Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.

Marek_Ertew 06 Sty 2012 00:42 12972 16
  • Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.
    Miecz świetlny...
    ...zawsze kojarzył mi się ze świetlówką.
    Więc gdy na biurku znalazły się jednocześnie potrzebne materiały (uszkodzona oprawa oświetleniowa i przetwornica CCFL ze skanera) postanowiłem sprawdzić czy ten pomysł ma sens.

    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.
    Więc tak:

    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.
    - Uszkodzone świetlówki leżały w garażu w większej ilości i czekały aż ktoś je wyniesie do sklepu.
    Nie miałem co prawda świetlówek kolorowych (a przydała by się zielona i czerwona), ale jak zestawić razem zimną i ciepłą białą to wyglądają jak niebieskawa i czerwonawa.
    Po kilku próbach wybrałem zimną białą, gdyż ciepła biała ma zdecydowanie mniejszą sprawność (chyba jest bardziej zużyta, z resztą obie mają przepalone żarniki).

    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.
    - Rączka to część obudowy popsutej listwy oświetleniowej, przewody pochodzą z tego samego źródła.
    Rączka powinna być okrągła, ale kwadrat o boku 25mm też dobrze leży w ręce.
    Świetlówka mocowana jest w plastiku na wcisk. Przeprowadzone próby wskazują że raz wciśnięta świetlówka dobrze trzyma się w plastiku za sprawą metalu zaciśniętego na jej końcu.

    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.




    - Użyta przetwornica pochodzi z jakiegoś skanera. Jest o tyle nietypowa że zasilana z 24V a nie jak większość z 12V.
    Dołączam poglądowy schemat z czego się taka przetwornica składa, lecz myślę że lepiej użyć gotowca niż bawić się w budowanie podobnej od podstaw. Nie mam niestety zdjęcia przetwornicy, lecz każdy kto rozbierał skaner z podświetleniem CCFL na pewno w wózku znajdzie odpowiednią przetwornice.
    Niestety przetwornica za nic mieściła się do plastikowej rączki, więc trzeba było sporo skrócić płytkę i później naprawić brakujące ścieżki.

    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt. Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.
    - Po złożeniu całość prezentuje się całkiem znośnie. Z jednej strony wystają przewody +12V i masa, z drugiej strony wystaje 'zimny' (niosący mniejsze napięcie, połączony z CCLF dłuższym przewodem, idący zazwyczaj przez całą długość skanera) koniec przetwornicy, dla bezpieczeństwa połączony z masą. 'Gorący' (przenoszący wysokie napięcie względem masy układu, zazwyczaj znacząco krótszy) koniec przetwornicy umieszczony jest wewnątrz rączki tak że nie można go dotknąć bez rozbierania obudowy.
    Co prawda te kilka kV nie jest groźne dla życia, jednak wypalenie kawałka naskórka do przyjemnych nie należy.

    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.
    - Dzięki temu że jeden z przewodów oplata świetlówkę, wraz ze zwiększaniem napięcia wyjściowego widać ładne płynne zapalanie się świetlówki przez całą jej długość. Wygląda to jak wysunięcie/schowanie ostrza miecza świetlnego i
    Przy zasilaniu z 12V przetwornica pobiera 0.1A a świetlówka świeci wystarczająco by przy niej czytać.

    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt. Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.
    - Jeszcze tylko źródło MOCY, czyli pakiet niklowy w kieszeń, przewody schowane w rękawie, jeszcze tylko jakaś szybkozłączka przy nadgarstku i można iść walczy.
    Jest to akumulator ze starego laptopa Aristo, szacowana pojemność 2Ah.

    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.
    Efekt końcowy przerósł moje oczekiwania. Świetlówka co prawda nie nadaje się do walki, ale samemu, w ciemności i z dala od twardych przedmiotów, można nią całkiem fajnie wymachiwać.



    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt. Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt. Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.
    3h później:
    Znalazłem drugą przetwornicę od skanera, ta miała uszkodzone tranzystory, ale wymieniłem je na TIP125 (o dziwo pinologia ta sama, tylko elektrolit na wejściu przetwornicy trzeba było wlutować odwrotnie bo to są tranzystory PNP i napięcie zasilania przetwornicy trzeba podać odwrotnie).
    Ta przetwornica była zasilana z 12V, więc przy napięciu znamionowym pobiera 0.2A i ma większą moc wyjściową.
    Żeby było w miarę równo, dostała świetlówkę białą ciepłą o gorszej sprawności. Co prawda pobiera zauważalne więcej prądu, ale za to startuje przy niższym napięciu zasilania.



