Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piec na paliwo stałe + bufor + solar panel + ew. kominek z płaszczem

R2rek 01 Sty 2012 16:51 9861 13
  • #1 01 Sty 2012 16:51
    R2rek
    Poziom 2  

    Witam,

    z góry przepraszam jeśli napiszę coś nie tak - przeczytałem regulamin, przeszukałem forum i dopiero po tym zdecydowałem się zadać pytanie.

    Buduję domek jednorodzinny parterowy z poddaszem użytkowym o zwartej budowie i ogrzewanej powierzchni użytkowej ok.180m2. Budynek ma ciepłe okna, będzie miał dobrą izolację (20 cm ściany, 30 dach). Zastosowana jest wentylacja mechaniczna z rekuperacją.

    W domu mieszkać będą 4 osoby (max. 5 - nigdy nie wiadomo :)).

    Jestem właśnie na rozdrożu związanym ze zmianą projektu instalacji grzewczej. Plan zakładał piec na paliwo stałe (drewno + węgiel), ogrzewanie podłogowe + grzejniki. W domu znajdował się będzie zwykły kominek, którego głównym zastosowaniem ma być nastrój + przepalanie w okresach przejściowych, kiedy nie będzie nam się chciało/opłacało rozpalać pieca i czekać aż rozgrzeje całą instalację.

    Tymczasem po przeczytaniu dziesiątek postów i artykułów, również na tym forum, bardzo spodobało mi się rozwiązanie polegające na zastosowaniu dość dużego zbiornika buforowego.

    OSTRZEŻENIE: treść poniżej z dużym prawdopodobieństwem będzie wybitnie laicka - upraszam o wyrozumiałość.

    Pomyślałem sobie że może fajnym rozwiązaniem, które byłoby zarówno ekonomiczne jak i zwiększające komfort korzystania z pieca na paliwo stałe, byłoby zastosowanie zbiornika buforowego (1000 l?)

    Planowanym piecem byłby Defro Optima Komfort Plus NL 12kW (czy jest wystarczający?)

    W idealnym świecie, chciałbym aby w zimie piec ten ogrzewał grzejniki, ogrzewanie podłogowe, ścienne oraz c.w.u., a ponadto ew. nadmiar mocy przekazywał do bufora. Po wygaśnięciu pieca chciałbym móc ciepłem z bufora ogrzać c.w.u. oraz ogrzewanie (na tyle ile wystarczy).

    Żeby sprawę dodatkowo skomplikować, w instalację tą chciałbym włączyć panele solarne, które w miarę możliwości ogrzewałyby c.w.u., a jeśli to warte zachodu i prawdopodobne to dodatkowo przekazywały ew. nadmiar ciepła do bufora.

    Żeby tego było mało, wymyśliłem sobie również że może niegłupie byłoby zainstalowanie kominka z płaszczem wodnym (bądź tym czymś do odzyskiwania ciepła ze spalin co oferowane jest do kominków Jotul). Ciepło z tego płaszcza miałoby być przekazywane tylko do bufora (o ile dałoby się to zrobić w miarę prosto, w znaczeniu bez dużych dodatkowych kosztów).

    Idea za tym jest taka, żeby w okresach przejściowych gdy będziemy chcieli zapalić tylko w kominku, móc też ciepłem z bufora ogrzać c.w.u., bo chyba dość prawdopodobne jest założenie że jeśli będzie na tyle chłodno, że będziemy odczuwać potrzebę zapalenia w kominku, to zapewne panele nie będą w stanie same ogrzać c.w.u.

    Bardzo proszę o opinie - czy to ma sens, czy warto pod względem ekonomicznym i praktycznym rozważać dalej to rozwiązanie?
    Jeśli któreś z części sensu nie mają, to które i dlaczego?

    Jeśli to możliwe to prosiłbym również o informację co byłoby do takiej instalacji potrzebne?
    Czy ktoś z Was podjąłby się zaprojektowania takiej instalacji i jaki byłby jej koszt (to może lepiej na priv?).

