Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wymiana oleju szkodliwa dla silnika?

gacopiesz 03 Sty 2012 18:58 5944 23
  • #1 03 Sty 2012 18:58
    gacopiesz
    Poziom 18  

    Zaznaczam że chce wiedzieć jak jest naprawdę z tym olejem

    po przeczytaniu owego artykułu
    http://autofoto.pl/blogs/prezes/archive/2008/06/26/castrol.aspx

    mam mętlik w głowie bo co innego sądzi na ten temat ŚWIAT a co innego
    osoby które sądzą, że wymiana oleju jest zbyteczna

    0 23
  • #2 03 Sty 2012 19:17
    wytrych121
    Poziom 21  

    Takich pierdoł to się można na necie dużo naczytać. Nie wiem po co tu wlazłeś skoro nie interesują cię czyjeś opinie, ale skoro pytasz to Ci odpowiem, że wymieniać. Równie dobrze porównując ten artykuł można by sobie jakiegoś cermizera nalać 30ml. i nic poza tym i na tym jeździć, kupa śmiechu.

    0
  • #3 03 Sty 2012 19:18
    milejow
    Poziom 42  

    Naprawdę jest tak ,jak twierdzi większość, jeżeli myślisz inaczej to już twój problem. Ktoś kto twierdzi, że wymiana oliwy w silniku jest szkodliwa musi być niespełna rozumu. Poza tym strona z linku otwiera się chyba z pół dnia, lepiej już było zrobić zrzut tych bredni zamiast linkować :D

    0
  • #4 03 Sty 2012 19:20
    pawel-jwe
    Poziom 30  

    gacopiesz napisał:
    nie interesują mnie czyjeś opinie

    To po co tworzysz temat.
    A osobiście uważam, że lepiej wydać 100zł-200zł na wymianę oleju (i ewentualnie filtra) niż ryzykować wydanie kilku tysięcy na remont silnika.

    0
  • #5 03 Sty 2012 19:23
    wytrych121
    Poziom 21  

    milejow napisał:
    Naprawdę jest tak ,jak twierdzi większość, jeżeli myślisz inaczej to już twój problem. Ktoś kto twierdzi, że wymiana oliwy w silniku jest szkodliwa musi być niespełna rozumu. Poza tym strona z linku otwiera się chyba z pół dnia, lepiej już było zrobić zrzut tych bredni zamiast linkować :D
    Bo kolega otworzył temat, że wszyscy którzy siedzą na elektrodzie obciążają serwer strony. :D

    0
  • #6 03 Sty 2012 19:31
    ajpier
    Poziom 37  

    Generalnie jak chcesz jeździć na jednym oleju to jeździj. Nie ma takiego przymusu. Sam kiedyś miałem seicento do którego przez 5 lat {jakieś 100.000} nie wlałem nowego oleju {tylko dolewka}. Kulałem się nim do roboty i co roku obiecywałem sobie że je sprzedam i olewałem filtry i olej bo po prostu mi na tym aucie nie zależało. Wyszedłem z założenia że "Nie każde złamanie przepisów drogowych musi powodować wypadek". Obecnie w Passacie przez myśl by mi nie przeszło żeby oleju nie wymienić.

    0
  • #7 03 Sty 2012 19:43
    marcpol
    Poziom 20  

    Bardzo łatwo można zdementować informacje podane w tym artykule. Wystarczy porównać olej po określonym przebiegu z olejem nowym i sprawdzić ich podstawowe parametry np. w aparacie czterokołowym.

    0
  • #9 03 Sty 2012 21:00
    lukasz506
    Poziom 19  

    gacopiesz napisał:
    Zaznaczam że chce wiedzieć jak jest naprawdę z tym olejem

    po przeczytaniu owego artykułu
    http://autofoto.pl/blogs/prezes/archive/2008/06/26/castrol.aspx

    mam mętlik w głowie bo co innego sądzi na ten temat ŚWIAT a co innego
    osoby które sądzą, że wymiana oleju jest zbyteczna


    he to może zaraz napiszesz że i filtrów nie będziesz wymienial. Zgadzam się z kolegą ociz bo sam kiedyś widzialem w benzyniaku jak gościu jeździl z 50kkm bez wymiany oleju i mu panewke przytarło to trzeba było skrobaka żeby ten nagar z miski usunąć, he a przecież w dieslach wymiany oleju są częstsze, dziwie się moderatorom że nie przeniosą tego tematu w inny dzial tylko tu ten wątek gości, w starym żęchu to może byś i nie wymienial oleju aleciekaw jestem jak byś miał jakiegoś mietka czy volkswagena z np 2005 r to byś się zawsze zastanawial czy nic sie nie stani nim dojedziesz do punktu B
    brednie i glupoty

