Mam takie pytanie, co może być przyczyną tego, że prawe lusterko tak jakby grzeje, ale nie jest to przy dotknięciu tak odczuwalne jak lewe. Lewe jest bardzo ciepłe, a prawe robi się delikatnie ciepłe.
Sprawdziłem napięcie jakie dochodzi do kostki aż do lusterka i na odpalonym aucie (tylko wtedy mogę załączyć podgrzewanie tylnej szyby i lusterek) jest to 13,80V, czyli wygląda na to, że prąd jest ok.
Zrobiłem miernikiem test (podłączyłem przewody miernika do lusterka, w miejsce, gdzie są normalnie podłączone kable, przez które płynie prąd) na ciągłość i pokazuje 050
Rezystancja wynosi 54,7Ω
Co może być przyczyną takiego grzania lusterka? Gdyby ta mata grzewcza była jakaś spalona, to wydaje mi się, że w teście na ciągłość pokazywana byłaby 1, czyli obwód przerwany, a skoro wygląda na to, że prąd przepływa, a ten który dochodzi do szkła ma prawidłową wartość, to co z tym jest?
Sprawdziłem napięcie jakie dochodzi do kostki aż do lusterka i na odpalonym aucie (tylko wtedy mogę załączyć podgrzewanie tylnej szyby i lusterek) jest to 13,80V, czyli wygląda na to, że prąd jest ok.
Zrobiłem miernikiem test (podłączyłem przewody miernika do lusterka, w miejsce, gdzie są normalnie podłączone kable, przez które płynie prąd) na ciągłość i pokazuje 050
Rezystancja wynosi 54,7Ω
Co może być przyczyną takiego grzania lusterka? Gdyby ta mata grzewcza była jakaś spalona, to wydaje mi się, że w teście na ciągłość pokazywana byłaby 1, czyli obwód przerwany, a skoro wygląda na to, że prąd przepływa, a ten który dochodzi do szkła ma prawidłową wartość, to co z tym jest?