    Z góry dziękuję za pomoc i na wszelki wypadek przepraszam jeśli kogoś uraziłem :)

    Artur

    0 13
  • Pomocny post
    #2 01 Sty 2012 19:34
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    Aby w ogóle zacząć cokolwiek liczyć musisz zacząć od określenia ile budynek będzie oddawał ciepła przy temperaturze na zewnątrz X i w domu komfortowej ( pierwsze zakładasz drugie dla różnych pomieszczeń musisz zmierzyć ).
    Bufor 1000L to niesamowita bezwładność ..... aby sam bufor nagrzać z temp. 20 st do temperatury 70 st musisz na same jego podgrzanie dostarczać 12 kW przez 5 godzin. Zużyjesz na to podgrzanie ponad 25 kg sezonowanego drewna lub 9 kg dobrego węgla.
    Na bufor należy znaleźć miejsce w powierzchni mieszkalnej aby straty które generuje .... ogrzewały ją a nie ulatywały na zewnątrz.
    Kominek ma jedną korzyść .... ładnie wygląda i fajnie się przy nim siedzi. Całą resztę uważam za wady i dlatego raczej go mieć nie będę.
    Solary do ogrzewania co nie nadają się (opinie z tego forum i nie tylko) i dlatego obecnie nie za bardzo chce mi się je montować.
    To moja opinia.

    0
  • Pomocny post
    #3 02 Sty 2012 11:09
    lolson28
    Poziom 14  

    Witam

    Kolega Grzegorz ma rację. Bufor 1000 litrów nie jest łatwo rozgrzać. Sam posiadam bufor 500 litrów i wiem co to oznacza.

    0
  • #4 02 Sty 2012 12:56
    R2rek
    Poziom 2  

    Rozumiem,
    czyli sugerujecie żeby całkiem odpuścić temat? Czy może mniejszy bufor?

    Co do paneli solarnych, Grzegorzu, miałeś na myśli że nie nadają się do podgrzewania wody w buforze czy w ogóle do podgrzewania c.w.u.? Sam nigdy ich nie miałem, ale znam kilka osób które użytkują i mówią że są bardzo zadowolone...

    A jeśli panele be, to jaka jest alternatywa? Bo jeśli z tego mojego planu wyrzucić bufor i solary to będę musiał przez cały rok, codziennie rozpalać w piecu aby uzyskać cwu...

    0
  • #5 02 Sty 2012 13:58
    mirrzo

    Moderator na urlopie...

    R2rek napisał:
    A jeśli panele be, to jaka jest alternatywa?


    Powietrzna pompa ciepła, bo solary są be.

    0
  • #6 02 Sty 2012 14:03
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    Będę miał też solary ale "samoróbki" gdyż mam u siebie stare panele grzejnikowe i z nich zrobię ale ..... raczej sprawdzą się one wyłącznie dla cwu a nie dla co.
    Nie zainwestował bym w solary (na obecną chwilę) 15.000 zł gdyż ..... takie pieniądze zainwestowane dodatkowo w ocieplenie (a w zasadzie napiszę ograniczenie przez dom emisji ciepła na zewnątrz) szybciej się zwrócą.
    Nie jestem przeciwnikiem samego bufora gdyż ja obecnie też buforuje ciepło tylko że w ścianach (mam dom o bardzo dużej bezwładności) i to pozwala mi ogrzewać go 6-7 godzin dziennie przy obecnych temperaturach.
    Bufor jest ekonomicznie uzasadniony ale :
    1) Trzeba mieć świadomość kiedy zda egzamin i kiedy trzeba go wyłączyć (jeśli się da). Przykład .... Projektujesz instalację w domu z piecem na paliwo stałe. Piec dobierasz tak aby ogrzał swobodnie dom przy -15°C powiedzmy, że wychodzi 24 kW. Piec ma jakąś sprawność (powiedzmy 80%) ale ..... tylko przy mocy w zakresie 15-24kW. Jeśli wrzucisz mu 2 szczapki drewna to tylko spalą się szczapki i nic nie ogrzejesz. Przy takiej temperaturze jak jest teraz (około 4°C) bufor (dobrze obliczony) się przydaje gdyż pracując przy optymalnej mocy nagrzeje przez 8 godzin i dom i bufor a następnie bufor odda ciepło przez resztę doby.
    Problem w tym że to trzeba dokładnie obliczyć aby dobrze działało i uświadomić użytkownika kiedy i jak z tego korzystać. Bufor nie przyda się przy -15°C.
    Wielkie bufory stosuje się w zasadzie tylko przy piecach na np. rolowaną słomę gdzie spala się szybko dużą dawkę opału i czerpie energię długi czas. Wtedy jest sens stosować zewnętrzne bufory gdyż:
    a) energia ze słomy jest relatywnie tania i straty generowane przez bufor relatywnie mało kosztują ;
    b) nie ma możliwości w inny sposób zagospodarować w tak krótkim okresie tak ogromnej dawki energii cieplnej .
    Dziwni mnie trochę, że nie uwzględniasz możliwości utrzymania stabilnej temperatury podczas dłuższej niebytności w domu (np. wyjazd na ferie). U mnie jest piec gazowy i nie wyobrażam sobie aby zostawić dom bez ogrzewania zimą na 2 tygodnie chyba że ...... miałbym wrócić do niego dopiero pod koniec lipca.

