Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Golf 3 dziwne objawy - podejrzenie uszczelki pod głowicą

06 Sty 2012 12:46 16276 28
  • Poziom 13  
    Witam Serdecznie!
    Wiem ze temat wałkowany na forum wiele razy ale żaden nie pasuje do mojego przypadku otóż auto jak w temacie golf 3 silnik 1.8 90km z lpg. Na zimnym silniku po odpaleniu temp płyny dochodzi bardzo szybko do 110 po czym otwiera się termostat.
    Następnie auto trzyma temp w granicach 90 stopni, węże od chłodnicy i nagrzewnicy równo gorące a w środku leci zimne powietrze dopiero po dodaniu obrotów zaczęło grzać w środku. Ok zacząłem od wymiany termostatu, pompę wody przy okazji zdemontowałem by zobaczyć wirnik. Wirnik ok, przepustowość nagrzewnicy ok wiec składam z powrotem a tu zonk dalej to samo. Tylko że mam taki objaw jakby układ był ciągle źle odpowietrzony albo uszkodzona uszczelka pod głowicą a mianowicie jeden wąż od nagrzewnicy wydaje się być zimniejszy, tak samo jak dolny od chłodnicy, w środku wogóle nie grzeje, cienkim wężykiem nie leci płyn do zbiorniczka, nie leci już przy plastikowym króćcu w głowicy bo tam go zdemontowałem by zobaczyć drożność jego. W zbiorniczku, ciągle bulgocze i wywala płyn. I na tym wczoraj stanąłem gdyż było bardzo późno już. Dzisiaj chce wywalić termostat całkiem na próbę, jeszcze raz spróbować układ odpowietrzyć chociaż te auta praktycznie same się odpowietrzały bez żadnych cyrków. Węże nie są twarde jak z kamienia. Z tłumików ciągle leci biały dym/para.

    Na moje zachowuje się bardzo dziwnie jak by nie miał prawidłowego obiegu wody, bądź miał uszkodzoną uszczelkę pod głowicą, lub był ciągle zapowietrzony.

    Co ciekawego jeszcze martwi mnie jeszcze podłączenie reduktora z układem wodnym tzn wąż z głowicy wychodzący który orginalnie szedł na nagrzewnicę został przecięty, puszczony na parownik a wyjście z parownika idzie na nagrzewnice spowrotem.

    Będę bardzo wdzięczny za wszelkie porady i sugestie!
  • Poziom 39  
    Nie znam się za bardzo na prawidłowości instalacji LPG, ale jeżeli gorąca woda biegnie do nagrzewnicy przez parowacz gazu, to ma prawo być chłodna- parowacz pobiera ciepło, na wyższych obrotach przepływ jest szybki, wiec parowacz nie nadąża z wychładzaniem, bo jego powierzchnia wymiany jest stosunkowo mała, poza tym ilość gazu odparowującego jest określona przez pobór.
  • Poziom 9  
    Zdemontowanie termostatu nic nieda bo silnik wcale nienabierze temp. Spróbował bym podłączyc parownik ruwnolegle do układu a nie szeregowo. Czyli w miejscu przeciecia wężą do nagrzewnicy wstawic trójnik a niepuszczeć obiegu przez parownik.
  • Poziom 31  
    Parownik powinien być podłączony równolegle z nagrzewnicą. Dokup dwa trójniki i kawałek węża. Sprawdź czystość płynu chłodniczego. Jeśli są przedmuchy to powinieneś znaleźć ślady oleju brudu itp. Płynu ci nie ubywa ? Nie rośnie nadmiernie jego objętość ? Sprawdź czystość oleju. Czy nie ma śladów płynu, czy jest klarowny, czy nie robi się z niego emulsja. Silnik pracuje równo ? Jest chłodno, więc para ze spalin szczególnie na ssaniu jest lepiej widoczna szczególnie że jesteś na nią przewrażliwiony w tym momencie.
  • Poziom 13  
    Dzisiaj nie wytrzymałem i pojechałem raz jeszcze na warsztat aby jeszcze raz wszystko posprawdzać. A więc tak parownik podłączony szeregowo - do tego wąż zasilający go w ciecz, wychodzący jest gorący a wyjście z parownika zimne do samej nagrzewnicy, drugi wąż z nagrzewnicy tzn wyjście gorący. Dolny wąż od chłodnicy nie jest tak samo gorący jak górny po otwarciu termostatu.

