Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jakie było wyposażenie dyskotek w przeszłości

misiu125cm 05 Jan 2012 22:48 12008 34
Altium Designer Computer Controls
  • #1
    misiu125cm
    Level 12  
    Witam serdecznie!

    Chciałbym się dowiedzieć, jak kiedyś wyglądało wyposażenie dyskotek/imprez na różnego rodzaju salach szczególnie w okresie PRL. Kwestię nagłośnienia w przeszłości myślę, że można sobie odpuścić, gdyż była już poruszana na forum. Chodzi bardziej o technikę oświetleniową, tzn jakie jeszcze, oprócz popularnych kolorofonów, luxomatów stosowano urządzenia. Jestem ciekawy, czy w okresie PRL nasz rodzimy przemysł produkował takie wynalazki jak stroboskopy, reflektory, kule dyskotekowe i inne urządzenia na wyposażenie dyskotek. Mam nadzieję, że znajdą się osoby, które pamiętają jak to wyglądało i podzielą się tym na forum:-). Pozdrawiam
  • Altium Designer Computer Controls
  • #2
    maxiu170
    Level 11  
    Z opowieści mojego taty, w tamtych czasach brak kasy i kompletna prowizorka. Grało się z magnetofonów, słuchawki robiło się samemu z głośników wyciągniętych obojętnie z czego itp. Tyle wiem i tyle Tobie mogę powiedzieć :)
  • #3
    DjMapet
    Level 43  
    Kule i malowane kolorowymi farbami żarówki, były wszechobecne odkąd pamiętam, czyli od początku lat siedemdziesiątych. Gdzieś tak w połowie tej dekady, nasz elektroakustyk skonstruował nam pierwszy migający, ale niestety nie w rytm muzyki kolorofon. Pierwszy kolorofon, sterowany sygnałem pobieranym z gniazda kolumnowego wzmacniacza, dorwałem w sklepie około 1978r.

    Pozdrawiam.
  • #4
    skiba32d
    Level 9  
    Chciałbym odświeżyć temat ponieważ sam jestem ciekawy ;).
  • #5
    User removed account
    User removed account  
  • #6
    wojtas_177
    Level 22  
    Odgrzebałem taki fonobłysk w mojej byłej szkole. Niestety tylko sterownik. Z tego co mówił mi mój wychowawca (a on uczył tu prawie od początku istnienia tej szkoły, ok 50 lat) stosowali to i jeszcze pomarańczowego koguta oraz lampki choinkowe :D
  • Altium Designer Computer Controls
  • #7
    User removed account
    User removed account  
  • #8
    _eddie_
    Level 32  
    A może ktoś ma poprostu dostęp do kronik fotograficznych "tamtych" czasów?


