Witam, nie wiedziałem jak nazwać temat.
Honda Prelude IIgen.
Mam problem z wycieraczkami.
Mianowicie, na wszystkich biegach chodzą super.
Weźmie się na off, i czasami tylko bzyczy silniczek, albo dalej chodzą, w tym że do połowy szyby dojdą powoli, silniczek wtedy bzyczy (tak jakbyśmy złapali ręką wycieraczkę czy jakikolwiek sprzęt elektryczny i zatrzymali, taki jakby opór musiał pokonać). Na podniesionych jest to samo, w tym że na tym OFF dochodzą do połowy szybciej(te bzyczenie cały czas jest) i do końca i z powrotem ok.
Myślę, że jasne. Generalnie chodzi o to że jak je wyłączę non stop bzyczą i działają. W deszczu ok, ale jak nie pada to wiadomo.
Wyciągnąłem, poczyściłem powietrzem, ale w sumie czysto tam w środku było, zero wilgoci. Powiedzcie czy jest jakiś przekaźnik czasowy od tego? Może dźwignia? Ale ruszałem w stu kierunkach i dalej to samo.
Sorry za ten wywód, ale muszę czymś jeździć, a części mało i bez sensu wymieniać. Może ktoś ma schemat?
Z GÓRY DZIĘKI!!!
Honda Prelude IIgen.
Mam problem z wycieraczkami.
Mianowicie, na wszystkich biegach chodzą super.
Weźmie się na off, i czasami tylko bzyczy silniczek, albo dalej chodzą, w tym że do połowy szyby dojdą powoli, silniczek wtedy bzyczy (tak jakbyśmy złapali ręką wycieraczkę czy jakikolwiek sprzęt elektryczny i zatrzymali, taki jakby opór musiał pokonać). Na podniesionych jest to samo, w tym że na tym OFF dochodzą do połowy szybciej(te bzyczenie cały czas jest) i do końca i z powrotem ok.
Myślę, że jasne. Generalnie chodzi o to że jak je wyłączę non stop bzyczą i działają. W deszczu ok, ale jak nie pada to wiadomo.
Wyciągnąłem, poczyściłem powietrzem, ale w sumie czysto tam w środku było, zero wilgoci. Powiedzcie czy jest jakiś przekaźnik czasowy od tego? Może dźwignia? Ale ruszałem w stu kierunkach i dalej to samo.
Sorry za ten wywód, ale muszę czymś jeździć, a części mało i bez sensu wymieniać. Może ktoś ma schemat?
Z GÓRY DZIĘKI!!!