    Kilka dni później:
    Ale zaraz. Przecież przy płynnej zmianie napięcia zasilającego świetlówka tak fajnie się rozświetlała, natomiast po podłączeniu do akumulatora momentalnie świeci beż żadnych bajerów. Nie można jakoś zrobić żeby napięcie wolno rosło?
    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt. Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt. Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt. Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.
    - Owszem, można. Co prawda wypadało by użyć jakiegoś tranzystora MOSFET albo stabilizatora LDO, ale stary dobry LM317 też daje radę.
    Rezystory po 4,7kΩ, kondensator 100µF. Radiator pełni tylko funkcję mocującą całego pająka razem i jest ledwo letni po dłuższej zabawie przełącznikiem (czyli gdy na stabilizatorze występują maksymalne straty).
    1.5V straty nie powoduje zauważalnej różnicy w jasności świecenia, a osiągnięty efekt przebija inne wykonania miecza oparte na matowej rurze i źródle światła na jednym jej końcu.



    Koszt: darmo, wszystkie części pochodzą z odzysku.


    Do zrobienia:
    - Wsadzić świetlówkę i przetwornicę w przeźroczystą rurę z plexi, tak żeby można machać mieczem bez obawy o zbicie świetlówki.
    - Upchnąć do rączki LM317 z dodatkami i jakieś litowe źródło zasilania.

    Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt. Miecz świetlny ze świetlówek. Przedstawiony projekt.


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #2 06 Sty 2012 01:41
    macko.79
    Poziom 16  

    Muszę przyznać, że świetny pomysł :D
    Gdyby to jeszcze ładniej wykończyć i nie koniecznie traktować jako "miecz świetlny"
    można by coś takiego zastosować do jakiegoś efektownego oświetlenia pomieszczenia :D

  • #3 06 Sty 2012 09:36
    djnatan
    Poziom 12  

    Witam :)
    Oglądając te filmiki przyszedł mi na myśl wskaźnik wysterowania... a gdyby w jakiś sposób świetlówki takie bądź mniejsze zastosować do takiego wskaźniczka?

  • #4 06 Sty 2012 10:19
    lukas1121
    Poziom 18  

    Natan miałem podobny pomysł, gdyby przewód był bardziej dyskretny możn by tego użyć jako ozdoby np za TV, 4 takie lub więcej jakiś sterownik i mamy ciekawą świetlną ścianę:)

  • #5 06 Sty 2012 10:54
    konel83
    Poziom 15  

    Bardzo fajny efekt, spróbuj jeszcze, oprócz tego co koledzy napisali, dodać takie bzyczenie przy machaniu i takie "krzsz" jak się uderzy jednym mieczem o drugi, albo o jakiś przedmiot. Do tego wsadzić do jakiejś przezroczystej rury i można urządzać walki ;D

  • #6 06 Sty 2012 11:05
    ^Rachel
    Poziom 21  

    konel83 napisał:
    takie "krzsz" jak się uderzy jednym mieczem o drugi


    Jak się uderzy jednym o drugi to nie będzie "krzsz" tylko trach i po mieczu :)

  • #7 06 Sty 2012 11:26
    konel83
    Poziom 15  

    Nie no właśnie chodzi mi o to żeby zabezpieczyć te świetlówki tak żeby się nie stłukły nawzajem... Np do przeźroczystej rury z PCV włożyć i zalać to silikonem...

  • #8 06 Sty 2012 12:20
    Tomekddd
    Poziom 23  

    Zamiast tego grubego przewodu spróbuj po świetlówce puścić cieniutki DNE nie będzie go widać. Pomysł fajny choć można sie pokiereszować.

  • #9 06 Sty 2012 14:39
    techno-mp3
    Poziom 11  

    Dobre gdzieś na zabawę, bardzo efektowne. Tak jak napisałeś, kolorowa świetlówka mogłaby jeszcze lepiej wyglądać. Jedny minus to ryzyko zranienia stłuczonym szkłem, ale nigdy nie wiadomo, jak Cię ktoś zaczepi to dobra broń, i te pare kV też może się przydać! Oczywiście żarcik :)

  • #10 06 Sty 2012 17:32
    adam458
    Poziom 12  

    Zawsze świetlówkę można kupić te cieńsze i upchać do jakiejś plexi rury, co by było bezpieczniej ;)

  • #11 06 Sty 2012 18:49
    satanistik
    Poziom 27  

    Pokiereszować to jedno a drugie to rtęć która jest w środku. Dla dziecka taka zabawka na pewno nie przejdzie, dla siebie dał bym jeszcze rurkę z pleksi wtedy można by się pojedynkować bez obaw. Zrób filmik z walki nocnej.