    Dodano po 4 [minuty]:

    a kiedyś na studiach inżynierskich robiliśmy doświadczenia na aparacie amslera gdzie badany jest tzw film olejowy i kiedy zostaje przerwany i wiem jak to wygląda, albo na aparacie czterokulowym jak poddawaliśmy testom rózne marki olejów i po różnych przebiegach to czasami aż na skutek tarcia się te kulki tak zgrzały że się zespawały na skutek wysokiej temp.

    Dodano po 1 [minuty]:

    ciekaw jestem czym kolego jeździsz i jak często wymieniasz olej, być może nie wiesz nawet gdzie jest korek spustowy, bez urazy oczywiście
    pozdrawiam

    0
  • #10 03 Sty 2012 21:01
    colin555
    Poziom 27  

    lukasz506 napisał:



    ciekaw jestem czym kolego jeździsz i jak często wymieniasz olej, być może nie wiesz nawet gdzie jest korek spustowy, bez urazy oczywiście
    pozdrawiam


    wydaje mi sie ze gosc tylko zapytał, byc moze sam nie ma auta
    gdyby mial to raczej tego watku by tu nie bylo

    0
  • #11 03 Sty 2012 21:49
    wopor
    Poziom 32  

    Koledzy ,ja zrozumiałem to tak że kolega pyta kto ma racje czy ten emeryt dyrektor czy wymieniacze oleju? bo skoro "guru" pisze że nie trzeba bo węgiel itd...? ale nikt nie zwrócił uwagi że po pierwsze filtr który po pewnym czasie zapcha sie produktami przemiany silnika :D spowoduje zatarcie silnika bo ograniczy lub zablokuje przepływ oleju jeżeli to filtr pełnego przepływu, przy bocznikowym bedzie jedynie sobie wisiał na bloku, po drugie w paliwie jest niestety siarka w oleju również choć o kilka poziomów mniej( zalęży skąd ta ropa do rafinacji jest) i w wyniku spalania powstaje kwaśny odczyn który sprzyja korozji elementów silnika, zachodzą procesy starzenia co powoduje utratę lepkości , itd . To pytanie jest z gatunku tych "co lepiej stracić nogę czy rękę".

    0
  • #12 04 Sty 2012 07:35
    jonas
    Poziom 19  

    Dyrektorzy, prezesi i inni tego typu mają to do siebie, że rzadko kiedy są kompetentni. Od kompetencji mają ludzi - wice, zastępców, asystentów, podwładnych, to oni muszą wiedzieć, co się dzieje i o co chodzi. Poznałem już tylu dyrektorów, że wydaje się to być pewnikiem na pograniczu powszechnego zjawiska przyrodniczego.

    Zatem być może ten dyrektor nie wymieniał oleju, bo robił to jakiś oddelegowany "specjalista", a dyrektor nawet o tym nie wiedział. Nie dziwota tedy, że teraz głosi brak potrzeby dokonywania takich wymian.

    Ja staram się wymieniać olej i filtry (oleju i powietrza) co roku, bo nie jeżdżę dużo i wypada to częściej niż zalecane 10-15k km. Zapisuję sobie na wkładzie datę, w ten sposób łatwiej dopilnować terminu.

    0
  • #13 04 Sty 2012 08:03
    mattm
    Poziom 19  

    Powiem Wam Panowie, że w tym jest sens. Jeździłem Fordem Sierrą z silnikiem 2.0 8V potem Polonezem 1.6, potem Roverem 820 z silnikiem 2.0 16V, obecnie mam fiata Bravę z silnikiem 1.2 16V. W żadnym z tych aut nie przykładałem wagi do wymiany oleju. Każdym przejechałem ponad 100.000 km. Z silnikiem nie było nic robione. W polonezie nie pamiętam bym wymieniał olej. W roverze w życiu nie wymieniałem, jednak pilnowałem stanu. Najlepszy przypadek mam z Bravą. Jak go dostałem miał przejechane 121000km. Obecnie jest 298000 na liczniku. Olej wymieniany tylko raz!!! Jedynie co wymieniłem mu, to filtr oleju 2 razy. Dolewam do niego po 0,5 l ale tak na prawdę nie wiem na ile kilometrów (bardzo rzadko) tyle by utrzymać stan pomiędzy min a max na bagnecie. Silniki we wszystkich autach jakie miałem chodziły jak zegarki. Brava jeszcze od nowosci nie miała odkręcanej głowicy.