    A jak to wyglądało początkiem lat 90tych to już sam mogę opowiedzieć - altusy w ilości kilku sztuk (nieistniejący już dziś lokal w mojej miejscowości) na dość niskim suficie i tyle. Światło było dostanie: kule (dziś: dual-fire ball) dwie sztuki, na środku sufitu lustrzana półkula podświetlana par36, kolorofony sterowane wszystkie razem, kilka projektorków promieni (dziś: moon flower) i najlepsze co mogło być: podświetlane pasy w podłodze sterowane z tego samego co kolorofony. Lokal ten nie był duży, był w piwnicach więc było nisko, ciemno i klimatycznie.
  • #9
    User removed account
    User removed account  
  • #10
    M.Jaworski
    Level 11  
    Z opowieści mojego taty wynika że grało sie dyskoteki na tym co było. Jeden miał Altusy 140 drugi Altony 110 , ładowali to pod jakąś Diorkę albo końcówkę DIY i dyskoteka grała. Pamiętam czasy jak w moim domu pozostałości po "grubych imprezach" stanowiły Altusy 110 i Altusy 140 oraz kolorofony. Chciałbym żyć w tamtych czasach.. dziś to już nie to :)
  • #11
    MARKSON43
    Level 18  
    Mój tata elektryk,(a mam 38Lat),przekazał mi taki pomysł aby wykonać kolorofon z następujących częśći(żarówka 220V i zapłonnik do świetlówek połączonych szeregowo.Ten układ naprawdę dawał jasne i przebłyskowe światło.Ale jak się skończyła muzyka to trzeba było być w pogotowiu i zasymulować jego odłączenie.Kiedyś używałem tego do migających światełek na choinkę!.LATA 80-90
  • #12
    Deron
    Level 15  
    Pamiętam jak dziś - lata 70-te. Duża sala mieszcząca ok 300 osób - czasami weszło więcej. Muza grana z płyt i magnetu. Oświetlenie, to reflektory lotniskowe z kolorowymi przesłonami obsługiwane za pomocą wyłączników /na pulpicie/ przez jednego gościa, oraz migające różnokolorowe żarówki na bazie startera od świetlówki z różnymi kondensatorami / które powodowały różne częstotliwości migotania/. Wzmacniacz lampowy i duże głośniki. Miało być głośno, kolorowo i nawet sprzedawano browary. Zaduch niesamowity, a najlepsze miejsca były zarezerwowane tylko dla długowłosych wybrańców /naprzeciw prezentera teraz DJ'a/ - zaznaczam, że należałem do tych wybrańców. Obowiązujący strój, to bardzo wytarte dżinsy i trampki, na bluzie naszywki, a na szyi obowiązkowo jakaś kieta.
    Tam właśnie poznałem moją laskę Renatkę /obecnie żona/. Piękne czasy :):):)
  • #13
    yahudeejay
    Level 1  
    SZUKAM DISCO PIONEERÓW - MAM STRONĘ NR. 1 O ŚWAITOWEJ HISTORII DYSKOTEK www.djsportal.com

    Dodano po 3 [minuty]:

