Witam.
Mam problem związany z dziwną sytuacją, ponieważ dzisiaj dokończyłem z kolegą wygłuszanie, montowanie i przeciąganie kabli w aucie (VW Polo 2000+). Po podłączeniu wszystkiego jak należy i ustawienia bo kilkunastu minutach tylny głośnik w drzwiach za kierowcą "odmówił" posłuszeństwa, tzn chodzi mi o to, że jest przykręcony do drzwi, obklejony dookoła dynamatem, tak jak powinno być, nagle podczas zwiększania głośności, membrana tak jakby "zasysała" się do środka i muzyka tak jakby się pauzowała, jedynie po ściszeniu ponownie ruszała. Kable od głośnika zaizolowaliśmy tak jak należy, w razie gdyby woda mogła kapać na łączenie, jednak po odkręceniu głośnika i wyjęciu go po za drzwi, nie było już problemu z zasysaniem membrany tak jak miało to miejsce w drzwiach, głośniki są dokręcane do drewnianych "dystansów".
Proszę o pomoc.
Liczę na szybkie odpowiedzi.
Mam problem związany z dziwną sytuacją, ponieważ dzisiaj dokończyłem z kolegą wygłuszanie, montowanie i przeciąganie kabli w aucie (VW Polo 2000+). Po podłączeniu wszystkiego jak należy i ustawienia bo kilkunastu minutach tylny głośnik w drzwiach za kierowcą "odmówił" posłuszeństwa, tzn chodzi mi o to, że jest przykręcony do drzwi, obklejony dookoła dynamatem, tak jak powinno być, nagle podczas zwiększania głośności, membrana tak jakby "zasysała" się do środka i muzyka tak jakby się pauzowała, jedynie po ściszeniu ponownie ruszała. Kable od głośnika zaizolowaliśmy tak jak należy, w razie gdyby woda mogła kapać na łączenie, jednak po odkręceniu głośnika i wyjęciu go po za drzwi, nie było już problemu z zasysaniem membrany tak jak miało to miejsce w drzwiach, głośniki są dokręcane do drewnianych "dystansów".
Proszę o pomoc.
Liczę na szybkie odpowiedzi.