Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat Seicento (900) pali bezpieczniki prostownika

didus141 02 Sty 2012 20:53 2664 8
  • #1 02 Sty 2012 20:53
    didus141
    Poziom 15  

    Witam! Od jakiegoś czasu muszę podładowywać akumulator w Fiacie Seicento (900) i wszystko ładnie pracowało. Dziś chciałem podłączyć prostownik do akumulatora ale gdy klemami dotknąłem bieguny + i - zaiskrzyło się i bezpiecznik (7.5) w prostowniku do wymiany. Włożyłem nowy bezpiecznik do prostownika tylko już 15A bo nie miałem mniejszych i znów gdy dotknąłem bieguny zaiskrzyło się i bezpiecznik spaliło... Znalazłem jeszcze gdzieś nowy bezpiecznik 7.5A, włożyłem do prostownika i podłączyłem prostownik do akumulatora z skuterka (tak na próbę) i nic się nie stało. Ładnie pracował. Odłączyłem go z akumulatora z skuterka i podłączyłem do akumulatora z samochodu i działa, nic nie iskrzy, ładnie ładuje. Co może być powodem palenia tych bezpieczników ? Dodam że akumulator ma około 4 lata.

    Jeśli zły dział, proszę o przeniesienie i przepraszam jeśli czegoś nie dopisałem :)

    Pozdrawiam i Życzę Wszystkim Forumowiczom Szczęśliwego Nowego Roku :D

    0 8
  • Pomocny post
    #2 02 Sty 2012 20:55
    Zico63
    Poziom 37  

    Czyżby całkowicie wyładowany akumulator? Ale i tak dobry prostownik nie poda 15A, chyba że marketowy, bez układów regulacji.
    A tak w ogóle, samochód działa?

    0
  • #3 02 Sty 2012 21:00
    didus141
    Poziom 15  

    Tak, naładował się i tata pojechał do pracy :) Całkowicie to raczej nie bo po 3-4 dniach od ładowania trochę ciężej pali a tata woli trochę podładować by później wrócić do domu.

    0
  • Pomocny post
    #4 02 Sty 2012 21:04
    Zico63
    Poziom 37  

    No nie chcę pisać, że może Kolega wówczas mylił bieguny? Ale skoro iskrzylo, spaliło bezpieczniki, potem na skuterkowym już było dobrze, a na samochodowym po próbie ze skuterkowym też (znów) jest dobrze - to chyba jedyne wytłumaczenie. Napisałem ponownie cały ciąg zdarzeń by się przekonać czy dobrze zrozumiałem. Tak?

    0
  • #5 02 Sty 2012 21:17
    didus141
    Poziom 15  

    Tak to było. Bieguny podłączyłem prawidłowo i jestem tego w 100% pewny. Poruszałem tymi przewodami z samochodu podłączyłem prostownik i zadziałał.

    Ja nawet do prądu nie podłączałem prostownika, tylko klemy założyłem na akumulator i bezpiecznik padł.

    0
  • Pomocny post
    #6 02 Sty 2012 21:22
    Zico63
    Poziom 37  

    didus141 napisał:
    Ja nawet do prądu nie podłączałem prostownika, tylko klemy założyłem na akumulator i bezpiecznik padł.
    I to jest "dowód koronny" zamiany biegunów, niestety.
    Wówczas prąd akumulatora płynie bez przeszkód poprzez prostownik, jego diody dokładnie rzecz biorąc.
    Chyba że jeszcze coś: którymś krokodylkiem prostownikowym zrobił Kolega zwarcie. Bo samochód nie był "odpięty"?

    0
  • #7 02 Sty 2012 21:31
    didus141
    Poziom 15  

    Akumulator był cały czas podpięty do samochodu. Tata nigdy nie odłączał go i ładował a dziś takie coś właśnie.

    Dodano po 5 [minuty]:

    To przez to ?

    0
  • Pomocny post
    #8 02 Sty 2012 21:39
    Zico63
    Poziom 37  

    Być może. Jeśli akumulator był podpięty...
    Ogólnie, to tylko z największą ostrożnością i w wyjątkowych wypadkach podpina się krokodylki na włączonym w auto akumulatorze! Krokodylki muszą mieć izolacyjne osłonki na części innej niż dotykająca klem a przewody prostownika w idealnym stani. A i tak z akumulatorem trzeba zawsze "z głową".

    0
  • #9 02 Sty 2012 21:52
    didus141
    Poziom 15  

    Prostownik jest nowy ma parę tygodni. Krokodylki są izolowane a przewody w stanie perfekcyjnym.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Dobra, temat zapytam a Tobie dziękuje za pomoc ;) Jeśli znów się to powtórzy to napisze :)


    Pozdrawiam!

    0