Rocznik 98 Benzyna 1.4
Problem pojawił się nagle i skończył się holowaniem. Po zatankowaniu na stacji benzynowej wyjechałem i nagle przygasły mi światła na momencik, ujechałem jeszcze kawałek zgasło wszystko nawet awaryjne nie zadziałały. Po chwili silnik zgasł, kontrolki od oleju, silnika, ładowania działają ale wszystko pozostałe zgasło. Po szybkim przeglądnięciu kabli na akumulatorze i wszystkich bezpieczników, odpaliłem samochód i ruszyłem dalej... Niestety wszystko zaczęło spowrotem przygasać w trakcie pracy silnika, co powodowało też po chwili że silnik zaczął przygasać... prawdopodobnie komputer sie przycinał i przestało podawać paliwo czy coś w tym stylu...
Podczas holowania miałem zapalony silnik i tak samo wszystko przygasało ale gdy stał w miejscu z zapalonym silnikiem to ok. Przegazowanie tez powodowało przygasanie lub całkowite zgaśniecie.
Udało mi się go później odpalić jeszcze ale tylko póki był ciepły i póki nie próbowałem ruszyć.
Teraz wogóle nie odpala.
Sprawdziłem ten wyłącznik zderzeniowy jest ok.
Po przekręceniu kluczyka na zapłon rozrusznik "ciągnie" ale nie zapala. Włączenie świateł powoduje jakieś dziwne zawieszanie się wskaźników na desce... spryskiwacze klakson wycieraczki i pompka paliwa delikatnie tylko brzęczą jeśli próbuje je włączyć. Awaryjne załączają przekaźnik ale zaczyna bardzo szybko klikać wręcz "brzęczy"... Wygląda mi to na jakieś konkretne zwarcie, albo coś przestało łączyć (masę za tylnymi fotelami sprawdzałem)... Nie wiem gdzie szukać przyczyny...
Problem pojawił się nagle i skończył się holowaniem. Po zatankowaniu na stacji benzynowej wyjechałem i nagle przygasły mi światła na momencik, ujechałem jeszcze kawałek zgasło wszystko nawet awaryjne nie zadziałały. Po chwili silnik zgasł, kontrolki od oleju, silnika, ładowania działają ale wszystko pozostałe zgasło. Po szybkim przeglądnięciu kabli na akumulatorze i wszystkich bezpieczników, odpaliłem samochód i ruszyłem dalej... Niestety wszystko zaczęło spowrotem przygasać w trakcie pracy silnika, co powodowało też po chwili że silnik zaczął przygasać... prawdopodobnie komputer sie przycinał i przestało podawać paliwo czy coś w tym stylu...
Podczas holowania miałem zapalony silnik i tak samo wszystko przygasało ale gdy stał w miejscu z zapalonym silnikiem to ok. Przegazowanie tez powodowało przygasanie lub całkowite zgaśniecie.
Udało mi się go później odpalić jeszcze ale tylko póki był ciepły i póki nie próbowałem ruszyć.
Teraz wogóle nie odpala.
Sprawdziłem ten wyłącznik zderzeniowy jest ok.
Po przekręceniu kluczyka na zapłon rozrusznik "ciągnie" ale nie zapala. Włączenie świateł powoduje jakieś dziwne zawieszanie się wskaźników na desce... spryskiwacze klakson wycieraczki i pompka paliwa delikatnie tylko brzęczą jeśli próbuje je włączyć. Awaryjne załączają przekaźnik ale zaczyna bardzo szybko klikać wręcz "brzęczy"... Wygląda mi to na jakieś konkretne zwarcie, albo coś przestało łączyć (masę za tylnymi fotelami sprawdzałem)... Nie wiem gdzie szukać przyczyny...