    0
  • #7 02 Sty 2012 15:49
    berga
    Poziom 18  

    Witam.

    R2rek napisał:

    Jestem właśnie na rozdrożu ...
    ... po przeczytaniu dziesiątek postów i artykułów, również na tym forum...

    ...wszystko mi się pokręciło i nie wiem czego chcę - tak by należało zakończyć.
    Bufor -10 tys., kominek -10 tys., solary-20 tys., po co chcesz wywalić tyle kasy. Aby był "nastrój"?
    Zdecyduj się i wybierz jedną instalację, która w miarę tanio ogrzeje twój dom i nie będzie uciążliwa w eksploatacji; nie mieszaj niepotrzebnie elementów z innych instalacji.
    Po co ci kominek z płaszczem, czyli drugie palenisko w domu? Zacytuję tu naszego moderatora, kol. mirrzo na tym forum już w 2008 roku napisał:
    Cytat:
    kominek zostaw troszkę z boku, chyba, że chcesz mieć kotłownię w salonie, wraz z "luksusem" magazynu na drewno
    Ponieważ osobiście prawie codziennie w kominku rozpalam, więc swoje zdanie na ten temat również mam.
    Bufor - zdaje egzamin tam, gdzie trzeba zmagazynować darmowe ( np. z kolektorów słonecznych) lub tanie ciepło (np. z pompy ciepła w nocnej taryfie) . W twoim przypadku, jak już wcześniej napisano, będzie tylko źródłem dodatkowych strat.
    Jeśli zdecydowałeś się na kocioł węglowy, to i tak masz problem: jak go połączyć z podłogówką. Wiedz, że podłogówka wcale nie jest za zdrowa, ale pasuje do źródeł niskotemperaturowych ( kotły kondensacyjne, pompy ciepła). A kocioł węglowy jest wysokotemperaturowy i na powrocie wymaga co najmniej 50°C. I tu trzeba trochę kasy wyłożyć w dobre sterowanie i w dobrego fachowca, bo inaczej będziesz stale stał przy piecu i kręcił zaworami, albo będzie cię parzyć w pięty, bądź też kocioł po 6 latach szlak trafi.
    Z instalacją solarną poczekaj na dofinansowanie z gminy. Chyba, że faktycznie planujesz na dachu co najmniej 15m² solarów, to wówczas ten twój bufor może mieć i sens.

    0
  • #8 02 Sty 2012 16:21
    R2rek
    Poziom 2  

    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    Będę miał też solary ale "samoróbki" gdyż mam u siebie stare panele grzejnikowe i z nich zrobię ale ..... raczej sprawdzą się one wyłącznie dla cwu a nie dla co.
    Nie zainwestował bym w solary (na obecną chwilę) 15.000 zł gdyż ..... takie pieniądze zainwestowane dodatkowo w ocieplenie


    Czyli, żeby się upewnić że dobrze zrozumiałem:
    Solary sprawdzają się w ogrzewaniu CWU, po prostu zakup i montaż nowej instalacji "ze sklepu" się nie opłaca? Czy orientujecie się może gdzie można kupić dobrej jakości samoróbki? Czy może jest to na tyle proste że warto spróbować samemu?

    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    (a w zasadzie napiszę ograniczenie przez dom emisji ciepła na zewnątrz) szybciej się zwrócą.


    Wydaje mi się że tego tematu nie zaniedbaliśmy: 20 cm ocieplenia na ścianach, 30 na dachu, ponadstandardowe ocieplenie podłóg, okna o współczynnikach przenikania pakietów szyb =0,5 (dla całych okien średnio 0,7). Ponadto wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła. Dalsze docieplanie wydaje mi się nieopłacalnym zwiększaniem kosztów...

