Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dziurka w korku zbiornika płynu chłodniczego

05 Sty 2012 10:07 22423 19
  • Poziom 27  
    Kolejny raz widzę na oczy auto TDI VW w którym wiertłem 2-3mm jest zrobiona dziurka w korku zbiornika płynu chłodzącego. Klient twierdzi że to rzekomy patent na sporadyczne wywalanie płynu chłodniczego i przyrost ciśnienia w układzie.
    Czy to ma jakiś sens ?
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Absolutnie żadnego sensu to nie ma, w układzie chłodzenia (współczesnych samochodów) musi panować nadciśnienie, jest to niezbędne do prawidłowego działania, raz zwiększa się temperatura wrzenia cieczy, a dwa, węże do nagrzewnicy są bardzo często dużo wyżej niż zbiorniczek wyrównawczy
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Patent miejscowego mechanika od kosiarek ,a pozniej placz bo glowica peknieta :D
  • Poziom 27  
    ale swoją drogą vw tdi mają coś takiego że sporadycznie co 2 tygodnie co miesiąc różnie w różnych autach wywali płyn chłodniczy i trzeba dolewać, i nie zawsze jest to uszczelka pod głowicą bo innych objawów typowych brak
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Czesto tez byly objawy uszkodzonej uszczelki a wystarczylo wymienic korek zbiorniczka
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    cordoba_2004 napisał:
    Kolejny raz widzę na oczy auto TDI VW w którym wiertłem 2-3mm jest zrobiona dziurka w korku zbiornika płynu chłodzącego. Klient twierdzi że to rzekomy patent na sporadyczne wywalanie płynu chłodniczego i przyrost ciśnienia w układzie.
    Czy to ma jakiś sens ?

    Ma to czasem sens, ale gdy poprawnie pracuje termostat (temperatura jest utrzymywana na stałym poziomie, niezależnie od stania w korku i upału na zewnątrz) oraz normalna temperatura pracy silnika jest do 90*C.
    Zapobiega to wzrostowi ciśnienia w układzie wynikającego z jego niedokładnego odpowietrzenia. Niektóre układy są tak skonstruowane, ze nie da się ich skutecznie odpowietrzyć i wtedy po nagrzaniu silnika, mocno wzrasta w układzie ciśnienie. Ma to swoje konsekwencje: wszystkie połączenia muszą być mocniej skręcone, zaciśnięte, aby nie ciekły. Poprawia to również komfort pracy uszczelnienia na wałku pompy wodnej.
    Można wtedy również bez obawy odkręcać korek na gorącym silniku, bez obawy wyrzucenia płynu i poparzenia (układ jest bez ciśnienia).
    Natomiast nie zapobiegnie to utracie płynu w przypadku większego przedmuchu do układu. Płyn i tak zostanie wyrzucony z układu, albo przez zaworek ciśnieniowy, a w tym wypadku przez wywiercony otworek. Chyba, że zastosuje się dodatkowy zbiornik na wyrzucany płyn, wtedy ma się nad tym kontrolę.
    carrot napisał:
    w układzie chłodzenia (współczesnych samochodów) musi panować nadciśnienie, jest to niezbędne do prawidłowego działania, raz zwiększa się temperatura wrzenia cieczy,

    Jest to wtedy istotne, jeżeli temperatura pracy silnika nie jest utrzymywana na stałej wysokości (jeździ) oraz kiedy już producent założył ją bliską 100*C lub jeszcze wyższą.
    carrot napisał:
    a dwa, węże do nagrzewnicy są bardzo często dużo wyżej niż zbiorniczek wyrównawczy

    Może i tak jest - nie jestem mechanikiem samochodowym i nie jest to moje hobby.
    Byłem przekonany, że zbiornik wyrównawczy jest najwyższym punktem układu chłodzenia, bo w nim się uzupełnia ewentualne ubytki. Nie wyobrażam sobie tej prostej czynności (uzupełniania) gdy zbiornik wyrównawczy jest niżej (dużo), bez zastosowania odpowiedniej procedury niedopuszczającej do zapowietrzenia wyżej położonych elementów układu - chyba , że już sama budowa układu (układ przestrzenny połączeń) to zapewnia. Mogę nie mieć racji, tak jak napisałem, nie jestem mechanikiem, ani hobbystą, więc nie znam wszystkich układów jakie są stosowane.


    Moderowany przez manta:

    Nie będę się rozpisywał, a kolega zarobił 14 dni urlopu.
    Ostrzeżenie nr.5.