    PS

    Dziwiłem się, że mam szczęscie do aut (raczej silników). Aż treść tego artykułu uświadomiła mi, że to niema nic wspólnego ze szczęsciem.

    A tak poważnie. Nie wiem co sądzić o tym co napisane w artykule, ja jednak tak zdecydowanie bym tego nie negował.

    Pozdrawiam wszystkich posiadaczy aut.

    0
  • #14 04 Sty 2012 08:39
    mczapski
    Poziom 38  

    Zagadnienie nie jest bez sensu chociaż podejrzewam, że artykuł amatorski. Istota polega na utrzymaniu właściwości oleju oraz ich dostosowania do warunków, czyli silnika. O tym w zasadzie przemilczano. I nie wiadomo, czy tak podawało źródło, czy celowe działanie autora tekstu. Cisza o filtrze itp. Jeśli ktoś posiada warunki do sprawdzenie własności a następnie posiada możliwość modyfikowania (dodatki) to zupełnie swobodnie może uprawiać taki rytuał. Przecież baza dla olejów jest ta sama a własności uzyskuje sie stosowaniem dodatków (vide całkiem profesjonalny odzysk olejów). Nie wiemy też w jakich silnikach odbywa się eksperyment. Ale niestety we współczesnych wysilonych silnikach zmiana własności oleju (niekontrolowana) może być szkodliwa. Pisanie o smole w silniku to też spore nieporozumienie, czyli chyba jednak brak wiedzy lub nadmierna wyobraźnia. Krótko mówiąc artykuł nie może być traktowany jako reguła ale wydarzenia całkiem prawdopodobne.

    0
  • #15 04 Sty 2012 10:30
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #16 04 Sty 2012 11:22
    Tommy82
    Poziom 39  

    No ja nie był bym taki pewny.
    Z jednej strony jak brat kiedyś znalazł jakiś stary olej w piwnicy "w zółtej butelce" może i 20 letni to po zalaniu go do maluszka zatarł silnik na kilku kilometrach bo się olej zmienił w coś asfalto-podobnego pierwszy raz w życiu takie coś widziałem, jak plastelina którą potem szprychą z kanałów wydrapywał.
    Ale z drugiej strony
    - Znajomy dziś mgr inż transportu jako ciekawostkę przyniósł kiedyś z politechniki gdzie studiował info z jakiegoś wykładu ze dzisiejsze oleje są w stanie wytrzymać 80 kkm nie tracąc znacząco parametrów i profesor wygłaszający tą tezę ostro jej bronił mając przeciw sobie cała aule. No ale tu tez pozostaje kwestia czasowej degradacji oleju nie zależnej od przebiegu.
    - ciężarówki robią 40-60 tyś na oleju i wszystko gra. No ale wiadomo czasowo olej w silniku krócej siedzi i ma bardziej stabilne warunki pracy no ale dostaje w trąbę non stop.
    - Nie wymiana oleju z nie wymianą filtra to bzdura nie ma co do tego wątpliwości. Ale przy dobrym oleju wymianie filtra i dolewkach kto wie może się da i bo na logikę ten syf się w silniku kumuluje jak jest nie wymienienia filtra.
    -Zużyty olej jest skupowany, rafineria Jedlicze ma nawet jakąś tam instalacje do jego przetwarzania na co? Nie wiem Opcje są dwie recycling i przetwarzanie na coś innego czy tylko regeneracja i robią z przepracowanego "nowy" olej. W takim wypadku może to pewna forma dojenia a stary nie jest aż tak bee. Bo można by dostać swój stary olej w nowej butelce ;).
    - Przyszło mi do głowy jeszcze takie coś ze jeśli uwzględnimy ilość olej u silniku ciężarówki no powiedzmy z 30 litrów (bez wchodzenia w szczegóły). Weźmiemy przebieg na poziomie 60 tyś. No to mamy 4 razy taki przebieg (w porównaniu do wymiany co 15kkm w osobówce) i 12 razy tyle oleju co w osobówce (jak przyjmiemy 2,5 litra w osobówce) a wkład filtra niewiele większy.