    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    Nie jestem przeciwnikiem samego bufora gdyż ja obecnie też buforuje ciepło tylko że w ścianach (mam dom o bardzo dużej bezwładności) i to pozwala mi ogrzewać go 6-7 godzin dziennie przy obecnych temperaturach.
    Bufor jest ekonomicznie uzasadniony ale :
    1) Trzeba mieć świadomość kiedy zda egzamin i kiedy trzeba go wyłączyć (jeśli się da). Przykład .... Projektujesz instalację w domu z piecem na paliwo stałe. Piec dobierasz tak aby ogrzał swobodnie dom przy -15°C powiedzmy, że wychodzi 24 kW. Piec ma jakąś sprawność (powiedzmy 80%) ale ..... tylko przy mocy w zakresie 15-24kW. Jeśli wrzucisz mu 2 szczapki drewna to tylko spalą się szczapki i nic nie ogrzejesz. Przy takiej temperaturze jak jest teraz (około 4°C) bufor (dobrze obliczony) się przydaje gdyż pracując przy optymalnej mocy nagrzeje przez 8 godzin i dom i bufor a następnie bufor odda ciepło przez resztę doby.
    Problem w tym że to trzeba dokładnie obliczyć aby dobrze działało i uświadomić użytkownika kiedy i jak z tego korzystać. Bufor nie przyda się przy -15°C.
    Wielkie bufory stosuje się w zasadzie tylko przy piecach na np. rolowaną słomę gdzie spala się szybko dużą dawkę opału i czerpie energię długi czas. Wtedy jest sens stosować zewnętrzne bufory gdyż:
    a) energia ze słomy jest relatywnie tania i straty generowane przez bufor relatywnie mało kosztują ;
    b) nie ma możliwości w inny sposób zagospodarować w tak krótkim okresie tak ogromnej dawki energii cieplnej .
    Dziwni mnie trochę, że nie uwzględniasz możliwości utrzymania stabilnej temperatury podczas dłuższej niebytności w domu (np. wyjazd na ferie). U mnie jest piec gazowy i nie wyobrażam sobie aby zostawić dom bez ogrzewania zimą na 2 tygodnie chyba że ...... miałbym wrócić do niego dopiero pod koniec lipca.






    Właśnie w takim celu chciałbym zastosować bufor... Zdaję sobie sprawę z tego że w ciepłym domu przez większość sezonu grzewczego piec będzie pracował "na pół gwizdka", co zmniejsza jego żywotność i sprawność.

    Ponadto, chodzi mi również o wygodę - możliwość uzyskania CWU w okresach przejściowych, kiedy wprawdzie stracę część ciepła z bufora przechowując je np. przez 2 dni, ale zyskam możliwość pozyskania CWU przez dłuższy okres czasu bez potrzeby codziennego rozpalania w piecu.

    W budynku nie ma i nie będzie w ogóle gazu, więc ten system ogrzewania odpada...

    Czyli jednak bufor to jest pomysł który warto wdrożyć? Czy mogę prosić o informację co byłoby potrzebne przy takiej instalacji?

    Jeśli chodzi o ciepło wymagane przez pomieszczenia to po zsumowaniu wartości z dotychczasowego projektu instalacji wychodzi mi że ~12kW.

    Dodano po 28 [minuty]:

    berga napisał:

    ...wszystko mi się pokręciło i nie wiem czego chcę - tak by należało zakończyć.


    Wydawało mi się że dość precyzyjnie napisałem czego bym chciał... Po prostu nie mam wiedzy która pozwoliłaby ocenić czy to od fachowej strony rzeczywiście ma sens.

    berga napisał:

    Bufor -10 tys., kominek -10 tys., solary-20 tys., po co chcesz wywalić tyle kasy. Aby był "nastrój"?


    Bufor - dla wygody (stąd pytanie czy to rzeczywiście ma on sens)
    Kominek - nastrój + odrobina wygody w sezonie przejściowym
    Solary - wygodna, niedroga cwu poza sezonem grzewczym

    Co do kosztów to z posta na post one rosną :)
    Koszt kompletnej instalacji solarnej w naszym rejonie to ok 12 tys. pln, z tego 2,5 tys jest dofinansowywane z gminy. Na forum (również w tym wątku), jest też sporo sugestii zbudowania domowymi siłami instalacji solarnej.