    Po odpaleniu termostat nie zdąży się otworzyć a już mi górą płyn wyrzuca co mnie najbardziej dziwi. W środku nie grzeje. W oleju brak oznak cieczy, nie ma mazi na bagnecie itp tak samo w cieczy chłodzącej brak oznak oleju. Auto stoi w warsztacie gdzie jest ciepło a mimo to wciąż z tyłu jest obecna para z tłumika.

    Jutro kupie trójniki i wąż i postaram się wykluczyć parownik z obiegu.

    Ktoś ma jakieś pomysły i sugestie?
  • Poziom 21  
    Bartek890130 napisał:


    Po odpaleniu termostat nie zdąży się otworzyć a już mi górą płyn wyrzuca co mnie najbardziej dziwi.

    Ktoś ma jakieś pomysły i sugestie?
    Taki jest właśnie objaw uszkodzenia uszczelki pod głowicą, kompresja "idzie" do układu chłodzenia.
  • Poziom 39  
    Tak by to wyglądało, że jednak uszczelka, czy też pęknięta głowica, czy takie same objawy są na benzynie?
  • Poziom 31  
    A jak chłodnica ? Nagrzewa się tak jak przewody ? Co znaczy ze płyn wyrzuca ? Chlapie w takt pracy silnika czy po prostu się przelewa ? Kiedy jest dużo wody w spalinach ? Na gazie czy na benzynie ? Widać ze parownik nie działa jak trzeba więc pewnie mieszanka jest zła co może być przyczyną nadmiernej ilości pary w spalinach. Sprawdzałeś poziom kompresji ?
  • Poziom 31  
    Dajcie już spokój z tym kombinowaniem i domyślaniem się. Na początek kontrola układu chłodzenia pod kątem obecności CO2.
  • Poziom 31  
    Sprawdź jeszcze parownik, czy nie ma uszkodzonej membrany. Przez nią możesz mieć wodę w spalinach no i skoki ciśnienia w układzie chłodzenia.

    toku74 napisał:
    Dajcie już spokój z tym kombinowaniem i domyślaniem się. Na początek kontrola układu chłodzenia pod kątem obecności CO2.


    Ile znasz warsztatów i gdzie które to robią ? I za ile ?
  • Moderator Samochody
    Pittt napisał:
    Sprawdź jeszcze parownik, czy nie ma uszkodzonej membrany. Przez nią możesz mieć wodę w spalinach no i skoki ciśnienia w układzie chłodzenia.

    Ubiegłeś mnie. Na rozgrzanym silniku okręcić korek i patrzeć czy bąbli nie widać. Co do uszczelki, to w benzyniakach to prawie zawsze wywala między cylindrami, w dodatku natychmiast skutecznie - co objawia się utrata sprężania. Zdarzają się właśnie uszkodzenia samych parowników - ciśnienie LPG wypiera z nich ciecz. I kolejna sprawa - najbardziej prozaiczna przyczyna, uszkodzony korek zbiorniczka wyrównawczego - dziurka w zaworku, itp. To układ ciśnieniowy i dla prawidłowej pracy musi mieć nadciśnienie. Brak tegoż, powoduje właśnie wyrzucanie płynu ze zbiorniczka.
  • Moderator Samochody
    Jeszcze jedna prozaiczna rzecz przez którą często niepotrzebnie głowicę zdejmują to wężyk między głowicą a zbiorniczkiem wyrównawczym, a dokładnie to króciec przy głowicy który ma wąskie gardło i lubi się zatkać.
  • Poziom 19  
    jannaszek napisał:
    Nie znam się za bardzo na prawidłowości instalacji LPG, ale jeżeli gorąca woda biegnie do nagrzewnicy przez parowacz gazu, to ma prawo być chłodna- parowacz pobiera ciepło, na wyższych obrotach przepływ jest szybki, wiec parowacz nie nadąża z wychładzaniem, bo jego powierzchnia wymiany jest stosunkowo mała, poza tym ilość gazu odparowującego jest określona przez pobór.
    Parownik ma zbyt małą "moc chłodniczą" aby był w stanie skutecznie wychłodzić płyn w małym obiegu na wolnych obrotach. Tu wchodzi w grę przytkanie instalacji małego obiegu, która powinna być wpięta równolegle z parownikiem (trzeba dokładnie sprawdzić obieg tych węży, bo nie wydaje mi się aby instalacja ta była wpięta szeregowo). np. załamanie węża itp, gdzie na małych obrotach pompa wody nie jest wstanie pokonać tego zatoru, natomiast płynie tylko w obwodzie parownika. Dlatego też silnik bardzo szybko osiąga wysoką temperaturę, bo mały obieg płynu chłodniczego jest niedrożny i nie wychładza płynu. Natomiast jeśli byłaby uszkodzona uszczelka pod głowicą, to w zbiorniku na płyn chłodniczym były by plamy oleju silnikowego, a spaliny miałyby białawy kolor.
  • Moderator Samochody
    ociz napisał:
    Jeszcze jedna prozaiczna rzecz przez którą często niepotrzebnie głowicę zdejmują to wężyk między głowicą a zbiorniczkiem wyrównawczym, a dokładnie to króciec przy głowicy który ma wąskie gardło i lubi się zatkać.