  • #12 06 Sty 2012 19:27
    802952
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 06 Sty 2012 23:22
    rajek1
    Poziom 2  

    Świetny pomysł do celów akwarystycznych. Dorzucić do tego programator czasowy=symulacja
    zmierzchu i świtu. Zagorzali akwaryści borykają się z tym problemem.
    Przeciętne akwa ma około 200L pojemności, na taki litraż potrzebnych jest około 4 świetlówek (jakich to już kwestia doboru akwarysty, barwa, moc) i tu zaczyna się kombinowanie aby choć trochę zwierzątka poczuły się jak w naturalnym środowisku. Patent jaki ostatnio widziałem to pierwsza świetlówka włącza się przykładowo o godzinie 5 rano, ta jedna świeci przez godzinę a następnie dochodzi druga i tak w kółko aż zaświecą wszystkie 4, natomiast wieczorem proces odwrotny.
    Nie jestem fanem gwiezdnych wojen ale akwarystą i owszem :)

  • #14 06 Sty 2012 23:31
    Marek_Ertew
    Poziom 15  

    macko.79: jako awaryjne oświetlenie się nadaje aczkolwiek dość słabo świeci.
    Dużo lepiej sprawdza się jako oświetlenie sygnalizacyjne, tak jak pałeczki które mają policjanci do kierowania ruchem albo ci na lotnisku/lotniskowcu.

    djnatan: Tomekddd: gdybym owinął świetlówkę drutem nawojowym to przez większą pojemność drut-gaz jaśniej świeciła by przy rączce a ciemniej na końcu.
    Co do zrobienia z tego wskaźnika wysterowania, to bawiłem CCFL ze skanerów i jakoś lepiej to działa niż z świetlówką T5.

    lukas1121: przewód nie przeszkadza. Gdybym miał krótsze świetlówki to oświetlił bym tym ścianę za monitorem od kompa. Próbowałem tym oświetlać klawiaturę w nocy i jest całkiem znośnie.

    konel83: myślałem o tym, ale stwierdziłem że zabawa nie warta zachodu. Dużo fajniej jest wydawać odpowiednie dźwięki gębą ;)

    techno-mp3: te kV przyjemnie łaskoczą w palec i po chwili wypalają naskórek. Nic groźnego dla życia. Co innego zbita świetlówka, to była by dobra broń jak już ktoś mnie zmusi do zbicia jej.

    adam458: to jest typowa świetlówka T5 13W, cieńszej nie spotkałem w handlu. Może jakaś dłuższa CCFL z większego TV by się nadawała, ale odpowiednich jeszcze nie znalazłem.

    reszta: o tak, trzeba wsadzić świetlówkę w jakąś rurę ochronną, może przy okazji przejechać ją delikatnie jakąś transparentną farbą.
    Tylko trzeba znaleźć przejrzystą rurę, w miarę twardą i tanią. Z tym ostatnim najtrudniej, dlatego jeszcze nie zakupiłem odpowiedniej.
    Pojedynek nie wchodzi w grę, zabawy tylko na trzeźwo i w gronie osób dorosłych (czytaj odpowiedzialnych). Młodym nawet tego nie dawałem do ręki.

  • #15 07 Sty 2012 10:47
    paweo12
    Poziom 10  

    No, no!
    Gdy wymachujesz, to jarzeniówka też się może złamać.
    Gdy młody byłem, to znalazłem taką jarzeniówkę i rzuciłem o ścianę i wybuchła!!!

  • #16 07 Sty 2012 15:51
    ps19
    Poziom 12  

    Fajny gadżet, można dodać jeszcze jakiś odgłos (Głośnik do kieszeni, czujnik zbliżeniowy na końcu) i jak prawdziwy :)

  • #17 31 Sie 2012 23:06
    rossa
    Poziom 17  

    Myślę, że po odpowiednich modyfikacjach możnaby zrobić z tego wskaźnik wysterowania.

  Szukaj w 5mln produktów