    Kominek tak czy siak będzie, koszt dodatkowy to (tak myślę) ok 4 tys. (2,5 tys zespół wodny +1,5 tys instalacja doprowadzenia tej wody do bufora).

    Bufor sam w sobie chyba też nie jest aż taki drogi (ciekawe modele widywałem w okolicach 3,5 pln). Wiem że do tego jeszcze dochodzi sterowanie, ale czy wyjdzie ono aż tak dużo więcej jak w przypadku zwykłej instalacji?

    berga napisał:

    Zdecyduj się i wybierz jedną instalację, która w miarę tanio ogrzeje twój dom i nie będzie uciążliwa w eksploatacji; nie mieszaj niepotrzebnie elementów z innych instalacji.


    Kocioł na paliwo stałe wydaje mi się właśnie instalacją która w miarę tanio ogrzeje mój dom - chciałbym jeszcze zmniejszyć jego uciążliwość, stąd moje pytanie czy takie kombinacje mają sens.

    W tej chwili tak naprawdę wiem mniej niż zadając pytanie :)
    Na początku i solary i bufor były zupełnie bez sensu, teraz okazuje się że są fajne, tylko dobrze je tanio zrobić żeby się opłacało... :(

    berga napisał:

    Po co ci kominek z płaszczem, czyli drugie palenisko w domu? Zacytuję tu naszego moderatora, kol. mirrzo na tym forum już w 2008 roku napisał:
    Cytat:
    kominek zostaw troszkę z boku, chyba, że chcesz mieć kotłownię w salonie, wraz z "luksusem" magazynu na drewno
    Ponieważ osobiście prawie codziennie w kominku rozpalam, więc swoje zdanie na ten temat również mam.


    Po co kominek napisałem w pierwszym pytaniu, powtórzyłem się z tym jeszcze powyżej.
    Co do samego płaszcza (bądź zespołu wodnego), to właśnie zastanawiam się czy ma on sens.

    berga napisał:

    Bufor - zdaje egzamin tam, gdzie trzeba zmagazynować darmowe ( np. z kolektorów słonecznych) lub tanie ciepło (np. z pompy ciepła w nocnej taryfie) . W twoim przypadku, jak już wcześniej napisano, będzie tylko źródłem dodatkowych strat.


    To cenna i wydaje się słuszna informacja, dziękuję.

    berga napisał:

    Jeśli zdecydowałeś się na kocioł węglowy, to i tak masz problem: jak go połączyć z podłogówką. Wiedz, że podłogówka wcale nie jest za zdrowa, ale pasuje do źródeł niskotemperaturowych ( kotły kondensacyjne, pompy ciepła). A kocioł węglowy jest wysokotemperaturowy i na powrocie wymaga co najmniej 50°C. I tu trzeba trochę kasy wyłożyć w dobre sterowanie i w dobrego fachowca, bo inaczej będziesz stale stał przy piecu i kręcił zaworami, albo będzie cię parzyć w pięty, bądź też kocioł po 6 latach szlak trafi.


    Hm... z tego co mi wiadomo ogrzewanie podłogowe jako tako jest znacznie zdrowsze niż konwekcyjne. Co do sterowania nim, to chyba już pieśnią przeszłości jest puszczanie bezpośrednio powrotu ciepłej wody na podłogówkę.

    Sytuacji w której instalacja jest spaprana chcę za wszelką cenę osiągnąć - dlatego właśnie pytam fachowców.

    berga napisał:

    Z instalacją solarną poczekaj na dofinansowanie z gminy. Chyba, że faktycznie planujesz na dachu co najmniej 15m² solarów, to wówczas ten twój bufor może mieć i sens.


    Sama taka powierzchnia nie jest wykluczona, ale niestety nie na dachu, ze względu na jego poprzeczne ustawienie do drogi słońca - 2-4 panele zmieściłyby się na zadaszeniu nad tarasem. Większa ilość musiałaby być gdzieś indziej rozlokowana (miejsca jest mnóstwo i dobrze nasłonecznionego - na południowym, lekkim stoku).