    dj-MatyAS wrote:
    Tak się składa, że od roku 1978 do 1989 pracowałem w Pracowni Dyskotekowej Zakładu Ośrodków Gier i Klubów Rozrywki w Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych i mam jeszcze (jeszcze - z uwagi na zaawansowaną sklerozę ;) )jakieś wspomnienia w tej kwestii...
    Bazą do tworzenia oświetlenia były nazywane dziś Kolorofonami, sterowniki świateł LUXOMAT.
    (na marginesie po części inspiracja i natchnienie dla moich późniejszych konstrukcji)
    Sterownik ten miał dość dużo możliwości, a przede wszystkim możliwość sterowania światłami (4 kanały po 600W w każdym) zarówno z sygnału muzycznego (wejście sygnałowe DIN z konsolety), jak i z wbudowanych generatorów. Całkowicie tranzystorowo -TYRYSTOROWA konstrukcja, bez żadnych układów scalonych, czy (tym bardziej) procesorów, a mająca możliwości do dziś niekiedy niedoścignione... Trzeba było je tylko UMIEĆ wykorzystać. Stąd też we wszystkich "naszych" dyskotekach było przewidziane stanowisko elektro-akustyka-oświetleniowca, traktowanego równie poważnie jak stanowisko Prezentera (dawna nazwa DJ'a). W lokalach dyskotekowych był co najmniej jeden taki sterownik. Do tego Na-Dy - czyli rodzaj nastawni/rozdzielni z zasilaniem 3x220V~ i możliwością sterowania On/Off zasilaniem kilku (6-8) gniazd, pod które z kolei podłączane były inne źródła światła, więc tenże Akustyk-oświetleniowiec miał co robić; zwłaszcza jeśli zależało mu na "bokach" (% z dedykacji udzielanych przecz DJ'a - on doskonale wiedział bowiem, że dobrze zrobione światło jest gwarancją dobrej imprezy - ergo większej ilości dedykacji... :) )
    Ponieważ (jak już w innym temacie wspominałem) w czasach głębokiego PRL'u w kraju nie można było kupić (w takim znaczeniu tego słowa w jakim dziś występuje) czegokolwiek z dziedziny sprzętu stricte Dyskotekowego - w znacznej większości urządzenia świetlno-efektowe powstawały właśnie we wspomnianej wyżej Pracowni Dyskotekowej.
    A były to:
    Kule lustrzane, Pół kule lustrzane, Stroboskopy (nie chwaląc się mój patent), Sterowniki Węży Świetlnych, same Węże Świetlne, Bańkoloty (maszyny wytwarzające bańki mydlane w hurtowych ilościach), Ultrafiolety i wiele wiele innych; mniej lub bardziej skomplikowanych, urządzeń powstających do KONKRETNYCH dyskotek. Wśród tych urządzeń nie mogę zapomnieć o wspomnianych na początku NaDY'ach.
    Ze źródeł światła należy nadmienić, że wówczas każdy LUXOMAT wyposażony był w cztery rampy na żarówki DISCOLUX - malowane farbą odporną w znacznym stopniu na temperaturę w czterech kolorach (czerwonym, zielonym, niebieskim i żółtym) - oczywiście lustrzane (reflektorowe) o mocy 150 W każda. Już więc same te rampy dawały ogromne ilości światła - stąd też traktowane były jako "baza" do tworzenie całej instalacji oświetleniowej.
    Jako "efektowe światła" pracowały z powodzeniem rzutniki slajdów DIAPREX B11 - wraz z przystawkami typu ROTOCOLOR (ówczesna wersja GOBO) i przystawkami do automatycznej zmiany slajdów zamocowanych w tarczach po 14 sztuk w tarczy. Każda taka przystawka miała możliwość ustawienia; ROTOCOLOR prędkości kręcenia się wkładki GOBO, a zmiennik slajdów czasem wyświetlania pojedynczego obrazka. Celowo napisałem "obrazka", gdyż zamawiane były specjalnie dla naszych potrzeb slajdy z grafiką (bardziej lub mniej ciekawą) właśnie w seriach po 14 sztuk. Co do krążków GOBO - w Pracowni powstały również i nasze (moje konkretnie... ;) ) wzory o innych niż "jeden jedynie słuszny" produkowany i dostarczany wraz z przystawką ROTOCOLOR.
    Rzutniki B11 były jak na owe czasy bardzo dobrym pomysłem i rzetelnym przykładem Polskiej myśli technicznej - chłodzone turbinką wnętrze, kompaktowa obudowa, gniazdo do zasilania przystawek, same przystawki (w sumie trzy różne - prócz już wyżej wymienionych były jeszcze zmieniarki do slajdów w filmie (niepociętych) o długości odcinka do 3 metrów (około 100 slajdów), ale z racji na pewne niedogodności nie były one wykorzystywane sporadycznie), żarówka Halogenowa 24V/150W, dobra optyka wewnętrzna, możliwość wymiany obiektywu na inne - o dłuższej ogniskowej... W sumie kupa światła i to bardzo silnego w małej zwartej obudowie. B11 były tak dobre, że nasz przyjaciel zażądał zaprzestania ich produkcji argumentując to założeniami RWPG (jak ktoś zainteresowany co zacz - może sobie poszukać i poczytać...).

    Zdarzały się tez i sprzęty/urządzenia zachodnie - te były skrzętnie przydzielane do najbardziej prestiżowych lokali... Ale jednocześnie służyły jako wzór do naśladowania, czy inspiracji - do wspomnianych urządzeń produkowanych w Pracowni Dyskotekowej. Pod koniec mojej pracy w ZPR'ach o sprzęt było już trochę łatwiej (większy przydział dewiz) i wtedy zagościły w Kraju sprzęty produkowane przez "prawdziwe" firmy...

    Nie mniej jednak - w każdym wypadku - przy realizacji każdej z dyskotek sprzęt był wybierany bardzo skrupulatnie, z uwagą na jego możliwości specyficzny rodzaj lokalu, czy właśnie (najważniejsze!) całokształtu efektów jakie można było za jego pomocą stworzyć. Sam Akustyk-oświetleniowiec przejmował sprzęt i miał za zadanie (poza obsługą) o niego dbać, konserwować, a w momencie gdy nie posiadał specjalistycznych narzędzi, czy chociażby odpowiedniej wiedzy - zgłaszać uszkodzenie/usterkę do nas - Pracowni Dyskotekowej, gdzie uszkodzenia były likwidowane, a sprzęt wracał do lokalu. Oprócz sprzętu oświetleniowego mieliśmy oczywiście również i pieczę nad akustyką - Konsoletami, wzmacniaczami, czy kolumnami; który to sprzęt w znacznej większości był sprzętem "jaki był" - czyli "domowym" - ale nieco "usprawnionym" (także przez nas) do celów w jakich mu przyszło pracować.