  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Rozszczepiając układ chłodniczy obniża się temperaturę wrzenia cieczy chłodzącej.
    Na dłuższą metę nie jest to wskazane dla całego układu.
    Rolę zaworu pełni na ogół korek w zbiorniczku wyrównawczym ....
    Jeśli w instalacji pojawia się zbyt duże ciśnienie, trzeba na pierwszy rzut sprawdzić działanie korka ( o ile posiada zaworek ), termostatu i ew. wykonać test na obecność spalin w płynie chłodzącym.


    Moderowany przez manta:

    Kolega to sobie poczyta i dopiero się udziela. Obniżyć temperaturę można przez zablokowanie termostatu w pozycji otwartej, włączenie ogrzewania wew. i włączenie wentylatora chłodnicy. Obniżając ciśnienie robocze w układzie zamkniętym dopuszczasz do tworzenia korków parowych w miejscach najbardziej obciążonych termicznie(obręb komory spalania), co z kolei prowadzi do pęknięć głowicy.

    Ostrzeżenie.

  • Poziom 27  
    ciekawa dyskusja się wywiązuje :)
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    cordoba_2004 napisał:
    ale swoją drogą vw tdi mają coś takiego że sporadycznie co 2 tygodnie co miesiąc różnie w różnych autach wywali płyn chłodniczy i trzeba dolewać, i nie zawsze jest to uszczelka pod głowicą bo innych objawów typowych brak

    Uszczelka może i nie zawsze, ale zawsze jest to nieszczelność w obrębie "czapki". A i niejednokrotnie samej uszczelki pomimo tego, że po niej tego nie widać.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Proctor napisał:
    DCR ma tu oczywistą rację. Pisze o zależnosci temperatury wrzenia cieczy chłodzącej od cisnienia w układzie.
    Oczywista oczywistość. Niesłuszne ostrzeżenie.
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Manta, dcr pisał o temperaturze wrzenia.
  • Poziom 27  
    tylko jeśli nie ma żadnych innych objawów, jeśli nie ma śladów spalin w układzie chłodzenia to ściąganie czapy jest nieuzasadnioną ekonomicznie zabawą, chociaż jak widzę wielu mechaników jak słyszy że czasem ukłąd wyrzuci płyn to bach zmieniamy usczelkę po głowicą , żeby jeszcze odbywało się to zgodnie z kanonami to ok,
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Miałem taki przypadek - płyn względnie czysty, bez bąbli a płyn nieregularnie wyrzucało. Głowica w górę - pierwszy zonk - uszczelka cała. Głowica kontrola szczelności - cała. Splanowana, założona z nową uszczelką - jeździ 2 rok w tej chwili.
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Eh. fizyka swoje a życie swoje. Jak widzimy równanie Clapeyrona nie we wszystkich przypadkach jest prawdziwe :D ( dziękuję tym, którzy bronili mojej osoby ).

    Co tyczy się wymiany uszczelki, chyba warto przeprowadzić test na obecność spalin w cieczy chłodzącej- bo jest na pewno tańszy niż wymiana uszczelki i towarzyszące jej koszty ....
  • Poziom 39  
    To co napisał DCR jest dla mnie zrozumiałe, aż za bardzo, ostrzeżenie było za treść. Dlaczego? Odpowiadam, jesteśmy na forum technicznym i porady mają być precyzyjne a nie w stylu ... Naprawiałem nowe silniki typu 1Z gdzie zostały źle przebudowane układy chłodzenia i dochodziło do obniżenia ciśnienia, lub ktoś zalał je wodą. Producent tych jednostek określa parametry dla cieczy chłodzącej na 107°C dodam że w warunkach ciśnienia atmosferycznego. Nadciśnienie w układzie chłodzenia powyżej jednego bara. Dlaczego? Przy niższym ciśnieniu i niższej temperaturze wrzenia płynu, dochodzi do tworzenia korków parowych w obrębie komór spalania, a to z kolei do uszkodzeń uszczelki i głowicy.
  • Poziom 39  
    manta napisał:
    , ostrzeżenie było za treść. Dlaczego? Odpowiadam, jesteśmy na forum technicznym i porady mają być precyzyjne a nie w stylu
    Czytałem kilka razy i naprawdę nie wiem o co ci chodzi z tą treścią. Chyba lepiej przyznać sie do popełnionego błędu i cofnąc ostrzeżenie niż brnąć dalej.
    Moderowany przez robokop:

    Pozwolę sobie wątek zamknąć, merytoryka się skończyła, a zaczynają zamieszki.