    0
  • #9 02 Sty 2012 16:28
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    Może inaczej , opiszę moją wizję i mój tok rozumowania.
    Większość sezonu grzewczego ma mnie nie interesować w ogóle ogrzewanie (sprawiać jak najmniej kłopotu i dość mało kosztować) ..... dlatego wybrałem piec kondensacyjny (ma 24 kW i miał mi to zapewnić). Mogę zostawić i dom i kobiety w nim i nie będą umorusane.
    Drugim źródłem jest piec na paliwo stałe 5kW. Miał mi zapewnić w razie awarii podstawowego źródła przetrwanie do naprawy lub wymiany oraz zaoszczędzenie na gazie gdy jestem w domu i nie ma zbyt niskich temperatur (opalam wyłącznie drewnem gdyż nie chcę aby część domu i ja była prawie stale brudna w węglu). Drewno, co pewnie potwierdzą inni oprócz składowania jest dużo mniej upierdliwe i ekonomiczne.
    Pominąć należy fakt że akurat ten sezon wygląda tak , że po modernizacjach domu paląc samym drewnem bez problemu utrzymuje ciepło w domu gdyż robię to z przyczyn ekonomicznych (drewno te co mam kosztowało mnie 0 zł a gazu jeszcze nikt nie daje mi za darmo).
    Jeśli byłbym na Twoim miejscu jako podstawowe zamontował bym pompę ciepła + bufor i druga taryfa a jako wspomagający piec na paliwo stałe. Przecież nie po to ładujesz duże pieniądze aby chodzić czarny jak kominiarz.
    Co do kolektorów to policz ....
    15.000 zł wkładasz na jakąś lokatę ile daje Ci zysku rocznie a ile kosztuje Ciebie CWU ? Odpowiedź jest chyba jedna (u mnie było) i drugie co mnie wkurza ... część energii pozyskanej latem i tak będziesz musiał "utylizować" aby nie uszkodzić układu.
    Obecnie jeszcze większość czerpania energii ekologicznej jest jak z samochodem hybrydowym. Pali mało, jest ekonomiczny ale bardzo dużo kosztuje, drogi serwis i duża utrata wartości powodują że jest nieopłacalny.

    0
  • #10 02 Sty 2012 17:06
    R2rek
    Poziom 2  

    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    Może inaczej , opiszę moją wizję i mój tok rozumowania.
    Większość sezonu grzewczego ma mnie nie interesować w ogóle ogrzewanie (sprawiać jak najmniej kłopotu i dość mało kosztować) ..... dlatego wybrałem piec kondensacyjny (ma 24 kW i miał mi to zapewnić). Mogę zostawić i dom i kobiety w nim i nie będą umorusane.
    Drugim źródłem jest piec na paliwo stałe 5kW. Miał mi zapewnić w razie awarii podstawowego źródła przetrwanie do naprawy lub wymiany oraz zaoszczędzenie na gazie gdy jestem w domu i nie ma zbyt niskich temperatur (opalam wyłącznie drewnem gdyż nie chcę aby część domu i ja była prawie stale brudna w węglu). Drewno, co pewnie potwierdzą inni oprócz składowania jest dużo mniej upierdliwe i ekonomiczne.


    Również się z tym zgadzam, stąd właśnie piec miałby być opalany głównie drewnem, ze względu także na to że mamy dwa niewielkie lasy które trochę opału dostarczają. Oczywiście nie ma go wystarczająco na regularne opalanie, dlatego resztę będziemy dokupować (w naszym rejonie wychodzi to cenowo prawie identycznie jak węgiel).

    Mały zapasik węgla pewnie też byśmy mieli, na zimniejsze okresy, aby nie biegać wciąż przykładać do pieca.

    Grzegorz Siemienowicz napisał:

    Jeśli byłbym na Twoim miejscu jako podstawowe zamontował bym pompę ciepła + bufor i druga taryfa a jako wspomagający piec na paliwo stałe. Przecież nie po to ładujesz duże pieniądze aby chodzić czarny jak kominiarz.


    Pompa ciepła była na początku tym co planowaliśmy zastosować w naszym domu - niestety po kalkulacjach wyszło nam że zwracałaby się bardzo długo, niewiele krócej niż wynosi średni okres żywotności takiej pompy :(

    Grzegorz Siemienowicz napisał:

    Co do kolektorów to policz ....
    15.000 zł wkładasz na jakąś lokatę ile daje Ci zysku rocznie a ile kosztuje Ciebie CWU ? Odpowiedź jest chyba jedna (u mnie było) i drugie co mnie wkurza ... część energii pozyskanej latem i tak będziesz musiał "utylizować" aby nie uszkodzić układu.