    Sto procent racji - szczególnie przy regeneracji oringów pod plastikowymi króćcami przy pomocy silikonu - na dobrą sprawę to przy działającej pompie nie ma możliwość żeby się tym wężykiem płyn nie przelewał - nawet przy lewych obrotach.
    rzeszutek1 napisał:
    Natomiast jeśli byłaby uszkodzona uszczelka pod głowicą, to w zbiorniku na płyn chłodniczym były by plamy oleju silnikowego, a spaliny miałyby białawy kolor.

    Przestańcie powielać bzdury - tak jak napisałem, uszczelki poddają się tam, gdzie mają najmniejszą powierzchnię, czyli pomiędzy cylindrami. Przedmuch do płaszcza wodnego to pęknięta głowica - bardzo rzadkie, tak samo jak uszczelka wypchnięta do kanału wodnego. Z tymi plamami oleju to też bym się nie rozpędzał.
  • Poziom 39  
    rzeszutek1 napisał:
    Parownik ma zbyt małą "moc chłodniczą" aby był w stanie skutecznie wychłodzić płyn w małym obiegu na wolnych obrotach.

    To było takie szybkie teoretyzowanie, nawet nie doczytałem w pierwszym poście, że wyrzuca mu płyn, obieg ustaje, bo tworzy się "bąbel" - nie wiem czy gazu, czy kompresji, czy jeszcze inna przyczyna, jak przytkanie j/w.
    Drożność wszystkiego idzie sprawdzić, spuszczając płyn i wykorzystując sprężone powietrze.
  • Poziom 14  
    robokop napisał:
    Przedmuch do płaszcza wodnego to pęknięta głowica - bardzo rzadkie, tak samo jak uszczelka wypchnięta do kanału wodnego
    Zajmujesz się zawodowo mechanika?

    Do autora: zdejmij głowicę i nie słuchaj o żadnych wężykach, skoro tak szybko gotuje ci płyn a wykluczyłeś pompe,trmostat. Jeździsz na gazie uszczelka szybciej siada.
  • Poziom 32  
    jezyk83 napisał:


    Do autora: zdejmij głowicę i nie słuchaj o żadnych wężykach, skoro tak szybko gotuje ci płyn a wykluczyłeś pompe,trmostat. Jeździsz na gazie uszczelka szybciej siada.


    Niepotrzebnie się narobi.

    Wytłumacz dlaczego uszczelka siada szybciej na gazie ?
  • Poziom 14  
    wojtekryba ty wytłumacz dlaczego się narobi? Na gaz to trochę z przyzwyczajenia zganiam :D . Pozatym autor ma chyba słabą wiedzę na temat mechaniki bo już dawno wykluczyłby parownik odpinając go a także wykluczyłby zapowietrzenie zgadza się?




    wopor tylko tyle masz do powiedzenia?
  • Poziom 21  
    jezyk83 napisał:
    . Pozatym autor ma chyba słabą wiedzę na temat mechaniki bo już dawno wykluczyłby parownik odpinając go a także wykluczyłby zapowietrzenie zgadza się?
    A po co odpinać parownik, wystarczy odłączyć przewód gazowy od niego i grzać silnik na benzynie, czyż nie tak?
  • Poziom 14  
    Nieważna forma ważny wynik badania :D
  • Poziom 15  
    Panowie, wszystko jest możliwe, ale najpierw bym dokładnie odpowietrzył układ, bo czemu ma nie grzać w środku jak łapie taką temperaturę, moim zdaniem jest poduszka powietrza i dlatego szybciej łapie temp, dlatego tez wyrzuca płyn jak sie zagrzeje, i szybciej sie grzeje. Proponuje najprostszy sposób dowiedzieć sie ile ma wejść płynu w układ i tyle zalać, dotąd odpowietrzać az wejdzie tyle co ma być.
    Ale nie wykluczam też tego co koledzy piszą, czyli problemu z głowicą.
  • Poziom 31  
    toku74 napisał:
    Dajcie już spokój z tym kombinowaniem i domyślaniem się. Na początek kontrola układu chłodzenia pod kątem obecności CO2.