    Może i samych możliwości czysto sprzętowych było znacznie mniej, niż obecnie (wystarczy spojrzeć w ofertę dowolnego sklepu z takowym sprzętem), ale właśnie przemyślenie każdej opcji i później - oświetleniowiec, dawały znacznie więcej i ciekawszych efektów, niż te, które widuje się dziś w większości dyskotek; gdzie sprzętu "pod korek", ale serca (akustyka-oświetleniowca z prawdziwego zdarzenia) brak...
    ...ech... - kończę bo znów mi ciśnienie skacze... ;)
    Pozdrawiam


    SZUKAM DISCO PIONEERÓW - MAM STRONĘ NR. 1 O ŚWAITOWEJ HISTORII DYSKOTEK www.djsportal.com
  • #14
    User removed account
    User removed account  
  • #15
    DjMapet
    Level 43  
    yahudeejay wrote:
    dyskoteki dla lumpów, prostytutek, pijanych cyganów i arabusów, cinkciarzy i agentów SB.

    Zgadza się, tyle że dzisiaj nie jest wcale inaczej, z tym że jednych agentów zastąpili inni agenci a cinkciarzy, zastąpili dilerzy.
    yahudeejay wrote:
    Wiem to jako deejay, który to widywał każdego niemal dnia na własne oczy

    Bez koneksji, raczej trudno było w tamtych czasach o taką posadę i nie dj-a a prezentera.

    DjMapet wrote:
    nasz elektroakustyk skonstruował nam pierwszy migający, ale niestety nie w rytm muzyki kolorofon.

    Teraz sobie przypomniałem iż miganie zapewniały startery a dokładniej pięć starterów obsługujących pięć żarówek.

    Pozdrawiam.
  • #16
    Marek Ulaszek
    Level 22  
    Witam.
    Wracając do wątku tematu pamiętam, że szczytem moich marzeń było zdobycie schematu kolorofonu z czasopisma Młody Technik, gdzie był rozrysowany schemat układu sterującego żarówkami na 220V w rytm muzyki. Pamiętam do dziś, że trzeba było zdobyć transformatory głośnikowe do odseparowania z siecią ( pasowały z radia lampowego Tatra :) ) , triaki, odpowiednie szkła kolorowe (chyba z sygnalizatorów świetlnych :), tudzież farbę żaroodporną do żarówek. Tak wykonany układ to było naprawdę coś wyjątkowego.

    W mojej miejscowości był też ktoś taki który wykonał na tamte czasy swego rodzaj matrycę z żaróweczek latarkowych. Matryca ta miała spore wymiary coś ok 1,5 m x 1,5m , cała usiana w żaróweczka jak dzisiejsze matryce diodowe! Ale najlepsze było tego sterowanie, które pozwalało na niesamowite efekty w tak różnych sekwencji: płynięcia/migania/kręcenia itp., że do dziś jest to dla mnie "mistrzostwo świata". Nigdzie czegoś takiego nie widziałem nigdzie więcej w tamtych czasach.
    Potwierdza się tu tylko zasada zdobywania i wykonywania samemu potrzebnych atrybutów do dyskoteki. Pozdrawiam.
  • #17
    User removed account
    User removed account  
  • #18
    Marek Ulaszek
    Level 22  
    Przykre, że kolega yahudeejay "zabija pogardą i nienawiścią"..
    A swoją drogą, skoro tam gdzie się udzielał, to tak się brzydził otoczeniem?
    Cytuję:
    "Znam ZPRy i te ich syf TipTop dyskoteki dla lumpów, prostytutek, pijanych cyganów i arabusów, cinkciarzy i agentów SB. To był największy syf w całej owczesnej Polsce. Szpiegowano tam wszystkich i wszystko. Wiem to jako deejay, który to widywał każdego niemal dnia na własne oczy. Rzygć mi się chce jak o tym pomyslę !! SAMO ZWYRODNIALSTWO I BAGNO NA MAXA !!!!!!!! "

    A ten Pan nieskazitelny, oddany walce z komunizmem, co tam robił, że tak zapytam, skoro swoich "odbiorców" jacy by nie byli traktował jak śmieci?!!
    Coż to za przewrotność i mniemanie o sobie, że jest się lepszym i uczciwszym...