    Z pewnością jest w tym dużo racji, jednak mocno przemawia do mnie taka wspomniana tutaj instalacja "domowej roboty", nawet jeśli mniej sprawna (może być po prostu większa, a temat ciepłej wody poza sezonem grzewczym byłby rozwiązany).

    Dodano po 19 [minuty]:

    Na podstawie otrzymanych informacji i wskazówek doszedłem do wniosków następujących:

    - Chciałbym odpuścić bufor (niestety)
    - Profesjonalną instalację solarną zamienić na taką domowej roboty
    - Instalacja solarna w sezonie grzewczym byłaby dogrzewana przez piec

    Zastanawiam się tylko nad jednym. Płaszcz wodny w kominku trochę mi się wybił już z głowy, ale nie mogę przestać myśleć o tym zespole wodnym Jotul.

    Ten zespół byłby podłączony do zbiornika cwu, na właśnie te okresy kiedy same solary już nie wystarczają, a rozpalać w piecu jeszcze się nie chce/nie ma sensu.

    Co o tym myślicie?

    0
  • #11 02 Sty 2012 17:16
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    Nie piszę, że to koniecznie ma być pompa ciepła ale ....
    Radzę na dom patrzeć z innej perspektywy nie tylko "ze swojej pozycji".
    Jest to tak mniej więcej jak z kupnem samochodu.
    Jeśli liczyła by się wyłącznie ekonomia sprzedawały by się dla rodzin 3-4 osobowych wyłącznie Pandy lub Matiz-y w wersjach podstawowych a tak nie jest.
    Jeśli ekonomia to ..... swego czasu mieszkałem w M5 (mieszkanie dla 5 osób o metrażu 64 mkw). Czyli takiej powierzchni teoretycznie powinien być dom dla pięcioosobowej rodziny. Pewnie nie budujesz większego z racji 2 razy większej rodziny tylko aby mieć większy komfort.
    Ogrzewanie to także część komfortu ........ po co komu pałac jeśli będzie część czasu siedział w małej kotłowni ?
    Nauczyło mnie tego postrzeganie z punktu widzenia innych. Byłem kiedyś z synem na mazurach (był mały). Rąbanie drewna i palenie w piecu na krótką metę było dla niego frajdą ale ....... w domu jako obowiązek jest udręką a jakbym miał napomknąć mojej lubej o paleniu, rąbaniu, dokładaniu do pieca to ..... mogło by się za którymś razem zakończyć spaniem (moim) przed bramą na walizkach :D .
    Wychodź z założenia : Dom ma być przede wszystkim komfortowy a przy tym ekonomiczny a nie ekonomiczny a przy tym w miarę komfortowy.

    0
  • Pomocny post
    #12 02 Sty 2012 18:48
    deg
    Poziom 15  

    R2rek - mam nieco podobną instalację do Twoich planów. Zamiast kotła na paliwo stałe mam kocioł gazowy, pozostałe elementy - praktycznie identyczne.

    Wykorzystanie solarów do CO jest moim zdaniem nieporozumieniem. Do CWU sprawdza się dobrze. Pomimo, że mam przewymiarowane solary + 300 l zasobnik (na 3 mieszkańców), ciepła w okresie przejściowym jest zdecydowanie za mało do ogrzania domu. Miałem kiedyś pomysł ogrzewania domu ciepłem z solarów, ale widzę, że to nie ma sensu.

    Po drugie - nie przesadź z objętością zasobnika. Musi być dobrze dobrany do potrzeb. Jeśli będzie zbyt mały - zabraknie Ci CWU nawet latem podczas 2-3 pochmurnych dni. Jeśli będzie za duży, woda "poza sezonem" będzie nagrzewała się do zbyt niskich temperatur. Dla przykładu - dzisiaj był pierwszy od dawna słoneczny dzień i temperatura w zasobniku wzrosła z 12 do 18 stopni. To jednak za mało, aby bezpośrednio to ciepło spożytkować. U mnie ta wstępnie podgrzana woda jest podłączona pod zasilanie kotła gazowego, który dogrzewa ją do 40 stopni, więc ja wykorzystuję energię solarną przez cały rok (mam heatpipy).

