W załączniku zamieszczam prosty schemat. Jest to podłączenie pola dotykowego do mikrokontrolera w sposób jaki to robi Atmel w swojej technologii QTouch. Trzeba porównywać czasy ładowania samego kondensatora i pojemności gałęzi ( kondensatora+ewentualnie przyłożonego palca). Jednak jak ustawię wyprowadzenia na wejście i dam stan wysoki, to kondensator naładuje się praktycznie natychmiast. Mierzę w pętli while jak długo stan na pinie jest niski i wyświetlam TCNT0. Kondensator to rysunku, czyli 22nF, ładuje w 4-5 cykli procesora 8MHz. Wydaje mi się, że ten kondensator jest strasznie duży w porównaniu do dołączonej pojemności palca która ma kilka pF i która ma znacząco zmieniać czas ładowania. Zresztą, mam wrażenie że sposób w który to mierze jest zły, bo wystawiam stan wysoki i mierzę stan na wyprowadzeniu jednocześnie. A może w ogóle działa to w inny sposób? Jakieś sugestie?