetach), wiele zawodów było niedostępnych dla ludzi pochodzenia żydowskiego (urzędnik, tramwajarz, w wojsku polskim oficerowie pochodzenia żydowskiego stanowili mniej niż 0.2%).

    I też nie masz racji. Dyskryminacji nie było.


    Widząc takie stwierdzenie zawsze się zastanawiam czy mam do czynienia z człowiekiem głęboko niedoinformowanym czy z kimś komu skrajne poglądy polityczne nie pozwalają na dopuszczenie takiej myśli. W każdym razie mogę jedynie poinformować innych, że mylisz się i to bardzo. Mam nadzieję, że nie zaczniesz teraz negować zagłady podczas II Wojny Światowej i pogromu z 1968 roku. Uważaj co piszesz bo za takie stwierdzenia możesz łatwo trafić do więzienia -- na podstawie art. 55 ustawy ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (to nie groźba tylko ostrzeżenie).

    Motronic napisał:

    Było dużo urzędników pochodzenia żydowskiego, reszty zawodów które miały wpływ na użytecznośc publiczną nie wykonywali ze względu na halachę (np szabat). Tudno, aby tramwaje nie kursowały w sobotę albo oficer nie prowadził zajęć.
    Jako ciekawostka- w Izraelu funkcjonują tzw "windy szabatowe". Taka winda w szabat zatrzymuje sie na kazdym piętrze, nie trzeba naciskac żadnych guzików.


    Akurat szabes był przestrzegany przez ludność ortodoksyną, ludność asymilowana mogła wykonywać zawody wymagające pracy podczas szabes (więc to kiepski argument).
    yskryminacja jawna poparta prawem zaczęła się od Średniowiecza od utworzenia Getta Weneckiego w1 1516 roku i trwała do czasów współczesnych. Dla przykładu w Warszawie dopiero 5 czerwca 1862 carski ukaz zlikwidował prawne ograniczenia dotyczące osiedlana się Żydów w Warszawie poza dzielnicą Północną. A getto ławkowe (sprawdź proszę w wikipedii co to znaczy) to było oficjalne prawo wprowadzone na uniwersytetach. Rozumiem, że wg. Ciebie to też nie jest dyskryminacja?

    0
  • #16 01 Sty 2012 19:55
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 01 Sty 2012 20:08
    agent.orange
    Poziom 15  

    Motronic napisał:
    agent.orange napisał:

    . Mam nadzieję, że nie zaczniesz teraz negować zagłady podczas II Wojny Światowej

    Chyba odnosiłem się jasno do II RP. I nie strasz mnie, bo sprawy holokaustu są mi znane. Mój śp. dziadek był odznaczony medalem "sprawiedliwy wśród narodów świata'".
    agent.orange napisał:

    Akurat szabes był przestrzegany przez ludność ortodoksyną, ludność asymilowana mogła wykonywać zawody wymagające pracy podczas szabes (więc to kiepski argument).

    Nie szabes a szabat. I zależy jaką pracę. To sprawa złożona. W szabat szanujący to święto żyd (praktycznie każdy) mógł przesunąć w domu ciężką szafę, ale dla odmiany nie mógł wyjść z igłą w kieszeni z mieszkania.


    Szabes to forma wywodząca się z języka jidisz. A i słowo Żyd pisze się z wielkiej litery. Szkoda że tak mało wyniosłeś z doświadczeń swego dziadka...

    0
  • #19 01 Sty 2012 20:31
    agent.orange
    Poziom 15  

    Motronic napisał:
    Język jidysz nie jest naturalnym jezykiem Zydów.
    Więcej:
    http://www.the614thcs.com/27.1647.0.0.1.0.phtml
    Szabes to nazwa niewłaściwa, można by rzec, że delikatnie ironiczna (np szabesgoj). Poprawna to szabat.


    Myślę że ludzi którzy nim się posługiwali kiedyś powszechnie - w domu, w literaturze, w filmach, teatrze (a teraz także, tyle że na mniejszą skalę) mało to obchodzi, że nie jest to język naturalny. I powiedz też ludziom idącym na szabes do Gminy że używają niewłaściwej nazwy i że w ogóle są w błędzie bo Ty wiesz lepiej jak mówić :) (zapraszam, Al. jerozolimskie 53).

    0
  • #20 01 Sty 2012 20:33
    szogun
    Poziom 19  

    Piękny temat. Szkoda tylko że przez kilku [wtym moderatorzy] tak zaśmiecony i sponiewierany.

    Szogun

    0
  • #21 01 Sty 2012 20:35
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #22 01 Sty 2012 21:26
    szogun
    Poziom 19  

    "Niechaj mnie Zosia o wiersze nie prosi
    bo kiedy Zosia do Ojczyzny wróci
    to każdy kwiatek powie wierszyk Zosi
    każda jej trawka piosneczkę zanuci. Adam M.[polak? litwin? białorusin?]

    Polska to Polska. To Ojczyzna nasza. [ Autora nie pamiętam].


    Myślę że te dwa cytaty więcej wnoszą do tematu niż jałowa dyskusja o polskości w zaborach i żydowskich świętach. Brakuje tylko kłótni o PIS i PO.

    Autor który się dalej nie wypowiada myślał zapewne o oddziaływaniu patriotycznym a nie wywołaniu powyższej dyskusji.


    Szogun

    0
  • #23 01 Sty 2012 23:51
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #24 02 Sty 2012 00:11
    Krzysztof L.
    Poziom 34  

    Proctor napisał:
    Nie ma ludzi niezastąpionych

    Absurdalne stwierdzenie.

    Poniekąd ulubione powiedzonko firm nieszanujących pracowników.

    0