Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa pojazdu z silnikiem kosy spalinowej - komplikacje z dobraniem przełożeń

05 Sty 2012 09:48 10684 13
  • Poziom 14  
    Witam,
    wpadł mi do głowy kolejny "genialny" pomysł.Dysponuję silnikiem od kosy spalinowej Homelite, ramą od ogara 200 i elementami skrzyni tej motorynki. Chcę zdudować z tego trójkołowca (ale 2 koła z przodu a jedno napędowe z tyłu). Pojazd ma służyć hmmm.........zabijaniu czasu w trakcie jego konstruowania, nie będzie jeździł po lesie ani bagnach :D Prędkość jaką chcę uzyskać to około 30 km/h. I teraz mam problem jak dobrać przełożenie. Silnik kosy ma około 11000 obr/min, koło ogara ma obw. 1,5 metra o ile dobrze pamiętam. Przy przełożeniach jakie do tej pory wymyśliłem wypada 11 lub 18 obr. silnika na 1 obr. koła tylnego. To moim zdaniem zbyt wiele, bo prędkość wychodzi mi wtedy ponad 90 km/h a ten silnik nie ma szans tego uciągnąć. Więc ile mniej więcej powinno wypadać obr. tego silniczka na 1 obr. koła tylnego? I czy dobrze się zabieram za dobieranie przełożeń? Bo obawiam się żę albo zbuduję coś, co nie będzie mogło ruszyć z miejsca, albo spalę sprzęgło tego silniczka, a nie chcę brać spawarki w dłoń, dopóki nie będzie nadziei że powstanie coś sensownego. Silniczek ma około 1,5 KM.

    Dodano po 1 [minuty]:

    I jeszcze co myślicie o dorobieniu do tego silniczka "sportowego" tłumika, żeby poprawić rezonans? Czy może to faktycznie poprawić osiągi, czy będzie to "sztuka dla sztuki"?
  • Poziom 39  
    11000 obr/min = 11000*60=660000 obr/h
    30km/h = 30000 m/h
    obw. = 1.5 m
    30000m/h /1.5m = 20000 obr
    660000/20000=33

    Przełożenie wynosi 33. Może być dwustopniowe np. 11*3. 3 na przekładni łańcuchowej a 11 na jakiejś małej przekładni zębatej, najlepiej zamknętej może od starej szlifierki kątowej dobierzesz podobne.
  • Moderator Samochody
    Z piły spalinowej "Drużba" to już widziałem - ale silnik z niej jest mocny i dobrze wykonany mechanicznie. Z kosy ma mały moment obrotowy - nawet jeśli udało by się dobrać sensowne przełożenie to będzie problem z jazdą tym wynalazkiem. Osiągi zresztą widać w oryginalnym układzie kosy - nieco trawy nawiniętej na głowicy tnącej dusi silnik.
  • Poziom 26  
    Podejrzewam że przekładnia od szlifierki może nie przenieść takich obciążeń, pomyślałbym raczej o dwustopniowej przekładni łańcuchowej. Pierwszy stopień od strony silnika wystarczy delikatniejszy łańcuch, nawet rowerowy, natomiast drugi stopień już solidniejszy.
    Co do tłumika, to dla silników dwusuwowych, wartość tłumienia wydechu jest dobierana dla konkretnego silnika i wszelkie zmiany powodują nieprawidłowe napełnianie komory spalania.
  • Poziom 14  
    Hmmmm.....też myślałem o przekładni łańcuchowej, bo jeżeli zastosuje koła zębate to musiałyby chodzić w oleju, bo to przecież prawie jak skrzynka biegów, boje się że bez oleju się zatrą, chociaż w szlifierkach przekładnia jest praktycznie na sucho. Elementy rowerowe mam pod dostatkiem, ale odrzuciłem je. Myślę, że są za słabe, ale jak mówicie, że mogą być to rozważę ich zastosowanie jeszcze raz. Ja myślałem o przekładni trzystopniowej, bo na dwustopniową mam nieodpowiednie zębatki. Pierwasze przełożenie pomiędzy silnikiem a "skrynią", drugie w "skrzyni" a trzecie pomiędzy zębatką napędową a zędatką koła tylnego. Napęd przekazywany ma być poprzez to odśrodkowe sprzęgło kosiarki i tu się zastanawiam, czy to sprzęgło da radę i czy nie spali się po 5 minutach.

    Co do tłumika to wiem, że "powinny" być projektowane pod dany cylinder, ale z doświadczenia wiem, że nie zawsze są. Tłumiki ogarów i czeskich jawek (ogólnie do silników typu 223, polski Dezamet o ile dobrze pamiętam) były nie do końca dobre i wiem, że użytkownicy tych pojazdów często wyspawują sobie tłumiki z dyfuzorem i to poprawia osiągi, stąd moje pytanie o sens dorabiania tłumika.