    Moim zdaniem lepiej zrobisz, jeśli zamiast "samoróbek" kupisz sobie sensowne kolektory słoneczne (osobiście zadowolony jestem z heatpipe'ów; są niewiele droższe, a nawet w styczniu wykorzystuję ciepło ze słońca). Jeśli chcesz zaoszczędzić, to montaż możesz wykonać samodzielnie. U mnie solary montowała "profesjonalna ekipa" i po 2 dniach szlag instalację trafił. Po "poprawkach" solary nie przepracowały 1 dnia i znów wszystko zdechło. Rozmontowałem całą instalację, zmieniłem kilka elementów, zdecydowanie zwiększyłem bezpieczeństwo (zawory bezpieczeństwa, większe naczynie wzbiorcze, termostatyczny zawór mieszający na wyjściu CWU itp) i od wielu miesięcy solar działa poprawnie. Montaż wymaga staranności ale jest do zrobienia.

    Mam kominek bez płaszcza wodnego, do którego dorobiłem system dystrybucji gorącego powietrza. Łatwo to zamontować (szczególnie na etapie (roz)budowy) i efektywnie ogrzewa mi ok 120 m2. Palę w nim praktycznie codziennie - mam dostęp do taniego drewna, a gaz tani już dawno przestał być. Wadą tego rozwiązania jest to, że brudzi się sufit wokół anemostatów. Kominek mam poza salonem, więc cały brud związany z czyszczeniem kominka i dokładaniem drewna mam w pomieszczeniu mało używanym. Nie wyobrażam sobie stałego palenia w kominku, który jest w salonie - pomyśl o tym.

    W tym roku zamierzam dodać do kominka wymiennik wodny, który ma odzyskiwać ciepło ze spalin i dogrzewać tym zasobnik CWU. Prawdopodobnie zastosuję Termodym firmy kratki.pl, ale jeszcze ostatecznie nie wybrałem.

    Dlaczego o tym piszę?
    Zastanów się, czy taki układ nie byłby dobry i dla Ciebie. Solary do CWU, kominek powietrznie dogrzewający pomieszczenia i dodatkowo dzięki nakładce wodnej dogrzewający CWU + dodatkowe źródło ciepła - w Twoim wypadku kocioł na paliwo stałe.
    Tym bardziej, że jest to układ, który można budować po kolei - dokładając kolejne elementy.

    0
  • #13 04 Sty 2012 21:06
    berga
    Poziom 18  

    deg napisał:
    mam nieco podobną instalację do Twoich planów. Zamiast kotła na paliwo stałe mam kocioł gazowy, pozostałe elementy - praktycznie identyczne.

    Niestety, wniosek jest nieprawdziwy, instalacje są diametralnie różne. Kocioł gazowy praktycznie nie wymaga obsługi, natomiast kocioł węglowy absorbuje codziennie dużo czasu i wysiłku, a kominek również. Aby właściwie spalić drewno w kominku, z deklarowaną przez producenta sprawnością, to praktycznie trzeba przy nim stać i na bieżąco regulować dopływ powietrza. W przeciwnym razie albo się kopci i dymi, albo ciepło niepotrzebnie ucieka do komina.
    A teraz najważniejsze: u ciebie palenie w kominku ma ekonomiczny sens, gdyż każdy spalony klocek powoduje spore oszczędności gazu. Natomiast jaka jest różnica gdy spalę klocek w piecu w kotłowni, czy też w salonie? Wg mnie oprócz kurzu i pająków w salonie - żadna.
    I tu żeby była jasność- ja znam zalety kominka i też jestem jego zwolennikiem, ale tam gdzie są spełnione techniczne wymaganie i jest ekonomiczny sens. Uważam, że jedno palenisko stałopalne na osobę to aż nadto. No chyba, że kocioł węglowy jest w pełni zautomatyzowany ( z automatyką czyszczenia również, bo takowe też są za odpowiednią dopłatą) i wymaga jedynie obsługi raz na 2-3 dni. Wtedy jest czas i sens na kominek.

    0
  • #14 07 Sty 2012 21:28
    piot3r
    Poziom 9  

    R2rek napisał:

    Na podstawie otrzymanych informacji i wskazówek doszedłem do wniosków następujących:

    - Chciałbym odpuścić bufor (niestety)
    - Profesjonalną instalację solarną zamienić na taką domowej roboty
    - Instalacja solarna w sezonie grzewczym byłaby dogrzewana przez piec

    A zaglądałeś może na forum muratora?
    Tam masz solidny wątek na temat.

    0