    Ile znasz warsztatów i gdzie które to robią ? I za ile ?[/quote]
    A znam i to kilka, a przy wielkim mieście nie mieszkam. Cena do 50zł.
  • Poziom 13  
    A wiec tak dzisiaj w końcu dowieźli mi trójniki i po ominięciu parownika wszystko wróciło do normy o dziwo! W poniedziałek spróbuje jeszcze podpiąć parownik tylko że równolegle i zobaczę jakie będą efekty tego. Czy ktoś mi może powiedzieć, wytłumaczyć w jaki sposób tworzyło się ciśnienie w układzie przez ten parownik od lpg? Pierwszy raz spotkałem się z czymś takim
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Rozumiem że odłączyłeś węże wodne od parownika i złączyłeś je.
    Odpowiedź na twoje pytanie: bywa że parownik się rozszczelni gdzieś wewnątrz i gaz przenika do części wodnej - w niektórych konstrukcjach jest to możliwe.
    Dla eksperymentu możesz go odpalić na gazie z odłączonymi wężami wodnymi - jeśli powyższa teoria w twoim przypadku jest słuszna to z króćców wodnych będzie leciał gaz.
    Oczywiście silnik za długo nie pochodzi bo parownik zamarznie ale tym się nie przejmuj.
  • Moderator Samochody
    Niekoniecznie musi być gaz, tam z nagrzewnicy i tak ciężko wygonić powietrze a parownik jeszcze dodatkowo to utrudniał.
  • Poziom 15  
    Popieram kolegę ociz .
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Nie słuchaj żadnych postów o wywalonej uszczelce pod glowicą a na dodatek jeszcze w tym silniku jeśli to jest 1.8 90kM ABS to w tym silniku musiałbyś go chyba tak niesamowicie przegrzać by coś się stalo z tym silnikiem po prostu masz nie odpowiednio założoną instalacje gazową parownik podłączyć równolegle by nie zabieralo podgrzanie mieszanki ciepla idącego do nagrzewnicy i chyba czeka Cię wymiana membran w parowniku w sumie to tylko jedna membrana odpowiada za to ta od płaszcza wodnego.
    Kolega "ociz" i "robokop" mają rację, jeśli auto ma niewiadomą dla Ciebie przeszłość moglo coś być robione a mechanicy walą silikon do uszczelnienia, ten wężyk do zbiorniczka wyrównawczego lubi się nieraz zatkać, w korku regulującym ciśnienie w zbiorniczku wyrównawczym jest taka spręzynka lubi ona zgnić już ze starości i korek nie działa już tak jak powinien, warto też podmienić korek na próbę od kumpla.
    Pozdrawiam i napisz o wynikach pracy
    P.S. A i jeszcze jedno zbadanie czy spaliny przedostaja się do układu chlodzenia kosztuje od 35-50zł tak że więc jeśli jakimś cudem miała to by być uszczelka to warto to pierw sprawdzić dla pewności i nie pchać się być może nie potrzebne koszty, ale to uszczelka to nie w tym silniku musiał byś być prawdziwym katem na ten silnik
  • Poziom 13  
    A wiec tak problem rozwiązany! Przyczyna był źle podłączony parownik względem układu chłodzenia i wejście w krućcu plastikowym przy głowicy (chodzi tutaj o powrót do zbiorniczka) był zapchany silikonem którym ktoś kiedyś coś uszczelniał pewnie. Wężyk robił się ciepły ale nie było odpowiedniej przepustowości w krućcu. Dla pewności rozwierciłem minimalnie otwór w krućcu żeby na przyszłość nie było takich niespodzianek.

    Wszystkim uczestniczącym w dyskusji serdecznie dziękuje za pomoc!

    Pozdrawiam!