    Przepraszam, że nie w temacie ale nie mogłem się powstrzymać...
  • #19
    User removed account
    User removed account  
  • #20
    bizon1993
    Level 15  
    Wiatm.
    Z tego co mój ojciec mi mówił to w latach około 75-85 wypożyczał swojemu znajomemu wzmacniacz około 2x160W 4R (dwa monobloki w jednej obudowie na 2n3055, jeszcze gdzieś powinien być od niego schemat, sam wzmacniacza już nie zobaczyłem ale widziałem pozostałości tj. przedwzmacniacz, końcówki w radiatorch) i 4 kolumny na 2x gds? (co do tego to nie jestem pewien), mikser Elektronika PM8, który do tej pory leży w szafie i jest sprawny, organy elektryczne własnego projektu, które także do dziś się zachowały ale czy działają to nie wiadomo, jakieś lampy z pomalowanymi żarówkami. Była jeszcze ale nie jestem pewien czy dobrze mówię "perkusja elektryczna"? samorobne urządzenie, które wytwarzało tak jakieś dźwięki podłączone do miksera (także to urządzenie leży gdzieś. No i wiadomo jakieś mikrofony a czasami nawet pojawiały się do tego gitary elektryczne. Nie pamiętam co tam mi jeszcze mówił :P Pozdrawiam
  • #21
    DjMapet
    Level 43  
    He,he, rozbawiłeś mnie, zwłaszcza tymi gitarami. Jak myślisz, na czym graliśmy w latach 70-tych? Gitary dłubaliśmy sobie z klocka lipowego? :-)
    Bez przesady. Mimo iż dostępność sprzętu nie była taka jak dzisiaj, praktycznie wszystko można było kupić, z tym że było z tym więcej zachodu. Np. gitarę Diamant wystałem w kilkudziesięcioosobowej kolejce a perkusję Ever Play, za odpowiednią "prowizję, itp., itd. Sporo sprzętu przywoziło się też z zagranicy, ew kupowało od kapel, które go stamtąd przywoziły.

    Pozdrawiam.
  • #22
    bizon1993
    Level 15  
    Akurat większość tego właśnie było robione, a nie kupione...
  • #23
    DjMapet
    Level 43  
    bizon1993 wrote:
    Akurat większość tego właśnie było robione, a nie kupione

    Bzdura. Na pewno nie większość. Oczywiście jak kogoś było na to stać , to mógł sobie pozwolić na gitarę od lutnika, czy wzmacniacz, światła,od elektronika/ elektryka, jednak tzw sprzęt hand made to był znikomy procent ogółu.
    Nie demonizujmy znowu tak bardzo "tamtych czasów", bo za parę lat podobni Tobie będą nam wmawiać iż mieszkaliśmy we własnoręcznie usypanych ziemiankach i jeździliśmy na osłach :-)

