Witam, problem jest następujący..
Kolega ma vw diesla w którym mechanik zrobił mu odcięcie zasilania sterownika.
Niestety było to zrobione na wyłączniku włączone/wyłączone i chciał żeby to działało przez ukryty guzik"impuls"
Kolega z forum wysłał mi schemat jak to zrobić i wygląda on tak
Niby wszystko działa, ale samochód nie odpala
Przekaźniki są 2A i wyjście z nich podłączone jest do wyłącznika który zastosował elektryk "w razie jak by chciał oddać samochód do warsztatu"
+12 na przekaźniki podane jest po stacyjce żeby styki wracały po każdym zgaszeniu do pozycji NO
objawy następujące:
Jeśli odcinamy zasilanie wyłącznikiem elektryka nie zapala się świeca żarowa i nie włącza pompa paliwa, a wszystkie kontrolki gasną poza akumulatorem i samochód nie zapala.
Po włączeniu zasilania przez wyłącznik elektryka zapala się kontrolka od świec i wszystkie gasną poza akumulatorem i samochód zapala
Natomiast jeśli wyłączymy zasilanie przez wyłącznik elektryka, zadziałamy impulsem masy przekaźnika zapala się świeca żarowa, rusza pompa paliwa i gasną wszystkie kontrolki poza akumulatorem i ESP, a samochód nie zapala.
generalnie nie wiem dlaczego tak się dzieje, bo wszystko działa tak jak powinno, a jednak nie zapala.
(dlaczego ESP świeci po impulsie masy a jak włączymy przez wyłącznik elektryka to gaśnie)
Moim pomysłem jest to że przekrój kabli za cienki, albo przekaźnik za słaby, ale z butów mnie wyrwało i pomysłu nie mam
Nie wiem jak to napisać, bo to trochę masło maślane
Kolega ma vw diesla w którym mechanik zrobił mu odcięcie zasilania sterownika.
Niestety było to zrobione na wyłączniku włączone/wyłączone i chciał żeby to działało przez ukryty guzik"impuls"
Kolega z forum wysłał mi schemat jak to zrobić i wygląda on tak
Niby wszystko działa, ale samochód nie odpala
Przekaźniki są 2A i wyjście z nich podłączone jest do wyłącznika który zastosował elektryk "w razie jak by chciał oddać samochód do warsztatu"
+12 na przekaźniki podane jest po stacyjce żeby styki wracały po każdym zgaszeniu do pozycji NO
objawy następujące:
Jeśli odcinamy zasilanie wyłącznikiem elektryka nie zapala się świeca żarowa i nie włącza pompa paliwa, a wszystkie kontrolki gasną poza akumulatorem i samochód nie zapala.
Po włączeniu zasilania przez wyłącznik elektryka zapala się kontrolka od świec i wszystkie gasną poza akumulatorem i samochód zapala
Natomiast jeśli wyłączymy zasilanie przez wyłącznik elektryka, zadziałamy impulsem masy przekaźnika zapala się świeca żarowa, rusza pompa paliwa i gasną wszystkie kontrolki poza akumulatorem i ESP, a samochód nie zapala.
generalnie nie wiem dlaczego tak się dzieje, bo wszystko działa tak jak powinno, a jednak nie zapala.
(dlaczego ESP świeci po impulsie masy a jak włączymy przez wyłącznik elektryka to gaśnie)
Moim pomysłem jest to że przekrój kabli za cienki, albo przekaźnik za słaby, ale z butów mnie wyrwało i pomysłu nie mam
Nie wiem jak to napisać, bo to trochę masło maślane