    No to w kazdym razie takie moje luźne dywagacje i sprawdzać empirycznie to raczej z mojej strony niechętnie ;)

    1
  • #17 04 Sty 2012 13:52
    jonas
    Poziom 19  

    Oczywiście nie mam możliwości ani wiedzy, by w garażu przeprowadzić analizę fizykochemiczną starego i nowego oleju, ale jakoś nie mogę się przekonać, że ta czarna gęsta ciecz, która po 15k km z pewnym trudem wylewa się przez korek spustowy, ma takie same własności, jak żółta i przejrzysta z nowej butelki. Być może ma, ale eksperymentować na "żywym organizmie" nie zamierzam. Moje Seicento pokonało przez pięć lat ponad 50k km z olejem i filtrem wymienianym na czas i mam nadzieję, że pokona jeszcze trochę. Żeby to jeszcze był jakiś makabryczny koszt liczony w tysiącach, ale niecałe 200 zł (olej + filtr) raz na rok to nie majątek. Zresztą czy ktoś obiecywał, że utrzymanie dowolnego samochodu nic nie kosztuje?

    0
  • #18 04 Sty 2012 14:56
    mczapski
    Poziom 38  

    Być może kolega jonas myli się. Taka hipoteza. Skoro powoli przyzwyczajamy się do jednorazowych sprzętów domowego użytku to niby dlaczego nie przyjąć tej zasady dla samochodów? Pokutuje wśród nas pogląd z ubiegłego wieku, że samochód ma służyć kilkadziesiąt lat i być naprawiany w nieskończoność. Powoli widać, że widzimy coś innego. Olej w agregacie sprężarkowym pracuje sobie czasem dziesiątki lat. więc może by tak w tą stronę?Już widzę minę mechaników, których byt od tego zależy. Ale tutaj znów warto zauważyć, że oferujący usługi na dobrym poziomie z zakresu napraw RTV radzą sobie. Poza tym akum,ulatory już dają początek.

    Panowie macie rację na dzisiaj i z waszego puntu widzenia. Nie bez powodu nawiązałem do sprzęty RTV i AGD, gdzie coraz częściej godzimy się na jednorazówki. Może tylko z braku wyboru. Oczywiście analogia pracy oleju w sprężarce i silniku naciągnięta. Ale spójrzmy na przywołany akumulator oraz filr DPF (czy jakkolwiek sie nazywa). Jeszcze trochę pomyślą i podobnie jak DPF będzie się regenerował olej (idea). Weźcie pod uwagę przyszłych uzytkowników samochodu osobowego. Już teraz wielu z nich czyta tylko wytwyczne instrukcji i komunikaty lokalnego komputera. Można by powiedzieć, ze nie wiedzą jak otworzyć pokrywę silnika. I atkim marzy się jednorazówka, która bez specjalnych działań przejedzie 100 tys km. I tak po dwóch latach zechcą mieć nowy model. Wiem, że przesadzam na dziś

    0
  • #19 04 Sty 2012 14:57
    lukasz506
    Poziom 19  

    Tommy82 napisał:

    - Przyszło mi do głowy jeszcze takie coś ze jeśli uwzględnimy ilość olej u silniku ciężarówki no powiedzmy z 30 litrów (bez wchodzenia w szczegóły). Weźmiemy przebieg na poziomie 60 tyś. No to mamy 4 razy taki przebieg (w porównaniu do wymiany co 15kkm w osobówce) i 12 razy tyle oleju co w osobówce (jak przyjmiemy 2,5 litra w osobówce) a wkład filtra niewiele większy.


    chłopie przyrównujesz przebieg ciężarowki do osobowego, czy ciezarówke kręcisz na takie obroty jak np 1.8 16V jakiś silnik weź sobie starego passata 1.9 D ile km taki silnik wytrzymał to byly praktycznie niezniszczalne auta jeśli przeglądy byly wykonywane na czas

    0
  • #20 04 Sty 2012 16:15
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 04 Sty 2012 16:23
    ociz
    Moderator Samochody

    mczapski napisał:
    Już widzę minę mechaników, których byt od tego zależy.

    Od czego? Wymiany oleju za którą się bierze po 20-30zł?
    Czy może ciągłego czyszczenia i naprawiania silników w których olej wymieniany nie był?
    Ciężarówek to nie ma co porównywać z osobówkami. Tam konstrukcja silników to całkiem inna bajka. Robione tak żeby wytrzymywały po 2kk a nie 200k km.