    Pozdrawiam.
  • #24
    bizon1993
    Level 15  
    A pomyślał kolega że może to było robione nie dla tego że kogoś stać lub nie stać na kupno nowego, tylko dla chęci stworzenia czegoś własnego? A jak już było i działało to tego się używało.... Przynajmniej tu tak było. Nie mówię też że sprzęt "kupiony" się nie pojawiał bo też był. To tak jak ludzie na tym forum, czemu robią projekty DIY a nie kupią czegoś nowego? Bo chcą mieć coś stworzonego przez siebie ;)
    Pozdrawiam
  • #25
    User removed account
    User removed account  
  • #26
    User removed account
    User removed account  
  • #27
    misiu125cm
    Level 12  
    Witam ponownie, upłynęło trochę czasu od założenia tematu. Ze względu, że nie chcę zakładać osobnego tematu zapytam: Jaką rolę odgrywały w estradzie odgrywały ŁZR FONICA. Pytam gdyż zauważyłem, że Fonica oprócz składania gramofonów przymierzała się trochę w wyposażenie dyskotek. Konsoleta ZM 40f Fonodysk, Luxomat SW 02, wzmacniacze Fonica ws 701, 702, 703 to dzieła Łódzkiej Fonici. Jestem ciekaw co oprócz tego produkowała Fonica i czy jest ktoś kto podzieliłby się wrażeniami odnośnie pracy na urządzeniach Fonici. Mam nadzieję, że ktoś coś doda ciekawego, bo o Fonice niewiele jest wiadomości.
  • #28
    User removed account
    User removed account  
  • #29
    qbis19
    Level 20  
    Od kiedy sięgam pamięcią ( a do 40stki już zdecydowanie bliżej niż dalej ) stała w domu ILUMINOFONIA , konstrukcji mojego ojca.
    Ojciec jako pracownik cywilny był zatrudniony w jednostce wojskowej jako elektronik.
    Do dziś pamiętam mierniki na lampach nixie kiedy czasami zabierał mnie do pracy.

    Wracając do iluminofonii , to shasis było wykonane na aluminiowej blasze wygiętej w kształt leżącego koryta. Obudowa wykonana ze sklejki ok.5mm .
    Front zrobiony z 3 warstwowego materiału ( czarny-biały-czarny ) z wygrawerowanymi napisami w taki sposób że były one białe.
    Widziałem chyba takie fronty u dj-MatyAS-a.
    Na panelu przednim Włącznik sieciowy , regulacja czułości, regulacja wzmocnienia dla 3 kanałów , 3 przełączniki pozwalające zapalić lampę(y) każdego kanału na stałe.
    W tylnej części bezpiecznik , gniazdo wejściowe sygnału , oraz 3 gniazdka sieciowe podtynkowe ;).
    W środku znajdował się transformator sieciowy oraz transformator wejściowy sygnału głośnikowego ( ale tego drugiego nie jestem pewien , moZe był tylko sieciowy ).
    Obok płytka drukowana z zielonego laminatu epoksydowego, i dalej 3 radzieckie 10 amperowe tyrystory umieszczone na 3 osobnych dużych radiatorach odizolowanych od aluminiowej obudowy przez bakielitowe podkładki.
    Przełączniki były radzieckie , potencjometry także pomijając fakt że były 1 watowe :).
    Na płytce siedziały z tego co pamiętam tylko 4 tranzystory BFxxx.
    Działało to do samego końca , kiedy to postanowiłem zmniejszyć całe urządzenie i zmodernizować , będąc już starszym. Na dzień dzisiejszy nie pamiętam jakie były dalsze jego losy.
    "Oryginalne reflektory" jakie z tym współpracowały były oczywiście na zwykłych żarówkach a jako filtry robiły szklane kolorowe szyby o grubości jakichś 3mm.
    Wszystkie elementy składowe były prawdopodobnie zapożyczone/kupione z warsztatów jednostki w której pracował ojciec a tam zaopatrzenie było zawsze a była to jednostka lotnicza. Filtry mogę tylko podejrzewać były z jakichś lamp sygnalizacyjnych.

    W późniejszych latach rynek zasypały kolorofony produkcji ZESI NOWE , w zintegrowanych skrzynkach jak i ze sterownikiem i osobnych lampach 12v 21W ( Żarówki samochodowe ) , który posiadałem na własność.
    Lampy były plastikowe z aluminiowymi lustrami oraz posiadały plastikowe kolorowe filtry.
    tych drugich posiadałem pod dostatkiem gdyż w Grudziądzu nie opodal mojego domu były one produkowane a że sąsiad tam pracował to przynosił mi sztuki nie dopuszczone do sprzedaży z różnych powodów.
    Wszystkie poginęły albo porozdawało się znajomym a dziś ...cóż ... chętnie bym je wykorzystał :).

    Opisana wcześniej iluminofonią z tego co mówił ojciec , Wykorzystywana była na kilku salach w różnych jednostkach wojskowych podczas imprez okolicznościowych i nie uległa nigdy awarii mimo iż podłączanych było tam wiele lamp .
  • #30
    User removed account
    User removed account