    A że ten silniczek jest słabiutki to wiem i myślę że nawet jeżeli zduduję to o czym mowa to jednostka napędowa nie wytrzyma dłużej niż tydzień, ale jeżeli spodoba mi się ta zabawa i uda mi się zrobić odpowiednie zawieszenie przednie to pomyślę o innym silniku.

    Dodano po 8 [minuty]:

    I co myślicie o tym przełożeniu 33? Chodzi mi o to, że pojazd nie musi być szybki, nawet nie powinien,a żeby ruszał z miejsca w sensowny sposób, powiedzmy jak rowerzysta. Żeby praca silnika nie polegała na buczeniu, przynajhmniej nie przez cały czas. Znajomy zrobił ciągniczek z silnikiem od zdaje się poloneza i dorabiał do tego skrzynie i źle dobrał przełożenie i teraz może się nim ścigać, ale malutkiej przyczepy z narzędziami nie uciągnie :| Nie chcę pójść w jego ślady :D
  • Poziom 26  
    kolega Kindlar obliczył przełożenie dla podanych przez Ciebie parametrów. Jeżeli są one ścisłe, to jeżeli tylko wystarczy mocy, twój wehikuł przy maksymalnych obrotach silnika rozpędzi się do 30km/h.
    Sprzęgło odśrodkowe przy silniku (przed przekładniami), wtedy będzie najmniej obciążone. Stosując przekładnie zwalniającą 1:33, zwiększasz jednocześnie moc w takiej samej proporcji, czyli około 36KW (49KM)
  • Poziom 14  
    Dzięki za podpowiedzi :D Weekend przed nami, więc spawarka w dłoń i zaczynam działać. Będę donosił o postępach :D
  • Poziom 22  
    Cytat:
    Stosując przekładnie zwalniającą 1:33, zwiększasz jednocześnie moc w takiej samej proporcji, czyli około 36KW (49KM)
    No zdziwiłem się.
  • Moderator Samochody
    Uzyskałeś w tym momencie kilkuset procentową nadsprawność.
    a tak poważnie - mocy nie da się zwiększyć żadną przekładnią, wszystkie wprowadzają straty -więc finalnie moc na wyjściu z przekładni jest mniejsza. Co innego moment obrotowy.
  • Poziom 39  
    Przekładnia łańcuchowa nadaje się dopiero na drugi stopień z mniejszymi obrotami. Pierwszy, powinna to być przekładnia podobna jak w szlifierce kątowej z uwagi na prędkość obrotową. Tam zazębia się jednocześnie kilka zębów bo są to zęby śrubowe, dodatkowo jest to przekładnia zamknięta. Przełożenie drugiego stopnia dobierzesz doświadczalnie regulując wielkością zębatki. Wydaje mi się że przełożenie kątówki jest około 1:6. Więc druga przekładnia może też mieć 1:6 i uzyskasz w sumie 1:36.
    Albo zastosuj przekładnię ślimakową o przełożeniu około 1:30 aa potem łańcuchową która może zmniejszać lub zwiększać obroty w zależności od potrzeb.
  • Poziom 14  
    Przekładnia łańcuchowa nadaje się dopiero na drugi stopień tak? A pamiętam, że w jawce 50 zębatka przekazująca moc z wału była połączona ze sprzęgłem poprzez łańcuszek.Ten silnik miał około 2KM i 5000 obr(mogę się mylić) i to dawało radę a to pierwszy stopień.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Przepraszam, wygląda na to że nie zrozumiałem poprzedniej wypowiedzi. Była mowa o prędkości obrotów a ja się zasugerowałem że chodziło o moc.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    No i zabrałem się do realizacji. Sprawdziłem co mam dyspozycji (jakie przekładnie, zębatki) jak musiałbym to złożyć i ile muszę w to zainwestować. Od razu mówię, że porzuciłem ten pomysł, bo musiałbym zainwestować sporo a efekt finalny mógłby rozczarować i nie być warty włożonej w to pracy. Postanowiłem zdobyć albo silnik od motocykla wsk, lub coś zbliżonego pod względem mocy, albo jak mi się uda to zdobyć malucha i na jego bazie zbudować buggy.

    Podziękowania dla wszystkich osób, którym chciało się zaangarzować w ten temat i które poświęciły czas na napisanie postu.
  • Poziom 8  
    Silnik od Kosy spalinowej do takiej konstrukcji się nie nadaje. Jest to silnik wysokoobrotowy i z wolnych obrotów nie ruszy. Jak chcesz sobie pojeździć, to wykonaj konstrukcję tego silnika z rowerem. Bezpośrednio z kosza sprzęgłowego wyprowadź wałek zdawczy na tylne bądź przednie koło. Grubość wałka zdawczego dobierz metodą prób i błędów. Sam zrobiłem taką konstrukcję i prędkość jaka uzyskałem tak aby silnik mógł wejść na wysokie obroty wynosi 40km/h.