    0
  • #22 04 Sty 2012 18:09
    jonas
    Poziom 19  

    mczapski napisał:
    Być może kolega jonas myli się. Taka hipoteza. Skoro powoli przyzwyczajamy się do jednorazowych sprzętów domowego użytku to niby dlaczego nie przyjąć tej zasady dla samochodów? Pokutuje wśród nas pogląd z ubiegłego wieku, że samochód ma służyć kilkadziesiąt lat i być naprawiany w nieskończoność. Powoli widać, że widzimy coś innego. Olej w agregacie sprężarkowym pracuje sobie czasem dziesiątki lat. więc może by tak w tą stronę?Już widzę minę mechaników, których byt od tego zależy. Ale tutaj znów warto zauważyć, że oferujący usługi na dobrym poziomie z zakresu napraw RTV radzą sobie. Poza tym akum,ulatory już dają początek.

    Być może się mylę, jak mówiłem - nie mam jak udowodnić, że zużyty olej nie spełnia swoich funkcji.
    Ale wolę się mylić dalej i jeździć swoim trzynastoletnim już Seicento z wymienianym olejem, niż co pięć lat kupować kolejne "jednorazowe" wozidełko z papieru, z potrójnie doładowanym mikrosilniczkiem 100 ccm o mocy 120 KM. W drugim samochodzie też nie oszczędzam na wymianie oleju, mimo że dużo nie jeżdżę żadnym z nich.

    Olej w agregacie sprężarkowym w lodówce nigdzie nie jeździ, nie jest poddawany szybkim i częstym zmianom temperatur i ciśnienia. W sprężarkach przemysłowych i generalnie w przemyśle olej się wymienia tak często, jak zaleca producent danej maszyny i raczej nikt dla rozrywki tego nie robi, zwłaszcza że wchodzi tam zazwyczaj znacznie więcej niż poczciwa "piątka" Castrola z Tesco.

    Byt mechaników zależy właśnie od jednorazówek na kołach, w typie modnych ostatnio turbomegahiperdiesli z filtrami DPF, czujnikami dziwnych rzeczy w dziwnych miejscach, problematycznym osprzętem i czułymi na kiepskie paliwo systemami zasilania. Niejeden zaradny wybudował sobie już fajną chałupę dzięki "niezawodnym" TDI, HDi, JTD, TDCi i tak dalej. Kolej na dodawanie tych zbędnych dziwactw do silników benzynowych, służących jak w dieslach do dojenia kasy pod płaszczykiem ekologii, norm Euro i ochrony środowiska. Ochrona środowiska w samochodzie hybrydowym, z kilkusetkilogramowymi akumulatorami, które gdzieś trzeba potem zutylizować, dobre sobie.

    1
  • #23 04 Sty 2012 20:01
    lukasz506
    Poziom 19  

    jonas napisał:

    Byt mechaników zależy właśnie od jednorazówek na kołach, w typie modnych ostatnio turbomegahiperdiesli z filtrami DPF, czujnikami dziwnych rzeczy w dziwnych miejscach, problematycznym osprzętem i czułymi na kiepskie paliwo systemami zasilania. Niejeden zaradny wybudował sobie już fajną chałupę dzięki "niezawodnym" TDI, HDi, JTD, TDCi i tak dalej. Kolej na dodawanie tych zbędnych dziwactw do silników benzynowych, służących jak w dieslach do dojenia kasy pod płaszczykiem ekologii, norm Euro i ochrony środowiska. Ochrona środowiska w samochodzie hybrydowym, z kilkusetkilogramowymi akumulatorami, które gdzieś trzeba potem zutylizować, dobre sobie.


    i z tą opinią całkowicie się zgadzam,już nie jeden spec się podparł na tych super niezawodnych silnikach

    0
  • #24 05 Sty 2012 14:02
    PCcepuk
    Poziom 19  

    olej bez wzglednie nalezy wymieniac......
    spotkałem modeli ktorzy przyjezdzajac -sugerowali "przepłukanie" filtra oleju nafta !!!! zeby zaoszczedzic na filtrze :))

    a co do psucia sie nowoczesnych silników....tdi, hdi, itp...
    usterkowosc ich jest procetowo mniejsza niz silnikow starego typu, a przebiegi calosciowe wieksze,
    z tym ze dawniej do naprawy silnika wystarczyl kowal ze srubokretem i mlotkiem a teraz juz niestety nie :(

    0